mareczekk77
23.12.08, 19:14
Drogie Panie. Wklejam wam jeden z moich artykułów sprzed pół roku, i
odpowiedzcie sobie w trakcie czy nie mam racji. Oczywiście uznacie że racji
nie mam. Na samym końcu wklejam link, w którym dostaniecie obiektywną
odpowiedź, kto ma rację, ja, czy Wy. Miłej lektury.
Swego czasu, w grzesznej młodości, gdy mistrz poznawał dużo dojrzałych Pań,
powstało w nim pytanie - jakie są granice kitu, który można wcisnąć kobiecie?
Każda z Pań opowiadała mi z rumieńcami na twarzy o swoich kochankach,
komandosach, płatnych zabójcach, członkach camorry, agentach wywiadu. Uważałem
to za żart, a ponieważ w trakcie opowiadania mi o tych ludziach moja krew
odpływała niemalże całkiem z mózgu w inny, niższy rejon ciała, toteż nie
oponowałem. Ale później, gdy moje zdolności logicznego myślenia wracały, nie
dało mi to spokoju - o co tutaj chodzi? porozmawiałem z kolegą, znanym dość
blisko co najmniej 1000 mężatkom w Warszawie i poza nią. Potwierdził, to co
usłyszałem, i zapewnił że aktualnie na topie jest członek mafii Pruszkowskiej,
a uniwersalnym wabikiem zawsze modnym i aktualnym jest najemnik zabijający
ludzi gdzieś w Afryce.
Niestety rozmowa nie trwała długo, ponieważ kolega, łysiejący robotnik
budowlany vel tajny agent CIA szedł na kolejną randkę, z uśmiechem wkładając
dłoń z paczką prezerwatyw do kieszeni.
Śmieszne? bardzo. Ale o co tu chodzi?
To proste. Kobieta która się dowiaduje ze jej kochanek jest zabójcą, czuje
emocje. Emocje dają szybki i adrenalinowy sex. Obcowanie z człowiekiem który
morduje innych, to jak obcowanie z lwem, dopóki jest najedzony, jest dość
bezpiecznie. Człowiek który zabija, przełamał tabu, coś wie - ma władzę, i
roztacza wokół siebie mrok. Jest bezwzględny i silny, a to podnieca kobietę na
zasadzie atawizmu. Kobieta jako człowiek może się brzydzić zabójcą, ale jej
znudzone ciało pragnie rozkoszy i obcowania ze śmiercią.
Wyobraźcie sobie teraz kurę domową, która całe życie zajmuje się odmóżdzającą
pracę - wali w klawiaturę jak małpa przez 8 godzin, wraca do domu i ogląda M
jak miłość i Klan, wypierze dzieci i kładzie się do łóżka, obok spoconego i
niedomytego otyłego wąsatego męża który całą noc chrapie i pierdzi po golonce
z piwem. W sobotę wieczorem daje mu sobie włożyć, żeby w niedzielę miał dobry
humor i po kościele nie skąpił na zakupach całą rodziną w hipermarkecie. I tak
od lat, w kółko to samo.
I nagle pojawia się łysawy płatny zabójca na czacie internetowym. Czujesz ten
dreszczyk emocji? no właśnie, o to właśnie chodzi. Kura domowa w trakcie
lepienia pierogów szczytuje na samą myśl o Don Corleone którego spotkała na
czacie.
Czemu kobiety w to wierzą? a czemu wierzą komplementom meżczyzny, któremu
chodzi o dobranie się do ich majteczek? nie wiedzą o co mu chodzi? jasne ze
wiedzą. Zawsze wiedzą o co chodzi. Ale kobieta komplementowana rozkoszuje się
tym stanem. Tak, sama się oszukuje, bo to sprawia jej przyjemność. A
zadowolona i doceniona kobieta, ma mniejszy opór mięśni udowych. Wiara w to że
kochanek jest płatnym zabójcą, podwyższa samoocenę kurze domowej. Czuje się
wyróżniona, inna, lepsza. Zna tajemnicę, zna prawdę której nie znają inni obok
niej. Poza tym ta wersja pozwala wytłumaczyć sobie, czemu Wiesiek Corleone
tylko raz ją wziął od tyłu gdzie stękając skończył po pół minucie i zniknął -
nawet nie odpowiada na smsy wysyłane na jego popa. Musi się ukrywać przed
Interpolem i mafią.
Drogie Panie. Oto wysłana wam fotka Wieśka gdy z wami rozmawia na gg i prosi o
spotkanie, ale w dyskretnym miejscu bo obawia się że śledzi go, i chce
zlikwidować Yakuza.
Wiesiek Corleone
Gdy drżąc z podniecenia przychodzicie na spotkanie, Wiesiek wam tłumaczy ze
musiał zastosować kamuflaż, by wrogowie go nie złapali
(zdjęcie Chucka Norrisa)
Wiesiek Corleone po liftingu
(Pan z brzuchem wielkości ciężarówki, łysy)
Drogie czytelniczki. Czy wspominałem wam że jestem płatnym, mafijnym zabójcą a
bloga prowadzę dla niepoznaki? :)
My name is Corleone. Marek Corleone.
A teraz odpowiedź.
wiadomosci.onet.pl/2700,1885951,w_rece_policji_wpadl_zlodziej-casanova,wydarzenie_lokalne.html