kobiece zęby :-)

04.11.03, 23:20
jeden raz w życiu byłam u dentysty - w zapadłym dzieciństwie, żeby wyrwać
mleczną szóstkę (albo piątkę?). od tej pory - zero plomb, borowania i rwania.
przeglądy cały czas mówią, że bez zarzutu.

czy zawyżam statystyki?
    • reniatoja Re: kobiece zęby :-) 04.11.03, 23:23
      Graty, ale w jakim celu ten watek? Podnosisz sobie samopoczucie? Ja wiele razy
      niestety bylam u dentysty w celu leczenia zebow, ale dbam o nie cholernie, na
      punkcie zebow i oczu mam swira. Niestety natura nie obdarzyla mocnymi ani
      jednymi ani drugimi.
      • soczewica Re: kobiece zęby :-) 04.11.03, 23:29
        reniatoja napisała:

        > Graty, ale w jakim celu ten watek? Podnosisz sobie samopoczucie?

        dokładnie tak :) a jeszcze dokładniej - ty mi je podnosisz.
        poza tym, coś mi świta... zaraz zaraz... jak to było? a już
        wiem, "malkontenctwo i konserwa"
        konserwa to może jeszcze nie, ale dlaczego zachowujesz się tak jak osoba, którą
        krytykowałaś nie tak dawno, hm? ;-DDD
        • reniatoja Re: kobiece zęby :-) 04.11.03, 23:32
          Nie wiem, jakos ten Twoj watek kojarzy mi sie nieodparcie z tym, jak ktos
          pisze, ze mu 10 tys nie wystarcza na zycie. Ciesze sie, ze Ci poprawilam
          samopoczucie :)

          Pozdrawiam, malkontentka i konserwarystka :)
          • reniatoja P.S. 04.11.03, 23:36
            Po pierwsze milo mi, ze sie do mnie odezwalas, zawsze myslalam, ze jestem dla
            Ciebie za krotka. Nawet nie sadzilam, ze mnie w ogole kojarzysz, taka troche
            ponad tym wszystkim mi sie wydawalas, a tu masz - bezposrednio od Soczewicy
            posta dostalam. :)

            Po drugie, Twoj watek nie wiedziec czemu zatytulowalas "kobiece zeby".Moj brat
            kobieta na pewno nie jest, a z zebami ma mniej wiecej tak jak Ty. To nie
            kwestia kobiecosci chyba :)
            • soczewica Re: P.S. 04.11.03, 23:54
              reniatoja napisała:

              > Po pierwsze milo mi, ze sie do mnie odezwalas, zawsze myslalam, ze jestem dla
              > Ciebie za krotka. Nawet nie sadzilam, ze mnie w ogole kojarzysz, taka troche
              > ponad tym wszystkim mi sie wydawalas, a tu masz - bezposrednio od Soczewicy
              > posta dostalam. :)

              oj i po co ta wazelina, jakaś tak syntetyczna? ;-)
              dostałaś niejednego posta ode mnie, pewna część krytyczna tychże. sprawdź w
              modnej tu ostatnio WYSZUKIWARCE :D
              • reniatoja Re: P.S. 05.11.03, 00:00
                Soczewico, z ta wazelina to wykazalas sie niestety brakiem umiejetnosci
                poprawnego odczytywania intencji. Wazelina pomieszala Ci sie z czysta zywa
                ironia. Mozliwe, ze faktycznie cos kiedys do mnie napisalas, ale nie lubie
                szukac w wyszukiwarce, wiec uwierze Ci na slowo. Widze ze dzialam na Ciebie
                dosc zgrzytliwie i Ty na mnie chyba tez, ale to ma swoj urok, nudno jest jak
                wszyscy sobie tak bardzo pasuja, ze az mdli.
                • soczewica Re: P.S. 05.11.03, 00:10
                  reniatoja napisała:

                  > Wazelina pomieszala Ci sie z czysta zywa
                  > ironia.

