Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu....

22.12.08, 17:16
Flirtowalam z żonatym mężczyzną..Nie zaangażowalam sie, on chyba tak, bylo to
po nim widać. W pewnym momencie widac bylo, ze tracimy kontrole, byly
pocałunki. Nic od niego nie chce, balabym sie nawet pojsc z nim do łózka...Ale
stalo sie cos dziwnego..i nie wiem gdzie lezy prawda...
To on pierwszy powiedział NIE. Dalej nie chce. Chce wrocic do zwyczajnych
relacji między nami. ...Wycofuje sie. Twierdzi, ze jestem ladna i atrakcyjna,
ale on boi sie swojego zaangazowania i mojego, ze mnie skrzywdzi. Dwa razy
zdarzyło mu sie nie byc wiernym...
Ale mi odmowil. Ciezko mi uwierzyc, ze to o to chodzi, ze boi sie wydania,
albo ....swojego zaangazowania????????????
Czuje sie brzydka.....I dobrze mi tak. ...:(:(:(
    • teklana Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:22
      dobrze Ci tak.....;-);-);-)
    • kredka_kredka_kredka Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:25
      Jasne.
      NIC OD NIEGO NIE CHCESZ, a jednocześnie kiedy Ci odmówił, czujesz się brzydka.
      Nie widzisz powiązania?
      Co w tym dziwnego, że facet nie był łasy na Twój urok osobisty i czar?
      Okazał się dla mnie prawdziwym facetem, widocznie mądrzejszym od Ciebie i chwała
      mu za to! Chociaż to, że zdradził już nieraz, niestety tą teorię obala.
      Widocznie dojrzał do tego by zdać sobie sprawę co może stracić.
      Nie lamentuj nad sobą i ciesz się, że nie spieprzyłaś komuś życia. Zajmij się
      sobą i spróbuj poczarować innych, nieżonatych:p
      temu daj spokój.
      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:30
        na początku był łasy i nie dawał mi spokoju...chcialam tylko zapytac..czy to
        moze miec związek z moim wyglądem.....
        Nic od niego nie chce!!Zaluje tego, i moze to i dobrze ze nic sie nie wydarzyło..
    • marzeka1 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:29
      " Nic od niego nie chce, balabym sie nawet pojsc z nim do łózka.."- to bądź konsekwentna, skoro nic od niego nie chcesz. Ma żonę, ma, może po prostu nauczył się myśleć już właściwą główką, skoro 2 razy myślał nie tą, co trzeba.
      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:30
        Wiem, chcialam tylko znac opinie. Dziekuje
        • marzeka1 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:32
          Naprawdę swoją atrakcyjnośc musisz potwierdzać bzykając się z zonatym i czując się nieatrakcyjna, kiedy z bzykania nic nie wyszło?????
          • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:37
            Tak sie poczułam..Nieatrakcyjna..skoro nie skusił sie...A jeszcze nie tak
            dawno..nie mogl sie powstrzymac zeby nie dotknac mnie..
            NIe wierze, ze boi sie swojego zaangazowania i jak to nazwał "swoich mysli".....
            • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:54

              > NIe wierze, ze boi sie swojego zaangazowania i jak to nazwał "swoich mysli"....

              Kobieto, jaka Ty jesteś głupia.
              • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:57
                wiec mowie ze nie wierze, .....nie wierze w jego slowa
                • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 18:00
                  odmowil bo i tupodaje jego argumenty:
                  "boje sie ze sie zaangazuje, a po mnie to widac"
                  "boje sie ze ty sie zaangazujesz, i cie skrzywdze"
                  "dręczy mnie sumienie"

                  o moim wuglądzie nic nie wspomnial, ale mysle ze przestalam mu sie podobac:(
                  • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 18:11

                    > o moim wuglądzie nic nie wspomnial, ale mysle ze przestalam mu sie podobac:(

                    I co, będziesz teraz rozpaczać, że nie możesz się wpieprzyć w czyjeś małżeństwo?
            • rosa_de_vratislavia Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:55
              emergency4 napisała:

