kitty4 Re: Czy donieść o zdradzie?? 09.12.08, 12:18 wiesz, ja nic Ci nie doradzę. Ale napiszę swoją opinię i niestety lub stety - tego teraz nie umiem ocenić - byłam na miejscu Twojej przyjaciółki. I jeśli ktokolwiek wiedział wcześniej, a mi nie powiedział, to ja osobiście BARDZO tego żałuję ! i mam do tej osoby pretensję i żal że mi nie powiedziała. Nie wiem czy ktoś wiedział, nie mam pojęcia, ale w chwili obecnej gdybym wiedziała, że moja przyjaciółka posiadała taką wiedzę, a mi jej nie przekazała, nie była by już moja przyjaciółką 1 Odpowiedz Link Zgłoś
rachela25 Re: Czy donieść o zdradzie?? 09.12.08, 12:26 Napisz jej anonimowego maila , lub smsa. Może jej uśpiona czujność sie obudzi i sama dojdzie do tego że jest zdradzana. Odpowiedz Link Zgłoś
powiewlata Re: Czy donieść o zdradzie?? 09.12.08, 12:48 gdyby to była moja przyjacółka to powiedziałabym jej od razu, bo tego samego oczekuję od moich przyjaciółek.. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Czy donieść o zdradzie?? 09.12.08, 12:52 banta napisała: > sprawdziłam i niestety to prawda. Znaczy pod łóżko weszłaś?:> Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Czy donieść o zdradzie?? 09.12.08, 22:19 banta napisała: > Boję się, że jak nie zrobię > nic to ona dowie się w jakimś momencie życia gdy nie będzie ucieczki (prostej) > np w ciąży, albo z dzieckiem... No właśnie. Co jeżeli wtedy ona zapyta Cię 'dlaczego mi nie powiedziałaś'? Odpowiedz Link Zgłoś
kkkkk4 Re: Czy donieść o zdradzie?? 10.12.08, 08:38 Sprawa jest ciężka, ale pomyśl czy ty chciałabyś wiedzieć, ze jesteś zdradzana?? I jak bys sie czuła, gdyby twoja przyjaciólka cie nie uprzedziła o podejrzeniach. Ja nie mogłabym na siebie spojrzeć w lustrze. Pomijam kwestie uczucia, rozczarowania, wylanych łez. Zdrada to sprawa zdowia a nawet życia. Facet współżyje z inną kobietą, która być moze również nie jest monogamistką. W związku z tym ukochany znosi do wspólnego łóżka wieksze towarzystwo. NIe mówie już o zagrozeniach typu hiv bo to wydaje sie nieralne- aczkolwiek... ale dochodzi masa innych chorób przenoszonych przez kontakt jak np wirus hpv, który powoduje raka, hcv, który powoduje śmierć. Ja bym się nie zastanawiała czy chronić bliską osobę- ma prawo widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
banta Dzięki 10.12.08, 08:37 Dzięki, kilka z Waszych rad rozjaśniło mi w głowie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Dzięki 10.12.08, 16:39 nie mieszaj sie w nie swoje sprawy. oni sie pogodza a tobie beda mieli za zle ze powiedzialas. ♥ Macius 10.05.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
wmega a ja bym .. 10.12.08, 16:56 wyslala kolezance anonima. I dala jej do zrozumienia, ze lepiej niech ma oczy i uszy otwarte na partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an powiedz jej 10.12.08, 17:46 Powiedz, ale licz sie z faktem, ze moze stracisz przyjaciolke. Ja kiedys nie powiedzialam, bo nie moglam sie zdecydowac, dlugo sie wahalam i w sumie nie wiem, jak to sie dalej potoczylo, bo sie od nich odsunelam. Dodam, ze narzeczony mojej kolezanki wybral sobie za obiekt pozadania mnie i bylo to mocno nieprzyjemne. Chcialam jej powiedziec, ale primo dobrze jej nie znalam, secundo ten gosc byl czubem i balam sie, ze jeszcze mi cos zrobi, jak jej powiem. Teraz mam wyrzuty sumienia, bo albo ona dalej jest z psychopata, albo zerwali po jakims czasie, ale po co ona miala robic sobie zludne nadzieje. Najgorsze jest to, ze ona byla w nim bardzo zakochana, miala wielkie plany i marzenia. A on w tym czasie wysylal mi bardzo nie nadajace sie do przytoczenia maile i smsy - anonimowo, wiec zanim po 3 miesiacach sie ujawnil, to ja bylam tak zestresowana, ze mam przesladowce i tak zdziwiona, ze to on, ze nic wtedy nie zrobilam. Tylko sie od nich odcielam, zeby to przemyslec, i tak juz zostalo.. Teraz tego zaluje, nie potrafie sobie wyobrazic, ze ona zyla ze zboczencem i czubem, kochala go, mieli wziac slub itp. a on za jej plecami byl taka szuja. Jakbym byla w nia to bym chciala, zeby mi ktos powiedzial. I mozliwe, ze bym ta osobe smiertelnie znienawidzila za odebranie mi szczescia, ale tak naprawde bylabym jej bardzo wdzieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kukulan Re: Czy donieść o zdradzie?? 10.12.08, 17:58 kazdy zasługuje na uczciwosc-powiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: Czy donieść o zdradzie?? 11.12.08, 10:47 Wypowiedzi osób które dowiedziały się o zdradzie jako ostatnie choć inni wiedzieli-przekonały mnie do ujawnienia prawdy przyjaciółce. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Czy donieść o zdradzie?? 11.12.08, 06:59 Powiedz jej. Ja bym na twoim miejscu powiedziała. A jak się krępujesz wyślij anonim, poważnie! - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Czy donieść o zdradzie?? 11.12.08, 07:44 Tak. Jeśli rzeczywiście jesteś jej przyjaciółką, to powinnaś to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris1982 Re: Czy donieść o zdradzie?? 11.12.08, 08:10 Ujmę to w ten sposób: będąc na miejscu tej zdradzanej osoby, gdybym powzięła informację, że moja przyjaciółka wiedziała o tym, ale nie puściła pary z ust w imię "niewtrącania się", to miałabym do niej bardzo duży żal. Moje sumienie i lojalność nakazywałoby mi - zakładając, rzecz jasna, że mam 100% pewności co do prawdziwości informacji o zdradzie - ostrzec przyjaciółkę. Co ona zrobi z tą informacją, to już jej sprawa. Ale warto pomyśleć co gorsze: ingerencja w jej związek czy wpakowanie przyjaciółki, poprzez zaniechanie, w o wiele większą kabałę: chorobę weneryczną, dzieci z takim nieodpowiedzialnym gnojkiem, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: Czy donieść o zdradzie?? 11.12.08, 19:11 Ja bym powiedziała. I to jak najszybciej. Niech sobie dziewczyna nie marnuje życia. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy donieść o zdradzie?? 12.12.08, 09:37 Tak. choc stracisz przyjaciol-ta kobieta przestanie przyjaznic sie z Toba-bedziesz dla niej symbolem najwiekszego koszmaru w jej zyciu. Jesli chcesz tego uniknac mozesz , choc to wymaga czasu i wielu zabiegow sprawic, zeby dowiedziala sie o tym "samodzielnie".Jesli wiesz gdzie maz tej pani bzyka i kiedy mozesz sprawic ze przyjacioka sie tam znajdzie , no nie wiem. Uwazam jednak ze postepujesz paskudnie majac absolutna pewnosc, ze facet zdrasdza a nic nie mowiac. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 z obustronnego doswiadczenia powiem Ci tak 12.12.08, 11:02 lepiej powiedziec, ale bez koloryzowaia, domysłów itepe. Po prostu to, co wiesz. Sama bylam w sytuacji "ciętej po rogach" - nikt z oich przyjaciół o tym ie wiedział, bo wówczas tu gdzie jestem i byłam wówczas nie miałam ludzi, których mogabym, nazywać aż przyjaciółmi, ale miałam znajomych, których uwazałam za fajnych i oni o tym wiezdieli. Przyjeli zasade "nie wtracania się", ale gadali o tym miedzy soba, jak sie potem dowiedzialam. W efekcie było tak, ze w pewnym gronie WSZYSCY wiedzieli poza mna (partnerką zdradzajacego) i mezem zainteresowanej bezpośrednio pani. Kiedy sie juz dowiedzialam, mialam żal do tych ludzi, że mi nie powiedzieli, ba, żeby mi choc kto anonimowego maila wysłał, nie robiłabym z siebie takiej idiotki. A tu nic - ani posrednio, ani bezposrednio nikt mi nic bodaj nie zasugerował:( Jedna z tych osob miaa na tyle odwagi cewilnej, zeby m,nie za to przeprosić, pozostale uznaly, ze fajowsko, ze wiem ...Nie mam z nimi juz konaktów poza sporadycznymi. Minelo kilka lat i sama znalazłam sie w sytuacji tej, która się przypadkiem zresztą (pisalam o tym na tym forum) dowiedziała o zdradzie parnera kolezanki Napisalam na forum, czy powiedzieć, czyli - sama miałam dylemat. Po przemysleniu - powiedzialam. Okazalo się,z e kolezanka też się juz czegoś domyślala. Tamten związek sie zakończyl, jako i mój z ekspartnerem moim:) ale kolezanka bynajmniej zalu nie miala:) Ucieszyła sie, ze nie robila dluzej za kompletna kretynkę. Wybór jak zawsze należy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
anik82 Re: z obustronnego doswiadczenia powiem Ci tak 12.12.08, 13:03 dokładnie ja też byłam kiedyś zdradzana i kiedy już wszystko wyszło na jaw najbardziej zabolał mnie fakt że wiedzieli o tym własciwie wszyscy moi znajomi i przyjaciele i nikt nawet słowem nie pisnął :( okropne uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: z obustronnego doswiadczenia powiem Ci tak 14.12.08, 12:49 anik82 napisała: > dokładnie ja też byłam kiedyś zdradzana i kiedy już wszystko wyszło > na jaw najbardziej zabolał mnie fakt że wiedzieli o tym własciwie > wszyscy moi znajomi i przyjaciele i nikt nawet słowem nie pisnął : ( > okropne uczucie - a konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
prochazka Re: Czy donieść o zdradzie?? 14.12.08, 09:15 Powiedz jak najszybciej. W ogole nie bierz pod uwage opinii typu 'nie Twoj gar nie mieszaj" etc. Kompletny idiotyzm. Jak ktos komus robi krzywde, a zdrada jest krzywda, i jezeli Ty mozesz stanac temu na przeszkodzie - stawaj. A do autorow "nie Twoj gar nie mieszaj" - latwo byc ignorantem i knoformista - bo nic nie robic jest najlatwiej. Dodam, ze bylam w podobnej sytuacji i bylabym bardzo, bardzo, bardzo wdzieczna, gdyby wtedy znalazl sie ktos, kto by mial na tyle odwagi, zeby mi o tym powiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamkobiety Re: Czy donieść o zdradzie?? 14.12.08, 10:16 Ja piszę sobie spokojnego blogaska o kochance. A czy Wy wiecie, że ludzie tak uwierzyli w moją opowieść, że chcą donieść mojej żonie. Magia internetu przerasta życie w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
no1teresa Re: Czy donieść o zdradzie?? 14.12.08, 12:42 no i dobrze,niech i zona poczyta sobie tego interesujacego bloga Odpowiedz Link Zgłoś