                  popracuj wobec tego nad środkami wyrazu u siebie... i nad interpretacją cudzych
                  słów. myśląc że ja odebrałam twoje dosłownie, odbierasz dosłownie również i
                  moje :)
                  a, kobiece zęby: bo to fk przecież, czyż nie.
                  • reniatoja Re: P.S. 05.11.03, 00:21
                    Z pokora przyjmuje rade od zawodowca. Bede pracowac nad srodkami wyrazu.

                    zobowiazana - Renia
          • soczewica Re: kobiece zęby :-) 04.11.03, 23:44
            reniatoja napisała:

            > Nie wiem, jakos ten Twoj watek kojarzy mi sie nieodparcie z tym, jak ktos
            > pisze, ze mu 10 tys nie wystarcza na zycie.

            hm, no cóż.
            dzieło jest jedno a konkretyzacji wiele, czyli tyle interpretacji ilu
            odbiorców. jednak czuję się w obowiązku bronić mojego dobrego samopoczucia z
            powodu zdrowych zębów, a porównanie z 10 paczkami na życie to, szczerze mówiąc,
            kompletny idiotyzm, i chciałabym wiedzieć dlaczego tak ci się kojarzy?
            nie myśl że czuję sie urażona czy coś ;), ostatnimi czasy ciężko jest mnie
            zirytować via sieć.
            ale chciałabym wiedzieć, dlaczego taka mała przechwałka, będąca przejawem
            radości życia i zauważania rzeczy małych jest odebrana jako pozorne ubolewanie
            a w istocie szpan (o to chodzi?)
            przecież nie napisałam, że mam piękne, białe, lśniące zęby i ze zgarniam za nie
            masę pieniędzy reklamując pasty, bo tak nie jest. chciałam się podzielić swoją
            satysfakcją z posiadania zdrowej szczęki i tylko tym (uwaga paszkwilanci:
            podrzucam temat do drwin, pomiędzy prawą górną jedynką a dwójką mam szczelinę o
            której ktoś kiedyś wyraził się z niepokojem: to ty zęba tam nie masz?).
            zwyczajnie: cieszę się pierdołą, którą obdarowała mnie natura. czy może
            napisałam to w złej formie? :)))

            > Ciesze sie, ze Ci poprawilam
            > samopoczucie :)
            >
            > Pozdrawiam, malkontentka i konserwarystka :)
            • reniatoja Re: kobiece zęby :-) 04.11.03, 23:51
              Soczewico, widze, ze jednak Cie dotknelam. Dorobilas spora teorie do moich
              paru slow. (te reklamy, kasa, szpan itd) co wyraznie wskazuje, ze Cie
              dotknelam. Nie potrafie uzasadnic tego, ze mi sie to tak skojarzylo, a na
              pewno nie potrafie tego uzasadnic tak, zeby jeszcze bardziej Cie nie dotknac,
              dlatego pozwolisz, ze sie juz powstrzymam z komentarzami. Chce zas wierzyc w
              to, ze nie jest latwo Cie urazic via net i tego bede sie trzymac.
              • soczewica *westchnienie* 05.11.03, 00:06
                reniatoja napisała:

                > Soczewico, widze, ze jednak Cie dotknelam. Dorobilas spora teorie do moich
                > paru slow. (te reklamy, kasa, szpan itd) co wyraznie wskazuje, ze Cie
                > dotknelam. Nie potrafie uzasadnic tego, ze mi sie to tak skojarzylo, a na
                > pewno nie potrafie tego uzasadnic tak, zeby jeszcze bardziej Cie nie dotknac,
                > dlatego pozwolisz, ze sie juz powstrzymam z komentarzami. Chce zas wierzyc w
                > to, ze nie jest latwo Cie urazic via net i tego bede sie trzymac.

