Drodzy wegetarianie ,jestem dobry czy zly?

02.11.03, 17:26
Otoz jem mieso, ale tylko ze zwierzat ktore zdechly ze starosci. Mam kilka
swinek i krowek, karmie je tylko truflami i rozami bez kolcow. Spia w lozkach
przykryte satynowa posciela. Nawet moj skromny majatek zapisalem w testamecie
mojemu kotu. Ale jak ktoras swinka lub krowka dokona zywota, laduje u mnie na
talerzu. W waszych postach wiele jest o cierpieniu zwierzat, a moje maja jak
u Pana Boga za piecem. Czlowiek mieso jesc moze, od tego nie umiera. Wiec
dobry jestem czy zly?
P.S. Caly moj inwentarz podpisuje przy zamieszkaniu testament, w ktorym
dobrowolnie zapewnia iż warunkiem jego orgazmow jest zjedzenie go po smierci.
    • p.a.d.a.l.c.o.vv.a Re: Drodzy wegetarianie ,jestem dobry czy zly? 02.11.03, 17:28
      jesteś bardzo zły! udaj sie na kleczkach do Fatimy!

      --
      syku_ssyku_sssyk
      • a-ndrzej Re: Drodzy wegetarianie ,jestem dobry czy zly? 02.11.03, 17:29
        OK. Tylko nie wiem po co?
    • anahella Re: Drodzy wegetarianie ,jestem dobry czy zly? 03.11.03, 01:38
      a-ndrzej napisał:

      > Otoz jem mieso, ale tylko ze zwierzat ktore zdechly ze starosci.

      W tej sytuacji masz na pewno dobre zeby!
    • pajdeczka Re: Drodzy wegetarianie ,jestem dobry czy zly? 03.11.03, 08:12
      Od jedzenia wyłącznie drobiu (kurczak nie cierpi,bo nie ma rozumu)nabawiałam,
      się, jak ostatnie badania krwi na to wskazały, anemii. Wprowadziłam więc do
      jadłospisu krowy i świnie. Trudno, mam dziecko do wychowania i muszą paść
      ofiary. Ale cielaczków nie zjadam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja