nemi24 31.12.08, 15:18 Malżenstwo faceta bylo pomyłką???Z rozsądku? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
frequ-ency Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 15:38 To zależy ile lat byli narzeczeństwem. Moglo mu sie juz znudzic i szuka urozmaicenia. Niekoniecznie musi byc to pomyłka.. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka_ltd Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 15:43 umiesz czytać? nuda nie jest wytłumaczeniem zdrady. jak ktoś jest inteligentny to nie nudzi się. związek i małżeństwo zobowiązuje do czegoś więcej. to nie jest już tylko zaspokajanie swoich potrzeb. niestety nie zawsze małżeństwo zawierają dojrzali ludzie. najgorzej, jak jest ono z wpadki. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka_ltd Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 15:40 normalne nie, jeśli kobieta nie godzi się na zdradę. ale, ślub nie oznacza, że jest jakiś czas do którego nie wolno zdradzać. na pewno on nie wziął ślubu z miłości. gdyby ją naprawdę kochał, to w ogóle nie dopuściłby się zdrady. po drugie każdy normalnie powinien wyznawać pewne wartości, jak np. szacunek, uczciwość, godność, dbanie o trwałość małżeństwa, czy tylko związku partnerskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 15:57 co mnie dziwi, moi koledzy otwarcie mowia o swoich zdradach, czy planach zdrad - potrzebuja orozmaicenia, dowartosciowania, nawet Mis mowi, ze zdradzal zone... ciekawe czy zwykle partnerzy w zwiazku tez to sobie mowia... dodatkowo maja mniejsze wymagania, co do pukanych panienek - biologia... Odpowiedz Link Zgłoś
sznytka.pl Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 16:04 Z toba zrobil to samo; popukal, popukal(pol godz dziennie) i podziekowal. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 17:12 za bardzo mnie nie popukal Odpowiedz Link Zgłoś
carolla8 Re: Flirt..romans...już pół roku po ślubie.Normal 31.12.08, 17:07 Kochana, ja usłyszałam z ust swojego szefa (opowiadał to drugiemu, a akurat słyszałam) ze w dniu swojego slubu zapowiedział żonie ze nie bedzie jej wierny. Jeszcze mówił że jest uczciwy. No w pewnym sensie tak. Nie wiem czy ona wpadła, a on musiał sie zenić-ale to chyba tak to wyglada. Gdyby ktoś mi to mówił, to nie wiem czy bym uwierzyła. A jednak.. A jest to facet wszechstronny, wykształcony wybitnie. I co Ty na to?? Kobieta nie wiem ale chyba myślała ze sie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś