emergency4
22.12.08, 17:16
Flirtowalam z żonatym mężczyzną..Nie zaangażowalam sie, on chyba tak, bylo to
po nim widać. W pewnym momencie widac bylo, ze tracimy kontrole, byly
pocałunki. Nic od niego nie chce, balabym sie nawet pojsc z nim do łózka...Ale
stalo sie cos dziwnego..i nie wiem gdzie lezy prawda...
To on pierwszy powiedział NIE. Dalej nie chce. Chce wrocic do zwyczajnych
relacji między nami. ...Wycofuje sie. Twierdzi, ze jestem ladna i atrakcyjna,
ale on boi sie swojego zaangazowania i mojego, ze mnie skrzywdzi. Dwa razy
zdarzyło mu sie nie byc wiernym...
Ale mi odmowil. Ciezko mi uwierzyc, ze to o to chodzi, ze boi sie wydania,
albo ....swojego zaangazowania????????????
Czuje sie brzydka.....I dobrze mi tak. ...:(:(:(