Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu pracy :/

16.12.08, 09:48
... dzielenie sie opłatkeim z ludzmi ktorych sie nie cierpi i ktorzy
ciebie nie cierpią i takie kadzenie sobie! Chyba wiekszośc tego nie
lubi to po co sie to robi?!!!
    • cheyenne20 Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 09:59
      Nażreć i nachlać się za friko ? Uwielbiam to !
      Szkoda, że tych wigilii nie da się przypasować do innych okazji....
      • gazetowy.mail Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 10:15
        Z wigilią nie ma to nic wspolnego jak pracownicy napicie wracaja do
        domu o 24-tej.
        Nie lubię całowania i "życzeń" od ludzi z którymi na co dzień się
        nie lubimy. Dlatego nie chodzę na takie imprezy.
    • babka1234 Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 10:16
      popieram... tylko fałsz i obłuda, bleeee
    • ursz-ulka Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 10:33
      Teraz taka moda na wigilijne wyjazdy integracyjne, śmiech mnie
      ogarnia. że niby co - wyciągną biblię przeczytają fragment o
      narodzeniu, zaśpiewają kolędy, pomodlą się, zjedzą barszczyk i
      uszka? Skąd, tu sie czyta menu, zamawia flaszeczkę, goloneczkę,
      kebaba i sie dzielą, ale nie opłatkiem... a do śmiechu co jeden
      zaśpiewa będę brał cię w aucie.
      Niech sobie organizują takie spotkania firmowe, ale dlaczego to
      nazywają wigilijne?
    • shellerka Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 10:42
      aass3 napisała:

      > ... dzielenie sie opłatkeim z ludzmi ktorych sie nie cierpi i ktorzy
      > ciebie nie cierpią i takie kadzenie sobie! Chyba wiekszośc tego nie
      > lubi to po co sie to robi?!!!

      Po co? Zarząd musi jakoś wydac kasę z funduszu :)))
    • diabel.lancucki Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 10:51
      Też nie cierpię. Chociaż i tak mam szczęście, bo jest organizowana w godzinach
      pracy. Jakbym miała po południu iść do jakiejś knajpy i udawać, że to moja
      ulubiona rozrywka i o niczym innym nie marzę jak o integrowaniu się z p. Krysią
      z kadr to chyba by mnie apopleksja strzeliła.
      • idasierpniowa28 Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 11:13
        A mnie się wydaje,że to zależy od atmosfery panującej w miejscu
        pracy i ludzi, z którymi się pracuje. Jeśli większość się wzajemnie
        nie lubi i tylko patrzy, gdzie tu by kogoś wygryć, albo świnię
        podłożyć, to faktycznie- takie spotkania są bez sensu. Ale mogą być
        też bardzo przyjemne..
        • trypel Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 11:43
          fajnie że ktos to wreszcie zauwazył :)
          a my nawet na narty na wiosne całą firma pojedziemy znów :)
          bo chcemy :)
          • sunater Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 12:01
            Pracuję w małej firmie więc nie bardzo mogę się wymigać (no niby mogę ale...
            premie świąteczne szef daje właśnie na takiej wigilii więc..). Nie piję na umór
            (w zasadzie wcale) więc siedzenie z nawalonymi kolegami i słuchanie po raz setny
            tych samych opowieści średnio mnie bawi... No cóż, traktuje to jako kolejny
            przykry obowiązek w robocie - jeden dzień jakoś przeżyję :)
        • diabel.lancucki Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 12:24
          idasierpniowa28 napisała:

          > A mnie się wydaje,że to zależy od atmosfery panującej w miejscu
          > pracy i ludzi, z którymi się pracuje. Jeśli większość się wzajemnie
          > nie lubi i tylko patrzy, gdzie tu by kogoś wygryć, albo świnię
          > podłożyć, to faktycznie- takie spotkania są bez sensu. Ale mogą być
          > też bardzo przyjemne..

          W mojej obecnej pracy atmosfera jest w porządku. Natomiast, moim zdaniem, znajomi z pracy są tylko znajomymi z pracy i nie muszę ich wszystkich lubić. Jednych lubie, innych nie, generalnie do wszystkich mam zaufanie. Świń nikt nie podkłada, dokumentów nie chowa. Po prostu szkoda mi czasu na siedzenie przy stole z obcymi ludźmi. Jezeli w godzinach pracy to ok, zapłacą mi za to. Gdyby to było po godzinach to dziekuję, bawcie się sami.
    • na_buncie Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 12:02
      zadbajcie o inna atmosfere a bedzie lepiej
      moze ;-)
      a jak nie to powiedzcie otwarcie ze tego nie lubicie i po
      problemie ;-P
    • rafi-nka Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 12:17
      przyłączam się też nie lubie.

      wy naprawdę sie obcałowujecie i dzielicie opłatkiem, ale obłuda.
      u mnie naszczęscie kazdy wyraża ogólne życzenia a poza tym biorę
      urlop haha
    • welek14 Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 12:29
      Jakby jeszcze można było się napić to pół biedy, bezalkoholowa
      wigilia w miejscu pracy to dopiero jest dramat
    • naokomidori Re: Nie cierpię sztucznych wigilii w miejscu prac 16.12.08, 19:48
      Zgadzam się, też nie cierpię tej udawanej serdeczności. Na szczęście
      u mnie się żadnym opłatkiem nie dzieli i całować też się nie trzeba,
      więc traktuję to jako darmową superwyżerkę :P a imprezę przesiaduję
      ze współpracownikami, których lubię (no bo przecież są tacy :))
Pełna wersja