                reniu.
                powiem ci jedno: jesteś przewidywalna jak oglądany dziesięć razy film :)
                najpierw poruszasz jakiś temat, ktoś zaczyna się wypowiadać, a ty subtelnie
                przerażona tym, co wywołałaś zaklinasz się, że już więcej nic nie powiesz i
                apelujesz o zakończenie wątku ;)
                nie, nie uraziłaś mnie, naprawdę, nie wiem, jak mam cię o tym zapewnić, ale
                dałaś mi do myślenia, bo <pąs, udawana skromność_mode> ja lubię dziwić się
                światu i naiwnie zastanwiać się nad przypadkami tegoż.
                twoja odpowiedź skierowała moje rozważania na boczny tor, mianowicie:
                czytuję czasem przróżne brukowce. a co tam. i widzę w jednym, drugim trzecim,
                dziesiątym: aktorzy, piosenkarze, słowem osoby publiczne chwalą się swoim
                życiem, pokazują na zdjęciach domy, mężów i całą resztę składowych szczęścia. a
                ja bym się tak bała, bo wychodzę z założenia, że aż na taką skalę publicznie
                chwalić sie nie należy. ale pomyślałam sobie, że podzielę się ze światem
                moimi.. zębami :>. ja się cieszę, niech inni to zobaczą.
                a tu nagle ty (i może inni?) odbiera to jak utyskiwanie nad 10 tysiącami.
                interesuje mnie, gdzie jest ta granica, poza którą szczęśliwego człowieka
                zaczyna się odbierać jak osobę zarozumiałą, jak chwalipiętę.
                na litość boską, już nie pisz więcej że mnie uraziłaś, że kończmy, że ci nie
                daj boże przykro, ale zapraszam cię do rozważania: czy istnieje jakś dawka
                własnego szczęścia, którą można podzielić się z ludźmi, czy nie? czy każda mała
                radość powoduje automatycznie jakieś złe reakcje? czy każdą cudzą radość można
                odebrać jako zamach na własne szare życie?
                • reniatoja Re: *westchnienie* 05.11.03, 00:19
                  Ok, nie ma sprawy, ciagniemy temat. Otoz, moze to uraz z dziecinstwa, ale
                  mialam kiedys taka kumpele, ktora tez miala super zdrowe, w dodatku, w
                  przeciwienstwie do Ciebie naprawde piekne, biale, rowne zeby bez zadnych szpar
                  i innych takich. U nas w podstawowce byla dentystka, do ktorej dzieci chcac
                  nie chcac chodzily, przewaznie z nieszczesciem wypisanym na twarzy. I ta
                  kolezanka robila wielkie oczy za kazdym razem, gdy ktos bal sie isc do
                  dentysty: jak to mozna sie bac, przeciez dentysta tylko patrzy w zeby, a
                  nastepnie chwali ze sa takie super piekne. Mowila to swiadomie sprawiajac
                  przykrosc innym, ktorych natura nie obdarzyla takim skarbem (naprawde
                  zdrowezeby to skarb, tak uwzam) i generalnie obnosila sie z tymi swoimi zebami
                  i niezrozumieniem dla tych, co do dentysty chodza na borowanie. Generalnie
                  wplywala mi na nerwy, bo zwyczajnie jej zazdroscilam tych zebow (chocaz moje
                  zeby sa bardzo rowne i biale - z czego sie bardzo ciesze, oczywiscie, choc nie
                  zakladalabym watku na ten temat) i moze to mi tak do dzisiaj zostalo, ze jak
                  ktos sie chwali zebami to mi sie kojarzy tamta kolezanka. Wykazujaca kompletne
                  niezrozumienie dla problemu prochnicy, podobnie jak ktos tam pisze ze 10
                  kawalkow to dla niego malo, wykazujac kompletne oderwanie od rzeczywistosci,
                  bo rzeczywistosc jest taka, ze ludzie musza zyc za tysiac jak i to, ze w
                  wiekszosci przypadkow maja fatalne zeby. Zwlaszcza Polacy przoduja w fatalnym
                  uzebieniu. Stad chyba to skojarzenie. Mam nadzieje, ze udzielilam
                  wyczerpujacej odpowiedzi. Co sie zas tyczy mojego stanu szczeki to dzieki Bogu
                  i Rodzicom nigdy nie zaniedbalam tej sprawy i dzieki temu mam do dzisiaj
                  wszystkie zeby, lecze kazda pierdołę, bule za to ciezka kase, generalnie mam
                  stan szczeki godny pozazdroszczenia aczkolwiek jestto wynik pracy nad tym, a
                  nie dar niebios.
                  • soczewica Re: *westchnienie* 05.11.03, 00:27
                    oj, dentysty to ja się bałam i to porządnie, przez całe życie - skutek
                    wyrywania tego mleczaka i spier... przed nim jak wojsko przed dezynterią :)

