Gość: Msych IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 08.07.01, 11:35 czekam na opinie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Semela Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 08.07.01, 12:29 Nie nie mamy wiesz:PPP mamy tylko piekne ciala by nimi was kusic.! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? 08.07.01, 15:46 Tak i jeszcze raz tak. Przeciez wszystkimi czynnosciami kobiety streuja wlasnie dusza i instynkt. Bardzo zadko urzywaja one szarych komorek . I w tym caly ich urok. Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semela Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 08.07.01, 15:50 no i jeszcze ten....bardzo rzadko uzywamy szarych komorek tak??? to wg. Ciebie wszystkie kobiety to slodkie idiotki??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 15:59 Kobiety sa znacznie bardziej uduchowione od mezczyzn, ktorzy z kolei sa bardzo przyziemni, bardzo fizyczni. Pewnie zazdroszcza kobieta ich psyche i dlatego wytykaja to palcami i wysmiewaja sie z nich :-)) Pozdrawiam Majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semela Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 08.07.01, 16:09 Dzieki Majka, bo juz myslalam ze sama tu bede musiala "walczyc" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzech Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 16:59 Kobiece Psyche najlepiej poznać po lekturze pism będących ich pokarmem. Wszystkie takie same , każda z horoskopem, te same "problemy", te same plotkarsko-skandalikowe relacje. Nie ma się co burzyć, kobiety jeśli nawet błyszczą swoimi zaletami ducha to jest to tylko odbite światło, jak od Księżyca. Czy jakaś kobieta stworzyła nieśmiertelną ideę? Może być bardzo biegła w jej rozumieniu , ale ograniczenie kobiecego ducha (na pewno powiecie, że wynikłe z męskiego terroru) objawia się na szczytach funkcjonowania duchowego. Tam mężczyźni pozostają samotni. Podobno Żydzi zaczynają codzienną modlitwę od podziękowania Bogu za uczynienie ich mężczyznami. Poza tym kobiety są bardzo pożyteczne. I nadal niezastąpione , do chwili gdy nie zaczynają dyskusji o swej rzekomej wyższości, jak zwykle bez większych (poza emocjonalnymi) argumetów Mają więc duszę, i strasznie się z tego powodu dziwują, bo muszą się o tym codziennie przekonywać. Dopóki kobieta z takimi rozterkami ma coś więcej niż ty lko pseudofilozoficzne dyrdymały, to rozmowa może być "koncepcyjna". Bardzo lubię zanim poznam kobietę w sensie biblijnym pogadać z nią o sensie życia i bogactwie jej duszy. One też to lubią ...Ja tak naprawdę wolę coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 21:10 Męskie czasopisma też nie są najwyższych lotów... Np.CKM - tam nie ma artykułu, który miałby więcej niż pół kolumny tekstu. Czyżby czytelnicy tego czasopisma (mężczyźni) nie są w stanie utrzymać dłużej uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do Maji i Semeli 08.07.01, 20:05 dziewczyny - czy to nie sa pozory z tym uduchowieniem? Moim zdaniem to kobiety sa bardziej przyziemne. To nie zarzut. One wlasnie maja na glowie staranie sie o codzienna egzystencje rodziny, zabezpieczenie tego co rodzinie jest na codzien potrzebne. Uduchowienie to tylko wymowka, ktorej uzywaja kobiety by ukryc pod tym pojeciem swoja nieokielzana zmyslowosc. Kobieta musi sobie i otoczeniu zawsze wszystko potrafic wytlumaczyc. Stad tak ulotne okreslenie jak "uduchowienie" Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do mario IP: *.nnj.adsl.bellatlantic.net 08.07.01, 22:11 mario2 napisał(a): > dziewczyny - czy to nie sa pozory z tym uduchowieniem? Moim zdaniem to kobiety > sa bardziej przyziemne. To nie zarzut. One wlasnie maja na glowie staranie sie > o codzienna egzystencje rodziny, zabezpieczenie tego co rodzinie jest na > codzien potrzebne. > Uduchowienie to tylko wymowka, ktorej uzywaja kobiety by ukryc pod tym pojeciem > > swoja nieokielzana zmyslowosc. Kobieta musi sobie i otoczeniu zawsze wszystko > potrafic wytlumaczyc. Stad tak ulotne okreslenie jak "uduchowienie" > Mario A czy nie pszyszlo ci do glowy ze 'nikt nie rodzi sie kobieta'. Mam duzo kolezanek (nie ukrywam ze o odmiennej orientacji seksualnej), ktore o nic sie nie musza troszczyc,maja gdzies wszystkich zarozumialych mezczyzn, robia to co chca i w niczym nie sa ograniczane z racji tego ze sa kobietami. Jak ktos tylko chce moze zyc tak jak ma ochote, a nie jak mu narzucaja jakies glupie stereotypy. Wiele z nich to osoby bardzo tworcze, poswiecone bez reszt roznym dalekosieznym celom . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semela Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do mario IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 08.07.01, 22:30 Własnie- czasy ze kobiety tylko "do garow" juz sie skonczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do Semeli 10.07.01, 16:44 A moze to i dobrze!!! Od dluzszego czasu sam sobie gotuje i uwazam, ze robie to nienajgorzej. W tym temacie tez mezczyzni wyprzedzili troche kobiety :o))) Pozdrawiam Mario Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do rrr 08.07.01, 22:40 Skoro nikt nie rodzi sie kobieta, to skad sie one biora? Jesli z wlasnego wyboru- to musi byc cos fascynujacego w byciu kobieta. Jesli jest im to nakazane- to powiedz kto takie rzeczy nakazuje? Nie wiem kim Ty sie urodzilas (es), ale logkia swoich wypowiedzi zdajesz sie potwierdzac stereotypy dotyczace kobiet. Czy nie lepiej akceptowac swoja plec i niezastanawiac sie co jak i dlaczego? A przy tym kochac, akceptowac, czy rozumiec rowniez te plec przeciwna? Co do Twoicz kolezanek (nie mam nic przeciwko homosexualizmowi), ale powiedz sama, czy dazenia tworcze tych kobiet doprowadzaja do jakichs efektow?. Nie slysze zbyt czesto o kobietach tworcach, naukowcach, czy odkrywcach. Wypieranie sie wlasnej plci, to wypieranie sie wlasnego jestestwa. Chcesz tego? Uklony Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do mario IP: 192.77.198.* 09.07.01, 21:48 mario2 napisał(a): > Skoro nikt nie rodzi sie kobieta, to skad sie one biora? Jesli z wlasnego > wyboru- to musi byc cos fascynujacego w byciu kobieta. Jesli jest im to > nakazane- to powiedz kto takie rzeczy nakazuje? Nie wiem kim Ty sie urodzilas > (es), ale logkia swoich wypowiedzi zdajesz sie potwierdzac stereotypy dotyczace > > kobiet. Czy nie lepiej akceptowac swoja plec i niezastanawiac sie co jak i > dlaczego? A przy tym kochac, akceptowac, czy rozumiec rowniez te plec > przeciwna? > Co do Twoicz kolezanek (nie mam nic przeciwko homosexualizmowi), ale powiedz > sama, czy dazenia tworcze tych kobiet doprowadzaja do jakichs efektow?. Nie > slysze zbyt czesto o kobietach tworcach, naukowcach, czy odkrywcach. > Wypieranie sie wlasnej plci, to wypieranie sie wlasnego jestestwa. Chcesz tego? > Uklony > Mario MArio Twoja logika jest zerojedynkowa i bardzo prymitywna (nie obraz sie) Widzisz kobiete -> ( w twoim umysle dziala sterotyp --(kobieta, brak logiki) i nie wazne co ona napisze to i tak jest nielogiczne. Zastanow sie troche chyba masz troche wlasnych szarych komorek. Tak nawiasem udowodniono gdzies ze kobiety mysla bardziej analitycznie i maja wieksze mozgi w stosunku do masy ciala. Co do tworcow i naukowcow jest bez sensu licytowanie sie, wiadomo ze dopiero od 100 lat kobiety moga sie ksztalcic. A z tym pogodzeniem sie z wlasna plcia to naprawde nie wiem o co ci chodzi, chyba o pogodzenie sie z przestarzalymi stereoptypami Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???do Ewy 10.07.01, 12:35 Ewa logika, to zawsze maslenie analityczno syntetyczne "zero- jedynkowe". Nigdy nie sformulowalem zdania, ze kobieta to brak logiki. Przeciwnie - kobiety mysla logicznie, ale po swojemu. Nie zaprzeczysz, ze meandry mysli kobiecych zataczala inne kregi niz te meskie. Ktora z plci ma racje?- nie mnie to sadzic. Moze obydwie maja racje i dlatego potrafia sie uzupelniac. Co do godzenia sie z plcia- mam na mysli to, ze kobiety wiecej traca na swojej kobiecosci, poprzez emancypowanie sie, niz zyskuja. A emancypacja to wlasnie troche takie niegodzenie sie z wlasnym "ja" kobiet. Lub - tu masz racje- niegodzenie sie ze stereotypami. Pozdrawiam Mario > Co do tworcow i naukowcow jest bez sensu licytowanie sie, wiadomo ze dopiero od > > 100 lat kobiety moga sie > ksztalcic. A z tym pogodzeniem sie z wlasna plcia to naprawde nie wiem o co > ci chodzi, chyba o pogodzenie sie z przestarzalymi stereoptypami > > Pozdr > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: *.nnj.adsl.bellatlantic.net 08.07.01, 18:22 mario2 napisał(a): > Tak i jeszcze raz tak. Przeciez wszystkimi czynnosciami kobiety streuja > wlasnie dusza i instynkt. > Bardzo zadko urzywaja one szarych komorek . I w tym caly ich urok. > Mario Mezczyzni jeszcze zadziej. Mysla glownie kutasem. I to jest fatalne Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ???- do rrr 08.07.01, 19:59 ale jednak mezczyzni mysla- przeznaje ze od czasu do czasu. Nie ma sie czego wsciekac, nalezy zaakceptowac swoja plec i cieszyc sie z jej przywilejow. Dusza kobieca jest niezglebiona. Podejrzewam, ze nawet przez same kobiety. Co do myslenia ta czescia ciala, o ktorej wspominalas- to po prostu od czasu do czasu chcemy, zebyscie percepowaly na naszym poziomie Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja DO FACETÓW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 23:18 Piszecie o naukowcach, odkrywcach, ze byli nimi glównie mężczyźni. Ale cóż to za dowód wyższości męskiego intelektu nad kobiecym! Czyż kobiety były kiedys dopuszczane do głosu? Nie miały zbyt wielu praw, ich głos był lekceważony, tak jak odkrycia. Poza tym wielu naukowców chwali się często nieswoimi odkryciami, czerpią z cudzych doświadczeń. Takie praktyki były kiedyś i są dziś nagminne. Wiec nie mówcie, drodzy faceci, ze z umysłu słyniecie. Pozory mylą. Pozdrawiam Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO FACETÓW 08.07.01, 23:28 Kochana Maju, rucz feministyczny trwa juz nieprzerwanie od ponad 100 lat. Wyzwolil on kobiety i dal pelne prawa stanowienia o sobie. Kobiety moga i chca dzialac na wszystkich, nawet tych "zarezerwowanych" do tej pory tylko dla mezczyzn niwach. Moga sie samorealizowac i moga w pelni uczestniczyc w zyciu publicznym. Z jakim efektem? Rozpad rodziny jako takiej, emancypacja ( a moze Tobie imponuja boks czy zapasy w wydaniu kobiet?), wyalienowanie sie kobiety z jej tradycyjnej i wznioslej roli MATKI. Czy naprawde o to chodzilo?. Czy jest to cel, ktory byl pierwotnie przez n.p. sufrazystki zakladany? Jesli tak - to gratuluje. Spelnilo sie marzenie kobiet. Tyle tylko , ze stracily na kobiecosci. Ale to juz zmartwienie nas- mezczyzn Uklony Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: DO FACETÓW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 00:19 Drogi, Mario, wcale nie miałam na myśli tak drastycznych rzeczy, o których wspominasz. Chciałam tylko zauważyć, że to Ty rozpocząłeś dyskusje o naukowcach, a ja chciałam jedynie obalić Twoją teorię jakoby mężczyźni wiedli prym na polu nauki, bo często brawa zbiera nie ten, kto zasłużył lecz ten, kto stał ponad nim, szef czy pracodawca lub też wyższy stopniem. Tak więc na podstawie oficjalnych doniesień nic nie mozna stwierdzić, prawda bywa różna i, jak pisałam wcześniej, pozory mylą. A kobiety, mimo iż dostały swoje prawa, nadal są dyskriminowane w różnych kręgach. Dlatego wiele z nich pragnie przełamać ten stereotyp kobiety-matki, żony, gospodyni, bo mężczyźni nie doceniają tej roli, a jest to ciężka praca. Pozdrawiam z nadzieją na zrozumienie Majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 8888 Re: DO FACETÓW IP: 216.34.244.* 09.07.01, 10:06 KOPERNIK BYLA KOBIETA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO FACETÓW 09.07.01, 12:32 Witam, niestety nie udalo sie Tobie obalic (nie)moja teorie. Jezeli nawet zdarzaja sie przypadki podszywania sie pod czyjes wynalazki, czy kradniecie obcych pomyslow- to czynia to mezczyzni- mezczyznom. Wcale nie chce sprowadzac kobiety do roli praczki czy kucharki. W mojej chcialbym widziec partnera. Oczywiscie w zwiazku w ktorym istnialby okreslony podzial rol i obowiazkow. Oczywiscie zaakceptowany przez obydwie strony Pozdrawiam Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: DO FACETÓW do Mario2 IP: *.regionet.pl 09.07.01, 12:48 Niekoniecznie. Słyszałam (od mezczyzn) o sławnych panach za ktorymi podobno stały kobiety. Zrodła tych informacji sa niepewne wiec nie bede pisala o kogo chodzi, zreszta sama w to nie bardzo wierze. Natomiast przypadki gdy kobiety wydawały np swoje ksiązki pod pseudonimem meżczyzny sa faktem. Dlaczego tak robiły? - kobiety nie mialy glosu. Nie masz też chyba zamiaru odmawiać czegokolwiek np slawnej polskiej poetce ktora dostala Nobla Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO FACETÓW do Sylwii 09.07.01, 16:44 Witam Absolutnie nie jestem meskim szowinista. Jestem jak najdalszy od takich postaw. Zgadzam sie, ze w kobietach leza poklady, ktorych wczesniej nie mogly wykorzystywac- z wiadomych wzgledow. Mam tutaj na mysli przedewszystkim wplyw kobiet na polityke. Wplyw przez alkowe. Szczegolnie wplyw na panujacych w Watykanie biskupow Rzymu, czy nawet na slynna papiezyce Joanne. Jednak chodzi mi przewszystkim o kwestie: czy dazenie do kariery nie "odkobieca" kobiet? Czy przez swoja emancypacje nie traca czegos, co natura przypisala ich plci. Mysle o umiejetnosci wytwarzania przez kobiety potrzeb opiekunczych u mezczyzn. Wierz mi nic tak nie przywiazuje mezczyzn do kobiet jak odczuwanie przez tych drugich potrzeby dawania opieki i ochrony. Madre kobiety nigdy nie wyprowadzaja mezczyzn z ich przekonania. Klaniam sie Mario P.S. Co do Szymborskiej to dla mnie grafomanka, zreszta tak samo jak przedstawiciel plci meskiej - Milosz. Ale to kwestia gustow literackich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: DO FACETÓW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 21:29 mario2 napisał(a): > Witam, > niestety nie udalo sie Tobie obalic (nie)moja teorie. Jezeli nawet zdarzaja sie > > przypadki podszywania sie pod czyjes wynalazki, czy kradniecie obcych pomyslow- > > to czynia to mezczyzni- mezczyznom. > Wcale nie chce sprowadzac kobiety do roli praczki czy kucharki. W mojej > chcialbym widziec partnera. Oczywiscie w zwiazku w ktorym istnialby okreslony > podzial rol i obowiazkow. Oczywiscie zaakceptowany przez obydwie strony > Pozdrawiam > Mario Witaj ponownie. Co do tych wynalazków, znam akurat taki przykład (z życia): dziewczyna-doktoranka poczyniła pewne obserwacje, odkrycie - zgłosiła to swojemu promotorowi, który ją zgrabnie uciszył, a potem sam za to zebrał laury. To jest jeden przykład, znam wiele, ale nie bedę się rozpisywać. Powiem tylko to: jedna osoba ma taki charakter, a druga inny. Kobietom niestety zawsze przypisywało się jedną rolę, niezależnie od jej charakteru czy temperamentu, takie były zwyczaje i tak wolała większość mężczyzn. A mężczyźni mogli realizować się praktycznie na każdym polu. Teraz nastał czas wolności, kobiety wyrwały się spod "jarzma" -te, które czuły, że szczęście da im tylko kariera- szły tą drogą. Inne są szczęśliwe będąc matkami, żonami. A jeszcze inne pięknie to wszystko łączą. Tobie odpowiada tradycyjny podział ról, innemu mężczyźnie imponuje "biznes-łumen". I w ten sposób każda potwora... :-)) A więc drogi Mario, nie krytykuj tak tych postaw, odmiennych od Twoich ideałów, gdyż inny mężczyzna będzie szczęśliwy z kobietą interesu - rekinem, tak jak Ty znajdziesz szczęście jedynie w ciepłych ramionach delikatnej płotki. Pozdrawiam serdecznie, mając nadzieję, że nie będziesz podważał wiarygodności słów moich (co do wynalazczyń):-)) Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO FACETÓW 10.07.01, 01:02 Kochana Maju nie wiem ile lat zyjesz na swiecie, ale podane przez Ciebie przyklady sam moglbym mnozyc. Widzisz nie jestem czlowiekiem (mezczyzna) ktoremu imponuja kobiety ulegle. Nie wyobrazam sobie zycia bez (przyjacielskich) uszczypliwosci, bez kokocenia, bez dajacego pewien rodzaj satysfakcji , a zarazem i samorealizacji, dysonansu zdan. Moim zdaniem tylko partnerstwo jest w stanie zagwarantowac udany zwiazek. Tylko? Nie wiem - nie zaznalem jeszcze szczesliwego zwiazku- niestety Uklony Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: DO MARIA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 02:15 Jakze mi przykro, ze nie udalo Ci sie stworzyc dobrego zwiazku. Naprawde. Ja jestem na poczatku tej drogi i bede musiala sie nauczyc wielu rzeczy - partnerstwa, wzajemnej tolerancji, zgodnosci... Czeka mnie nie jedna wymiana zdan, dyskusja, "kokocenie", etc. Wierz mi, że zgadzam się z tobą, bo ja sama na "rekina" się nie nadaję. Pozdrawiam i zycze powodzenia w szukaniu wlasciwej połówki Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO Maji 10.07.01, 12:37 Zycze wszystkiego dobrego w budowaniu. Mnie juz sie chyba nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majha Re: DO Maji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 20:40 mario2 napisał(a): > Zycze wszystkiego dobrego w budowaniu. > Mnie juz sie chyba nie chce No coś Ty, nie trać nadziei! Czyś już tak stary, że jej nie posiadasz? Poza tym innych napawasz pesymistycznymi myślami... Kurcze, ile bym dała, aby ideały przełożyc na czyny, i aby to, o czym mówię i marzę nie było tylko pustosłowiem i słomianym zapałem... Nadzieja we mnie nie gaśnie, bo jeszcze nie miałam jak jej stracić, nie mam powodów, bo do tej pory wspaniale rozumiem sie z moim przyszłym "połówkiem" (poza kilkoma nieważnymi sprzeczuniami :-)). Stuknie mi we wrześniu 25 latek i liczę na to, że kolejne nie przyniesie mi takich rozczarowań, o których wy, zdołowani i zawiedzeni mężczyźni z tego forum, piszecie. Pozdrawiam BARDZO SERDECZNIE i: głowa do góry! Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO Mahji 10.07.01, 21:12 Kto Ci naopowiadal, ze ja zgorzknialy i zawiedziony jestem. Jestem szczesliwy, ze jestem WOLNY. Z tego sie ciesze i pragne korzystac. Wierze jednak, ze Tobie sie uda i tego Ci z calego serca zycze. Sam jednak nie zamierzam juz sie na stale wiazac. Takie koleje losu Uklony Mario Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO MAji 10.07.01, 21:32 Maju. Nie szukam juz drugiej polowki. Nie mam zamiaru popelniac drugi raz tych samych bladow. A wiem, ze zmienic sie nie potrafie. Dlatego bede korzystal z zycia i jego urokow w pojedynke. Tobie zycze wszystkiego dobrego Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: DO MAji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 00:20 A kto powiedział,że masz się zmieniać?! Zostań jaki jesteś. Najważniejsze w miłości to nie udawać, że jest się kimś innym, bo "oliwa sprawiedliwa" i klops. No i wtedy nie ma szans, aby ludzie naprawdę dobrze się dobrali (w/g pozorów). Skoro jednak mówisz, że juz Ci do szczęścia partnerki nie potrzeba - to życzę powodzenia na tej drodze życia. I wiele, wiele dobrego. Pozdrawiam cieplutko Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO MAji 11.07.01, 00:26 Dziekuje. To mile. Nigdy nie mowie "nigdy" ale uwazac bede 10 razy bardziej niz dotychczas. Przedewszystkim - nic na sile. Ukolny Mario :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: DO MAji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 01:52 No to się cieszę! Bo ja osobiście (jak na razie) nie wyobrażam sobie życia w samotności. Tylko postaraj się też nie przesadzać z tą ostrożnością, bo możesz wystraszyć osobę, która jest Ci pisana :-)) Dygnięcia na dobranoc Majka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: DO MAji 11.07.01, 09:19 Dzieki- wyspalem sie. Osoba mi przeznaczona sie nie przysnila :o((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: DO MAji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 15:31 mario2 napisał(a): > Dzieki- wyspalem sie. Osoba mi przeznaczona sie nie przysnila :o((( Bo to nie ma być sen tylko rzeczywistość. Poza tym myśle, że znalazłam moje "męskie przeznaczenie", ale śnią mi się różni faceci... CO za pech, wolałabym tylko jego :-)) Pozdrawiam i trzymaj się - niedługo będzie wieczór, a po nim nocka...:-) Majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kathy Re: CZY KOBIETY MAJA DUSZE ??? IP: 195.117.174.* 09.07.01, 10:27 Chociaż temat wątku to prowokacja w czystej postaci, odpowiem, zgodnie z prawdą, że mają.mężczyźni też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kathy Re: A co to jest dusza? IP: 195.117.174.* 09.07.01, 11:47 Gość portalu: Adam napisał(a): Odsyłam do katechizmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koncerto Re: A co to jest dusza? IP: 195.41.66.* 09.07.01, 21:31 Co do duszy to ma je na pewno zelazko. pzdrw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Msych Re: A co to jest dusza? IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 09.07.01, 21:38 Kobiety chyba jednak nie majaq duszy, a przynajmniej nie takiej jak mezczyzni, moze tylko jakas namiastke. Kobieta to jakies stadium posrednie miedzy czlowiekiem a zwierzeciem. Z tego co widze to kobiety nie sa zdolne do wyzszych uczuc, a juz do milosci to w ogole. Bog najpierw stworzyl czlowieka a potem dla niego kobiete, i stad wynika ze kobieta jest jednak najlepszym przyjajcielem czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: A co to jest dusza? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 22:16 Msych, czyzbys byl w dołku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skarb Re: A co to jest dusza? IP: *.regionet.pl 09.07.01, 22:59 Gość portalu: Maja napisał(a): > Msych, czyzbys byl w dołku? intelektualnym czy emocjanalnym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Msych Re: A co to jest dusza? IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 09.07.01, 23:43 Gość portalu: Maja napisał(a): > Msych, czyzbys byl w dołku? Nie bede gadal z babami, i tak wszystkie tylko myslicie jak wykorzystac i zranic czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: A co to jest dusza? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 01:23 O tak: jestes w dolku... Ale nie wszystkie kobiety sa takie, wierz mi. Tylko nieliczne, zblazowane, rozpieszczone albo spryciary. Ale nie trac nadziei - sa jeszcze godne Twojego spojrzenia i sluchania cie. Glowa do gory! Majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: A co to jest dusza? IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 10.07.01, 11:52 Gość portalu: Maja napisał(a): > O tak: jestes w dolku... > Ale nie wszystkie kobiety sa takie, wierz mi. Tylko nieliczne, zblazowane, > rozpieszczone albo spryciary. > Ale nie trac nadziei - sa jeszcze godne Twojego spojrzenia i sluchania cie. > Glowa do gory! > Majka No, w dołku to ja już co prawda nie jestem, ale nie ukrywam, że wpędziła mnie w niego... oczywiście kobieta. Mysląca bardzo racjonalnie, z wręcz analitycznym podejściem do związków damsko - meskich. A nie ukrywam, że to nie pierwsze tego typu doświadczenie z myślącymi do bólu racjonalnie kobietami, nie dającymi ani krztyny miejsca na coś takiego, jak uczucie, w swoich rozmyślaniach i planowaniu przyszłości. Tych "nielicznych, zblazowanych, rozpieszczonych, spryciar", trochę jednak jest... A co do tego, kto jest bardziej inteligentny - mężczyźni, czy kobiety - uważam, że takie rozmyślanie nie ma sensu, bo zmusza do uogólniania. A to pierwszy krok do mijania się z prawdą. Moim zdaniem, prawda jest taka, że tak jak ludzie są ludźmi i są wśród nas zarówno osoby inteligentne, jak i "myślące inaczej", tak jest i z podziałem na płci. Przeciez chyba każdy z nas spotkał na swej drodze zarówno mądrych, jak i głupich, inteligentnych, lub nie - mężczyzn i kobiety? To tak, jakby np. mówić, że wszyscy Polacy są jacyś tam... Co by nie powiedzieć, zawsze, częściowo, będzie niesprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pontifex Re: A co to jest dusza? IP: *.warsnet.trzepak.pl 10.07.01, 13:53 Kobiety to diablice. Sa przebiegle,wyrachowane,cwane.Oczywiscie aby im dorownac przebiegloscia mezczyzna rowniez mosi postepowac tak samo,dlatego stosunki damsko meskie przybieraja postac gry.Przyznam jednak ze zdarzaja sie wyjatki,ale ja jak narazie takiego nie spotkalem. Bez wzgledu jednak na to co sie mowi o kobietach twierdze ze ZYCIE BEZ KOBIET TRACI SENS.Z kobieta zle bez niej jeszcze gorzej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: A co to jest dusza? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 20:21 Witaj, Kubo. Czy to Ty ukrywałeś się pod pseudo "Msych"? Bardzo mi sie podoba to co piszesz, bo zgadzam sie z Tobą na całej długości i szerokości Twojej wypowiedzi. Ludzie są różni, czy jest się kobietą czy mężczyzną, nie mozna uogólniać i wszystkim kobietom przypisywać cechy większości, tak samo jak mężczyznom, bo się krzywdzi tę mniejszość. Ja sama nie podpisuję się np. pod tym co się pisze o Polakach :-)) Nie trac nadziei -naprawdę istnieje na świecie kobieta stworzona dla Ciebie, wystarczy poszukać ;-) Pozdrawiam serdecznie Majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: A co to jest dusza? IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 11.07.01, 10:51 Gość portalu: maja napisał(a): > Witaj, Kubo. Czy to Ty ukrywałeś się pod pseudo "Msych"? > > > Nie trac nadziei -naprawdę istnieje na świecie kobieta stworzona dla Ciebie, > wystarczy poszukać ;-) > > Pozdrawiam serdecznie > Majka Witam! Nie, Msych to nie ja. Jestem Kuba i już, no czasami qbek, albo kubełek. Nie mam tak negatywnego zdania o kobietach, jak Msych. To, że troszkę dostałem od życia po głowie, nie znaczy, że wszystkie kobiety są złe, podstępne i w ogóle. Jesteście cudowne, wspaniałe i zycie bez Was nie ma sensu, przynajmniej dla mnie. Paru rzeczy się po prostu nauczyłem, obiecałem sobie nie popełniac niektórych błędów (bo bez winy tez nie byłem) i tyle. I tak jak wspomniałaś, czekam na tą jedyną, a czy się doczekam... co komu pisane! A póki co, trzeba robić swoje. Dzięki za ciepłe słowa. Pozdrawiam, Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: A co to jest dusza? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 16:07 Przepraszam Kubo, zmyliła mnie troche Twoja wypowiedź na moje: tak, jesteś w dołku... Zwracam honor, faktycznie, jestes zupełnie inny niz Msych. Dlatego troszke zdziwił mnie Twoj wczesniejszy post. Masz rację - co komu pisane, ale zawsze trzeba miec nadzieje! Pozdrawiam cieplutko i do następnego poscika Majka Odpowiedz Link Zgłoś