agnida
31.10.03, 03:41
ja mam 49 lat i mieszkam z ojcem - wprowdzilam sie bo wpadlam w depresje i
stracilam prace. Ale dziele sie kosztami i staram sie jak moge.Przy tym
uwazana jestem naokolo za dobra osobe.
Ojciec ma 72 lat. Od malego barzo szybko sie denerwowal i wyzywal mnie
uzywajac jak najgorszych slow. Niestety to trwa nadal. Ostatnio znowu mnie
zwyzywal od: "bydle, gnoj, dreczysz mnie, potwor palasz do mnie nienawiscia,
jestes najgorsza z dzieci" Za to tylko, ze powiedzialam ze moja matka jest
dobra (on jej nie lubi).
Ja tylko chcialam spytac czy takie zachowanie Wam sie zdarza ze strony ojca?
Najgorsze jest to ze ja sie wlasnie tak czuje jak on mnie wyzywa ( co chyba
nie jest dziwne po takim traktowaniu od dziecinstwa). Tak zazdroszcze tym
kobietom ktore dla ojca swego byly ksiezniczka i wszystkim najlepszym,
pieknym, delikatnym.