stara-a-naiwna
08.12.08, 20:03
Jak wy to widzicie?
Bo ja nie potrafię spojrzeć z dystansem ani ocenić czy wicągnąc wniosków.
Mam najlepszą (kiedyś przynajmniej) koleżankę. Znamy się od szkoły podstawowej
- obecnie mam 30 lat, mieszkamy niedaleko siebie. Przez kilka ostatnich lat
wychodziłyśmy wspólnie na imprezy prawie co weekend, w ogóle dużo rzeczy
robiłyśmy wspólnie.
Ona zawsze była tą co miała powodzenie u facetów a ja jej szara koleżanka. Od
2-3 lat wyglądam dobrze, zaczęłam się też podobać - ktoś mnie w końcu zaczął
zauważać. W między czasie miałam stałego faceta o którym myślałam na poważni i
przestałam wychodzić do knajp (zupełnie inne priorytety - faceta już nie ma,
ale wyjścia do knajp nie mam potrzeby)
Od jakiegoś czasu popsuło się między nami (wynika to z 2 dość znaczących
incydentów) - ona ma od mnie żal. Powiedziała mi otwracie o co jej chodiz,
niby było dobrze.
I problem jest taki, że mam wrażenie, ze ona się na mnie ostatnio strasznie
wyrzywa, krytyuje, wiecznie jej coś nie pasuje. Nie podobają się jej moje nowe
buty, uważa, ze jestem drętwa, bo nie chce wyjść do knajpy (wy