najanaja2
18.12.08, 18:19
Witam wszystkie Panie,
jestem kobietą samotną, tzn mój były mnie zostawił.
Do tej pory, lepiej lub gorzej jakoś sobie radziłam.
Ale właśnie wczoraj skonczyłam 45 lat i pomyślałam, że może warto znależć TŻ, aby nie wracać do pustego domu, mieć z kim podzielić radości i smutki.
Może nie jestem "super laską", ale wyglądam bardzo młodo, a znajomi uwarzają mnie za miłą i w dodatku wręcz atrakcyjną kobietę.
Może napiszcie, co sądzicie o moim pomyśle, czy jest jeszcze jakiś sens szukania kogoś (teraz to nawet nie wiem gdzie).
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie