nie_taka_swietna
28.11.08, 21:22
Czy to jest normalne. Facet z którym ja byłam na imprezie i który mi
powinien towarzyszyć:
a) usiadł sobie z moją przyjaciółką,
b) zaczął z nią tańczyć i tak tańczył,
c) później oprzytomniał i chciał ze mną tańczyć ale ja byłam taka
wściekła że odmówiłam choć o mojej wściekłości nie ma do tej pory
bladego pojęcia,
d) przyjaciółka ochoczo z nim tańczyła bo przecież lubi tańczyć ale
do cholery zapomniała że ona miała się bawić z moim kuzynem a nie z
moim partnerem! A jemu najwidoczniej to pasowało. Więc ja bawiłam
się z moim kuzynem ;)
Zabolała mnie ta cała sytuacja bo myślałam że po tej imprezie coś
się między nami wyklaruje no i się wyklaorowało...
A może za bardzo wzięłam to do siebie? Liczyłam na "nie wiem na co"
no i się przeliczyłam...
Co wy o tym sądzicie?