Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonatymi,?

08.12.08, 13:25
Natomiast mężatki, czy rozwiedzione już nie mają takiego wzięcia u
mężczyzn?
Chodzi mi oczywiście o stałe związki. Z tego co widzę, to facet,
niezależnie od tego jaką ma sytuację rodzinna szybko znajduje
chętną, na pocieszenie go. Czym w takim razie kierują się kobiety?
    • oposka Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 13:26
      > Natomiast mężatki, czy rozwiedzione już nie mają takiego wzięcia u
      > mężczyzn?


      no nie wiem raczej bym nie powiedziała
    • gosiakowo Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 13:32
      mają wzięcie, mają;) a żonatego traktują zwykle jak bankomat bo wiadomo,że taki
      niewierny mąż zaszaleje a potem skruszony wróci do żony..
      • malibu1984 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 13:41
        Bo kobiety mają wrodzoną empatię i bardzo rozbudowaną do tego i
        hańbą by się okryły gdyby takiego bidulka nie wzięły pod swoje
        skrzydła...
      • oposka Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 16:07
        hehe widzę ,że chyba osobiście sprawdziłaś :D
    • brak.polskich.liter Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 14:05
      Bym polemizowala.
      Kolejnych (drugich, trzecich, etc) malzenstw i rekonstruowanych rodzin jest od
      cholery. Sporo sfrustrowanych mezatek miewa lewizny, amatorow znajduja (bo
      dlaczegozby nie?), tylko raczej trzymaja dzioby na klodke. Chec zachowania
      status quo bardzo skutecznie gasi ochote na zwierzenia.
      Zwracam uwage, ze w Polsce ponoc kilkadziesiat tysiecy panow nieswiadomie
      tatusiuje nieswojemu (biologicznie) potomstwu. Chyba nie sadzisz, ze owo
      potomstwo jest wynikiem paczkowania?

      Inna sprawa, ze dla wielu kobiet kluczowa wydaje sie kwestia posiadania meskich
      gaci w szafie - taki kod kulturowy. W kwestii jakosci owych gaci nie beda zbyt
      wybredne. Moze byc cudzy maz, nieplacacy alimenciarz, dziwkarz, zawodowy
      bezrobotny, nalogowiec, pasozyt - whatever, byle tylko byl. To sie desperacja
      nazywa.
      • mrsnice Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 15:23
        reasumując: o jednym oku, byle w tym roku!
      • rarely ale bzdety 08.12.08, 15:27
        Bym polemizowala.
        > Kolejnych (drugich, trzecich, etc) malzenstw i rekonstruowanych rodzin jest od
        > cholery. Sporo sfrustrowanych mezatek miewa lewizny, amatorow znajduja (bo
        > dlaczegozby nie?), tylko raczej trzymaja dzioby na klodke. Chec zachowania
        > status quo bardzo skutecznie gasi ochote na zwierzenia.
        > Zwracam uwage, ze w Polsce ponoc kilkadziesiat tysiecy panow nieswiadomie
        > tatusiuje nieswojemu (biologicznie) potomstwu. Chyba nie sadzisz, ze owo
        > potomstwo jest wynikiem paczkowania?
        >
        > Inna sprawa, ze dla wielu kobiet kluczowa wydaje sie kwestia posiadania meskich
        > gaci w szafie - taki kod kulturowy. W kwestii jakosci owych gaci nie beda zbyt
        > wybredne. Moze byc cudzy maz, nieplacacy alimenciarz, dziwkarz, zawodowy
        > bezrobotny, nalogowiec, pasozyt - whatever, byle tylko byl. To sie desperacja
        > nazywa.
        • facettt nie - to prawda 09.12.08, 00:16
          tak sie dzieje w kazdym niebogatym kraju.
          a dlaczego ty belkoczesz?
      • july-july Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 17:16
        > Inna sprawa, ze dla wielu kobiet kluczowa wydaje sie kwestia
        > posiadania meskich gaci w szafie - taki kod kulturowy. W kwestii
        > jakosci owych gaci nie beda zbyt wybredne.

        Czasami tak bywa, aczkolwiek jest to presja na posiadanie chłopa, w przyszłości
        męża, więc cudzych mężów to raczej wyklucza.

        Ja na miejscu autorki wątku zapytałabym dlaczego żonaci panowie tak bardzo lubią
        poznawać nowe koleżanki. No ale łatwiej zwalić winę na kochankę niż na
        niewiernego męża.
        • sadosia75 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 17:18
          Chcica na spodnie w szafie to chcica. i jesli juz taka desperatka ma ta chcice
          to bez roznicy jej czy to zonaty dzieciaty czy nie wiadomo jeszcze jaki.

          > Ja na miejscu autorki wątku zapytałabym dlaczego żonaci panowie tak bardzo lubi
          > ą
          > poznawać nowe koleżanki. No ale łatwiej zwalić winę na kochankę niż na
          > niewiernego męża.

          Nikt nie mowi, ze winna wszystkiemu kobieta.
          • july-july Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 17:21
            W tym wątku rzeczywiście nie.
        • brak.polskich.liter Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 08.12.08, 23:41
          july-july napisała:

          > Czasami tak bywa, aczkolwiek jest to presja na posiadanie chłopa, w przyszłości
          > męża, więc cudzych mężów to raczej wyklucza.

          A skad. Pakiet "zona (+przychowek)" bynajmniej nie zniecheca poszukiwaczek
          kandydata na meza. Malo to watkow na roznych gazetowych forach, gdzie panienka
          placze, ze un obiecal, ze sie z aktualna slubna zona rozwiedzie i panienke w
          bialym welonie do oltarza/USC poprowadzi, una go kocha, dzidzi w brzusiu, a
          rozwodu ze slubna ukochanego misiaczka - cholera - jak ni ma, tak ni ma?

          Czasem pan sie faktycznie rozwodzi (bywa, ze na jednym rozwodzie sie nie konczy,
          ale to insza inszosc). Znam panne, ktora - wiedzac o zonie pana, dziecku i
          drugim zaplanowanym w drodze - jak najbardziej swiadomie brnela w zwiazek z owym
          panem, liczac na rozwod + powtorny slub, tym razem z nia w roli glownej. Cel
          zostal osiagniety, tj. pan sie rozwiodl, a nastepnie wykonal powtorke z rozrywki.

          > Ja na miejscu autorki wątku zapytałabym dlaczego żonaci panowie tak bardzo lubi
          > ą
          > poznawać nowe koleżanki.

          No jak to - dlaczego? Bo zona - wredna jedza - ich nie rozumie i wcale ze soba
          nie spia <ROTFL> Za to nowa kolezanka - w przeciwienstwie do zony - jest piekna,
          madra, rozumiejaca i jedyna na swiecie :PPP
          Nie wiedzialas? ;)
      • tymon99 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 19:36
        brak.polskich.liter napisała:

        > Zwracam uwage, ze w Polsce ponoc kilkadziesiat tysiecy panow nieswiadomie
        > tatusiuje nieswojemu (biologicznie) potomstwu. Chyba nie sadzisz, ze owo
        > potomstwo jest wynikiem paczkowania?

        kilkadziesiąt tysięcy? czyli raptem kilkupromilowy ułamek? rozsądek podpowiadałby, że CO NAJMNIEJ o rząd wielkości więcej.
        • mozambique Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 21.10.13, 11:52
          gdzies czytalam statystyki ze sprawa dotyczy 20-25% dzieci urodzonych w małzenstwie

          jesli to prawda to naparwde zatrważające
    • moonlight77 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 16.12.08, 13:39
      animka25 napisała:

      > Natomiast mężatki, czy rozwiedzione już nie mają takiego wzięcia u
      > mężczyzn?
      > Chodzi mi oczywiście o stałe związki. Z tego co widzę, to facet,
      > niezależnie od tego jaką ma sytuację rodzinna szybko znajduje
      > chętną, na pocieszenie go. Czym w takim razie kierują się kobiety?

      hmm..na szczęście nie jest tak żle jak napisałaś.
      Ja osobiście przeżyłam taką przygode z panem(choć trudno go mężczyzną nazwać), który po wielkich deklaracjach uprosił o dziecko a kiedy byłam już w ciąży od 4 miesiąca zdradzał z dziwka która nie dość ze była świadoma sytuacjii to jeszcze kłamała w oczy że nic ich nie łączy.
      Na szczęście dla mnie wkońcu odszedł 2 dni po porodzie ;]zostawiając z depresją i jego długami...
      Wielce szczęśliwie zresztą bo teraz mam cudownego faceta który jest dobry dla mnie i mojego synka a wspomniana wcześniej dziwka również została zdradzona i zostawiona.
      To nie prawda że rozwódki i dzieciate ;p nie mają powodzenia poprostu interesują sie nimi faceci którzy na to miano zasługują.
    • powiewlata Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 16.12.08, 14:12
      podobno mężczyzn jest mniej niż kobiet.. może kobiety boją się być
      same i wolą mieć koło siebie jakieś spodnie.. może posiadnie faceta
      ich dowartościowuje.. ale chyba każda kobieta może mieć inne zdanie
      w tej kwestii.. chociaż weźmy pod uwagę ile wdów do śmierci
      pozostaje samotnych i ile wdowców bardzo szybko żeni się powtórnie..
      • tymon99 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 22:38
        powiewlata napisała:

        > podobno mężczyzn jest mniej niż kobiet.

        to dziwne. normalnie chłopców rodzi się więcej niż dziewczynek.
    • midnight_lightning Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 17:03
      Z tego samego powodu, dla którego kobiety unikają samotnych i wolnych. Jak facet ma żonę i kręci się wokół niego mnóstwo kobiet, to "widać coś w sobie ma". Jak wolny to znaczy, że żadna go nie chciała". Taki owczy pęd niezależny od rzeczywistych zalet i wad faceta.
      • jake210 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 23:36
        Dokladnie, to znany atawizm ktory wystepuje od tysiecy lat - pozadanie faceta przez inne kobiety zwieksza jego atrakcyjnosc.
    • akle2 Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 18:32
      > Natomiast mężatki, czy rozwiedzione już nie mają takiego wzięcia u
      > mężczyzn?

      mają, mają! Mężatka dla takiego pana (z reguły również żonatego), to polisa na życie, swoista gwarancja na romans bez zobowiązań i bez konieczności obiecywania jej ślubu (bo ju go ma) i dziecka (bo zwykle też już je ma). Amen.

      A co do chętnych opiekunek, to trafiają im się jeszcze chętniejsi podopieczni. Nie da się kimś opiekować na siłę :)
    • obrotowy co do mezatek - to voila... :) 20.10.13, 19:37
      animka25 napisała:
      > Natomiast mężatki, czy rozwiedzione już nie mają takiego wzięcia u mężczyzn?

      Czym kieruja sie kobiety - to nie wiem, niech same odpowiedza :)

      natomiast co do mezatek: mam znajomych preferujacych mezatki...
      bo sa mniej marudne, bo jak wpadka, to maz ma klopot , a nie oni...

      sam omijalem mezatki szerokim lukiem ceniac tylko samotne kobiety.
      a) mezatki sa mniej dyspozycyjne
      b) istniej zawsze dodatkowe ryzyko, ze maz sie dowie i doniesie o wszystkim mojej Slubnej.
      po co do ryzyka wlasnego romansu (ze sie wyda) dodawac jesze ryzyko wpadki z drugiej strony ?

      PS. Uwaga ta nie dotyczy rozwiedzionych (jezeli sa bezdzietne). maja taka sama szanse na romans - jak panny.
    • paco_lopez Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 20.10.13, 22:15
      dziwaczny punkt widzenia. ja widzę, ze jak lubią i szanują , to robią dobre jedzenie. nie sposób z głodu umrzeć.
    • triismegistos Re: Dlaczego kobiety chętnie "opiekują się" żonat 21.10.13, 10:00
      Bo kobiety w głebi swojego sentymentalnego serduszka wierzą, że na tró miłość trzeba sobie zasłużyć. I pocierpieć. Z resztą bardzo pupularne powiedzonko stanowi, że nie kocha się za coś, tylko pomimo, a czyż jest lepsze "pomimo" niż zua, nie rozumiejąca biednego misia żona?
Pełna wersja