w_miare_normalna
24.12.08, 22:29
W sumie nie było najgorzej.Odbyło się bez zbędnych uwag teściowej typu:Daj
trochę karpia małej(6 mies.),babcia też nie narzekała,że za gruba
jestem(oprócz nazwania Mnie pączusiem),teść nie namawiał do picia no i mała
była bardzo grzeczna:)Byliśmy na dwóch wigiliach i muszę przyznać,że było
miło:)Moi rodzice zadowoleni,teściowa szczęśliwa że przyjechaliśmy i wszystkim
się gęba śmiała z małej,która otwierała buzke za każdym razem jak brałam
widelec do ręki:).Pewnie zaraz odwiedzi nas policja bo mała dostała od
pradziadka bęben!Mój mężuś wymyślił,że pojedzie na stacje po papieroski,ale
tak naprawdę wiem,że chciał odsapnąć od walenia małej.No to wszyscy
szczęśliwi,więc teraz trzeba się zacząć martwić przyszłoroczną wigilią:)A jak
u was kobietki?:)