Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'...

13.12.08, 11:44

Witam Was ślicznie,

Chciałabym się z Wami podzielić moimi myślami... Właściwie chodzi
głównie o wygadanie się, ale wszelkie sugestie będą mile widziane.

Poznałam faceta, jesteśmy ze sobą dwa piękne lata. Piękne, ale też
nie do końca, bo conajmniej raz na dzień zżera mnie od środka
niepewność. Im bardziej się czegoś chce, tym większe są obawy, że
można to stracić, tak jest też w moim przypadku. Wiem, że mnie kocha,
ale boli mnie to, że podczas naszych rozmów często wkradają się
między zdania stwierdzenia 'ludzie przychodzą i odchodzą, może nam
nie będzie dane zostać razem...', 'wiesz, wszystko jest niepewne,
nawet my', 'każdemu może zdarzyć się zdrada'... Serce mi pęka kiedy
słyszę, że miłość mojego życia podważa pewność naszego związku,
chciałabym mieć tę przeklętą kobiecą pewność, że on jednak _chce_
być ze mną do końca życia, dopóki śmierć...

Kiedy mu o tym mówię, stara się obrócić wszystko w kiepski żart,
dodając 'jest w tym trochę prawdy, wiesz?'. Męczy mnie wizja K.
opuszczającego mnie za parę lat ze stwierdzeniem 'przecież Cię
ostrzegałem, że może nam nie wyjść'. Trudno odgonić się od takich
myśli.

Powiedzcie mi, Kochane, czy to jakaś cholerna męska przypadłość,
trzymanie nas w niepewności, czy naprawdę jest w tym coś nie tak?
Jest mi w tym związku naprawdę dobrze, ale wypłakiwanie się
w poduszkę w nocy już mnie tak okropnie męczy...

Dziękuję za wysłuchanie.

S.
    • alpepe Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 13.12.08, 11:49
      kretyn, rozstań się, by mógł mówić "a nie mówiłem".
      Niestety nic z tego nie będzie, on sobie przygotowuje grunt, bo ten związek dla
      niego nie jest taki jak dla ciebie.
      Szkoda czasu na niego, będzie boleć, ale to jak z pójściem do dentysty, im
      bardziej zwlekasz, tym potem gorzej.
    • m.dawid Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 13.12.08, 11:56
      Hmm nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. Mam wrażenie , że Twoj
      facet zostawia sobie taka furtkę, na zasadzie dokładnie takiej jak
      sama napisałaś: ostrzegalem, zdaża aię, takie jest życie,
      nieszcześcia chodzą po ludziach i inne bzdury. Zdrady i rozpad
      związków są częste - ale po co mówić o tym na takiej zasadzie? Ja
      wiem, że to się zdaża, ale póki jestem w związku, czerpię z niego
      radość i satysfakcję, jestem szcześliwa, to po co myśleć o tym, że
      ludzie się zdradzją? Przeciez jeśli dostajesz w związku to czego
      pragniesz to nie masz potrzeby szukać czegoś nowego gdzie indziej...
      wydaje mi się , że osoba ,która tak stawia sprawę nie jest pewna ani
      związku, ani siebie, ani nikogo innego. Są tacy faceci,ktorzy po
      zdradzie bezradnie rozkladaja rece jak mali chlopcy: skusila
      mnie,nie moglem sie powstrzymac, stało się itp.
      Zycie i zwiazek z kims to nie gra - trzeba umiec wziac
      odpowiedzialnosc za siebie i druga osobe - za swoje
      instynkty,pragnienia, pokusy. Nie wydaje mi sie mozliwe wieczne
      watpienie w siebie i zwiazek jesli jest sie naprawde zaangazowanym i
      lojalnym.
      Zycze powodzenia:)
      • a.bc Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 13.12.08, 12:04
        To wszystko świadczy moim zdaniem o niepewności jego uczuć.
        Jak sobie przypominam moje słońce przez 5 lat naszej znajomości
        nigdy mi nic takiego nie powiedziało ani nie zasugeroało...
        A wiesz co tak mi przyszło do głowy jak ci będzie gadał takie rzeczy
        to mu wrzuć: "a pewnie po co tracić czas, poszukam przystojnego
        bogatego blondyna, który zabierze mnie na koniec świata" Coś w stylu
        wykręcenia kota ogonem i wtedy zobacz co ci powie.
    • karolka47 Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 13.12.08, 13:15
      Nie jest to miłe, tym bardziej że Ty jestes bardzo za nim ale może to typ osoby,
      która nie chce Ci nic obiecywać, po prostu boi się, może nie chce się wiązać w
      relacje małżeńską i daje Ci to do zrozumienia, nie koniecznie oznacza to że się
      dla niego nie liczysz czy ma inną.
      • kasia_pelasia Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 13.12.08, 14:19
        ja tez uwazam, ze Twoj facet jest niepewny swoich uczuc. Kobiety co
        prawda roznia sie troche od mezczyzn, ale ja przez pewien czas
        zachowywalam sie tak jak Twoj mezczyzna, tzn. dosc czesto uzywalam
        podobnych stwierdzen ''niewiadomo co bedzie w przyszlosci'', ''nie
        ma sie co przejmowac-jak ne ten to inny'' itp, itd i szczerze
        przyznam, ze chodzilo glownie o to aby, przygotowac sobie grunt do
        odejscia (tak jak to bardzo trafnie nazwalas), zeby nie mogl mi
        zarzucic, ze nie dawalam sygnalow.
        Ja praktycznie od samego poczatku bylam niepewna, czy chce tego
        zwiazku, myslalam o nim raczej tylko jako o zwiazku terazniejszym,
        nie wyobrazalam soebie go w przyszlosci, a wrecz bylam przekonana ze
        jej nie bedzie. I wielkokrotnie slyszalam :''mowisz jakbys byla
        pewna ze kiedys nie bedziemy razem'', wtedy staralam sie bronic, bo
        chlop powiedzial mi prawde i roche w oczy kolalo.

        Moze i Ty sprobuj przy nastepnej okazji tak postapic?zadac mu takie
        pytanie. Albo powiedz mu zeby sobie przemyslal kim dla niego
        naprawde jestes i czego od Ciebie oczekuje.

        U mnie obecnie wiele sie zmienilo, swiata nie widze poza ta osoba, z
        poczatku balam sie po prostu zaangazowac i tak jak pisalam wczesniej
        nie bylam pewna swoich uczuc. Uswiadomilas mi rowniez jaka bylam
        egoistka mowiac mu tak wczesniej, dopiero jak spojrzalam na to z
        innej strony zrozumialam :)
        • c_n Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 15.12.08, 03:23
          kasia_pelasia napisała:

          > ja tez uwazam, ze Twoj facet jest niepewny swoich uczuc. Kobiety co
          > prawda roznia sie troche od mezczyzn, ale ja przez pewien czas
          > zachowywalam sie tak jak Twoj mezczyzna, tzn. dosc czesto uzywalam
          > podobnych stwierdzen ''niewiadomo co bedzie w przyszlosci'', ''nie
          > ma sie co przejmowac-jak ne ten to inny'' itp, itd i szczerze
          > przyznam, ze chodzilo glownie o to aby, przygotowac sobie grunt do
          > odejscia (tak jak to bardzo trafnie nazwalas), zeby nie mogl mi
          > zarzucic, ze nie dawalam sygnalow.

          Wcale nie musisz mieć racji.
    • delayla brr.. 13.12.08, 15:26
      okropne...
      mój, mimo krótkiego stażu, mówi mi, że to chyba jest TO i że już do końca życia...
      Zgadzam się z poprzedniczkami - zostawia sobie otwartą furtkę, nie jest pewny
      swych uczuć i za wczasu zrzuca z siebie winę....
    • solsquare A może niekoniecznie..? 13.12.08, 16:26
      Tłumaczenie o furtce jest dość oczywiste, ale nie myślałabym od razu w takich
      smutnych kategoriach. Mój związek jest szczęśliwy i pełen miłości, ale dość
      często albo mój facet albo ja westchniemy sobie filozoficznie, że nie wiadomo co
      nas czeka jutro, co za rogiem, że Pan Bóg z naszych planów się może śmiać, że
      inaczej się potoczy wszystko.. Niekoniecznie musi mieć to związek z tym, że
      któreś z nas zdradzi.. Dobrze jest czasem przypomnieć sobie, że nie wszystko od
      nas zależy. Radziłabym Ci raczej poobserwować jego zachowanie. Słowa to aż i
      tylko słowa, zastanów się raczej nad tym, jak Cię traktuje? Czy w jego
      zachowaniu widzisz tę miłość i troskę, którą chciałabyś widzieć u ukochanej
      osoby? Jeśli to, co robi i jaki jest wobec Ciebie, świadczy o jego zaangażowaniu
      i chęci budowania czegoś na stałe, to może zdystansuj się do jego słów?
      • mikmiczka Re: A może niekoniecznie..? 27.12.08, 02:40
        moj pierwszy chlopak mowil mi ze kocha,a ja wogole tego nie czulam.
        Drugi rozpieszczal, przynosil lunch do pracy zebym nie byla glodna a nie mowil
        ze kocha. Oba zwiazki sie rozpadly
        Wniosek
        Musisz slyszec i czuc i koniec kropka
        A co do Twojego chlopaka to niestety z tekstu wynika ze jest z Toba bo jest.A te
        jego tlumaczenia to niestety backup
    • kol.3 Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 13.12.08, 16:27
      To jest niedorosły pan, który stosuje wobec Ciebie sznataż
      emocjonalny. Celowo utrzymuje Cię w ciągłej niepewności, doskonale
      wie że jego słowa Cię bolą. Dla mnie takie teksty, to krańcowy brak
      szacunku, o uczuciach nie mówię, bo chyba z jego strony nie ma mowy
      o uczuciu. Skoro po 2 latach jest niepewny, to niech spada. Po 5
      latach też będzie niepewny, po 10 takoż. Wg mnie tracisz czas.
    • c_n Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 15.12.08, 03:16
      Zdystansuj się trochę. Przecież ty też nie możesz wiedzieć, czy będziesz nadal
      chcieć trwać w tym związku a parę, czy parenaście lat.
    • c_n Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 15.12.08, 03:28
      'każdemu może zdarzyć się zdrada'...
      > to rzeczywiście jest przesada ale innych słów nie czepiałabym się.
    • enith Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 15.12.08, 06:39
      Mnie też na słowa partnera "zawsze może zdarzyć się zdrada" zapaliłaby się w głowie czerwona lampka. Inną rzeczą jest bowiem niepewność jutra czy, jak ktoś wyżej napisał, boża przekora, by pokrzyżować komuś plany, a inną zakładanie, że zdarzy się zdrada. I jakoś mam wrażenie, że ten facet tak naprawdę zwyczajnie ostrzega partnerkę, że to JEMU może przydarzyć się zdrada. I ja, osobiście, nie byłabym w stanie budować związku opartego na zaufaniu, gdyby mi partner od czasu do czasu przypominał, że może mu się zdarzyć skok w bok. Widocznie facet nie jest w wasz związek zaangażowany w tym samym stopniu, co ty. I nie, to nie jest męska przypadłość dręczyć partnerkę podobnymi wyznaniami, mnie żaden z partnerów nie ostrzegał, że może sobie pojść w bok, bo "zdrady się zdarzają". Z takim nastawieniem lepiej sobie chyba dać spokój z poważnymi związkami.
    • rafaellkowa Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 15.12.08, 21:26
      O kurczę! W życiu nie wytrzymałabym w takiej sytuacji.
      • kag73 Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 16.12.08, 09:56
        A moze kiedy tak mowi, odpowiedz "Masz racje, nigdy nic w zyciu nie
        wiadomo", bo taka tez jest prawda. Facet czasami sie zastanawia i
        glosno mysli, inni mysla a tego nie mowia. Tez mi sie zdarzalo juz
        mowic tak czasem do obecnego meza, choc kocham go nad zycie. On
        odpowiadal zartobliwie "A co Ty, my to juz z soba do poznej starosci
        zostaniemy".
        Czesto rozmawialismy/rozmawiamy o rzeczach typu jak to jest ze
        zdrada i takich roznych tematach, zupelnie na spokojnie, wlasnie
        dlatego, ze jestesmy pewni swoich uczuc i jestesmy z soba, bo tego
        chcemy. A jednoczesnie kazde z nas wie, ze nic w zyciu nie jest
        gwarantowane, ze w malzenstwie tez sie trzeba starac, doceniac
        drugiego czlowieka i cieszyc sie, ze sie go ma przy boku.
        Uwierz mi, najczesciej jest tak, ze Ci co chca zdradzic, odejsc,
        oszukac nie beda o tym mowic glosno i otwarcie, zrobia to po kryjomu
        a zonie beda opowiadac jak to bardzo ja kochaja.
        • misiu.stefan Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 16.12.08, 12:27
          Zgadzam się z Enith.

          Jak ktoś mówi wprost, że każdemu moze zdarzyć się zdrada to znaczy,
          ze coś jest na rzeczy.

          Moze Twój facet poznał atrakcyjną dziewczynę (np. koleżankę z
          pracy)? I zdałs obie sprawę, ze miałby ochotę na skok w bok?
          A moze już ma romans? Nie wiadomo.

          Przykre jest to co mówi, ale pewnie tak mysli. Skoro każdemu to i
          również jemu. Niestety ....

          Jak ja powiem do swojego faceta coś w stylu, że nie wiadomo co
          będzie za 10 czy 20 lat to od razu pyta czy mam na myśli, ze nie
          wiem czy z nim będę, bo on chce ze mną być jak nadłuzej się da.

          Ja mam odwrotnie - mój facet bardzo często przypomina mi, że jak się
          z kimś jest to po to żeby już być na zawsze i że wtedy nie mysli się
          o innych osobach, żeby nie zniszczyć tego co nas łączy. A jesteśmy
          juz razem 7 lat.




        • 2.nina Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 27.12.08, 20:43
          Mój mąż tez tak mówił,to było pare lat temu, dzisiaj wiem,że mówił
          to po to,żeby mnie sprowokowac do zabiegania o niego.
          Potrzebował tego z powodu swojej niedojrzałości emocjonalnej.
          Chyba trafiłaś na takiego właśnie niedojrzałego faceta, który ciągle
          cię będzie odrzucał licząc na to ,że na kolanach będziesz błagać o
          jego miłość.Jego to usatysfakcjonuje, właściwie tylko tego mu
          potrzeba do życia,to nie jest mężczyzna, który zatroszczy się o
          twoje emocje, będzie cie ranił bez końca, żeby zaspokoić siebie i
          swoja chore wyobrazenie o miłości.Kto kocha, nie rani odrzucając,
          jeśli kocha, to mówi że kocha, że chce z tobą być do końca życia, że
          zrobi wszystko żeby się udało,przykro mi, ale to co on robi nie ma
          nic wspólnego z miłością.Jesli go na prawdę kochasz pokaż, że nie
          tędy droga, że nie osiągnie nic szantażem i odrzucaniem ciebie,weż
          pod uwagę, że odejdzie poszuka kobiety, która będzie pełzać u jego
          stóp i u boku której nigdy nie dojrzeje do prawdziwej miłości.
          Pocierpisz, ale może nastepnym razem nie zwiażesz się z chłopcem
          tylko z mężczyzną, który weżmie odpowiedzialność za twój stan
          psychiczny i usłyszysz: kochanie uda nam się zobaczysz.
    • powiewlata Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 16.12.08, 14:07
      okropny facet.. po dwóch latach dalej nie wie czego chce i się
      zabezpiecza na wypadek spotkania jakiejś innej.. nie znoszę takich
      facetów bo tylko marnują życie i zdrowie swoich kobiet.. uciekaj od
      niego!
      • sellaronda Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 27.12.08, 16:18
        "Niestety nic z tego nie będzie, on sobie przygotowuje grunt, bo ten
        związek dla niego nie jest taki jak dla ciebie."

        podpisuje sie obiema rekami
        jemu jest ok "na teraz", do momentu, gdy nie znajdzie czegos
        lepszego - wtedy odejdzie
        a mowiac "nigdy nic nie wiadomo", zapewnia sobie czyste sumienie -
        przeciez nie obiecywal
    • 10iwonka10 Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 27.12.08, 21:05
      Dal mnie to szantaz emocjonalny 'controlling' chce miec nad toba
      wladze i przewage. Malo sympatyczny gosc. A moze to ty za bardzo do
      niego przylgnelas i to go meczy?
      • ryar Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 27.12.08, 23:28
        nie rozumiem skąd takie czarnowidztwo, to szantaż, rzuć go itp
        może np ma w naturze dotrzymywanie słowa + umysł ścisły, wtedy nie może
        powiedzieć na 100% że związek przetrwa czy że nigdy nie zdradzi. Ludzie przez 10
        lat potrafią się mocno zmienić, wiele rzeczy może się wydarzyć, AFAIR 10%
        małżeństw rozwodzi się, za waszą radą dziewczyna może go rzucić więc jak może
        być pewien że związek przetrwa ? Być może to całkiem przyzwoity facet bo nie
        chce rzucać słów na wiatr. Tego nie wiem
        • madai Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 28.12.08, 11:01
          Ja wam cos powiem, tez musze sie chyba wygadac. Nie czuje sie pewnie
          w moim zwiazku. Nie dlatego, ze moj facet skacze na bok albo nie
          poswieca mi tyle czasu, ile bym chciala, bo mam przy nim wszystko!
          Prawie wszystko... Nie mam jedynie pewnosci. I to moja wina, bo
          doszukuje sie w kazdym slowie podstepu. Nie znamy sie od miesiaca
          ani nawet roku, a ja wciaz sie doszukuje. Nigdy mnie nie oklamal,
          ale tak mi na nim zalezy, ze nie umiem dac na luz i cieszyc sie nim
          i naszym zwiazkiem. chlopak robi, co moze, bym mu ufala - ja mu
          ufam, ale jednak nie mam tej pewnosci, jaka dawali mi jego
          poprzednicy, ze sa byli i beda. Wszyscy mi mowia, ze to jest dobre,
          bo caly czas sie staramy o siebie, szanujemy i nie bluzgamy, tak jak
          to mialo miejsce w poprzednich zwiazkach. ale jednak ja wolalabym
          poczuc sie pewniej.
    • niedosniona Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 28.12.08, 15:31
      Kokotka.. a znajdź mi takiego, który tak mówił i dziś jest szczęśliwym
      mężem/partnerem pewnym swoich uczuć i tego, że miłość będzie trwała do końca
      życia i o jeden dzień dłużej..

      Jeśli znajdziesz - to możesz mieć nadzieję, że facet jeszcze dorośnie, dojrzeje
      i po głowie nie będą mu chodziły myśli w stylu: "trzeba spróbować chleba z
      różnych pieców":) i tego Ci życzę..

      Ale jeśli nie znajdziesz (ja, robiąc teraz szybciutki przegląd, wśród znajomych
      kolegów nie znalazłam) to... wiedz, że on sobie zostawia otwartą furtkę, żeby Ci
      później powiedzieć "a nie mówiłem". Wszak nie jest niczego pewnym, jutro może
      być już koniec świata.

      Życzę Ci szczęścia!
    • rlena Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 28.12.08, 16:04
      Nie jest to pozytywny objaw. I niekoniecznie dlatego,ze on jest zly.
      Z pewnoscia natomiast obawia sie czegos, i nie chce sie w pelni
      zaangazowac/zobowiazac. To frazes, ze ludzie sie rozstaja,
      oczywiscie,ze tak. Jednak zakladac to na poczatku zwiazku/analizowac
      to nie jest zdrowe. Osoba, ktore kocha chce wierzyc,ze sie uda.
      Moze twoj chlopak mial jakies przykre doswiadczenia w przeszlosci?
      Moze nie ufa sobie? Tak czy owak swiadczy to jakims problemie.
    • rachela25 Re: Kiedy facet mówi, że 'może nam się nie udać'. 28.12.08, 17:43
      Kiedy ja mówiłam tak do faceta . No cóż, byłam na 90% pewna, że to
      sie nie uda
Pełna wersja