                    ale chodzi mi jeszcze o coś innego. dlaczego ze wszystkiego można zrobić
                    przedmiot zawiści. zaznaczam grubą kreską: nie chodzi o zęby.
                    zresztą obrazuje to pewna anegdota - Polak zapytany jak leci zaczyna wymieniać
                    że jest nie najlepiej, od drożyzny po pryszcze, Amerykanin powie "fine". taki
                    stereotyp czyli. na ile prawdziwy?
    • Gość: AnalTrainer Re: kobiece zęby :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 00:15
      Podobno jak kobita dobrze laske robi i dużo meskich soków w usta przyjmuje to
      zęby ma zdrowe jak kuń!
      • soczewica Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:21
        Gość portalu: AnalTrainer napisał(a):

        > Podobno jak kobita dobrze laske robi i dużo meskich soków w usta przyjmuje to
        > zęby ma zdrowe jak kuń!

        :-))))))))))))))))))))))))))))))))))
        dobre, dobre!
        ale jeśli chodzi o mnie, to możesz sobie co najwyżej poprzypuszczać. jak rasowy
        polityk (a moze aktor?) nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
        a meskie soki bez zmian, bogate w proteiny.
    • charlie_x Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:15
      ..Witam, soczewico gratuluje i...troche niepewnosci Ci pewnie zasieje /mozesz
      to zweryfikowac u swoich rodzicow, dziadkow/Czesto,gesto zdarza sie tak,ze
      indywidualne cechy osobnicze obdarzaja czlowieka odpornoscia na
      prochnice.Niestety jednoczesnie zwielokrotnia prawdopodobienstwo wystapienia
      chorob "przyzebia"/pop.paradontozy/ w wieku dojrzalym.pozdr. 8)
      • soczewica Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:29
        nie mam dziadków już. cieżko sprawdzić :)
        a może sekret zawiera się w myciu zębów? ;-) tak czy inaczej, chyba zacznę
        zbierać na implanty. kryształowe ;-)
        a właściwie czemu minęła moda na złoto- i srebrnoustych? :)))))))))))
        • charlie_x Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 01:33
          ...8))..teraz powaznie.Podstawa to dobra szczoteczka do
          zebow/zadne "rozmemłane" wiechcie./Wlosie proste,odpowiednio twarde i
          sprezyste.Pasty do zebow to juz kwestia gustu/raczej markowe/,acha moda na
          zloto i ....nie minela ,to raczej kwestia mody(!) na idealny i naturalny efekt
          koncowy.pozdr. 8)
    • zdesperowana2 SOCZEWICO odpisz prosze 05.11.03, 00:27
      czy dobrze czyscisz zeby
      jakie zeby maja Twoi przydkowie ( czy to geny)
      czy uzywasz jakichs plukanek?
      PIjesz mleko czy inne wapniodajne potrawy?
      ILE masz lat???
      czy pijesz herbate/kawe/ palisz papierosy
      czy duzo jesz cukru??

      Ja dbam o zeby, zadnych grzechow co do nich nie popelniam, a wszystkie mam
      zaplombowane, kazdy po kolei jest pozbawiany korzenia (martwy bedzie)
      Mam duzo koron. i... gorna szczeka lewa polowa to proteza :(((((((

      Boz jak bym chciala byc w Twoich butach.
      • zdesperowana2 Re: SOCZEWICO odpisz prosze 05.11.03, 00:27
        i mam 48 lat, ale zeby zaczely "leciec" duzo wczesniej.
        • reniatoja Re: SOCZEWICO odpisz prosze 05.11.03, 00:32
          A moja Mama miala tak wlasnie jak Ty, slabe zeby, a Tata do dzisiaj (60-ka
          skonczona kilka dni temu) wszysktie zeby w paszczy, kilka jakichs tam
          przedwojennych ;)) plomb , slodzi herbate 6 łyzeczek, cale zycie wpier...ł
          slodycze, i co? I nic. Moj brat ma zeby jak ojciec, same mocne, troche
          zoltawe, ale zaje..ście zdrowe, a ja i drugi brat - po mamie. To na 100% jest
          kwestia dziedziczenia.
      • Gość: AnalTrainer Re: SOCZEWICO odpisz prosze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 00:29
        zdesperowana2 napisała:

        > czy dobrze czyscisz zeby
        > jakie zeby maja Twoi przydkowie ( czy to geny)
        > czy uzywasz jakichs plukanek?
        > PIjesz mleko czy inne wapniodajne potrawy?
        > ILE masz lat???
        > czy pijesz herbate/kawe/ palisz papierosy
        > czy duzo jesz cukru??
        >
        > Ja dbam o zeby, zadnych grzechow co do nich nie popelniam, a wszystkie mam
        > zaplombowane, kazdy po kolei jest pozbawiany korzenia (martwy bedzie)
        > Mam duzo koron. i... gorna szczeka lewa polowa to proteza :(((((((
        >
        > Boz jak bym chciala byc w Twoich butach.


        Duzo seksu oralnego i duzo przyjmowania soków męskich w usta. Najlepsza
        profilaktyka i ochrona uzębienia paszczoszczęki. Do tego seks analny.
        Soczewica dlatego ma takie zdrowe zeby jak kuń!
        • soczewica Re: SOCZEWICO odpisz prosze 05.11.03, 00:36
          Gość portalu: AnalTrainer napisał(a):

          > Duzo seksu oralnego i duzo przyjmowania soków męskich w usta.

          spokojnie, kiedyś trafisz na dziewczynę, która będzie chciała w ten sposób
          pielęgnować zęby. tymczasem - ptaszek w dłoń, i zmykaj na strony z gołymi
          babeczkami.

          >Do tego seks analny.
          > Soczewica dlatego ma takie zdrowe zeby jak kuń!

          oj, dzieciak, dzieciak. do mamusi też tak kozaczysz, czy tylko anonimowo się
          wyżywasz?
      • soczewica kwestionariusz :)))))))))))))))) 05.11.03, 00:33
        zdesperowana2 napisała:

        > czy dobrze czyscisz zeby
        nie mam pojęcia, wychodzi na to, że tak.

        > jakie zeby maja Twoi przydkowie ( czy to geny)
        nie wiem jak tam przodkowie. mama ma słabe, ojciec zdrowe.

        > czy uzywasz jakichs plukanek?
        nie

        > PIjesz mleko czy inne wapniodajne potrawy?
        pasjami, pasjami. zwłaszcza bawarkę.

        > ILE masz lat???
        hmmmm... przed 30, po 20.

        > czy pijesz herbate/kawe/ palisz papierosy
        kawy nie lubię, herbatę słomianą, dużo palę.

        > czy duzo jesz cukru??
        owszem.

        > Ja dbam o zeby, zadnych grzechow co do nich nie popelniam, a wszystkie mam
        > zaplombowane, kazdy po kolei jest pozbawiany korzenia (martwy bedzie)
        > Mam duzo koron. i... gorna szczeka lewa polowa to proteza :(((((((

        mama? ;) (żart)

        > Boz jak bym chciala byc w Twoich butach.
        glany obcierają stopy, miałabyś pięty jak skorupa żółwia. coś za coś ;-)
        • zdesperowana2 Re: kwestionariusz :)))))))))))))))) 05.11.03, 00:37
          soczewica napisała:

          > zdesperowana2 napisała:
          >
          >>
          > > zaplombowane, kazdy po kolei jest pozbawiany korzenia (martwy bedzie)
          > > Mam duzo koron. i... gorna szczeka lewa polowa to proteza :(((((((
          >
          > mama? ;) (żart)

          Niestety to nie jest zart! w gornej szczece lewa polowa - proteza.
          Gdy sie dowiedzialam ze bede miala sztuczna , na serio planowalam samobojstwo.
          • soczewica Re: kwestionariusz :)))))))))))))))) 05.11.03, 00:38
            zdesperowana2 napisała:

            > Gdy sie dowiedzialam ze bede miala sztuczna , na serio planowalam samobojstwo.
            dlaczego?
            chociaż właściwie... kiedy zobaczyłam łysiejącą kobietę pomyślałam że gdyby
            (odpukać) spotkało mnie coś takiego, chyba bym się postrzeliła.
        • reniatoja kwestionariusz :)))potwierdza mą tezę - to geny 05.11.03, 00:39
          Soczewica ma zeby po Ojcu :)))

          Zapewniam Cie Soczewka, ze nawet gdybys myla zeby raz na tydzien to tez
          mialabys zdrowe. Wiem, bo moj brat tak robil dopoki sie nie zakochal, choc
          moze ten tydzien to przesada - potrafil nie myc zebow wcale misiacami i co? I
          nic, zyje, a jego zeby maja sie zdrowo i szczesliwie. Natomiast ja, czy
          Zdesperowana, gdyby olala mycie zebow i bieganie do dentysty, juz dawno
          jadalaby posilki tak jak moj sp Dziadek od strony Mamy - na deseczce
          drewnianej krojenie kotleta na keski, nastepnie wycwiczony do perfekcji ruch
          reka w strone ust, wyplucie do garsci sztucznych szczek (towarzyszyl temu
          chatakterystyczny plastikowy odglos, schowanie zebow do kieszeni spodni, _ a
          nastepnie konsumpcja przygotowanych wczesniej keskow technika "zucie
          dzionsłyma"

          :)))
    • anahella Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:35
      soczewica napisała:

      > jeden raz w życiu byłam u dentysty

      Czy moge juz zaczac Cie nienawidziec? Na szczescie do dentysty mam blisko;)
      • soczewica Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:37
        anahella napisała:

        > Czy moge juz zaczac Cie nienawidziec? Na szczescie do dentysty mam blisko;)

        daj mi sekundę na zawiązanie oczu i wypalenie ostatniego papierosa :)
      • moniorek1 Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:47
        Soczewica ty chyba chcesz zebym zaczela plakac z zalosci :( Tez bym tak
        chciala.
        Moje zeby to nieporozumienie. Pierwszy raz mialam plombowanego zeba w wieku 2
        lat.
        • soczewica Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:52
          moniorek1 napisała:

          > Pierwszy raz mialam plombowanego zeba w wieku 2
          > lat.

          moniorq, a jak cię doprowadzili do dentysty? bo mnie siłą, i jeszcze na fotelu
          trzymali.
          moja mam opowiadała mi, jak to jej dentystka borowała jeszcze takim prastarym
          aparatem napędzanym pedałem, i mamiła ją buteleczkami po lekarstwach, jeśli
          wytrzyma katusze. skutkowało. na mnie nie :)
          • moniorek1 Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 01:03
            soczewica napisała:


            >
            > moniorq, a jak cię doprowadzili do dentysty? bo mnie siłą, i jeszcze na
            fotelu
            > trzymali.
            > moja mam opowiadała mi, jak to jej dentystka borowała jeszcze takim
            prastarym
            > aparatem napędzanym pedałem, i mamiła ją buteleczkami po lekarstwach, jeśli
            > wytrzyma katusze. skutkowało. na mnie nie :)


            > Wtedy bylam mala i glupia wiec nic nie wiedzialam, nawet nie pamietam czy to
            bolalo. Za to moge ci powiedziec jak bolalo leczenie kanalowe na zywca albo
            dlutowanie zeba na zywca.
        • gidanka Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:53
          soczewico troche mnie zaskakuje Twoja drwiaca postawa do forumowiczek ktore nie
          sa w tej szczesliwej sytuacji. Jestes arogancka. Ale pamietaj, kara Cie moze
          spotkac i ktoregos dnia mozesz stracic zeby (naprzyklad w wypadku). Takze
          sprobuj troche pokory.
          • soczewica Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:54
            gidanka napisała:

            > soczewico troche mnie zaskakuje Twoja drwiaca postawa do forumowiczek ktore
            nie sa w tej szczesliwej sytuacji. Jestes arogancka. Ale pamietaj, kara Cie
            moze
            > spotkac i ktoregos dnia mozesz stracic zeby (naprzyklad w wypadku). Takze
            > sprobuj troche pokory.

            wskaż fragment, który uraził _CIEBIE_ bezpośrednio.
    • soczewica paradoks dentystyczny 05.11.03, 00:53
      dlaczego dzieciom po badaniu dentysta daje lizaka?
      czyżby przyświecała mu ukryta myśl "dobra dobra, jesteś zdrowy, ale i tak do
      mnie wrócisz"? ;-D
    • redakcja_bravo_odpowiada Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:55
      Droga Soczewico,

      Kobiece zeby zasadniczo roznia sie od meskich zebow. Do kobiecych zebow
      zaliczamy:

      piersi, wargi sromowe i sztuczne rzesy.

      wsrod zebowm meskich nalezy wyliczyc nastepujace czesci ciala: penis, penis, no
      i oczywiscie penis, do tego jeszcze penis, i nie zapomnijmy o penisie
      • soczewica Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 00:58
        redakcja_bravo_odpowiada napisała:

        > wsrod zebowm meskich nalezy wyliczyc nastepujace czesci ciala: penis, penis,
        no i oczywiscie penis, do tego jeszcze penis, i nie zapomnijmy o penisie

        redakcja sugeruje, że mężczyzna gryzie penisem? :)))) dobre, dobre.
    • Gość: Artur Pewnie spuszczają Ci się w usta IP: *.acn.waw.pl 05.11.03, 00:59
      Sperma zapobiega próchnicy i chorobom dziąseł-naukowo udowodnione.
      • soczewica Re: Pewnie spuszczają Ci się w usta 05.11.03, 01:06
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Sperma zapobiega próchnicy i chorobom dziąseł-naukowo udowodnione.
        powiadasz? a skąd wiesz, spuszczasz się do szklanki i pijesz?
        poza tym naucz się czytać, już wcześniej ktoś usiłowął mnie uświadamiać w tym
        względzie - zadziwiające, wszystkie niewyżyte chłopaczki mają jednakie
        skojarzenia. jeszcze jeden, i zrobi się żałośnie.
        • wcalenietakimaly Re: Pewnie spuszczają Ci się w usta 05.11.03, 01:49
          soczewica napisała:

          > Gość portalu: Artur napisał(a):
          >
          > > Sperma zapobiega próchnicy i chorobom dziąseł-naukowo udowodnione.
          > powiadasz? a skąd wiesz, spuszczasz się do szklanki i pijesz?
          > poza tym naucz się czytać, już wcześniej ktoś usiłowął mnie uświadamiać w tym
          > względzie - zadziwiające, wszystkie niewyżyte chłopaczki mają jednakie
          > skojarzenia. jeszcze jeden, i zrobi się żałośnie.

          Soczewica,
          Nie daj sie, nie pozwalaj sobie zagladac do ust byle komu. Chociaz z drugiej
          strony sama zaczelas.
          kazek
          >
          • soczewica Re: Pewnie spuszczają Ci się w usta 05.11.03, 08:45
            wcalenietakimaly napisał:

            > Soczewica,
            > Nie daj sie, nie pozwalaj sobie zagladac do ust byle komu. Chociaz z drugiej
            > strony sama zaczelas.
            > kazek
            > >

            Kazek
            co ja poradzę że im się wszystko kojarzy z d..., ze słynnym kwadracikiem na
            czele? :)
      • redakcja_bravo_odpowiada Re: Pewnie spuszczają Ci się w usta 05.11.03, 01:10
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Sperma zapobiega próchnicy i chorobom dziąseł-naukowo udowodnione.

        Drogi Arturze,

        Widac bywaly jestes w swiecie i kregach naukowych. Nasz grafik przeczytal Twoja
        wypowiedz i postanowil poswiecic sie dla dobra nauki. Zatem zapraszamy Cie do
        naszej redakcji, i pokazesz na swoich wlasnych zebach dobroczynny wplyw spermy.
        Namawiamy do eksperymentu naszego technicznego, ale on mowi, ze zona mu nie
        pozwala. Chyba tez kobieta dba o zeby.
    • pajdeczka Jak Ci wypadną to wszystkie od razu n/t 05.11.03, 08:55

    • niedzwiedziczka Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 09:01
      Ja do 27 roku życia nie miałam problemów z zębami, no
      może poza tym, że miałam kilka zębów mlecznych, bo stałe
      mi nie urosły. Od tamtej pory (5 lat) - koszmar. Na
      dentystę wydałam już tyle, że mogłabym za to kupić
      przechodzony samochód. O bólu nie wspomnę.
    • Gość: ania Re: kobiece zęby :-) IP: *.chello.pl 05.11.03, 09:23
      Gratuluje pieknych zabkow.
      Ja mam takie sobie. Darmowa dentystka, zrobila mi w dziecinstwie spustoszenie
      w uzebieniu poprzez nieprawidlowe czyszczenie i nakladanie plomb. I jak
      przyszlo co do czego, to trzeba bylo duzo poprawic, na szczescie nic nie trzeba
      bylo usunac.
      Ogolnie zeby mnie nie bola juz od wielu lat (pamietny bol zeba mialam ostanio w
      wieku 9 lat, pamietam to do dzis), ale mam nerwobole. Zdazylam sie juz do tego
      przyzwyczaic.
      Mam kolezanka, ktora ma naprawde piekne zeby. Jej rodzice sa dentystami, ale
      ona nigdy nie miala nawet plomby. Naprawde sliczne, biale (mimo ciaglego
      palenia), rowniutkie zabki.
      • andrzejjewski Re: kobiece zęby :-) 05.11.03, 09:28
        Gość portalu: ania napisał(a):
        > przyzwyczaic.
        > Mam kolezanka, ktora ma naprawde piekne zeby. Jej rodzice sa dentystami, ale
        > ona nigdy nie miala nawet plomby. Naprawde sliczne, biale (mimo ciaglego
        > palenia), rowniutkie zabki.

        czyli jednak to zalezy od dbania o zeby
        • Gość: ania Re: kobiece zęby :-) IP: *.chello.pl 05.11.03, 09:39
          > czyli jednak to zalezy od dbania o zeby

          W duzej mierze na pewno. Moi rodzice na pewno nie mysleli o moim uzebieniu w
          takim stopniu jak rodzice dentysci. Mimo to mysle, ze i z pustego Salomon nie
          naleje i trzeba miec dobre podloze genetyczne.
          Jeden ma ladne zeby, a drugi szybka przemiane materii. I w tej materii ;)
          mialam nad kolezanka przewage. Ja moglam podziwiac jej zabki, a ona moja
          szczupla sylwetke;)!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja