Powiedziec jej o żonie?

15.12.08, 18:12
Sluchajcie. Historia wyglada tak:
Bylismy kiedys para. Nie wyszlo. Potem przez okrez bylem sam, ona w
zwiazku. Zawsze sie lubilismy i pomagalismy sobie. Ja sie ozenilem,
ale nic jej nie powiedzialem, bo kontakt sie urwal. Teraz znow do
siebie piszemy jako starzy znajomi i nic wiecej! Ale ona nie jest w
zwiazku i jej zachowanie jest jakies dziwne :/
Mamy sie spotkac po swietach na kawie...Powiedziec jej ze zmam zone?

I tylko nie mowcie mi, ze zauwazy pierscionek, bo na ta okolicznosc
go schowam...Chodzi tylko o to, ze nie chce (i teraz uwaga, moze
jestem naiwny) zlamac jej serca (jesli cos do mnie jeszcze czuje).
Jak myslicie?

Aha jak sie rozstalismy to troche dostalem po uszach...dlatego nic
nie powiedzialem o slubie. Mamy baaardzo malo wspolnych znajomych,
wiec jestem raczej pewny, ze o niczy nie wie.
    • suzi26 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:15
      wiesz co, jesli zależy Ci na przyjazni z nia to lepiej powiedz.
      Pewnie prez jakis czas bedzie "trawic" informacje zadajac sobie tyle
      pytan- ja bym tak zrobila- ale jesli jej rowniez zalezy na kontakcie
      to przetrawi sytuacje.Badz szczery, jesli to przyjazn z Twojej
      strony.
    • zloty.strzal Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:17
      > I tylko nie mowcie mi, ze zauwazy pierscionek, bo na ta okolicznosc
      > go schowam...Chodzi tylko o to, ze nie chce (i teraz uwaga, moze
      > jestem naiwny) zlamac jej serca (jesli cos do mnie jeszcze czuje).
      > Jak myslicie?

      Dziwna motywacja do schowania pierścionka, raczej obstawiałabym jakieś bzykanko,
      żeby żona się nie dowiedziała o kochance, a kochanka o żonie.
      • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:21
        nie zdradzam...a z ja lubie...i nie chce tracic kontaktu z powodu
        tekiego czegos...a zona ufa mi w 100%
        • wanilinowa Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:23
          to chyba przecenia Cię o parę procent;)
          • ursz-ulka Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 02:54
            taaaaa, a jak przyjdą dzieci to też je pochowasz tak jak obrączkę?
            no wybacz, dziwne zachowanie
        • sadosia75 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:24
          jakub_234 napisał:

          > nie zdradzam...a z ja lubie...i nie chce tracic kontaktu z powodu
          > tekiego czegos...
          to cos to jest Twoja zona. jesli nie powiesz to tak jakbys sie wstydzil, wyparl
          jej. i w tym momencie Twoja zona powinna przestac Ci ufac.
          zastanawiam sie kto tu jest wazniejszy? zona? kolezanka?
          • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:26
            oczywiscie, ze zona! Tylko nie lubie smucic ludzi :/
            Moze to proznosc, ale nie chce widziec jej smutnej.
            • sadosia75 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:28
              Skoro nie lubisz smucic ludzi to wez pod uwage dwie ( moim zdaniem ) wazne rzeczy
              1. zonie bedzie baaardzo przykro jesli sie dowie o tym, ze ukrywales wasz zwiazek.
              2. dziewczyna jak sie dowie, ze nie powiedziales bedzie miala totalnego kopa w
              tylek od Ciebie.
              Oklamywanie dla "dobra" kogos nie jest fajnym wyjsciem.
              zastanow sie czy ta dziewczyna nie zasluguje na szczerosc? moze i bedzie jej
              przykro ale na pewno nie tak bardzo jesli dowie sie ( a uwierz,ze sie dowie
              takie zycie ) ze ja oklamywales i dawales byc moze jakies nadzieje.
              • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:29
                masz racje! Chyba jednak powiem :) Dzieki sadosia!
                • sadosia75 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:31
                  Chyba jednak powinienes :) Ot tak dla zasady : jestem szczery bo kocham swoja
                  zone i jestem szczery bo szanuje moja kolezanke.
                  latwiej sie zyje, mniej stresow i nie ranisz nikogo.
            • wanilinowa Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:28
              a jakie masz podstawy żeby przypuszczać że jesteś jedynym słoneczkiem na jej
              niebie? ;)
              • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:32
                a czy nie wspominalem juz moze, ze byc moze proznosc sie tu wkrada?
                Ale powaznie...hmmm...nie wiem...Zwale na intuicje. Wiem ze jestem
                dla niej "kims".
                • wanilinowa Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:33
                  nawet jakbyś był dla niej półbogiem któremu chce urodzić 10 rumianych bobasów,
                  to Ty masz żonę i wobec niej powinieneś być lojalny.
            • croyance Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 22:38
              To tym bardziej powinienes jej powiedziec, a nie zwodzic ja. Jezu.
        • zimowa.net Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 09:58
          Niby jestes tak fair w stosunku do zony...a zona wie o tym
          spotkaniu??? I niby po co masz chowac obraczke? Albo jestes uczciwym
          czlowiekiem albo nie. Po co Ci takie gierki?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:19
      Powiedz jej że masz żonę. Ale nie zapomnij dodać że ona jest zła i cię nie
      rozumie :)

      A tak na serio - oczywiście że powiedz jej że masz żonę. Bo co dobrego może
      wyjść z zatajenia tego faktu?
      • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:23
        wiesz ja to odbieram tak:

        powiem - moge stracic kogos kogo lubie i chce miec kontakt
        nie powiem - moze miec mi to za zle, ze nie powiedzialem

        czyli i tak zle i tak niedobrze :)
    • wanilinowa Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:19
      mam lepszy pomysł, daj żonie obrączkę do potrzymania na czas spotkania z koleżanką
      • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:24
        zona wie, ze ide na spotkanie z nia. Tylko oczywiscie fakt z
        obraczka jeszcze nie jest ustalony...no podpowiedzcie wreszcie ehhhh.
        • wanilinowa Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:27
          > zona wie, ze ide na spotkanie z nia. Tylko oczywiscie fakt z
          > obraczka jeszcze nie jest ustalony..

          a dlaczego nie?
          podpowiedziałam Ci przecież, jeśli żona zgodzi się na to żebyś ją ukrywał to
          zdejmij tę obrączkę i po problemie;) mówiłeś że masz wyrozumiałą żonę, pewnie
          Cię jeszcze podwiezie i zostawi przecznicę dalej żeby "się nie wydało"
          • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:28
            ehhh...latwo mowic po drugiej stronie...
            Ja nie chce smucic jednej osoby kosztem drugiej :/
            Wiec moze po prostu nie powinienem sie z nia spotykac?
            • wanilinowa Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:31
              tak, bardzo łatwo, jeszcze łatwiej podejmować takie decyzje.. oczywiście pod
              warunkiem że szanuje się swojego partnera

              > Ja nie chce smucic jednej osoby kosztem drugiej :/

              czyli smutek żony, do której mąż się nie przyznaje stawiasz na równi z
              konsternacją starej koleżanki która dowie się że nie czekałeś na nią całe życie?
              zaprawdę dziwne masz priorytety
              • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:34
                raczej odwrotnie. Moge sprawic przykrosc jednej, ale drugiej nie
                musze, bo moge nie powiedziec o jakims fakcie...Ale to juz jest
                bardzo nie fair. Jednak powiem jej o zonie :P Dlatego zapytalem sie
                was o rade :) Co jak co zona wazniejsza!
                • ursz-ulka Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 02:57
                  >Co jak co zona wazniejsza!

                  no raczej...... jakaś hierarchia musi być....
            • croyance Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 22:37
              Boze, wyobrazam sobie, co ja bym czula w sytuacji, gdybym - z
              nadziejami, byc moze - ruszyla na spotkanie z byla miloscia, a potem
              okazaloby sie, ze on jest zonaty i nic mi nie powiedzial!
              Stracilabym do niego szacunek i poczula, ze zabawil sie moim
              kosztem. O przyjazni nie byloby juz nigdy mowy, byloby mi wstyd :-(
            • zimowa.net Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 10:04
              Najwazniejsza osoba na swiecie powinna byc dla Ciebie Twoja zona.
              Jesli tak nie jest, predzej czy pozniej bedzie skok w bok..
        • zimowa.net Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 10:03
          Masz kilkanasice odpowiedzi,ze masz jej powiedziec,ze jestes zonaty!
          Do jasnej cholery! Na co Ty liczysz ?
    • kag73 Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 18:22
      Oczywicie, ze powiedziec jej o zonie. Chyba, ze masz zamiar zaczynac
      z nia nieuczciwy romans.
      Pierscionka tez bym nie chowala.
      "Chodzi tylko o to, ze nie chce (i teraz uwaga, moze
      > jestem naiwny) zlamac jej serca (jesli cos do mnie jeszcze czuje)."
      Co prosze? Po pierwsze smieszy mnie, jezeli ludzie uwazaja sie sami
      za tak waznych i niezastapionych, ze moga komus zlamac serce, albo
      myslec, ze inna osoba sobie bez nich zycia nie pouklada. To niby
      jaki masz plan, bedziesz udawal wolnego, zeby nie zlamac jej serca a
      potem moze bedziesz pakowal sie w to jeszcze bardziej, bo bedzie
      liczyla na szanse u Ciebie a Ty nadal bedziesz udawal wolnego?

      Malo tego, uwazam, ze zonie tez powinienes o niej powiedziec.
      Najgorsze sa takie tajemnice, potem ktos Cie z nia zobaczy na
      tej "niewinnej" kawie, doniesie zonie i dopiero zacznie sie problem.
      A na zonie Ci zalezy? I dobrze Wam sie uklada?
    • jakub_234 DOBRA Podjelem! 15.12.08, 18:35
      dziekowac...dziekowac...

      POWIEM :)
      • wanilinowa Re: DOBRA Podjelem! 15.12.08, 18:36
        urocze, troszkę to naiwne ale urocze :D
        • sznytka.pl Re: DOBRA Podjelem! 15.12.08, 18:39
          Teraz inny problem - powiesz zonie o niej? A moze juz powiedziales, przeciez to
          tylko kolezanka.
          • a.bc Re: haha 15.12.08, 22:12
            jednym słowem bardziej zalezy ci na tej pseudo koleżnce niz na
            własnej zonie. Z tego co piszesz to bardziej dbasz o jej
            samopoczucie:) Nie znoszę takich facetów jak ty, po cholere brałeś
            ślub? A swoja drogą to faceci mają niesamowitą wyobraźnię i pomysły:)
            Cholernie współczuje twojej zonie ....
            • panna.w.paski Re: haha 15.12.08, 23:05
              Twoje dylematy, kogo mógłbyś bardziej skrzywdzić, są żałosne.
              To z żoną zdecydowałeś się świadomie dzielić życie, z nią żyjesz na co dzień i
              to ona powinna być dla Ciebie ważniejsza, a nie kobieta, której nie widziałeś od
              kilku lat i możliwe, że z podobną częstotliwością będziesz się z nią spotykał w
              przeszłości. Pomysłu schowania obrączki nawet nie skomentuję..
              Jeśli jednak nie chcesz ranić byłej partnerki to powiadom ją o tym fakcie nie
              podczas spotkania, tylko wcześniej. Domyślam się, że odnaleźliście się dzięki
              n-k, a w każdym razie macie kontakt online - napisz jej w takim razie np.
              podczas rozmowy o świętach, że w tym roku spędzacie je u rodziny żony, albo
              rozmawiając o minionym weekendzie, że byliście z żoną na świetnym filmie etc.
              Naturalnie, bez fanfarów - ale żeby nieświadome dziewczę załapało, że jesteś
              zaobrączkowany. Jeśli rzeczywiście wiąże z Tobą jakieś nadzieje, na pewno ją
              zaboli, poczuje się oszukana, ale będzie miała szansę wyjść z całej tej sytuacji
              z twarzą. Może wyryczeć się gorzkimi łzami w chusteczkę, bez obaw, że ogląda ją
              przy tym były-i-może-niedoszły facet i mnóstwo ludzi w knajpie.
              To optymalne wg mnie rozwiązanie - a Tobie radzę zastanowić się nieco nad
              priorytetami w związku :>
    • sanvitalia Re: Powiedziec jej o żonie? 15.12.08, 23:12
      > I tylko nie mowcie mi, ze zauwazy pierscionek, bo na ta okolicznosc
      > go schowam..

      hehe dobre. lepiej powiedz żonie żeby przeczytała twój wątek, a podejrzewam, że
      problem się sam rozwiąże, bo żona może swoim 'pierścionkiem' rzucić. i znów
      zostaniesz szczęśliwym wolnym człowiekiem, który nie będzie musiał smucić innych.
      co za facet...
      • kkkkk4 Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 08:55
        Sory ale ty jakis nienormalny jestes, albo masz 18 lat dlatego taki
        bencwał z ciebie.
        Jak sie wstydzisz żony to lepiej się rozwiedź, bo unieszcześliwisz
        kobietę. Jeśli jakaś panna nie może sie pogodzić z rzeczywistością
        to niech się idzie leczyć. A ty wogóle to jakie masz priorytety-
        pocieszać panienki z przeszłości czy dbac o rodzine? Twoja zona to
        też chyba jakaś dziwna skoro pozwala ci na takie szopki- żeby tylko
        potem nie płakała. No cóż mimo wszystko trzymam kciuki za udaną
        randkę i czekam na kolejny watek - typu- czy powiedzieć żonie o
        kochance.
        A swoja drogą - jak dobrze ze mam normalnego meża, który swój czas
        poświeca mnie a nie koleżankom z wyimaginowanymi problemami...swoją
        drogą jakby mi taki scenariusz opowiedzią to chyba bym zwatpiła...
        • kkkkk4 Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 08:56
          >>>>I tylko nie mowcie mi, ze zauwazy pierscionek,<<<
          cooo pierścionek nosisz??? To ty jesteś baba??
    • ygawa Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 09:13
      zawsze czytałam wszystkie komentarze na daną wypowiedz zanim
      odpowiedziałam na posta... ale dziś odpisuje odrazu pierwszą myśl
      jak mi się nasuneła. JESTEŚ GŁUPI I GORSZEJ BZDURY NIE SŁYSZAŁAM
      cyt. " nie chce złamać jej serca..czy powiedziec o żonie...zdejeme
      pierścionek..."
    • dzikoozka Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 09:31
      a jak twoja zona spotka jakiegoś zwojego byłego, to moze mu lepiej
      niech nie mówi, ze ma męża, bo serce exiowi peknie.
      Zachowujesz sie niepowaznie, i nielojalnie.
      A byłej możesz dopiero złamac, jak jej się sentyment odnowi i dowie
      się poniewczasie o zonie.
    • nihiru Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 09:40
      Hehehe - aż mi się ciśnie na klawiaturę: typowy facet! - powie
      kobiecie każde kłamstwo tylko po to żeby nie widzieć jej łez.
      Ale nie dlatego że mu jej tak szkoda, tylko dlatego że nie lubi łez,
      nieswojo się czuje i nie wie co powiedzieć płaczącej kobiecie:))))

      Mamy tutaj podręcznikowy przykład na to, że jak facet mówi "nie chcę
      jej smucić" to tak naprawdę myśli "chcę sobie oszczędzić
      niemiłej/niezręcznej sytuacji".

      Plus - oczywiście - jak powie że ma żonę, to skończy się nadzieja na
      bycie "kimś specjalnym" dla tej kobiety, a tego żadne męskie ego tak
      łatwo nie zniesie:))))

    • tezromantyczka Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 10:39

      A jak chciałbyś, aby Twoja żona zachowała się w analogicznej
      sytuacji? Schowała obrączkę i ani słowem nie pisnęła, że wyszła za
      mąż?
    • july-july Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 11:56
      No pewnie, że powiedzieć. Chyba, że - tak jak sporo facetów - jesteś
      asekurantem, który boi sie wyłożyc kawę na ławę. Tylko wtedy, kiedy
      już sie wyda, że jesteś żonaty, nie zapomnij powiedzieć koleżance,
      że żona Cie nie rozumie i nie wiesz czy ją (żonę) kochasz i jestes z
      nią bo tak jakoś wychodzi.:/
      • rafi-nka jak dla mnie bomba 16.12.08, 12:13
        chodzi o twoją postawę oczywiście !!!
        nie przyznasz się nam wszystkim jakie byly te rozmowy przed
        oczekiwanym spotkaniem po swiętach. co może to był mały flircik i
        widzisz z jej strony zainteresowanie i łechce to twoje męskie ego że
        jakaś inna kobieta niz żona jest tobą zainteresowana.

        chłopie jak się bierze ślub to jest tak zwana albo rybka albo za
        przeproszenim pipka. to nie ma kompromisów, to wobez zony masz być
        fair a kolezanka musi przyjąć rzeczy takimi jakimi są.

    • gabi9921 Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 12:49
      Dowie sie predzej czy pozniej lepiej teraz jak liczysz na coś
      więcej.Może będziej jej odpowiadał uklad jako ta 2.
    • dziewice eheh 16.12.08, 13:02
      zostawila cie laska a ty z rozpaczy ozeniles sie z inna? :)

      hehe - klawy pomysl :)
    • mrsnice Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 15:06
      spoko kolo, nowym laskom nie gada się o takich pierdołach jak żona.
    • jakub_234 Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 19:00
      puknijcie wy sie wszyscy w leb. Mowa tu tylko o tym, aby
      (prawdopodobnie) nie skrzywdzic jednej mojej znajomej. Nie mam
      watpliwosci co do mojej zony! Zona ufa mi, ja jej! A wy jakies
      glupie sytuacje wymyslacie :/ Jestem ciekaw czy WY wszystko robicie
      tak zgodnie z logicznym mysleniem jak tu piszecie...TAAAA wszystko
      jest takie latwe i etyczne z waszej strony, a przeciez nie znacie
      mojej i jej. Nie znacie ani charakterow, nie wiecie nic!
      Wyciagnijcie jakies przynajmniej konsekwentne wnioski jak to zrobila
      waniliowa! Psycholodzy od siedmiu bolesci...na dodatek
      wszystkowiedzacy!
      • syriana Re: Powiedziec jej o żonie? 16.12.08, 21:28
        jejku, słodziak najprawdziwszy ;)
        napisz coś jeszcze w tym stylu naiwniacko oburzonym, prosimy!
      • a.bc Re: Powiedziec jej o żonie? 17.12.08, 12:29
        A co prawda w oczy kole?
        Nie mow prawdy fakt będziesz miał szanse na numerek na boku gdyby
        co:)
      • dzikoozka Re: Powiedziec jej o żonie? 17.12.08, 12:35
        Jak pytasz o coś na forum, to nie licz, ze dostaniesz odpowiedzi
        zgodne z Twoimi oczekiwaniami a wszystkie niezgodne piszą idioci.
        Nie obrażaj tych, co zadalisobie trud przeczytac i odpowiedzieć na
        Twoje wątpliwości.
      • liberus Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 19:39
        Bardziej znajomą skrzywdzisz, kiedy dasz jej fałszywą nadzieję, że coś z tego
        może być. A zdejmując obrączkę taką nadzieję dasz.

        Więc krzywdzisz w ten sposób obie kobiety.
    • erba Re: Powiedziec jej o żonie? 17.12.08, 12:58
      Niby taki jesteś fair wobec wszystkich i nie chcesz smucić nikogo i z żona masz
      dobry kontakt, to powiedz mi, dlaczego nie pogadasz o tym z żoną?!? No powiedz
      jej, że lubisz koleżankę i nie chcesz jej zranić, więc zdejmiesz obrączkę. LOL
      wyobrażam sobie minę żony. Wiesz co, ale jakby mój maż (przyszły) tak się
      zachowywał to byłoby mi bardzo, bardzo przykro.
      Oszukasz dwie kobiety, żonę i koleżankę, której poprzez niemówienie robisz
      nadzieje, której wiesz, że nie powinna mieć (a może jednak powinna, hę?)
    • iwona334 Jest stara metoda 17.12.08, 13:00
      gdy nie wiesz, co zrobic.
      Powiedziec jej. Ale "po fakcie" :)
    • ewik369 Re: Powiedziec jej o żonie? 19.12.08, 10:31
      Nie wydaje Ci się że powinieneś się martwic bardziej żeby nie łamać
      serca żonie spotykając się z byłą dziewczyną,a nie odwrotnie????????
      Ja się dziwię że masz wogule jakieś dylematy.
      • tamade Re: Powiedziec jej o żonie? 19.12.08, 22:42
        Moim zdaniem pan "mąż" już postanowił. To nie empatia szczera do koleżanki, że a nóż widelec jej serce złamie, bo niby czym - po kilku latach niewidzenia się? Chłopak ma wyraźną ochotę na bzykanko i szuka choć jednego postu dającego mu przyzwolenie. Z obrączką na palcu ciężko by było ją przelecieć, podejrzewam. Po bzykanku tym bardziej rzeczony nic nie powie, bo wtedy to dopiero tak naprawdę miałby szansę na zlamanie dziewczynie serca. Albo przynajmniej na dostanie od niej w gębę.
    • deodyma Re: Powiedziec jej o żonie? 19.12.08, 23:03
      czyli liczysz na romansik ze swoja eks? predzej czy pozniej bedziesz musial jej
      o zonie powiedziec. tylko co potem?
    • mona817 Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 01:15
      Nie chce mi się czytać wszytkich postów, bo aż się zagotowałam...
      Chlopie! Ja myslę, że Ty sam ze sobą nie jesteś szczery!!!
      Jeżeli masz zamiar spotkać się ze swoją ex i w dodatku ukryć fakt
      posiadania żony to co dla Ciebie znaczy???
      Bo dla mnie jest to ewidentnie wstęp do zdrady!
      Schowasz obrączkę w kieszeń, żeby jej nie zasmucić, a potem pukniesz
      ją (przepraszam bardzo) w aucie, albo jakimś hotelu, żeby dziewczyna
      nie wpadła w depresję! Choćbyś nie wiem jak starał się tego uniknąć
      to kogoś urazisz. Oby to nie była Twoja żona.
      Ja przepraszam za te wrzaski, ale skoro przez pewien czas nie
      mieliście kontaktu to znaczy, że możesz bez niej żyć. To po cholerę
      Ci taka udawana przed samym sobą przyjaźń?
      Napisz do niej krótko i zwięźle. Mam żonę. Stop. Kocham ją. Stop.
      Nic już od Ciebie nie chcę.
      I tyle.
      W ogóle nie wiem jak Ci mogło przyjść do głowy umawiać się na takie
      spotkanie...

      I pamiętaj. Cholera, napiszę to choćbyś się miał obrazić. Facet to
      prosta konstrucja! A Twoja ex już ZNA kody dostępu do Ciebie.
    • lady284 Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 15:11
      Jakub coś z tobą nie tak, kim dla ciebie jest twoja żona????, i kim
      ta dziewczyna, ze boisz sie powiedzieć o tym że już w swoim życiu
      wybrałeś kobietę ???
      Ja cie pinkole, daj Boże żebym nigdy na takiego nie trafiła. Zero
      szacnku dla ciebie chłopie.
      • deodyma Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 18:07
        przeciez to widac, ze facet chce sie bzykac ze swoja eks:) na forum szuka jakby
        aprobaty, usprawiedliwienia i potwierdzenia, ze robi dobrze. wspolczuje tylko
        zonie, ze ma takiego debila i lajdaka za meza.
        • nawrocona5 Re: Powiedziec jej o żonie? 20.12.08, 19:20
          Jakubie, jesteś człowiekiem wielkiego serca;)
          Idź dalej przez zycie tak, aby nigdy nie rozczarować kobiet, które czegos od
          ciebie oczekują:)
          To samo powinna robic twoja zona.
          Jesli miałaby złamać serce jakiemus faciowi odmową i tłumaczeniem, że jest
          mężatką - lepiej niech da się przelecieć, a dobry uczynek będzie jej w niebie
          zapisany. A ty na pewno ją poprzesz, bo masz dobre serduszko.
          :DDD

Inne wątki na temat:
Pełna wersja