Nie czaję..NK

01.01.09, 16:00
Przeczytałam ostatnio wątek ,w którym autorka ma jakieś obiekcje,że
jej znajoma/znajomy czy ktokolwiek inny ma po 400 znajomych na
NK.Fakt,że połowa ludzi zamieszcza tam fotki tylko po to by się
pochwalić,aby zebrać jak największa liczbę znajomych itd.Nie
rozumiem też "pretensji" o to,że kobieta zamieszcza wszędzie zdjęcia
swoich dzieci.

Ja mam na swoim profilu 400 znajomych i wcale połowa z tego to nie
jakieś durne konta "kocham zwierzęta".Zmieniałam 3 razy liceum i
dlatego tyle się tych znajomych uzbierało.mam 100 zdjęć na profilu.Z
tego pare to moje,pare mojego K.,a reszta to zdjęcia mojej
córeczki.Tak!Chcę się wszystkim chwalić,ale nie tym,że mam
pieniądze,czy może jestem bogata.Chcę się pochwalić,że mam taką
śliczną córeczkę.Tyle i nie widzę w tym nic złego.
    • pani.misiowa Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:03
      tez nie rozumiem, skad takie obiekcje
      kazdy ma taki profil jaki chce
      jak komus przeszkadza, to niech nie patrzy
      • w_miare_normalna dokładnie 01.01.09, 16:19

        • aroden Bo i nie widze, po co? 01.01.09, 16:27
          w_miare_normalna napisała:

          >
          Za mało osób wie kto to ja. !
          A tak wiele z nich twierdzi, że mnie zna. !
          Widząc powierzchowność, uśmiech, gesty, ale nie znają duszy. !
          Nie chcą poznać reszty. !


          Na Naszej Klasie inni z pewnoscia nie sa zainteresowani Twoja Dusza.
          Chca sie dowiedziec, jak Ci sie ukladalo przez ostatnie kilka, czy
          kilkanascie lat (braku kontaktow), co osiagnelas i tyle...

          Od "poznawania duszy", sa stali znajomi, i stali przyjaciele.
          + nowe fascynacje :)

          Nie masz wiec czego rozumiec, gdyz nie ma tu nic do zrozumienia.
        • brzydula_betty hmmm 01.01.09, 16:27
          no tak, wiadomo że każdy może mieć profil jaki chce, może tam zamieścić nawet
          1000 zdjęć, każdy ma prawo. Ale autorka tego wątku o 400 znajomych ma sporo
          racji. ja też nie rozumiem ludzi ktorzy mają tyyyle znajomych-ciekawe czy
          chociaż polowe z nich spotykają raz na 5 lat. A kwestia zdjęć to też śmiać mi
          się chce jak widzę że ktoś ma 3swoje zdjęcia, 20 ze ślubu, 50 zdjęć dziecka
          które na każdym wygląda tak samo(jak to dziecko. Skoro ktoś ma tyyylu znajomych
          to przecież każdy ich superbliski znajomy moze je pooglądać jakoś prywatnie z tą
          osobą, czyż nie?
          • iwona334 Otoz to ! 01.01.09, 16:31
            Istotnie , gdy ma sie 400-tu znajomych, ktorym sie serwuje komplet
            zdjec rodzinnych - to znaczy, ze nie ma sie zadnych prawdziwych
            znajomych i przyjaciol (wystarczy kilku, czy gora kilkunastu).

            Gdyz jezeli sie takich ma - to te dalsze 400 jest do niczego
            niepotrzebnych.
            • winomusujace Re: Otoz to ! 01.01.09, 16:43
              Jasne..
              A są na udowodnienie Twojej teori jakieś badania ? analizy ?
              Czy bo Ty tak napisałaś?

              Sama nie mam konta na NK, ale gdybym miała spokojnie znalazłoby się
              ponad 400 osób, podstawówka, liceum (2), szkoła muzyczna, dwa
              kierunki studiów , 3 krotna zmiana pracy - w dużych
              firmach,dodatkowo praca gdzie ma się non stop kontakt z ludźmi,
              znajomi których poznałam przez męża itp itd - to nie trud mieć aż
              tylku znajomych - gdy jest się np z dużego miasta, po 30 - gdzie
              większość osób używa internetu i ma konto na NK.
              • iwona334 Otoz NIE to ! 01.01.09, 17:13
                winomusujace napisała:

                > Jasne...

                - si, jasne... :)>

                Sama nie mam konta na NK, ale gdybym miała spokojnie znalazłoby się
                > ponad 400 osób, podstawówka, liceum (2), szkoła muzyczna, dwa
                > kierunki studiów , 3 krotna zmiana pracy - w dużych
                > firmach,dodatkowo praca gdzie ma się non stop kontakt z ludźmi,
                > znajomi których poznałam przez męża itp itd - to nie trud mieć
                aż tylku znajomych - gdy jest się np z dużego miasta, po 30
                - gdzie większość osób używa internetu i ma konto na NK.

                >
                - zgoda, tylko po co Ci te 400 znajomych ?

                po to, zeby z wiekszoscia z nich porozmawiac raz na 5 lat
                (bo na wiecej nie bedziesz miec czasu)
                i spytac: - co u Ciebie slychac?
                Wiekszosc tych odpowiedzi i tak po kilku dniach zapomnisz
                a i imiona i nazwiska Ci sie nawzajem pomieszaja....

                OWSZEM - jest psychologicznie udowodnione , ze maksimum (liczba)
                znajomych z jakimi mozna utrzmywac w miare stale kontakty
                - to KILKADZIESIAT osob.
                • winomusujace Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 17:22
                  Po nic mi te 400 znajomych, po prostu ich znam i tyle. Gdzie jest
                  napisane że ze znajomymi masz utrzymywać w miarę stałe kontakty, dla
                  mnie znajomi to też ludzie z którymi na pewnym etapie życia łączyło
                  mnie coś a potem nasze drogi się rozeszły, tak też w życiu bywa. I
                  na tej liście zapewne więcej by było takich osób, ale czy to oznacza
                  że gdy potencjalnie zaprasza mnie moja dawna koleżanka z podstawówki
                  do swoich znajomych której nie widziałam od x lat, mam jej
                  zaproszenie odrzucić ???

                  zresztą bez sensu jest to całe ekscytowanie się innych znajomymi,
                  zdjęciami - proponuję żyć po swojemu i nie mieszać się co, kto i
                  gdzie sobie umieszcza, a jak czyjś profil nie odpowiada - nie
                  oglądać i tyle.

                  Mnie nie kręcą serwisy społecznościowe, ale kiedyś mój przyjaciel
                  pokazywał mi zdjęcia naszych kolegów z podstawówki, a jako osoba
                  lubiąca oglądać zdjęcia z przyjemnością je oglądnęłam i zobaczyłam
                  jak wyglądają dzieci,rodziny etc moich dawnych znajomych. Tam gdzie
                  zdjęć było za dużo nie oglądałam wszystkich i tyle. Ale jeśli ktoś
                  miałby ochotę je sobie zobaczyć to niech ogląda.
                  • iwona334 roznica definicji 01.01.09, 17:29

                    Mamy tu oznice definicji - w takiej sytuacji to zgoda.


                    ZNAJOMY - to dla mnie ktos, z kim utrzymuje kontakty
                    (chocby rzadkie - np. raz na rok)

                    Osoba - z ktora chodzilam do szkoly, czy pracowalam
                    - to OSOBA, KTORA ZNAM.

                    ew. - (byly) KOLEGA ze szkoly z pracy itd...


                    • tygrysio_misio Re: roznica definicji 01.01.09, 17:33
                      mozna tez podzieli to inaczej...znajomy to jest ktos z kim sie utrzymywalo
                      jakies kontakty, po latach to ucichlo, ale widzac tego kogos na ulicy sie z tym
                      kims porozmawia przez chwile, powie "czesc"

                      ludzi, ktorych sie popsrostu widzialo, slyszalo o nich..ale ani razu nie
                      przeprowadzilo rozmowy, albo ten ktos podszedl do naszej kolezanki i przy okazji
                      sie powiedzialo pol zdania a pozatym nic... a po 15 latach na ulicy sie nawet
                      ich nie rozpozna i nie powie "czesc"...takich ludzi nie nazywa sie znajomymi,
                      ale "osobami znanymi z widzenia"
                      • kochanica-francuza Re: roznica definicji 01.01.09, 17:38
                        tygrysio_misio napisała:

                        > mozna tez podzieli to inaczej...znajomy to jest ktos z kim sie utrzymywalo
                        > jakies kontakty, po latach to ucichlo, ale widzac tego kogos na ulicy sie z tym
                        > kims porozmawia przez chwile, powie "czesc"

                        ... a i tak nie bardzo jest o czym rozmawiać...
                        >
                        > ludzi, ktorych sie popsrostu widzialo, slyszalo o nich..ale ani razu nie
                        > przeprowadzilo rozmowy, albo ten ktos podszedl do naszej kolezanki i przy okazj
                        > i
                        > sie powiedzialo pol zdania a pozatym nic... a po 15 latach na ulicy sie nawet
                        > ich nie rozpozna i nie powie "czesc"...takich ludzi nie nazywa sie znajomymi,
                        > ale "osobami znanymi z widzenia"

                        To jest trudny zwrot, a na dodatek długi. "Znajomy" prościej ;-). No i
                        efektowniej brzmi "mam 100 znajomych" niż "mam 100 osób znanych z widzenia".




                      • iwona334 Re: roznica definicji 01.01.09, 17:47
                        tygrysio_misio napisała:

                        > mozna tez podzieli to inaczej...znajomy to jest ktos z kim sie
                        utrzymywalo jakies kontakty, po latach to ucichlo, ale widzac tego
                        kogos na ulicy sie z tym kims porozmawia przez chwile, powie "czesc"


                        mozna i tak, ale ja tu wlasnie jestem scislejsza.

                        Jezeli z kims utrzymywalo sie kontakty, a od paru lat juz nie
                        - to taka osoba bedzie dla mnie BYLYM, lub jeszcze lepiej :

                        - DAWNYM ZNAJOMYM.
                        • tygrysio_misio Re: roznica definicji 01.01.09, 18:01
                          o i takie cos mi sie podoba...wlasnie dla odnawiania dawnych
                          kontaktow/znajomosci powstala nasza-klasa

                          ale po co gromadzic ludzi, ktory poprostu byli w tej szkole z boku i sie ich
                          widzialo?? ludzi do ktorych nawet sie "czesc" na ulicy nie powie... nie spyta
                          "co tam u was"?
                          • winomusujace Re: roznica definicji 01.01.09, 21:08
                            Ja nie wiem, skąd wy takie wszystkowiedzące, że każda osoba która ma
                            tych 400 znajomych nie porozmawia z nimi na ulicy, nie zna tych
                            ludzi.Spokojnie można mieć 400 osób z którymi normalnie się
                            porozmawia, pamięta się ich z imienia i nazwiska itp itd . Są
                            znajomymi. Zwłaszcza jak jest się osobą towarzyską, chodziło się do
                            różnych szkół, a dodatkowo ma się jeszcze dajmy na to zawód w którym
                            poznaje się dużo nowych ludzi.


                            Nie twierdzę że na NK, nie ma osób które dodają sobie do swoich
                            znajomych ludzi których widziały raz w życiu, pewno takie osoby też
                            są, ale zakładanie że wszyscy którzy mają więcej niż jakaś tam
                            przyjęta wartość, nie mają tych znajomych to wd mnie bezsens.
                            Zresztą wydawało mi się że po to powstał ten portal, żeby ludzie
                            właśnie odświeżali kontakty.

                            Ja w swoim życiu mam masę osób, koleżanek z lo, z jednej czy drugiej
                            szkoły, z jakiś kursów, wakacji, z którymi przez jakiś czas w życiu
                            spędzałam trochę czasu, chodziliśmy na imprezy, razem wyjeżdżaliśmy
                            a z którymi później kontakt mi się urwał, gdy spotykam te osoby
                            zawsze chętnie pogadam, dowiem się co u nich, czasem takie spotkanie
                            jest bodźcem do odświeżenia kontaktów, i wydaje mi się że wiele osób
                            ma w swoim życiu takie osoby. A z wiekiem ich przybywa. Gdybym
                            dostała od takiej osoby zaproszenie na nk, przyjęłabym je i tyle.

                            Od ponad 10 lat, mam jedengo towarzystwo - bazowo jest nas ok 10 -
                            z jednymi jestem bliżej z drugimi dalej, jeżdzimy razem na wakacje,
                            chodzimy na imprezy czy do kina, napisałam jednak bazowo, bo przez
                            te ponad 10 lat to grono przechodziło kolejne ewolucje, kolejni
                            partnerzy, przyjaciele znajomych spoza towarzystwa itp itd, mój
                            kolega przez te ponad 10 lat średnio co 2 lata zmieniał dziewczyny,
                            z każdą z nich swojego czasu widywałam się dość regularnie, bywały u
                            mnie w domu, rozmawiałam, poznawałam, z samych byłych tego kolegi
                            robi się już 6 dziewczyn, o których nie mogę powiedzieć że widziałam
                            je raz i nie miałabym o czym gadać - są moimi znajomymi - i tak to
                            jest też chyba określane na naszej klasie - znajomi - nie
                            przyjaciele, koledzy, kochankowie czy co tam kto chce.
                            • w_miare_normalna Re: roznica definicji 01.01.09, 21:12
                              zgadzam się.
                            • iwona334 jestes geniuszem :) 01.01.09, 21:19
                              Gdyz przecietny czlowiek jest w stanie spamietac maksimum nazwiska
                              i imiona KILKUDZIESIECIU osob - zwlascza, gdy nie widzial ich
                              latami,
                              a takze pamietac o ich problemach i sytuacji :)
                              • w_miare_normalna Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 21:21
                                No to chyba rzeczywiście jestem geniuszem bo z zamkniętymi oczami
                                mogę Ci wymienić wszystkie osoby,z którymi chodziłam do
                                podstawówki,a było to trochę czasu temu:)
                                • iwona334 Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 21:23
                                  i Szczesc Boze :)

                                  Nie zamierzam poddawac tego w watpliwosc.
                                  Jednakze ja mowie tu o przecietnej statystycznie sytuacji,
                                  a nie o Twojej - wyjatkowej jednak..
                                  • winomusujace Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 21:33
                                    Podaj linka do tych badań proszę, z chęcią przeczytam :)
                                    ekstra też jestem geniuszem, bo w samym moim dziale w firmie przez
                                    ostatanie 4 lata przewinęło się z 80 osób i wszystkich pamiętam z
                                    imienia i nazwiska hehe

                                    nie mierz innych swoją miarką..
                                    • arturprzezywacz Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 21:44
                                      winomusujace napisała:

                                      > i wszystkich pamiętam z imienia i nazwiska

                                      Nie.

                                      > hehe

                                      Przeciwnie.

                                      > nie mierz innych swoją miarką..

                                      Twoja lepiej tez nie mierzyc.
                                      • winomusujace Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 21:53
                                        Taa, to mnie przekonałeś...

                                        Czekam na więcej.
                                        • arturprzezywacz Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 22:10
                                          > Taa, to mnie przekonałeś...

                                          Doskonale.

                                          > Czekam na więcej.

                                          Ok, czekaj.
                                    • iwona334 Re: jestes geniuszem :) 01.01.09, 22:41
                                      winomusujace napisała:
                                      > nie mierz innych swoją miarką..
                                      >
                                      1. przypominam, ze mierze ludzi przecietna miarka.
                                      2. Po 14-tu latach, a nie po 4-ch, wiekszosci tych nazwisk
                                      nie bedziesz pamietac.
                                      >
                  • brzydula_betty Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 17:30
                    Ależ się dyskusja rozpętała. A co do argumentów "w miare normalnej" to pewnie że
                    może sobie mieć tyle zdjęć ile chce ale wg mnie
                    -po co zakładać SWÓJ profil i robić z niego profil dziecka tak na dobrą sprawę?
                    -posiadanie tylu fotek w galerii pachnie mi wiochą i kompleksami
                    -to straszny rodzaj ekshibicjonizmu, w tej najgorszej jego odmianie
                    -nie przeraża nikogo że te zdjęcia każdy może sobie ściągnąć na dysk, obrobić
                    jak mu się podoba i "wysłać" w świat?może mam paranoję ale mnie tak.
                    • winomusujace Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 21:10
                      > -to straszny rodzaj ekshibicjonizmu, w tej najgorszej jego odmianie

                      myślałam, że najgorsza odmiana to obnażanie się w parku przed
                      dziećmi ... ;)
                      • iwona334 Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 21:21
                        winomusujace napisała:

                        > > -to straszny rodzaj ekshibicjonizmu, w tej najgorszej jego
                        odmianie

                        - oczywiscie.
                        >
                        > myślałam, że najgorsza odmiana to obnażanie się w parku przed
                        > dziećmi ... ;)

                        - to zle myslalas. mowimy tu o NIEKARALNYCH formach
                        ekshibicjonizmu.
                        • winomusujace Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 21:28
                          gratuluję poziomu agresji - to ja już chyba wolę tych biedaków z
                          400 "fałszywymi" znajomymi...
                          • iwona334 i falszywie 01.01.09, 22:47
                            winomusujace napisała:

                            > gratuluję poziomu agresji

                            - falszywe gratulacje, gdy agresje mylisz z zakresleniem LOGICZNYM
                            tematu uwag. Dla kazdego przytomnego jest oczywiste , ze mowiac o
                            ekshibicnicjonizmie, nie mowimy o takim chorym i karalnym,
                            a tylko o zwyklej ludzkiej ulomnoci.

                            To raczej Tobie moglabym zarzucic przesmiewstwo bez smaku
                            i nie na miejscu :)))

                            - to ja już chyba wolę tych biedaków z
                            > 400 "fałszywymi" znajomymi...

                            - nie wiem, czy to biedacy, to ich wybor. z pewnoscia jednak
                            niepotrzebnie traca czas na pamietanie czegos, co i tak nie wroci :)
                    • arturprzezywacz Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 21:43
                      Ja mam jeszcze lepsze pytanie, po co zakladac DRUGI watek na ten sam
                      temat na forum i sie glupio tlumaczyc dlaczego ma sie tylu znajomych?
                  • arturprzezywacz Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 21:41
                    > Po nic mi te 400 znajomych, po prostu ich znam i tyle

                    Nie znasz ich. I tez tyle.
                    • w_miare_normalna Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 21:46
                      Po to ,żeby było śmieszniej i żebyś się głupio pytał:)Skoto to 17484
                      raz poruszany wątrek na ten temat to po co włazisz i komentujesz?:)
                      • arturprzezywacz Re: Otoz NIE to ! 01.01.09, 22:14
                        > Po to ,żeby było śmieszniej

                        Smieszniej zdecydowanie nie jest, chociaz byc moze ciebie to
                        smieszy, prawdopobonie smieszy cie rowniez Szymon Majewski i
                        polskie, pardon my French, "sitcomy"

                        > żebyś się głupio pytał

                        Polecam ci sprawdzenie definicji nastepujacych zwrotow:

                        - pytanie retoryczne
                        - sarkazm

                        moze wtedy zalapiesz

                        > Skoto to 17484

                        "Wyraznie" napisalem, ze drugi, ale zapewne wwazasz mnozenie przez
                        8742 szczegolnie zabawne, podobnie jak za szczegolnie zabawne
                        (cyt. "zeby bylo smieszniej") uznalas zalozenie tego watku
                        • arturprzezywacz P.S. 01.01.09, 22:16
                          > Polecam ci sprawdzenie definicji nastepujacych zwrotow:
                          >
                          > - pytanie retoryczne
                          > - sarkazm

                          Zebys nie marudzila, ze nie mozesz znalezc, od razu zaznaczam, ze ta
                          pozioma kreska nie jest czescia zwrotow
          • pani.misiowa Re: hmmm 01.01.09, 16:36
            ja też nie rozumiem ludzi ktorzy mają tyyyle znajomych

            otoz, ja chodzilam do 2 szkol podstawowych, studiowalam 2 kierunki,
            pracowalam w roznych roznistych miejscach ( i w liceum, i na
            studiach i po studiach), stad mam 300 znajomych, ale nie 300
            przyjaciol, to przeciez roznica

            i to przyjaciolom pokazuje moje prywatne zdjecia, badz widzimy sie
            na tyle czesto, ze wiemy o u siebie
            reszcie musi wystarczyc raptem kilka fotek

            A kwestia zdjęć to też śmiać mi
            > się chce jak widzę że ktoś ma 3swoje zdjęcia, 20 ze ślubu, 50
            zdjęć dziecka
            > które na każdym wygląda tak samo(jak to dziecko

            widocznie tym sie chca pochwalic
            jesli nie chcesz, nikt Ci nie kaze tego ogladac
            ja np nie jestem w stanie przez to przebrnac
    • tygrysio_misio Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:35
      no dobra...zmienialas 3 razy liceum.. to daje jakies 90osob.. ale czy wszyscy
      byli Twoimi znajomymi? Czy nie masz w swoim profilu osob, ktorych nie lubilas i
      nie odzywalas sie? Ba! Czy nie masz takich osob,ktorych nawet nie pamietasz?

      posiadanie obfitych w znajomych profili w 99% łączy sie z checia pokazania
      innym,ze bylo sie niby lubianym i fajnym...

      co do zdjec... jak rozumiem, masz okolo 80 zdjec swojego dziecka... czy
      myslisz,ze kogos kto po latach odnajduje Cie obchodzi jak Twoje dziecko
      rozwijalo sie z dnia na dzien... czy moze uroslo 5cm miedzy 5 a 6 miesiacem
      zycia? ten profil niby istnieje, abys TY miala kontak ze swoimi bylymi
      znajomymi.... pokaz im,ze masz dziecko i tyle... wstawiajac 80 identycznych
      zdjec, sprawiasz tylko to,ze ciezej jest dokopac sie do Twoich zdjec...

      poza tym: nawet nie zdajesz sobie sprawy ile zagrozen sprowadzasz na siebie
      upubliczniajac sie
      • pani.misiowa Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:46
        ja moge odpowiedziec za siebie, nie za autorke

        w pierszej podstawowce znalam wszystkich z mojedo rocznika, jakies
        120 osob, okolo polowy rok starszych i rok mlodszych i sporo tez
        ludzi 2 lub 3 lata starszych- po prostu mieszkalismy blisko siebie,
        na jednym osiedlu, przychodzilismy grac na boisku, stad sie znalismy

        ja osobiscie nie mam nikogo takiego wsrod znajomych, kogo nie lubie
        czy nie pamietam- wg mnie mija sie z celem
        nie wysylalam zaproszen, ani tez ich nie przyjmowalam

        upublicznianie zdjec swojego dziecka, zwlaszcza nagiego uwazam za
        bezmysnac rodzicow
        nawet nie zdaja sobie sprawy, w czyje rece moga one trafic
      • winomusujace Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:49
        Skąd wiesz że w 99% się z tym łączy ?
        Ja nie mam konta na NK, ale gdyby zaprosił mnie do swoich znajomych
        ktoś, kogo nawet w lo czy podstawówce nie lubiłam, to przyjęłabym
        zaproszenie - minęło już tyle czasu, że już dawno zapomniałam o
        dawnych urazach, a samo dodanie nic nie znaczy, w końcu są to
        znajomi a nie przyjaciele i z niczym to się nie wiąże.
      • w_miare_normalna Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:57
        tygrysio_misio napisała:

        >
        > posiadanie obfitych w znajomych profili w 99% łączy sie z checia
        pokazania
        > innym,ze bylo sie niby lubianym i fajnym...

        BZDURA!Dlaczego jedną połowę mam dodać,a drugą nie?PRzyjaciele to
        nie znajomi.Nie widzisz różnicy?No jedynie,że dla Ciebie to jedno i
        to samo.
        >
        > co do zdjec... jak rozumiem, masz okolo 80 zdjec swojego
        dziecka... czy
        > myslisz,ze kogos kto po latach odnajduje Cie obchodzi jak Twoje
        dziecko
        > rozwijalo sie z dnia na dzien... czy moze uroslo 5cm miedzy 5 a 6
        miesiacem
        > zycia? ten profil niby istnieje, abys TY miala kontak ze swoimi
        bylymi
        > znajomymi.... pokaz im,ze masz dziecko i tyle... wstawiajac 80
        identycznych
        > zdjec, sprawiasz tylko to,ze ciezej jest dokopac sie do Twoich
        zdjec...
        >
        > poza tym: nawet nie zdajesz sobie sprawy ile zagrozen sprowadzasz
        na siebie
        > upubliczniajac sie
      • kochanica-francuza Tygrycha 01.01.09, 17:27
        jej znajomymi było CAŁE liceum, nie tylko własna klasa

        stąd tyle osób
        • tygrysio_misio Re: Tygrycha 01.01.09, 17:29
          liceum to 4 lata...a teraz 3

          jesli zmienia sie je 3 razy... to jak w takim krotkim czasie mozna poznac cale
          LO....