              > nie skusił sie...A jeszcze nie tak
              > dawno..nie mogl sie powstrzymac zeby nie dotknac mnie...
              Nie "nie mógł się powstrzymać" tylko miał ochotę Cię dotknąć. Teraz
              jak widać jest inaczej.
    • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:43

      Rozumiem, że to dalszy ciąg Twoich rozterek z tego wątku...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=88729823&a=88729823
      • deodyma Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:49
        ja tez mysle ze ta cala temesy i autorka tego watku, to jedna i ta sama osoba:)
    • deodyma Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 17:48
      to chyba dobrze, ze zonaty chlop nie chce z Toba pojsc na calosc? moze tak sie
      postaw na miejscu jego zony? fajnie by Ci bylo, gdyby to Twoj maz na poczatku
      flirtowala z jakas babka a potem mial z nia romans?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 18:10
      bla bla bla

      Po prostu nie jesteś wystarczająco atrakcyjna aby warto było dla Ciebie
      ryzykować zdradę. Prosta sprawa...
      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 18:18
        tak myslalam...
        on powiedzial"A co jesli powiem: Zabieram cie na weekend i bedziemy sie kochac
        caly czas"? Odpowiedzialam, ze "Nie mam odwagi na cos wiecej"
        Do tej pory bylo tylko calowanie i przytulanie...
        No i kategorycznie odmowil dalszych spotkań ...
        • marzeka1 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 18:24
          No dobra, bzyknie cię, czyli po raz 3 zdradzi zonę, potem wstanie, zapnie rozporek: poczujesz się nagle atrakcyjna i kobieca czy jak naczynie na spermę żonkosia????
          • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 18:28
            masz racje, olać go....!!ja mam 27 lat on 45. Po co mi taki stary...
            • somekindofhope Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 21:22
              Uuuuuu, niziutkie poczucie własnej wartości. Koleś od razu zauważył i się
              ulotnił. Za łatwo by mu było, o ileż łatwiej niż poprzednio, gdy musiał gonić
              króliczka. Wtedy dogonił, i to dwa razy. Teraz zacząć gonić mu się nie
              zachciało, heh.
              • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 21:36
                ja mam niskie poczucie wartosci????Czy on
                • palya Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 21:44
                  ty!
                  • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 21:46
                    ok chce dystansu?? to bedzie go miał:)
                • monhann2 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:02
                  Boze, a co dziwnego, ze facet sie opamietal w pore, nie chcac
                  krzywdzic Ciebie, samemu sie angazowac, zdradzac zone????? Na
                  poczatku bylo zauroczenie, czy tak trudno zrozumiec, ze moga byc
                  jeszcze faceci/mezowie, ktorzy nie chca wdepnac w bagno, ktorzy nie
                  chca isc na calosc????

                  Nie rozumiem Twojego dylematu na temat urody? Nie poszedl do lozka,
                  bo jestes zbyt brzydka? A do pocalunkow nie bylas??? Sorki, ale mi
                  tu pachnie podstawowka!
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 21:55
              > masz racje, olać go....!!ja mam 27 lat on 45. Po co mi taki stary...

              Bo żadne młodszy cię nie chce?
    • nawrocona5 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 21:53
      >on powiedzial"A co jesli powiem: Zabieram cie na weekend i bedziemy sie kochac
      caly czas"? Odpowiedzialam, ze "Nie mam odwagi na cos wiecej"
      Do tej pory bylo tylko calowanie i przytulanie...
      No i kategorycznie odmowil dalszych spotkań ...

      Bardzo zagadkowe, prawda?
      Zupełnie nie wiadomo, dlaczego odmówił dalszych spotkań :D:D:D
    • iberia.pl naprawdę nie wiesz czy tylko udajesz? n/t 22.12.08, 21:59

    • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:05
      facet chciał zobaczyć, czy jeszcze podoba sie kobietom. Trafilaś sie, to
      sprawdził. Do niczego wiecej nie doszło, bo mu fajnie z żoną
      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:08
        To pocieszające, ze nie poszlo o moj wygląd. Spytalam go potem w smsie, czy to
        ostateczna decyzja..ze nie chce wiecej spotkan, dotykania..odpisal wymigująco
        "śpij dobrze".
        Mysle,ze na odczepne...
        • teklana Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:12
          Śpij dobrze trollico ;-)
        • marzeka1 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:14
          "Spytalam go potem w smsie, czy to
          ostateczna decyzja..ze nie chce wiecej spotkan, dotykania.."- wiesz, dla mnie jako kobiety aż niezrozumiałe jest, jak można być do tego stopnia niemądrą lalą. Facet ma żonę, siedzi w domu, a ty mu dupę zawracasz, czy nie będzie dotykania...i kto tu za kim lata?? on pewnie chce wywinąć się z układu, daj mu się w końcu bzyknąć,rozłóż nogi, będziesz atrakcyjna, pan swoje zrobi, wróci do żony.
          • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:18
            a co w tym fajnego, jak laska sama wejdzie do łóżka???
            • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:20
              Ale ja mu wyraznie dalam znac ze nie mam odwagi na sypianie z nim...p[onioslo
              nas, maly flirt...Sama juz nie wiem czego on chciał. Taki napalony a nagle
              odmienilo mu sie.

              Ok rozum mi wrocił i nic od niego nie chce.
              • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:22
                może jemu też rozum wrócił?
        • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:16
          to chyba dobrze, że ostateczna. masz pana z głowy. Moją koleżankę ostatnio z domu kochanka ganiała jego zona. Chciałabyś tak?
          • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:19
            Ostatecznie to mi nie odpowiedział na pytanie.....

            • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:22
              mnie sie wydaje, że odpowiedział. Dwuznacznie, żebyś miała o czym myśleć ;) a on
              może czuc sie królem świata ;)
              • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:25
                wiesz co...ale spartoliłam to....jestes dla mnie miła choc nie powinnas..w
                twoich wypowiedziach wyczuwam...ludzkosc..

                prosze..doradź..jak wyjsc z tego z twarzą, obrocic w zart...
                pracujemy w tej samej firmie...i dziale.
                • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:34
                  Nic. Pomysl sobie, że zabawiłaś się, więcej nie chcesz i masz z głowy. Myślisz,
                  ze faceci tak się przejmują? Nie przejmują się
                  • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:37
                    Ale jak mam sie zachowywac wobec niego? A jesli sam wyjdzie z inicjatywą ,ze
                    jednak to przemyslal i ,ze jednak chcialby??Wiem, szanse marne...

                    Ale jak wyjsc z twarzą...Traktowac go jak powietrze?
                    • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:39
                      jak masz się zachować? Dać w pysk, ze się spóźnił, bo ty juz nie masz ochoty.
                      Nie mieszaj się w romans z żonatymi facetami, to nic przyjemnego
                      • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:46

                        Prom, dajesz się wciągnąć w tę prowokację? :-)
                        • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:51
                          mam jeszcze do wyboru sprzątanie albo pieczenie sernika ;)
                          • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:52

                            To wszystko tłumaczy. :-)
              • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:26
                Ale promie:) jak królem swiata, jak to ja nie chcialam z nim sypiac...??
                • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:35
                  on uważa, ze to on ;) albo bierze cię na przetrzymanie, żebyś zaczęła za nim biegac
                  • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:39
                    masakra, co to za facet , ktory chce zeby kobieta z nim latała??Przeciez to oni
                    lubia zdobywac!!Zaden nie lubi jak baba za nim lata!
                    • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:40
                      to nie tak. Faceci jak wszyscy ludzie są próżni i uwielbiają, jak ich dziewczyny
                      adorują
                      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:43
                        z mojej strony juz sie tej adoracji nie doczeka. Nie dam sie nabrac juz na tekst
                        w stylu"Czemu ze mna nie rozmawiasz, czasem jak przechodzisz obok mnie i nawet
                        sie nie spojrzysz to az mi jest....przykro"

                        ech faceci..
                    • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:41
                      on kategorycznie chce wrocic do koleżenskich relacji, dodał,ze nie chce nawet
                      zadnego dotykania w pracy i zostawiania sam na sam.....
                      twierdzil,ze bliskosc doprowadzi do zaangazowania, a on tego nie chce, a jest
                      facetem, który szybko sie angazuje i nie umie tego ukryc itd

                      to zabrzmialo okropnie i zszokowalo totalnie, bo co innego gdyby nie byl taki
                      napalony i to ja go molestowala a bylo naodwrot....
                      • prom_do_szwecji Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:43
                        ale czemu ty nie chcesz tego zrozumieć, że nic z tego nie bedzie. Po co jak cma
                        do światła? Skrzydełek nie szkoda?
                        • mijo81 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:50
                          no bo chciałaby czegoś więcej.....zakazany owoc smakuje najlepiej :)
                      • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:51

                        > on kategorycznie chce wrocic do koleżenskich relacji, dodał,ze nie chce nawet
                        > zadnego dotykania w pracy i zostawiania sam na sam.....
                        > twierdzil,ze bliskosc doprowadzi do zaangazowania, a on tego nie chce, a jest
                        > facetem, który szybko sie angazuje i nie umie tego ukryc itd
                        >
                        > to zabrzmialo okropnie i zszokowalo totalnie, bo co innego gdyby nie byl taki
                        > napalony i to ja go molestowala a bylo naodwrot....

                        Kobieto, czy z Tobą wszystko ok??
                • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 22:47

                  emergency4 napisała:

                  > Ale promie:) jak królem swiata, jak to ja nie chcialam z nim sypiac...??

                  Ale teraz chcesz!
                  • kondzio81 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 22.12.08, 23:11
                    och złą i przewrotną jesteś kobietą, tylko nie do końca zawróciłaś mu w głowie,
                    następnym razem się postaraj bardziej:D
    • oliwwia82 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 00:00
      koleś ma cie w d.....totalnie.Cos go w tobie zniechęciło
      • dmira Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 10:33
        Zgadzam się. Cuda się nie zdarzają niestety..... A już na pewno nie
        wierzę, że w tym przypadku gość nagle oprzytomniał i odmówił sobie
        zabawy. Po prostu, albo czymś go odstraszyłaś, albo pomyślał, że za
        łatwo przyszło i juz się mu odechciało. To wszystko wcale nie jest
        takie skomplikowane.
        • zygzak-dwa Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 10:54
          a może faceta przydybała żonka na jakiś flirtach, przeczytała liściki, tego typu
          sprawy i ucięła chłopakowi potencjalne romanse pod groźbą rozwodu...
          albo gościu to potencjalny uwodziciel, znalazł sobie następny obiekcik:D
    • drsamaprawda Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 10:52
      Przeciez sprawa jest prosta i facet zastosowal najskuteczniejszy
      manewr pod sloncem na wejscie do lozka.

      Wszsytko szlo w tym kierunku ale widac mialas jakies opory itd itp i
      facet to zauwazyl. a najlepszy sposob na zlamanie kobiety to ...
      wycofac sie:)
      teraz zamiast o oporach myslisz jaka jestes widac nieatrakcyjna i
      jedyne co bedziesz chciala to udowodnic mu swoja atrakcyjnosc i sama
      mu w lozko wleziesz.
      Pewno jakby sie do ciebie normalnie dobieral to by mniej zwojowal bo
      by naszly cie w kluczowym momencie opory czy dobrze robisz itd
      • dmira Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 11:08
        Dobre, nie patrzyłam na to w ten sposób. Może faktycznie. Tylko
        zastanawia mnie trochę, dlaczego facetowi chciało by się takie
        gierki uskuteczniać? Nie lepiej zaryzykowac i od razu mieć wszystko
        podane na tacy? Ciekawi mnie, jak inni panowie to widzą.
        • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 11:30
          > Tylko
          > zastanawia mnie trochę, dlaczego facetowi chciało by się takie
          > gierki uskuteczniać?

          Dla nowego zaliczenia facetom chce sie duzo

          > Nie lepiej zaryzykowac i od razu mieć wszystko
          > podane na tacy? Ciekawi mnie, jak inni panowie to widzą.

          doswiadczony facet wie ze kobiety maja pokrecone w glowach.
          widac robil podchody - zreszta powyzej tam ktos cytowal. Pewno
          ocenil w ten sposob sytuacje i ta droge uznal za najskukteczniejsza
          w tym wypadku. Ja dokladnie tek zawsze oceniam sposoby i wybieram co
          zastosowac na obiekcie.


          • emergency4 Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 11:34
            Tu autorka wątku:) to nawet pocieszające co mówisz. Ale po jego kategorycznych
            mailach, ze "zero dotykania w pracy", tylko kolezeńskie relacje, to to mi nie
            wygląda na gierki:) Zabrzmialo to powaznie.
            Tłumaczyl sie jeszcze tym,ze idą swieta, nie czuje tego klimatu...bo go sumienie
            dręczy ,ze poraz kolejny chce zdradzic żone
            • emergency4 Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 11:35
              no ale na mojego smsa z zapytaniem "czy to twoja ostateczna decyzja?? Juz nighdy
              sie do ciebie nie przytule"?? to odpisal "Spij dobrze"....

              Jemu chodzi o to,ze zauwazyl ,ze ja sie zaangazowalam. Nie pomoglo
              tlumaczenie,ze to nieprawda....Nic do niego nie docieralo..
              • dmira Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 11:42
                A nie boisz się , że jeśli nawet się zaangażowałaś, to prędzej czy
                później to się stanie? My kobitki tak mamy i angażujemy się częściej
                niż chłopaki.
              • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 12:16
                > no ale na mojego smsa z zapytaniem "czy to twoja ostateczna
                decyzja?? Juz nighdy
                > sie do ciebie nie przytule"?? to odpisal "Spij dobrze"....

                sama widzisz ze zostawia sobie furtke.
                jest znana udowodniona naukowo zasada ze niepewnosc wzmaga
                porzadanie.
                • emergency4 Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 12:21
                  to dlaczego g.r.a.f.z.e.r.o napisal ze nie jestem az tak atrakcyjna zeby
                  ryzykowac zdrade????Nie ukrywam,ze to bylo niemile..:(

                  Jest tez inna opcja. I to wcale nie furtka..Tylko napisal z litosci na
                  odczepnego. Potem byla wymiana mailami na naszej klasie, i poraz kolejny mimo iz
                  zostawil "furtke"..napisal "O dotykaniu w pracy i wogole juz nie ma mowy"

                  Czy tak mysli i mowi facet, ktory by mnie pożądał???
                  • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 13:03
                    > z
                    > zostawil "furtke"..napisal "O dotykaniu w pracy i wogole juz nie
                    ma mowy"
                    > Czy tak mysli i mowi facet, ktory by mnie pożądał???

                    ale to walsnie tak dziala. czesto cos co jest zakazane poza
                    zasiegiem lepiej smakuje i ma wieksza wartosc. i on chce tylko zeby
                    to dla ciebie nabralo wiekszej wartosci.

                    ak wlasnie dziala psycha. uwierz na slowo.
              • teklana Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 12:22
                emergency4
                żenua
                • emergency4 Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 12:45
                  a co ja takiego zrobilAM?
          • dmira Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 11:38
            Czy mi się zdaje, czy uważasz kobiety za głupie? a przynajmniej za
            głupsze od siebie (mówię o tych "obiektach" na których stosujesz te
            swoje sposoby.) Nie obraź się, ale Twoja wypowiedź na to mi wskazuje.
            • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 12:15
              > Czy mi się zdaje, czy uważasz kobiety za głupie? a przynajmniej za
              > głupsze od siebie (mówię o tych "obiektach" na których stosujesz
              te
              > swoje sposoby.) Nie obraź się, ale Twoja wypowiedź na to mi
              wskazuje.

              ja tylko zauwazylem ze sposoby dzialaja lepiej jak brak sposobow i
              liczba celnych strzalow wzrosla. to mi wystarczy.
              • dmira Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 12:28
                Nie miałam na myśli meritum Twojej wypowiedzi. Bardziej sposób, w
                jaki określasz kobrety (przynajmniej te, z którymi się spotykasz):
                twierdzisz, że mają pokręcone w głowach, że są obiektami. Nie
                sądzisz, że to troche protekcjonalny ton? Nie martw się, nie będzie
                Cię atakować zatwardziała feministka - ot, takie pytanko z
                ciekawości samej.
                • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 13:06
                  moze to ci wyjasni:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=88301927&a=88301927
                  • dmira Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 13:41
                    Nic nowego. Tylko zastawia mnie w takim razie jeszcze jedna rzecz.
                    Skoro kobiety, z którymi sie spotykasz uważasz za idiotki warte
                    tylko przelecenia (no bo nie ma sensu zastanawiać się nad ich
                    inteligencją, skoro służą tylko do jednego), to co z tymi, z
                    którymi "rozmawiasz" w necie? Jestem kobietą. Mnie też z punktu
                    uznałeś za głupią nie wartą dyskusji? Tylko dlatego, że mam cycki?
                    No bo na przelecenie 0 szans przecież.
                    • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 14:51
                      > Jestem kobietą. Mnie też z punktu
                      > uznałeś za głupią nie wartą dyskusji? Tylko dlatego, że mam cycki?
                      > No bo na przelecenie 0 szans przecież.

                      A gdzie ja napisalalem i w jakim punkcie ze kobiety sa
                      glupie???????????????????????
                      uwazam ze maja pokrecone w glowach jesli chodzi o te sprawy.
                      Wiele przaykladow.. moze pokazac urazenie ze sie ja chce zaciagnac
                      do lozka i jednoczesnie moze sie urazic ze sie jej nie chce do lozka
                      zaciagnac itd itp:)

                      Tak sobie moge pogadac z kobietami. ale jesli mnie jakas kreci to
                      100 razy wole sie z nia seksic niz rozmawiac. A po seksie mozna se
                      pogadac. Czy to takie trudne do pojecia?
                      • dmira Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 15:14
                        > A gdzie ja napisalalem i w jakim punkcie ze kobiety sa
                        > glupie???????????????????????

                        Na moje pytanie odpowiadasz nie wprost, tylko linkiem do
                        wcześniejszego posta (którego przeczytałam oczywiście) i stąd
                        wniosek, jakie masz zdanie o płci przeciwnej.
                        • drsamaprawda Re: Dlaczego nie widzicie o co tu biega? 23.12.08, 15:42
                          > Na moje pytanie odpowiadasz nie wprost, tylko linkiem do
                          > wcześniejszego posta (którego przeczytałam oczywiście) i stąd
                          > wniosek, jakie masz zdanie o płci przeciwnej.

                          ale niegdzie nie napisalem ze sa glupie. babki lubie. a co to ma za
                          znaczenie? nie temat watku.
                  • emergency4 napisalam ci maila, sprawdzisz poczte? 23.12.08, 13:43
    • vandikia Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 11:22
      emergency4 napisała:

      > Flirtowalam z żonatym mężczyzną..Nie zaangażowalam sie, on chyba
      tak, bylo to
      > po nim widać. W pewnym momencie widac bylo, ze tracimy kontrole,
      byly
      > pocałunki. Nic od niego nie chce, balabym sie nawet pojsc z nim do
      łózka...Ale
      > stalo sie cos dziwnego..i nie wiem gdzie lezy prawda...
      > To on pierwszy powiedział NIE. Dalej nie chce. Chce wrocic do
      zwyczajnych
      > relacji między nami. ...Wycofuje sie. Twierdzi, ze jestem ladna i
      atrakcyjna,
      > ale on boi sie swojego zaangazowania i mojego, ze mnie skrzywdzi.
      Dwa razy
      > zdarzyło mu sie nie byc wiernym...
      > Ale mi odmowil. Ciezko mi uwierzyc, ze to o to chodzi, ze boi sie
      wydania,
      > albo ....swojego zaangazowania????????????
      > Czuje sie brzydka.....I dobrze mi tak. ...:(:(:(


      czujesz się brzydka, bo żonaty facet przerwał postępujący prawie-
      romans? A głupia się nie czujesz?
    • asidoo Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 13:18
      Pewnie masz cuchnącą paszczę, to gościu się przeraził co może być za odór poniżej ;)
      • emergency4 jestes podła:( 23.12.08, 13:31
        • asidoo Re: jestes podła:( 23.12.08, 13:45
          Wcale nie podła, tylko idiotek nie toleruję.
    • pijawka_lekarska Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 13:25
      Powinnas się raczej cieszyć, że on z was dwojga zakończył sprawę i
      uciął romans w zarodku, zamiast cierpiec z powodu urażonej ambicji.

      Spróbuj puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie, jak by sie
      potoczyły sprawy, gdyby żadner z was nie przerwało w pore tej
      sytuacji. Poprzestalibyście na flirtowaniu? Bardzo wątpię. I po co
      Ci romans z żonatym? Nie szkoda czasu, energii, wyrzutów sumienia?
      • uyu Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 13:43
        Nick "emergency4" to od pogotowia seksualnego?

        "Flirtowalam z żonatym mężczyzną..Nie zaangażowalam sie, on chyba
        tak, bylo to po nim widać. W pewnym momencie widac bylo, ze tracimy
        kontrole, byly pocałunki. Nic od niego nie chce, balabym sie nawet
        pojsc z nim do łózka...Ale stalo sie cos dziwnego..i nie wiem gdzie
        lezy prawda..."
        Prawda jest taka, ze bezmyslnie zabawiasz sie ludzmi a potem dziwisz
        sie, ze cie nie chca. Pewnie przerazila go twoja pustota.


        "To on pierwszy powiedział NIE."
        Madry chlop! Mysli glowa a nie rozporkiem.


        "Czuje sie brzydka.....I dobrze mi tak. ...:(:(:( "
        Miej odwage i dodaj jeszcze: glupia, pusta i bez serca.
        • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 14:19
          przedemną miał 2 kochanki..
          • iw82 Re: ja mam inna teorie 23.12.08, 17:51
            wydajesz mi sie malo inteligentna zyciowo , twoje wypowiedzi sa
            takie jakby pisala 17to latka z problemami milosnymi.
            na pewno jestes atrakcyjna z wygladu - to od razu go przyciagnelo ,
            jednak na dluzsza mete w jego oczach nie jestes wystarczajaco
            atrakcyjna intelektualnie zeby poswiecac ci energie i ladowac siew
            klopoty. widzisz przespac sie z kobieta warto, ale dlaczego mialby
            pozniej znosic twoje problemy emocjonalne . mnie juz w polowie tego
            watku zniecierpliwila twoja infantylnosc , co dopiero 45 letniego
            faceta...
            przepraszam za brak polskich liter pisze z zagranicznej klawiatury w
            pracy
            • emergency4 Re: ja mam inna teorie 23.12.08, 18:04
              :) a ja myslalam,ze to nieświeży oddech:) ale przy drugim spotkaniu pocalowal
              mnie znowu,sam chciał, wiec to nie o to chodzi...:)
              odpuscilam sobie....
              ale widze ze on nadal "podgląda" mnie na NK, oglada galerie...mam wlączoną opcje
              "goście": to byl nasz znak, ze myslismy o sobie, codziennie wchodzil na moj
              profil, dodawał komentarze....
              I teraz poraz trzeci od dwoch dni wszedl na moj profil...

              Ale dzieki za teorie...dalo mi to do myslenia.
              • kitek_maly Re: ja mam inna teorie 23.12.08, 18:09

                mam wlączoną opcj
                > e
                > "goście": to byl nasz znak, ze myslismy o sobie, codziennie wchodzil na moj
                > profil, dodawał komentarze....
                > I teraz poraz trzeci od dwoch dni wszedl na moj profil...

                O fak. Nie wierzę, że to nie prowokacja. :-|
                • deodyma Re: bo to jest prowokcja a autorka, to troll:) 23.12.08, 18:31

                  • teklana Re: bo to jest prowokcja a autorka, to troll:) 23.12.08, 18:53
                    o szit-głupota nie zna granic ;-)
                    • emergency4 Re: bo to jest prowokcja a autorka, to troll:) 23.12.08, 19:00
                      a co sie czepiacie naszej klasy? Napisalam,ze mnie oglądał i tyle.
                      • deodyma Re: i do tego jeszcze strasznie glupi troll:) 23.12.08, 19:02

                        mój suwaczek
                      • teklana Re: bo to jest prowokcja a autorka, to troll:) 23.12.08, 19:02
                        emergency4 -nie dość ,ze troll to jeszcze głabiasty
                        • deodyma Re: gdzie to takie trolle zyja? 23.12.08, 19:03
                          w jakiej miejscowosci? w Polsce?
                          • emergency4 Re: gdzie to takie trolle zyja? 23.12.08, 19:06
                            a skąd sie biorą takie zlośliwe kobiety jak wy...:"(
                            • deodyma Re: wole byz zlosliwa, niz glupia:) 23.12.08, 19:09
                              a skad sie biora takie glupie dziewczatko, jak ty??? skad ty sie urwalas w ogole?
                            • teklana Re: gdzie to takie trolle zyja? 23.12.08, 19:11
                              nie jestem ani złosliwa ,ani tym batdziej głupia.Ty za to nie
                              wypowiadaj sie głosno,bo jestes tak pusta,że jeszcze Cie echo zabije
                      • kitek_maly Re: bo to jest prowokcja a autorka, to troll:) 23.12.08, 19:54

                        emergency4 napisała:

                        > a co sie czepiacie naszej klasy? Napisalam,ze mnie oglądał i tyle.

                        Czepiam się tego jaki sposób rozumowania (???) ma dorosła (???) kobieta.
                        • emergency4 a ty czego nie rozumiesz??? 23.12.08, 21:47
                          co w tym zlego,ze oglądal mnie na NK? Moze to cos znaczy, gdyby chcial to byl
                          wylączył te opcje, i nie wiedzialabym,ze mnie ogląda
                          Nikt bez potrzeby nie ogląda ludzi na NK
    • sorrento_8 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 19:50
      Nie czytałam całego wątku, ale chyba wybrałaś złe forum do tego typu
      zwierzeń, chyba na forum mężczyzna patrzą łaskawszym okiem na
      flirtowanie z żonatymi.

      > Twierdzi, ze jestem ladna i atrakcyjna, ale on boi sie swojego
      zaangazowania i mojego, ze mnie skrzywdzi.

      Bla, bla, bla.
      Nie ma odwagi ci powiedzieć, że nie jesteś dla niego pod żadnym
      względem atrakcyjna i nie chodzi tylko o urodę.
      Nie wiem skąd facetom przychodzi do głowy, że jak będą takimi tekstami
      rzucać, to łatwiej kobieta zaakceptuje odrzucenie.

      > Dwa razy zdarzyło mu sie nie byc wiernym...
      No, ale nie rozumiem, chwalisz go, czy ganisz za te dwa razy?

      > Czuje sie brzydka.....I dobrze mi tak. ...:(:(:(
      Ale spróbuj znaleźć pozytywną stronę, pomyśl jak byś się poczuła,
      gdyby sprawy raz tylko poszły dalej, a on po tym nie chciałby
      powtórki. Chyba nawet najbardziej pewna i swojej atrakcyjności kobieta
      poczułaby by się raczej mało atrakcyjnie.

      I nie narzucaj się, bo po co, przecież on powiedział NIE.
      • kitek_maly Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 19:53

        > Nie czytałam całego wątku, ale chyba wybrałaś złe forum do tego typu
        > zwierzeń, chyba na forum mężczyzna patrzą łaskawszym okiem na
        > flirtowanie z żonatymi.

        Sorrento, przeczytaj cały wątek. Nie chodzi o to, że ona chce romansować z
        żonatym. Zresztą ona sama na początku stwierdziła, że nie chce.
        • sorrento_8 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 20:03
          > Sorrento, przeczytaj cały wątek. Nie chodzi o to, że ona chce
          romansować z
          > żonatym. Zresztą ona sama na początku stwierdziła, że nie chce.

          Po co ja tu wlazłam, a wiem rozrywki szukałam, to jest na FK, nie w
          tym wątku.
          Dobrze przeczytam, ale dzisiaj, już nie mam siły.
          Pozdrawiam
      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 23.12.08, 19:59
        Ale to on sam interesowal sie mną, podrywał, prawił komplementy, dotykał, calował...

        on nie chce dalszego rozwoju...a nie,ze wogole nie chciał..
    • innanizwszystkie Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 24.12.08, 13:40
      Emergency, wysłałam ci maila
      • emergency4 Re: Gdy mężczyzna odmawia romansu, flirtu.... 24.12.08, 14:09
        odpisalam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja