analiza faceta:P wypowiedzcie się

29.12.08, 23:42
co myślicie o facecie, który po rocznym zwiazku z kobietą, która ma
dziecko z poprzedniego zwiazku, stwierdza, ze to nie jego sprawa, ze
dziecko za nim teskni? poprosilam go, by odwiedził mała, nawet niech
ja sam gdzies na spacer wezmie, choc na kilka minut, bo za nim
płacze. a on, ze "lepiej jak o mnie zapomni" no cholera mnie
wzieła!;| nie zgodził się i powiedział, ze tak będzie dla niej
lepiej.(córka ma prawie 3 lata)
    • zloty.strzal Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 29.12.08, 23:48
      Buc.
    • jane-bond007 Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 29.12.08, 23:48
      no gorzej by bylo jakby ja wzial i byl wobec niej nieuprzejmy itp
      skoro nie chce to uszanuj to i pomysl ze na siłę to wyjdzie gorzej
      bo dziecko zaboli bardziej niemiłe słowo (lub cos gorszego) od osoby
      za ktora tak teskni...
      opowiedz bajeczke ze wyjechal daleko daleko i juz go nie ma
    • seth.destructor Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 29.12.08, 23:54
      A co on niańka?
    • mandolinka.bramborova Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 29.12.08, 23:59
      a on, ze "lepiej jak o mnie zapomni" no cholera mnie
      > wzieła!;| nie zgodził się i powiedział, ze tak będzie dla niej
      > lepiej.(

      ja tam się z nim zgadzam. lepiej dla dziecka, jak szybko o nim
      zapomni. a szybko zapomni, jak się nie będzie z nim widzieć.
    • wanilinowa Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 02:58
      tylko tyle, że nie chce się wiązać na stałe
    • tylna.szyba Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 11:47
      Kurcze, nie wyobrazam sobie zeby jakis rodzic - nawet jesli bylam z
      nim zwiazana - wymuszal na mnie spotkania z jego dzieckiem. Albo jest
      ta wiez albo jej nie ma.
    • masher Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 12:12
      bo fizycznie to nie jego sprawa jesli nie zwiazal sie z nia emocjonalnie. warto
      byloby aby pomyslal o tym wczesniej, zreszta obojga was to tyczy. teraz coz
      zrobic, dzieciak bedzie musial sie troche przemeczyc. mamusia nastepnym razem
      pojdzie po rozum do glowy za wczasu i nie kaze dziecku placic za jej bledy?
      warto by chyba bylo aby jednak dziecko bylo zwiazane z biologicznym ojcem- takie
      jest moje zdanie. jesli juz nie to wybrac takiego ktory pokocha dziecko jak
      swoje i nawet po ewentualnym rozstaniu chcialby byc dla malego/malej ojcem.
    • barshtchu Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 12:29
      Moim zdaniem niezły z niego pajac. Ja na jego miejscu spotkałbym sie
      z twoją małą i powiedział jej, że muszę wyjechać i że długo się nie
      zobaczymy. Tyle mógłby chyba zrobić? Palant jeden.
    • tygrysio_misio Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 12:39
      mysle,ze ma uzasadnione obawy,ze matka dziecka chce grac dzieckiem,aby cos
      wywrzec na nim...

      czy Twoim zdaniem takie same powinnosci w obec dziecka mialaby Twoja byla
      przyjaciolka, ktorej nie chcesz widziec na oczy...ale dziecko za nia teskni i
      placze?
    • sweetjoyce Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 12:51
      no oczywiście, że tak będzie dla dziecka lepiej;))))
      To matka powinna wyjasnić dziecku sytuację, a jesli jest za małe by
      zrozumiało to powiedzieć bajeczkę typu : "wyjechał bardzo daleko, i
      tez za toba tęskni, ale niestety nie może na razie przyjechac do
      Ciebie"

      Ewidentnie matka chce zagrac w jakis sposób dzieckiem ;(((

      a jeśli babcia dziecka mieszka 500 km i dziecko nagle powie, że
      tęskni to babcia tez nagle wsiada w helikopter bo dziecko chce????
    • nelly87 Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 13:03
      Takie sa wlasnie kobiety. Na pierwszym miejscu wlasny tylek, a
      dziecko gdzies na szarym koncu. Dziwic sie, ze przybywa roboty
      psychoterapeutom.... ;/
    • cytrynka_ltd Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 13:06
      jeśli uznał, że jednak nie chce być z matką tego dziecka, to lepiej wcześniej
      niż później dla dziecka.
      jeśli on nie chce, to matka nie powinna go zatrzymywać na siłę przy sobie
      posługując się szantażem emocjonalnym. on ma rację i prawo do tego. również może
      mówi to z odpowiedzialności.
      matka powinna przede wszystkim pomyśleć, że dziecko potrzebuje stabilizacji
      emocjonalnej.
      dziecko ma już swojego własnego tatusia, który powinien angażować się nie tylko
      w płacenie alimentów.
      posiadanie dziecka wiąże się z poświęceniem rodziców dla dobra dziecka.
      mało który mężczyzna zaakceptuje nie swoje dziecko. bycie z kobietą, która ma
      dziecko z innymi wiąże się z tym, że będzie musiał łożyć na nie swoje dziecko.
      nie na swoje geny.
      • lilaa Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 13:23
        dziecko nie jest rzecza i nalezy mu sie prawda. tutaj bym nie klamala tylko
        powiedziala ze juz nie jest z nami bo cos tam cos tam. nie wchodzilabym w
        tlumaczenie wyjazdami bo mimo wszystko dzieci sa pamietliwe i za jakis czas moze
        zapytac kiedy wroci.

        Rozumiem autorke watku i zle jej nie oceniam bo mam taka sama sytuacje.
        Jak zwykle nie rozumiem facetow, bo w takiej sytuacji powinno sie zakonczyc
        zwiazek i z matka i dzieckiem rozmowa. Nie kazdego na to stac.

        Nauczka na przyszlosc: zycie doroslych to zycie doroslych a dzieci mozna
        wprowadzic w to zycie gdy jest sie pewnym ze to cos wiecej i z jednej strony i
        z drugiej strony.

        Pocieszenie jest takie ze dziecko w tym wieku bardzo szybko akceptuje zmiany w
        jego zyciu, tylko nie wolno go oszukiwac.

        Pozdrawiam
    • she_ra Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 13:20
      Skoro tak powiedział, to nie zasługuje na to, żeby istnieć w pamięci
      Małej. Pomóż jej o nim zapomnieć.
    • w_miare_normalna zwykły fajfek ! 30.12.08, 13:28
      fajfus jeden !
      • mruff Re: zwykły fajfek ! 30.12.08, 21:15
        sądzę,że jest kostką do odświeżania muszli :)

    • ni24 Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 14:31
      przecież nie jest jej ojcem...wiec nie możesz oczekiwa od niego ojcowskich i
      opiekuńczych zachowań a to ze byłaś z nim przez rok??? hmmm..a co to jest rok....
      • marguyu Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 15:19
        Palant.
    • silic To jest modelowy wręcz przykład 30.12.08, 16:25
      pokazujący dlaczego (między innymi) większość mężczyzn na myśl o związku z
      kobietą mającą dziecko wrzuca wsteczny bieg.
      On ma rację mówiąc, że lepiej będzie jak dziecko o nim zapomni. To nie jest jego
      dziecko!.
    • cioccolato_bianco Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 16:57
      a ja mysle, ze ma racje.
    • happy_time Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 20:09
      Ma racje, lepiej niech dziecko o nim zapomni. Po co on ma się spotykać z nie
      swoim dzieckiem i robić jej mętlik w głowie? Trzyletnie dziecko powinno dosyć
      szybko zapomnieć. Tylko uważaj na przyszłość bo im będzie starsza tym będzie
      gorzej znosić takie rozstania.


      "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
      o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
    • maretina on ma racje/nt 30.12.08, 21:14

    • artemisia_gentileschi I ma racje 30.12.08, 22:17
      a Ty nie powinnas go szantazowac emocjonalnie. Nie jest ojcem, nie
      ma wobec Twojego dziecka zadnych zobowiazan. A moral z tego taki, ze
      nie nalezy angazowac dzieci w zycie prywatne rodzicow.
      • teklana Re: I ma racje 30.12.08, 22:28
        nie dziwota,nie jest to jego dziecko.skoro zwiazalas sie na rok z
        takim chlopem,to raczej do ciebie nalezy wyprostowanie dziecku
        wyobrazni.powiedz ze wyjechal,umarl,nie wiem....facet ktory zwiazal
        sie z matka a nie jej dzieckiem-to raczej nie wyjatek.takiego sobie
        wybralas wiec pretensje tez bylyby nieuzasadnione.skoro facet
        zwiazal sie z kims innym-tak to rozumiem,to pomylka jest myslenie ze
        bedzie sie interesowal dzieckiem z innego zwiazku w dodatku nie
        swoim-podobno
    • mona817 Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 30.12.08, 23:35
      Rozstań się z kimś, a potem mu wytłumacz dlaczego tak się stało. To
      nie łatwe. Jeszcze trudniej wytłumaczyć to dziecku.
      Do Ciebie należy wyprostowanie sytuacji. Może tak właśnie jest
      najlepiej, możesz powiedzieć, że wyjechał, a gdyby spotkał się z
      małą, jak jej ma wytłumaczyć, że owszem, jest gdzieś niedaleko, ale
      nie chce, nie może z nią mieszkać i się spotykać? Dziecko może nie
      zapomni całkiem, ale w końcu się z tym pogodzi i uspokoi. A jak
      Twoim zdaniem miałoby się to zakończyć, gdyby przeciągać to w
      nieskończoność? Będzie za jakiś czas zabierał piętnastolatkę na
      lody, bo był z Tobą przez rok?
      Takich spraw praktycznie nie da się załatwić gładko i bezboleśnie.
      Facet najwyraźniej o tym wie. Może nawet więcej w nim
      odpowiedzialności niż w Tobie... Nie chcę tego osądzać.
      A tak swoją drogą, kiedy on wejdzie w kolejny związek, jak ma
      tłumaczyć swojej partnerce, że zajmuje się Twoją córką? No właśnie.
      Twoją. Ona jest Twoja prawda? Nie Jego, nie sąsiada, Twoja. Ty z nią
      bądź. Ty jej pomóż przez to przejść.
      Powodzenia
      • volta2 Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 31.12.08, 00:15
        Może nawet więcej w nim
        > odpowiedzialności niż w Tobie... Nie chcę tego osądzać.


        pięknie i prawdziwie napisane...

        nie wiadomo, jakie ustalenia z nim poczyniłaś zanim wprowadziłaś go
        w świat swojego dziecka, ale masz już nauczkę, czego nie robić w
        przyszłości.
        masz pretensję do obcego w sumie faceta, a może słówko o bioojcu?
        gdybyś zadbała o relacje z bio, to córka miałaby lepszy punkt
        odniesienia w przyszłości?
    • carola202 Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 31.12.08, 01:35
      Niestety to prawda - on w pewnym sensie ma rację. Pewnie nie chce
      krzywdzić dziecka, a nie czuje się z nią w żaden sposób związany...
    • thank_you Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 31.12.08, 02:36
      Byłam kilka lat z facetem. Moja siostra urodziła dwójkę dzieci - jedno poznał
      jak miało 2 lata, drugie dopiero 3 miesiące. Spędzaliśmy z nimi mnóstwo czasu,
      robiliśmy im wycieczki, on trzymał sztamę ze starszym chłopakiem. Nieraz spał z
      małym w łóżku, zabierał go na zakupy itp. Mówił, że kocha je tak samo jak ja -
      nawet mu w to uwierzyłam. Był zachwycony tymi dziećmi. Powiedział mi, że nawet
      jeśli się rozstaniemy, to on będzie je odwiedzał itp. Gdy się rozstaliśmy olał
      je totalnie. One pytały o niego, ja kłamałam, że P. wyjechał za granicę. Gdy
      spotkałam się z nim, to powiedziałam, że mały tęskni za nim. A co on na to?
      "Cóż, taki jest lajf".

      Ręce mi opadły..
      • tylna.szyba Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 31.12.08, 09:29
        > "Cóż, taki jest lajf".

        A nie jest?
    • skinflint Re: analiza faceta:P wypowiedzcie się 31.12.08, 18:38
      A po co miałby się z tym dzieckiem spotykać? Po co miałby budować dobre relacje
      i przyzwyczajać do siebie dziecko, które nie jest jego?
      Do czego miałoby to prowadzić?
      Jak się domyślam po prostu chcesz żeby wrócił i usiłujesz wykorzystać do tego
      właśnie to dziecko...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja