Czy ojciec może być dla córki

12.12.08, 07:25
powiernikiem, przyjacielem, partnerem do dyskusji, kimś komu powie
szczerze o swoich kłopotach? Czy rola/układ ojciec/córka wyklucza
ten rodzaj zażyłości? Czy łatwiej wylać swoje żale na forum, czasem
bezradnie wykrzykując to co w człowieku siedzi niż zwrócić się do
ojca? Czy łatwiej z matką, bo ta sama płeć, wspólnota hormonów,
doświadczeń?

Jak to u was - Dziewczyny - z tym tatą jest? :)
    • demonii.larua Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 07:51
      Oczywiście, że można. Ojciec może być lepszym powiernikiem niż matka.
      Wszystko zależy od relacji z obojgiem rodziców :)) Nie trzeba przeceniać
      wartości wspólnoty hormonów, bo ta sama płeć i takie tam... to złudne dosyć bywa :)
    • oposka Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 07:53
      myślę ,ze jak najbardziej ale to oczywiscie zalezy do relacji
      jaki są w rodzinie .Szczerze mówiąc mnie jakoś nigdy nie
      wiązała "solidarnosć jajników" przewaznie z ojcem lepiej sie
      dogadywalam. Nie od dzis mowi sie coreczka tatusia synek mamusi
      cos w tym jest . Zresztą swoimi kłopotami jeśli takowe miałam nigdy
      nie starałam się obarczać rodziców zdecydowanie wolałam
      porozmawiać ta temat swoich kłopotów z kims zupełnie
      bezstronnym . Jakby nie było rodzice nigdy nie będą bezstronni
      wiadomo jest się ich dzieckiem dla którego chcą jak najlepiej. U
      mnie nie sprawdza sie zasada mama to najlepesza przyjaciolka.
    • thank_you Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 08:04
      Mhm, swoje kłopoty staram się rozwiązywać sama. Nie lubię obarczać nimi ludzi z zewnątrz - taki już charakter, że trzymasz wszystko w sobie.
      Ale z moim tatą mam o wiele lepszy kontakt niż z mamą. Tata zabierał mnie do pracy od kiedy nauczyłam się chodzić, spędzałam z nim mnóstwo czasu - na czytaniu książek, zabawie, nauce. To on nauczył mnie tak przydatnych rzeczy jak - odczytywanie godziny z zegarka, wysokości temperatury z termometra, obsługi kompasu itp. ;-) To on spał ze mną w łóżku jak byłam chora, to on nie wtrącał się w moje życie i on zawsze we mnie wierzył :-) Taki najcudowniejszy tata na świecie, do którego przychodziły pielgrzymki dzieci z podwórka :D
      Wiem, że zawsze mogę na Niego liczyć, wiem, że zawsze mi pomoże i wiem, że nigdy nie powie: "A nie mówiłem?".
      Z mamą mam średni kontakt.
      • tabakierka2 Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 08:09
        Ja podobnie jak poprzedniczka.
        Z tatą mam lepszy kontakt niż z mamą. Tata mnie lepiej rozumie
        i mam wrażenie, że w ogóle jesteśmy sobie bliżsi.
        Tak samo jak thank you - to tata nauczył mnie najwięcej -
        czytał mi bajki, razem chodziliśmy do kina/teatru, spędzaliśmy
        razem ferie - mama zawsze wydawała mi się dość chłodna w stosunku
        do mnie - tata najfajniej potrafił zorganizować czas i wymyślać
        fajne zabawy:) Choć mieliśmy i zgrzyty - szczególnie kiedy weszłam
        w okres dojrzewania - to był czas bardzo trudny dla mnie i dla
        rodziców,ale wyszliśmy z tego obronną ręką;)

        Rola taty jest olbrzymia w zyciu kazdej kobiety. Tak uważam. Tak
        przynajmniej powinno, moim zdaniem, być.
      • staryigruby Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 08:43
        Czy mozna powiedzieć na podostawie swobodnego przeglądu wśród
        znajomych, ze kobiety, które mają dobry kontak z ojcem, maja od
        niego wsparcie i opiekę, są śmielsze w życiu, bardziej pewne siebie,
        swiadome celów i dażeń ? Czy to się też przekałada na kontakty z
        mężczyznami w życiu dorosłym? Że np. wiedzą jakiego faceta chciałyby
        w zyciu mieć?
        • tabakierka2 Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 08:50
          staryigruby napisał:

          > Czy mozna powiedzieć na podostawie swobodnego przeglądu wśród
          > znajomych, ze kobiety, które mają dobry kontak z ojcem, maja od
          > niego wsparcie i opiekę, są śmielsze w życiu, bardziej pewne
          siebie,
          > swiadome celów i dażeń ? Czy to się też przekałada na kontakty z
          > mężczyznami w życiu dorosłym? Że np. wiedzą jakiego faceta
          chciałyby
          > w zyciu mieć?


          Ja widzę taką zależność.
          Z resztą każdy psycholog ( no, może prawie każdy) powie Ci, że
          ojciec jest pierwszym mężczyzną w życiu dziewczynki i od relacji z
          nim będą zależeć relacje z innymi mężczyznami oraz samooocena i
          poczucie własnej wartości.
          Mówi się też, że kobiety nieświadomie poszukują męża/ partnera
          podobnego do własnego ojca, jakikolwiek by on nie był;)

          Widzę po sobie i po koleżankach, że te, którym układa się z ojcem są
          szczęśliwsze w swoich związkach. Te, których ojcowie ich nie
          akceptowali ( mam jedną taką koleżankę, która urodziła się kiedy jej
          tata miał przeszło 50 lat i nigdy nie miała z nim szczególnie
          dobrego kontaktu) mają często problemy z akceptacją siebie.

          Nie chciałabym sugerować, że to co napisałam dotyczy każdej kobiety -
          to są wnioski z moich obserwacji, moich znajomych:)
          • idasierpniowa28 Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 09:01
            U mnie bylo różnie na różnych etapach życia :) Jako mały szkrab
            trzymałam z tatą straszną sztamę. Tato nauczył mnie jeżdzić na
            rowerze, nartach, pływać, grać w piłkę, wariował ze mną tak , że
            mamie włosy dęba stawały na głowie :)) Wynikało to z tego że mama
            zawsze na mnie chciala "chuchać i dmuchać" a tato starał się ze mnie
            zrobić twardzielkę :D W początkach dojrzewania, nardziej zbliżylam
            się do mamy, wiadomo- pierwsze "kobiece" problemy :P Za to potem,
            znowu tata stał się lepszym kumplem- wszelkie wyjścia na imprezy,
            pierwsze wyjazdy " załatwialam" z nim a on już mamę " umiejętnie
            urabiał :)) Tak więc różnie to było. Dzisiaj mam dobry kontakt z
            obojgiem
        • oposka Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 09:44
          Rzeczywiście coś w tym jest ale tak nie do końca .
          Skoro od dziecka jesteś traktowana jak księżniczka
          nie mówiąc o wszystkich achach i ochach i że wszystko jest tylko
          dla Ciebie - przecież jesteś oczkiem w głowie tatusia
          i wcale nie mam tu na myśli rozkapryszonych dziewczynek to
          później może być niemały problem w związku z facetem .
          Za wszelką cenę chcesz aby ostatnie zdanie zawsze należało do
          Ciebie i tu powolutku zaczynają się już zgrzyty .
          • tabakierka2 Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 10:11
            oposka napisała:

            > Rzeczywiście coś w tym jest ale tak nie do końca .
            > Skoro od dziecka jesteś traktowana jak księżniczka
            > nie mówiąc o wszystkich achach i ochach i że wszystko jest
            tylko
            > dla Ciebie - przecież jesteś oczkiem w głowie tatusia
            > i wcale nie mam tu na myśli rozkapryszonych dziewczynek to
            > później może być niemały problem w związku z facetem .
            > Za wszelką cenę chcesz aby ostatnie zdanie zawsze należało do
            > Ciebie i tu powolutku zaczynają się już zgrzyty .


            To, co napisałaś to oczywiście prawda. Ale taka relacja z tatą chyba
            nie należy do "normalnych" tzn. moim zdaniem umieszczanie córki na
            piedestale i bicie jej pokłonów nikomu nie wyjdzie na dobre.

            Ojciec powinien być przewodnikiem, mentorem, który przygotuje
            dziecko ( nie tylko córkę) do wejścia w życie. Skrajności nie będą
            tu dobre - nadmierne zaniedbanie jak i "bicie pokłonów" mogą mieć
            fatalne konsekwencje.

            A jeśli chodzi o zwierzanie się tacie z najskrytszych spraw to jest
            zdecydowanie przeciwna;)
        • justysialek Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 13:10
          Ehhh, gdyby tak można było ludzi poszufladkować, rozszyfrować wg
          jakiejś tam zależności...to świat byłby prosty a życie łatwiejsze!

          Ja mam dziwne relacje z ojcem, trochę pokopane i problematyczne.
          Faktycznie sama tez jestem pokopana i problematyczna ale akurat w
          relacjach z facetami jestem bardzo pewna siebie, doskonale wiem,
          czego chcę i nie boję się do tego dążyć!
          Mój facet jest całkowitym przeciwieństwem mojego ojca - może właśnie
          dlatego, że wiedziałam czego NIE wybierać! I jest boski, jest nam
          bosko. Niezbyt długo "błądziłam" zanim go znalazłam, nie zaliczyłam
          jakichś traumatycznych doświadczeń z mężczyznami, żadnych
          toksycznych związków.
          Od małżeństwa rodziców - pełnego kłótni, krzyków, dołków na zmianę z
          górkami (możnaby film nakręcić - serio)- moje własne (spokojne,
          stateczne, pełne czułości i zaufania) małżeństwo dzieli trylion lat
          świetlnych ;-)
          Słaby związek emocjonalny z ojcem nie warunkuje też nieumiejętności
          zaangażowania się czy strachu przed miłością. Jestem bardzo
          uczuciową osobą i ukochany jest dla mnie najważniejszy na świecie -
          choć nie brak mi zdrowego krytycyzmu wobec niego ale staram się to
          równoważyć humorem.
          • tabakierka2 Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 13:18
            justysialek napisała:

            > Ehhh, gdyby tak można było ludzi poszufladkować, rozszyfrować wg
            > jakiejś tam zależności...to świat byłby prosty a życie łatwiejsze!
            >
            > Ja mam dziwne relacje z ojcem, trochę pokopane i problematyczne.
            > Faktycznie sama tez jestem pokopana i problematyczna ale akurat w
            > relacjach z facetami jestem bardzo pewna siebie, doskonale wiem,
            > czego chcę i nie boję się do tego dążyć!
            > Mój facet jest całkowitym przeciwieństwem mojego ojca - może
            właśnie
            > dlatego, że wiedziałam czego NIE wybierać! I jest boski, jest nam
            > bosko. Niezbyt długo "błądziłam" zanim go znalazłam, nie
            zaliczyłam
            > jakichś traumatycznych doświadczeń z mężczyznami, żadnych
            > toksycznych związków.
            > Od małżeństwa rodziców - pełnego kłótni, krzyków, dołków na zmianę
            z
            > górkami (możnaby film nakręcić - serio)- moje własne (spokojne,
            > stateczne, pełne czułości i zaufania) małżeństwo dzieli trylion
            lat
            > świetlnych ;-)
            > Słaby związek emocjonalny z ojcem nie warunkuje też
            nieumiejętności
            > zaangażowania się czy strachu przed miłością. Jestem bardzo
            > uczuciową osobą i ukochany jest dla mnie najważniejszy na świecie -

            > choć nie brak mi zdrowego krytycyzmu wobec niego ale staram się to
            > równoważyć humorem.
            >


            Wyjątki od reguły tylko tę regułę potwierdzają;)
            Pozdrawiam.

            PS na szczęście człowiek istotą wielowymiarową i nie poddającą się
            szufladkowaniu - dlatego wszelkie teorie zwykle bazują
            na "większość" a nie na "wszyscy";)
            • justysialek Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 13:25
              tabakierka2 napisała:
              > PS na szczęście człowiek istotą wielowymiarową i nie poddającą się
              > szufladkowaniu - dlatego wszelkie teorie zwykle bazują
              > na "większość" a nie na "wszyscy";)

              Właśnie o to mi chodziło, że człowiek jest zbyt nieprzewidywalny i
              skomplikowany, żeby go uogólniać ;-)

              też pozdrawiam ;)
    • bertrada Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 09:48
      Czyżbyś podejrzewał, że twoja córka już przesiaduje na forach i wylewa do obcych
      ludzi swoje żale? ;D
      • mama-zuza Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 10:37
        Ja jestem typowa córeczka tatusia :) Z ojcem moge o wszystkim
        porozmawiac,zna moich przyjaciol,doradza itp. No i pracuje u niego w
        firmie :) Mamy stały kontakt ze soba mimo to ze juz od 4 lat
        mieszkam sama :)
        • liliana_17 Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 10:54
          Dobry temat.
          Obserwując znajomych mam wrażenie, że jestem wyjątkiem, bo relacje z
          tatą mam lepsze niż z mamą. Jednak po Waszych wypowiedziach
          wnioskuję, że mam dziwnych znajomych;)

          Wracając do tematu, jako mała dziewczynka ciągnęłam do mamy,do taty
          miałam dystans. Zresztą, jak się niedawno dowiedziałam, mój tata bał
          się mną zajmować kiedy byłam jeszcze szkrabem. Nasze relacje
          poprawiły się dopiero kiedy poszłam na studia-te same, które on
          skończył. Od tamtego czasu jest świetnie. Rozmawiamy przy piwie o
          polityce, sporcie, podróżach; jeździmy razem na koncerty, czasem
          łazimy razem na zakupy. Pracujemy razem.

          Kumpel:)
    • rlena Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 16:04
      Dobre rodzicielstwo uczy stawiania granic. Wtedy dziecko zwykle wie,
      co moze powiedziec rodzicowi, a co zachowac dla siebie. Umiejetnosc
      wyznaczania granic, nawet wlasnym rodzicom/dzieciom, jest kluczowa
      przy tworzeniu relacji z ludzmi; mechanizmem zamozachowawczym.
      Tak wiec juz twoje pytanie jest dla mnie troche niepokojace. Ucz sie
      rozpoznawac swoje granice, i granice innych. To naprawde wazne.
      • staryigruby Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 21:22
        W jakim sensie "stawiania granic", "co można powiedzieć a czego nie".
        Nie stawiam żadnych granic wobec moejej córki w zakresie tego co
        może mi powiedzieć, jeżeli jej przekaz będzie gniewny, histeryczny
        lub manipulacyjny, to wykluczę komunikację i zaproponuję jak będzie
        mogła rozmawiać na płaszczyźnie równych sobie w prawach, choć
        przecież nie w doświadczeniach, czy wiedzy - osobach.
        Chodzi ci o tzw. odzywki wobec rodziców? Ja je traktuje jako gry
        społeczne - musi na mnie ćwiczyć werbalne funkcjonowanie w grupie.
        Nie chcę wychować sierotki, która każdemu potakuje, bo tak wypada.
        lub taka w domu panuje kindersztuba :).
        Masz rację, co do granic i sztuki ich wyznaczania i konsekwentnego
        przestrzegania - choć skoro jesteśmy zmienni i my i nasza
        rzeczywistość, to czy granica naprawdę istnieje? I czy jest trwała,
        wreszcie - czy zawsze jest warta obrony, walki? Mówię o relacjach z
        córką....
        Mi nie brakuje tego mechnanizmu samozachowawczego, wręcz obawiam
        się, ze brak mi umiejętności komunikacyjnych wobec córki. Juz od
        kiedy sie urodziła, to widziałem w sobie niemoc i brak umiejętnosci
        komunikacji z małym dzieckiem. Nie umiem myslec jak małe dziecko,
        nie umiem myslec tak wprost :), choc wcale nie prostacko...
        Nie rozumiem cóż jest niepokojacego w moim pytaniu? Nie chcę
        zawłaszczać jej prywatności, ani nie chcę nią manipulować. Chcę dac
        jej przyjaźn, mocną ale nietoksyczną, rodzicielstwo ale nie
        ograniczanie, bezpieczeństwo ale bez złotej klatki :)
        • rlena Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 23:20
          Nieadekwatnie zinterpretowalam twoj post. Myslalam,ze jestes
          osoba,ktora pisze o swoich relacjach z ojcem/rodzicami.Zdarza,ze
          rodzic manipuluje dzieckiem, wyludzajac od niego informacje.
          Oczywiscie manipulacja polega na tym,ze dziecko mysli,ze robi to
          dobrowolnie,bo tate kocha. Mialam na mysli takie "zakrecone" relacje.
          Tata ani mama nie moga tez dziecku zastepowac kolezanek ani kolegow.
          o pewnych sprawach mowi sie tylko przyjaciolce. Jesli rozumiesz co
          mam na mysli. W ten sposob dziecko uczy sie metoda prob i bledow
          komu moze ufac a komu nie, i dlaczego. Oczywiscie,ze mozesz byc dla
          corki opoka i powiernikiem. To dla niej skarb. Pod warunkiem,ze nie
          wynika to z pobudek narcystycznych.
    • wyssana.z.palca Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 17:34
      u mnie tato byl od wyglupow, smiechow, psot i takich rzeczy. Nauczył
      mnie głupiego i czarnego poczucia humoru :) A to mama była ta od
      problemow, wygadania itepe. Jednak w waznych kwestiach glos
      ostateczny mial tata (np wybor szkoly i takie tam). Ale nie sadze,
      ze to zalezy od plci, tylko charakteru. Moj tata teraz nie czuje
      potrzeby zeby ze mna rozmawiac dluzej, zainteresowac sie jakims
      problemem czy cos. On juz tak ma.
      • staryigruby Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 21:28
        A ty umiałabyś teraz iśc do niego i o coś pytać, o jakąś poradę?
        Jaki ma poglad na ważna dla ciebie sprawę? Czy uwazasz, ze już nie
        potrafi mysleć twórczo i nowocześnie, że zatrzymał sie jak miałaś 10
        lat i się wygłupiał i sypał czarnym humorem?
        Piszesz, że tak...jakby juz nie interesuje się :(. Dlaczego? Uznał,
        ze skoro w pewnym momencie , np. w okresie dojrzewania przestałas go
        traktować jako kogoś ważnego, kogoś od spraw ważnych i trudnych - to
        już się nie nadaje?
        • bertrada Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 21:47
          Im człowiek jest starszy, to tym jest mądrzejszy i mniej bezkrytyczny. Małe
          dziecko to może i wierzy święcie, że rodzic dysponuje wszechwiedzą i zna
          odpowiedź na każde pytanie, ale potem rzeczywistość brutalnie i szybko
          weryfikuje te przekonania. I żeby być wyrocznią dla swojego dziecka to albo
          trzeba być naprawdę mądrym albo hiperprzebiegłym manipulantem, który jest w
          stanie wmówić innym, że jest mądry.
          Podejrzewam, że te tysiące forumowiczów zadających najbardziej kretyńskie
          pytania w internecie, jakby naprawdę mieli od kogo uzyskać informację na
          nurtujące je problemy, to nie siedzieliby na forach.

          I mam wrażenie, że to działa w dwie strony. Do pewnego momentu rodzic jest w
          stanie być pomocny dla swojego dziecka a potem brakuje mu kompetencji i sam
          przestaje się wtrącać.
        • wyssana.z.palca Re: Czy ojciec może być dla córki 13.12.08, 11:27
          Oczywiscie, ze potrafiłabym. Wychowalam się w otwartym domu, gdzie o
          wszystkim wszystkim się mówilo. Teraz troche tego zaluje, bo ciezko
          się od tego oderwac zaczynajac dorosle zycie, ale to na marginesie.
          Wiesz, moj tato zachorowal i nie ma juz tak sprawnego umyslu jak
          sprzed choroby i dlatego stal się troche inny. On sie interesuje,
          chce wiedziec wszystko ale niekoniecznie juz o tym rozmawiac ze mna.
          Gdybym w okresie dojrzewania nie dostala wszystkich odpowiedzi od
          mamy to poszlabym bez oporow do taty. Ale mama mi wystarczala i
          zadne z nas - ani ja ani tata- nie czulismy potrzeby zeby sie sobie
          zwierzac. Poza tym on ma tak, ze rzuca jedno zdanie ktore trafia w
          sedno i jest masakrycznie celne. I to mi wystarcza.
    • naprawdetrzezwy Może, ale nie musi. 12.12.08, 22:24
      Czyli tak samo jak z bratem stryjecznym szwagra sąsiadki kierowniczki
      supermarketu koło przedszkola przy stacji krwiodawstwa koło kina do którego
      chadza siostra kuzyna Mietka z Pragi.
    • sumire Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 22:33
      u mnie jest super.
      jestem jedynaczką i wiem, że tata z założenia nie znosi moich facetów ;) ale wiem też, że gdybym znalazła się końcu świata sama, głodna i opuszczona, to on by wsiadł w samochód, przejechał gazylion kilometrów i mnie uratował.
      jasne, z mamą łatwiej gadać o pewnych sprawach, ale to z tatą pijamy whiskacza do późna, gdy do nich przyjeżdżam. i to zawsze będzie najważniejszy facet dla mnie. najlepszy z męskich przyjaciół.
      a kłócimy się strasznie :)
      • nerri Re: Czy ojciec może być dla córki 12.12.08, 22:51
        To zupełnie jak u mnie:D

        Wiem,że ZAWSZE mogę liczyć na tatę:)) Zresztą na mamę też:)

        A tato?:))
        Od zawsze nasze stosunki były bardzo "uczuciowe" :D
        Z taką samą pasją i uczuciem dogadywałam się z nim kopiąc
        robaki,chodząc na ryby,strzelając z wiatrówki itp jak i
        kłócąc,wrzeszcząc itp:))

        Jestem TYPOWĄ CÓRECZKĄ TATUSIA a dodatkowo...mamy identyczne
        charakterki:))
        • nawrocona5 Re: Czy ojciec może być dla córki 13.12.08, 08:20
          Miły kolego:)
          Nie wiem, czy to cię ucieszy, czy zmartwi, a w tej sprawie nie
          wszystko zalezy od ciebie. Nawet jeśli jesteś wspaniałym mądrym
          ojcem, twoja córka niekoniecznie wybierze sobie ciebie za
          przewodnika i powiernika.
          Wszystko zalezy od charakteru. Niektórzy ludzie dorastając nie mają
          tak bliskich, pełnych zaufania kontaktów z któryms z rodziców, jak
          opisały tu w tym wątku niektóre dziewczyny.
          I wcale nie musi to świadczyc o jakichs zaburzonych relacjach w
          rodzinie ani o tym, że rodzic nie umiał takiego kontaktu stworzyć.
          Zdarza się nawet -choc nie zawsze, że świadczy to silnym charakterze
          młodej osoby i większej niezalezności.
          Rozumiem, że chciałby pomóc swojej córce wejść w dorosłe zycie,
          wspierać ją swoimi radami.
          To oczywiste, bo skoro ja kochasz, to wolałbyś aby korzystała z
          twojej mądrości a nie porad obcych ludzi.

          Ale niekoniecznie tak będzie i nie szukaj w sobie winy, jesli będzie
          inaczej.
          Zupełnie wystarczy, jesli córka będzie miała świadomość, że może na
          ciebie liczyc.
          I nawet jesli skorzysta z tego rzadko, to ta świadomość jest własnie
          w zyciu najwazniejsza.

          >ale wiem też, że gdybym znalazła się końcu świata sama, głodna i
          opuszczona, to on by wsiadł w samochód, przejechał gazylion
          kilometrów i mnie uratował.

          Ładnie napisane. I o to właśnie w tym wszystkim chodzi, nie o
          zwierzenia.
    • otaliaa Re: Czy ojciec może być dla córki 13.12.08, 16:55
      najważniejsze, żebyś był jak najczęściej przy dziecku. Zastanawiając się nad
      tym, kim jest dla mnie ojciec, mogę powiedzieć, że obecnie jest wesołym
      dodatkiem do rodziny. Wrócił po kilku latach z zagranicy i próbuje odnaleźć się
      w nowym układzie, rozpoznać najbliższych, ale tak naprawdę zdaje sobie sprawę,
      że jest na przegranej pozycji. Nikt nie zwróci nam możliwości wspólnych,
      głębokich przeżyć. Jestem mu ogromnie wdzięczna za wkład finansowy w moje
      utrzymanie, wykształcenie, ale z drugiej strony mam żal o to, że nie szukał
      alternatywnych sposobów na rozwiązanie naszych kłopotów rodzinnych; nie za tak
      wysoką cenę...
      • floriana20 Re: Czy ojciec może być dla córki 14.12.08, 11:44
        Zazdroszczę Wam... Mój ojciec miał ponad 50 lat kiedy się urodziłam. Może nie
        był ideałem, ale starał się spędzać ze mną czas, opiekował się mną, kiedy
        chorowałam. Najgorszy czas dla naszych relacji to było moje dojrzewanie.
        Rozpoczynałam dyskusje i potrzebowałam już rzeczowych argumentów a nie
        narzucania własnej opinii. Mój ojciec zawsze musiał mieć ostatnie zdanie.
        Kłóciliśmy się prawie codziennie, bo nie uznawał podważania swojego
        "autorytetu". Teraz mam 22 lata i ze sobą nie rozmawiamy. Nie zgadzamy się
        prawie w każdej kwestii, więc po co mam wywoływać awantury. Z moim mężczyzną
        jestem od 3 lat i za nic nie chciałabym, żeby był w czymkolwiek podobny do
        mojego ojca. Kiedy dostrzegam najmniejsze podobieństwo zaczynam panikować. Na
        szczęście, jak na razie jest tego niewiele. Wyobrażam sobie, jak wiele
        straciłam. Nie mogę powiedzieć, że znam jakiś godny do naśladowania wzór faceta
        czy ojca. Wszystkiego uczę się przy swoim ukochanym.
        • thank_you Re: Czy ojciec może być dla córki 14.12.08, 13:07
          Ja też późno się urodziłam, tata było koło 40stki. Ale to chyba zależy od
          charakteru rodzica, a nie od jego wieku. Mam dużo starszą siostrę i wobec niej
          był taki sam. A teraz jest boski dla swoich wnuków :-)))))
Pełna wersja