do kobiete - jaks Was ojciec traktuje?

31.10.03, 03:41
ja mam 49 lat i mieszkam z ojcem - wprowdzilam sie bo wpadlam w depresje i
stracilam prace. Ale dziele sie kosztami i staram sie jak moge.Przy tym
uwazana jestem naokolo za dobra osobe.

Ojciec ma 72 lat. Od malego barzo szybko sie denerwowal i wyzywal mnie
uzywajac jak najgorszych slow. Niestety to trwa nadal. Ostatnio znowu mnie
zwyzywal od: "bydle, gnoj, dreczysz mnie, potwor palasz do mnie nienawiscia,
jestes najgorsza z dzieci" Za to tylko, ze powiedzialam ze moja matka jest
dobra (on jej nie lubi).

Ja tylko chcialam spytac czy takie zachowanie Wam sie zdarza ze strony ojca?
Najgorsze jest to ze ja sie wlasnie tak czuje jak on mnie wyzywa ( co chyba
nie jest dziwne po takim traktowaniu od dziecinstwa). Tak zazdroszcze tym
kobietom ktore dla ojca swego byly ksiezniczka i wszystkim najlepszym,
pieknym, delikatnym.
    • Gość: Marta Re: do kobiete - jaks Was ojciec traktuje? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 31.10.03, 08:08
      nie wyobrażam sobie żeby tato mnie tak traktował. nigdy nie mnie wyzwał , nie
      uderzył. jestem pewna że problem tkwi w twoim tacie a nie w tobie, moze ma
      jakieś żale do matki a wyżywa je na tobie? z takim starszym człowiekiem nie ma
      co dyskutować chyba się nie zmieni.
    • oberver Są ojcowie i rodzice, którzy ... 31.10.03, 08:45
      nawet po śmierci dręcza swoje dzieci.
      Poczytaj sobie książkę "Toksyczni rodzice", to Ci się wiele wyjaśni.
      Ojca pewnie już nie zmienisz, ale możesz zmienić siebie i swoje zachowanie
      wobec niego.
      Na pocieszenie powiem, że miałam dokładnie to samo z moim ojcem.
      On był wychowywany przez zimną mamuskę, która tez go wyzywała i nie dała mu
      ciepełka.
      I teraz po kilku latach wszystko się zmieniło. Fakt sporo mnie to kosztowało,
      m.in. kilkumiesięczna terapia u psychologa. Ja się zmieniłam, moje zachowanie w
      stosunku do rodziców się zmieniło, i o dziwo oni tez się zmienili. Teraz juz
      złego słowa nie usłysze, wręcz przeciwnie. Jestem kochaną i sznowaną córeczką,
      na odwiedziny której czekają z niecierpliwością, i zywo interesują się mną,
      cieszą z moich sukcesów i martwią problemami. Mam teraz ich miłość i szcunek, a
      nie zawsze tak było.
      Głowa do góry i do roboty !!!
    • capa_negra Re: do kobiete - jaks Was ojciec traktuje? 31.10.03, 09:08
      Mój ojciec bywa czasami upierdliwy ale jest najlepszym ojcem na świecie.

      Natomiast ojciec mojej najbliższej kolezanki ...
      Mieszkaja w domu, który w połowie jest jej własnością.
      Męzatka, jedno dziecko - ludzie dobrze zarabiający i utrzymujący dom i ojca od
      A-Z
      Ojciec po 70 jakies 74-76 lat i według niego:
      - nic nie wiedza nic nie umieją
      - są gułpi niedobrzy
      - "w dupach im sie powywracało"
      - kontroluje smieci !!!!! opakowanie po jugurcie dziecka czy puszka z piwa to
      jawna rozpusta
      - kolezanka chodziła na areobik - toz to prawie kurewstwo
      - goście w domu to prawie "bydło" no bo co to za "goszczenie sie"
      - ostatnio gdy były obchody pontyfikatu JP II , a ziec poszedł coś zrobic na
      komputerze , wpadł do pokoju akurat gdy kol. usypiała dziecko z tekstem : idź
      mu powiedz , ze jak jest papiez w telewizji to sie oglada a nie idzie na
      komputer / klękac przed telewizorem na szczęscie im jeszcze nie kaze/
      - kupili duża działke reakraacyjno/budowlaną ( 0,5 h) w atrakcyjnym miejscu,
      pól roku to ukrywali jak sie przyznali awantura trwała tydzień - leżec im sie
      zachciało !!!
      i tak dalej długo jeszcze wymieniać...
      Oni obydwoje dobrze po 30, właściwie bliżej 40, naprawdę fajne i rozsądne
      małżeństwo - widac to za mało żeby zadowolić tatusia.
      Pobierali się ok 30 - wcześniej kolezanka wysłuchiwała indywidualnie, że to
      przez te studia nikt jej nie chce, że głupia, że brzydka i parszywa - i to
      ojciec własnemu dziecku...
    • Gość: Triss Merigold Re: do kobiete - jaks Was ojciec traktuje? IP: *.acn.waw.pl 31.10.03, 09:27
      Mojego ojca kocham i szanuję, jest ojcem "nieinwazyjnym" tj. porozmawia, pomoże
      ale nie narzuca się z dobrymi radami, nie ingeruje w moje życie osobiste,
      traktuje mnie jak partnera w dyskusji, jak osobę dorosłą. Niestety wśród ojców
      znajomych spotkałam straszne typy.
      • charade Re: do kobiete - jaks Was ojciec traktuje? 31.10.03, 10:03
        Jezu, dziewczyny, jak czytam takie historie, to włos mi się jeży na głowie !
        Nie wyobrażam sobie mieć takich koszmarnych rodziców. Jakbym takich miała, to
        uciekałabym przed nimi, gdzie pieprz rośnie, nawet do innego miasta. Naprawdę,
        jak słysze cośtakiego, to dziękuję losowi, że obdarzył mnie normalnymi
        rodzicami...

        Do założycielki wątki - uciekaj dziewczyno od tego trującego typa, swojego
        ojca. Zniszczy Ci życie.
Pełna wersja