          wpadaja mi tylko brzydkie pomysly do glowy...
          • kochanica-francuza Re: Tygrycha 01.01.09, 17:31
            tygrysio_misio napisała:

            > liceum to 4 lata...a teraz 3
            >
            > jesli zmienia sie je 3 razy... to jak w takim krotkim czasie mozna poznac cale
            > LO....

            podczas każdej przerwy biegasz po korytarzu i poznajesz 10 osób, podczas dużej
            przerwy 20 ;-)

            świntucho ;-)
          • w_miare_normalna Re: Tygrycha 01.01.09, 19:49
            tygrysio_misio napisała:


            >
            > wpadaja mi tylko brzydkie pomysly do glowy...
            >
            > Nie mierz ludzi swoją miarą.W jednej klasie 30 osób,klas jest
            A,B,C,D i E,więc już jest 120.Tak trudno policzyć?
            • tygrysio_misio Re: Tygrycha 01.01.09, 19:53
              i za wszystkimi rozmawialas przynajmniej raz i pamietasz jak maja na imie....
              jestes jakims geniusze,albo sciemniasz
              • w_miare_normalna Re: Tygrycha 01.01.09, 19:55
                No jasna cholera w samej rodzinie mam ponad 20 kuzynek i 7 kuzynow
                bo moja Mama ma 11 rodzeństwa,więc choćby to.
                • kochanica-francuza Re: Tygrycha 01.01.09, 20:20
                  w_miare_normalna napisała:

                  > No jasna cholera w samej rodzinie mam ponad 20 kuzynek i 7 kuzynow
                  > bo moja Mama ma 11 rodzeństwa,więc choćby to.


                  No to 27. Brakuje, o ile dobrze liczę, 363.
                  • w_miare_normalna Re: Tygrycha 01.01.09, 21:14
                    każda z nich ma również dzieci,mój tata ma 3 rodzeńswta i mój K.ma
                    brata i siorkę,więc trochę tego jest,plus sąsiedzi,ludzie poznani na
                    imprezach,ze szkół z wakacji i tak się zebrało.
                    • kochanica-francuza Re: Tygrycha 01.01.09, 21:18
                      w_miare_normalna napisała:

                      > każda z nich ma również dzieci

                      Aha, i te dzieci to twoi znajomi? W jakim są wieku?
                      • w_miare_normalna Re: Tygrycha 01.01.09, 21:22
                        Np. przeważnie 12-17
                        • kochanica-francuza Re: Tygrycha 01.01.09, 22:36
                          w_miare_normalna napisała:

                          > Np. przeważnie 12-17

                          Hm, nadal mnie to nie przekonuje...
                          • w_miare_normalna Re: Tygrycha 01.01.09, 23:44
                            Życie.
                            • kochanica-francuza Re: Tygrycha 01.01.09, 23:50


                              > Życie.

                              Życie jest formą istnienia białka. :-PPPPP
    • kitek_maly Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:36

      O raany, ile jeszcze wątków na temat NK dzisiaj powstanie?
      • w_miare_normalna Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:54
        Specjalnie dałam w tytule napis NK,żeby nie wchodzili Ci,którym się
        ten temat już znudził:)
        Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
        • kitek_maly Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:59

          Ale po co zaśmiecasz forum kolejnym wątkiem na ten sam temat?? To już było
          wałkowane milion razy. M.in. w wątku, który Cię 'zainspirował'.
        • iberia.pl Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 19:52
          od tego jest osobne forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50328
          • w_miare_normalna Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 19:53
            Nie wiedziałam.Dzięki
    • alpepe Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:42
      no cóż, nick nieadekwatny do postu, ale to już po raz kolejny dane mi było
      stwierdzić.
      • nawrocona5 Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:45
        Ale za to tytuł wątku w sam raz:)
      • w_miare_normalna alpepe 01.01.09, 16:53
        za łatwo idzie Ciu krytyka innych:)
        Swoje wady za plecami,cusze przed oczami:)Czyż nie?
        • alpepe Re: alpepe 01.01.09, 16:56
          lepiej pobaw się z dzieckiem, mądrzejsza przez to się nie staniesz, ale za to
          sensownie wykorzystasz dany Wam czas.
    • bertrada Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:48
      A pytałaś dziecko o zgodę, czy możesz się lansować jego fotkami? Dziecko to nie
      to samo co dom, samochód, czy zagraniczna wycieczka. Ma prawo do prywatności i
      godności osobistej. Może sobie nie życzy żeby go upubliczniać. No i nie jest
      twoją własnością, którą możesz dowolnie rozporządzać.
      • w_miare_normalna Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:52
        Lansować?Lansować to ja mogę się samochodem,a nie dzieckiem.Nie
        przyjmuję zaproszeń od ludzi,których nie znam i takich z którymi nie
        zamieniałam nawet słówa.Nigdy nie dałam nagich zdjęć swojego
        dziecka.Nie widzę powodu żeby się tłumaczyć z czegoś czego nie
        żałuję:)Zachowujecie się dziwnie.Lepiej dać fotke męża,wielkiego
        domu i 3 samochodów niż dziecka?Chyba po to jest opcja wgraj
        zdęcie,żeby to zrobić.Swoją drogą-po to jest NK,żeby się umówić na
        spotkanie np,więc mam kontakt z prawie wszystkimi z listy znajomych.
        Prawiewszystkie moje kuzynki wyjechały-Anglia,Holadnia..Te fotki są
        choćby dla nich bo szansa,że zobaczymy się w ciągu najbliższych 5
        lat jest nikła,a przez tel.nie pokaże im jak się zmieniły od
        chrzcin.Nie każdy posiada meila i gg,więc jedynym sposobem pokazania
        fotek jest nk.Tyle:)
        • nawrocona5 Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:57
          >Nie każdy posiada meila i gg,więc jedynym sposobem pokazania
          fotek jest nk.Tyle:)

          ???
          A kto i dlaczego miałby nie posiadać maila, a mieć za to konto na NK ?
        • jagoda_pl Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:57
          Nie każdy posiada meila i gg,więc jedynym sposobem pokazania
          > fotek jest nk.

          Nie mieć e-maila, a mieć profil na n-k to chyba dopiero nie jest normalne;)!
        • alpepe Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 16:57
          a od kiedyż to zmienił się sposób rejestracji na nk?
          O ile pamiętam kiedyś był potrzebny adres mailowy, by aktywować konto...
          Śmieszne masz argumenty.
          • w_miare_normalna alpepe naucz się czytać ze zrozumieniem:) 01.01.09, 17:01
            Nie napisałam,że nie mam meila tylko,że nie każdy go ma.I nie jest
            to związane z NK.Jeśli chcę pokazać kuzynce mieszkającej w Anglii
            zdjęcie,a nie ma ona konta na Nk i meila to wchodzi przez konto
            swojego brata:)Może też nie mieć meila prawda?
            • alpepe Re: alpepe naucz się czytać ze zrozumieniem:) 01.01.09, 17:03
              no, czyli na konto mailowe jej brata spokojnie możesz wysłać fotki.
              Poza tym nie wiem, jakim trzeba być matołem, by nie potrafić sobie założyć konta
              mailowego, ale zalogować się na cudze konto na nk. No, ale skoro to Twoja
              rodzina, to w sumie co się dziwię.
              • kitek_maly Re: alpepe naucz się czytać ze zrozumieniem:) 01.01.09, 17:04

                :-D
              • w_miare_normalna Re: alpepe naucz się czytać ze zrozumieniem:) 01.01.09, 17:06
                nie obrażaj.Nie nauczono Cię w domu,że nawet przez komputer trzeba
                mieć trochę szacunku?Dałam tylko przykład.
              • tygrysio_misio Re: alpepe naucz się czytać ze zrozumieniem:) 01.01.09, 17:11
                :D


                ;]
              • kochanica-francuza Alpepe, bez przesady 01.01.09, 17:30
                Technicznie rzecz biorąc zalogowanie jest łatwiejsze od założenia konta!
            • kitek_maly Re: alpepe naucz się czytać ze zrozumieniem:) 01.01.09, 17:03

              Jeśli chcę pokazać kuzynce mieszkającej w Anglii
              > zdjęcie,a nie ma ona konta na Nk i meila to wchodzi przez konto
              > swojego brata:)

              <lol>
        • kitek_maly Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 17:02

          > Czyli myślą że już nie sa atrakcyjne takie "nie do pokazania",czy mi się
          > wydaje? Zastanawialiście sie głebiej nad tym (znając wcześniej te osoby z
          > innej strony)?

          Buehehehehe. :-D
          Konto na NK to podstawa.
          • w_miare_normalna Mam inne zdanie na tem temat i koniec. 01.01.09, 17:05
            zdania nie zmienie:)Nadal będę miała 100 zdjęć swojej pociechy i
            tylko kilka moich i mojego K.A poprzez 400 znajomych chcę pokazać
            jaka byłąm lubiana.
            hahahaha..Nigdy wcześniej nie słyszałam takiej bzdury.Takie
            dowartościowanie się może przynieść korzyści tylko wtedy gdy jest w
            realu,a nie na NK.
            Pozdrawiam.
            • kitek_maly Re: Mam inne zdanie na tem temat i koniec. 01.01.09, 17:08

              Ależ miej sobie znajomych i zdjęć ile chcesz.
            • jagoda_pl Re: Mam inne zdanie na tem temat i koniec. 01.01.09, 17:13
              To po co zakładałaś ten wątek?
            • kochanica-francuza Re: Mam inne zdanie na tem temat i koniec. 01.01.09, 17:32
              Mało kto ci uwierzy. Lubiło cię 400 osób? Czyli 133 w każdym liceum?
    • varna771 Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 18:57
      w_miare_normalna napisała:
      "Zmieniałam 3 razy liceum i
      > dlatego tyle się tych znajomych uzbierało.mam 100 zdjęć na profilu"
      Widac ,że masz pusto w głowie!!! sam fakt trzykrotnej zmiany liceum
      mówi wiele o Tobie... zakompleksiona dziewczyna, które chce swoim
      znajomym pokazać ilu ma znajomych i jaką wspaniałą rodzinkę!! pewnie
      na tym sie kończy! edukacją swoją pewnie nie możesz sie pochwalić,
      bo studiów pewnie brak :DDD


      (...)"Myślany od strony bytu, jest on bardziej bytujący niż sam
      byt"(...)
      • w_miare_normalna varna 01.01.09, 19:53
        główno o Mnie wiesz,więc nie wypowiadaj się na mój temat:)Nie wiesz
        z jakich powodów się wyprowadzałam,więc zamilcz kobietko:)Profil mam
        zamknięty,więc raczej nie chwalę się ilośćią znajomych i tu Cię
        niestety muszę zagiąć bo od pażdziernika idę na studia.Tak chcę się
        pochwalić rodzinką,a ty pewnie starą panna jesteś?Boś zgorzkniała
        jak cholera !Fuj
        • varna771 Re: varna 01.01.09, 20:33
          w_miare_normalna napisała:

          > główno o Mnie wiesz,więc nie wypowiadaj się na mój temat:)Nie
          wiesz
          > z jakich powodów się wyprowadzałam,więc zamilcz kobietko:)Profil
          mam
          > zamknięty,więc raczej nie chwalę się ilośćią znajomych i tu Cię
          > niestety muszę zagiąć bo od pażdziernika idę na studia.Tak chcę
          się
          > pochwalić rodzinką,a ty pewnie starą panna jesteś?Boś zgorzkniała
          > jak cholera !Fuj

          Twój nick "W miarę_normalna" jest bardzo adekwatny do Ciebie!!
          (wytłumaczę Ci "adekwatny ozn. "odpowiedni" gdybyś nie wiedziała
          przyszła studentko)Po Twoich wypowiedziach widać, że jedyną dumą i
          splendorem dla Ciebie jest facet i dziecko.Chyba nic prostszego nie
          ma jak wyjść za mąż i urodzić dziecko!!! Teraz Cię rozczaruje nie
          jestem "stara panna" a szczęśliwą mężatką, dzieci nie mam i na razie
          nie planujemy!! jezeli chodzi o Nk to znajomych nie można ukryć w
          przeciwieństwie do galeri ,telefonu ,gg, komentarzy do zdjęć,
          profilu.Nawet nie łapiesz prostych zasad na NK. ŻENADA!!!!!!
          CAŁUSY :)

          (...)"Myślany od strony bytu, jest on bardziej bytujący niż sam
          byt"(...)
          • w_miare_normalna Re: varna 01.01.09, 21:17
            Zarzucono mi,że przez to iż dodałam zdjęcie mojego dziecka jakiś
            psychopata i zboczeniec może wykorzystać ten fakt,więc
            odpowiedziałam,że mam zablokowane konto i że zdjęcia mogą oglądać
            tylko moi znajomi.NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM.Żenujące jest to
            w jaki sposób szukasz zaczepki:)
            • wrr2 Re: varna 02.01.09, 03:26
              > Profil mam zamknięty,więc raczej nie chwalę się ilośćią znajomych
              Jak widać varna umioe czytać ze zrozumieniem. Zanim będziesz pouczać innych,
              może najpierw przestań pisać głupoty?
              • w_miare_normalna wrr 02.01.09, 11:50
                dyskusja się już zakończyłą,więc zajmij się sobą.Chciałaś zabłysnąć?
                Udalo Ci się.Po porstu sie przejęzyczyłam.O!
                • tygrysio_misio Re: wrr 02.01.09, 16:19
                  to teraz przepros...

                  i to nie bylo przejezyczenie...
                  • w_miare_normalna Re: wrr 02.01.09, 20:36
                    tygrysio_misio napisała:

                    > to teraz przepros...
                    >
                    > i to nie bylo przejezyczenie...

                    Przejęzycznienie.Miałam napisać,że mam konto zablokowane i że nie
                    widać moich fotek,a nie znajomych.
                    >
                    >
                    >
                    • wrr2 Re: wrr 02.01.09, 21:16
                      To ja się jeszcze poczepiam :P

                      > Miałam napisać,że mam konto zablokowane i że nie
                      > widać moich fotek,a nie znajomych.

                      Po co miałabyś pisać do varny o fotkach, skoro ona czepiała się gigantycznej ilości znajomych, a wątku fotek prawie nie dotknęła?

                      Też jakoś nie wierzę w przejęzyczenie.
    • vandikia Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 19:01
      100 zdjęć w profilu , o boszzz :)
      a z tym chwaleniem sie to uwazaj, bo chwalic sie niczym ani nikim
      zbytnio nie powinno, ze o ostatniej aferze ze pedofilami i nasza
      klasą nie wspomnę
      pomysl sobie, ze oprocz zachwytu kolezanek nad zdjeciami Twojego
      dziecka moga sie tez podniecac zboczency
      umiar wskazany we wszystkim, nawet w umieszczaniu zdjec na n-k
      • w_miare_normalna vandikia 01.01.09, 19:54
        mam zablokowane konto,więc widzą zdjęcia tylko znajomi:)
        • vandikia Re: vandikia 01.01.09, 20:09
          jeżeli ufasz tym 400 osobom to ok
          • w_miare_normalna Re: vandikia 01.01.09, 20:10
            Ufam swoim przyjaciołom.Ze znajomymi jestem na "Cześć,co tam
            słychać".
            • vandikia Re: vandikia 01.01.09, 20:12
              No wlasnie, na czesc co tam slychac, a dajesz im na tacy swoją
              prywatnosc i nie wiesz tak naprawde komu i gdzie ją udostępnią. Nie
              wiesz czy wszyscy Cie tak naprawde lubią, czy ktos Ci nie zrobic
              swinstwa. Wiesz co, nie zycze Ci, ale jezeli bedzie Ci kiedys
              przykro z powodu zdjec, to mozesz podziekowac wtedy jedynie sobie.
              • w_miare_normalna Re: vandikia 01.01.09, 20:15
                Czy chodzi tu o kwestię lubienia.Sama połowy ludzi z listy nie
                lubię,ale są ZNAJOMYMI,więc niech sobie zobaczą jaką mam śliczną
                córeczkę.Na profilu nie jest napisane dodaj tych których
                lubisz,tylko dodaj znajomych:)Siebie też nie lubię,a muszę się do
                siebie przyzwyczaić:)
                • vandikia Re: vandikia 01.01.09, 20:19
                  No to się nie dogadamy, bo ja bym z wlasnej, nieprzymuszonej woli
                  nie dodala do profilu w sieci czy gdziekolwiek ludzi, ktorych nie
                  lubie.
                  Niech zobaczą jaką mam śliczną coreczkę? No nie dla mnie argument. I
                  juz moze nie bede pisac co takie zachowanie dla mnie oznacza,
                  podpowiem tylko ze nasza klasa nie jest najlepszym miejscem do
                  leczenia kompleksów, bo je widac jak na dłoni.
                  Pozdrawiam :)
                  • w_miare_normalna Re: vandikia 01.01.09, 21:20
                    to znaczy jakich kompleksów bo nie bardzo wiem o co chodzi?Rodzinę
                    mam kochającą,córeczkę śliczną,wiele przyjaciól.A to,że już nie
                    jestem piękna?Niestety przytyłam w ciąży 30 kg.więc na modelkę już
                    pewnie nie pójdę,ale nie rozumiem co maja do tego zdjęcia mojego
                    dziecka.Rozumiem gdybym dodawała swoje zdjęcia,ale po co?Dodałam
                    kilka i starczy.A moje dziecko z nia na dzień piękniejsze,więc się
                    chwalę.Ot co !
                    • vandikia Re: vandikia 01.01.09, 22:15
                      Przeciez nie bede Ci stawiac diagnozy, skoro Cie nie znam :) na
                      podstawie jednego źródła chyba nikt nie ośmieliłby się jej postawić.
                      Mogę jedynei gdybać, a z gdybaniem, to wiadomo jak jest..można
                      powiedzieć wszystko.. można powiedzieć, że masz niskie poczucie
                      własnej wartości, które chcesz podbudować przez piękne dziecko,
                      możesz czuć, że ludzie za mało się Tobą interesują - związane z
                      wartością i przez to narzucasz się w postaci zdjęć. Może sama się
                      kiedyc czułaś brzydka i jeśli masz łądne dziecko, to chcesz żeby się
                      zachwycano nim, bo dzięki temu i Ty czujesz sie piękniejsza - w
                      końcu to Twoja krew! Może próbuejsz zwrócić aktywnością uwagę na
                      siebie, na swoje problemy (odrazu dodam, że ludzi bezproblemowych
                      nie znam). Wiesz, dużo można napisać i nawymyślać. A może po prostu
                      pomyliłaś portale, albo nie czujesz różnicy między fotka.pl, między
                      fotosikami, fotoblogami, a naszą klasą. Wszystko jest możliwe.
                      • w_miare_normalna Re: vandikia 01.01.09, 23:48
                        vandikia napisała:

                        > Przeciez nie bede Ci stawiac diagnozy, skoro Cie nie znam :) na
                        > podstawie jednego źródła chyba nikt nie ośmieliłby się jej
                        postawić.

                        Uwierz,są tacy.

                        > Mogę jedynei gdybać, a z gdybaniem, to wiadomo jak jest..można
                        > powiedzieć wszystko.. można powiedzieć, że masz niskie poczucie
                        > własnej wartości, które chcesz podbudować przez piękne dziecko,

                        Podobno mała jest wypisz wymaluj Ja,więc może taka brzydka nie
                        jestem:)

                        > możesz czuć, że ludzie za mało się Tobą interesują - związane z
                        > wartością i przez to narzucasz się w postaci zdjęć.

                        możliwe.Ciągle siedzę sama,a K.w robocie od 6-17.

                        Może sama się
                        > kiedyc czułaś brzydka i jeśli masz łądne dziecko, to chcesz żeby
                        się
                        > zachwycano nim, bo dzięki temu i Ty czujesz sie piękniejsza - w
                        > końcu to Twoja krew!

                        Piękno pojęcie względne.

                        Może próbuejsz zwrócić aktywnością uwagę na
                        > siebie, na swoje problemy (odrazu dodam, że ludzi bezproblemowych
                        > nie znam). Wiesz, dużo można napisać i nawymyślać. A może po
                        prostu
                        > pomyliłaś portale, albo nie czujesz różnicy między fotka.pl,
                        między
                        > fotosikami, fotoblogami, a naszą klasą. Wszystko jest możliwe.

                        W 80% tak jest.
          • vandikia ale powiem jeszcze tak 01.01.09, 20:10
            jak wśród znajomych ktoś ma w galerii choćby 50 zdjęć dziecka, to ja
            widziałam może 3 takie zdjęcia, reszty nie chce mi się otwierac i
            wiem ze duza czesc osob mysli tak samo. I nie obraz sie, ale nie
            duma matczyna nasuwa sie na mysl po zajrzeniu na taką galerię
            • w_miare_normalna Re: ale powiem jeszcze tak 01.01.09, 20:13
              Oczywiście,że się nie obraże.Przecież to twoje zdanie.Nie dodaje
              wszystkich zdjęć w jeden dzien.Dodaje po 2 dziennie.Chociaż teraz to
              chyba już z miesiąć nie dodawałam:)Chyba widocznie ludzie oglądają
              bo na każdym mam po kilkanaście komentarzy:)Oczywiśćie,że duma
              matczyna:):)Nie jestem z takich cobym się chwalić lubiła,a z mojego
              dziecka jestem dumna oj jestem:)Jest śliczna!Niestety nie po mnie;p
              • vandikia Re: ale powiem jeszcze tak 01.01.09, 20:22
                jesli jestes dumna, to dobrze :)
                i wiem, ze to moje zdanie, nie pochwalam takiego zachowania, po
                prostu nie lubię chwalipiętów, a ze cywilizacja daje nam nowe
                mozliwosci, to ludzie chwalą się, gdzie mogą.

                Powiem tak - oczywiscie nie kwestionuję Twojego szczęścia, ale wsrod
                moich znajomych Ci, ktorzy mają najwiecej zdjęć "z Misiem na
                Hawajach", "Z Aniołkiem na Krecie", "Ze Skarbem na Jamajce", to
                ludzie tkwiący w najbardziej nieszczesliwych zwiazkach. Takie
                zaprzeczenie samemu sobie i rzeczywistosci, moze forma obrony - nie
                wiem no i to temat na inny watek.
                • w_miare_normalna Re: ale powiem jeszcze tak 01.01.09, 21:23
                  ALe ja nie mam takich zdjęć:)
    • iberia.pl Re: Nie czaję..na NK 01.01.09, 19:54
      w_miare_normalna napisała:


      > mam 100 zdjęć na profilu.Z
      > tego pare to moje,pare mojego K.,a reszta to zdjęcia mojej
      > córeczki.Tak!Chcę się wszystkim chwalić,ale nie tym,że mam
      > pieniądze,czy może jestem bogata.Chcę się pochwalić,że mam taką
      > śliczną córeczkę.Tyle i nie widzę w tym nic złego.


      a jako glowne zdjecie tez masz fotke corki czy moze swoje???

      Nie bardzo rozumiem po kiego dawac tyle zdjec dziecka, tym
      bardziej,ze czesto wiekszosc z tych zdjec specjalnie sie nie rozni...
      • w_miare_normalna iberia 01.01.09, 19:56
        główne mam Moje;)Sprzed ciąży oczywiście:D
    • bast3 Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 20:19
      Ja co prawda aż tylu znajomych nie mam, ale są ludzie którzy
      faktycznie nazbierają taką ilość osób, po podliczeniu szkół, prac to
      często można isch wielu nazbierać. Co do zdjęć to ja dość często
      wrzucam zdjęcia synka, bo wielu znajomych prosiło mi o przesyłanie
      ichmailem, a tak to nie musze bo sobie mogą pooglądać na NK, jeśli
      nie mają ochoty to tego nie robią. Sporo rodzinki mam w drugim końcu
      Polski więc i oni sobie mogą zobaczyć jak też mój skarbólek się
      zmienia. Przecież nikt nikogo do oglądania zdjęć nie zmusza. Ja
      lubie oglądać więc patrzę co tam u moich znajomych siędziało, choćby
      przez święta. Wielu mam bardzo bliskich mi osób a nie mieszkają
      nawet w tym samym kraju i nie możemy się na bierząco pooglądać i
      spotkać na ulicy
    • paulinaa Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 21:18
      i leczysz tak kompleksy, nie widze w tym nic złego :)
      • w_miare_normalna Paulino 01.01.09, 21:25
        masz mnie.Dodaje zdjęcie swojego dziecka,żeby wyleczyć się z
        otyłości.
        aaaaaaaaaaaaa
        • paulinaa Re: Paulino 01.01.09, 21:55
          niestety nie zrozumiałaś o co mi chodzi, mówi się trudno;)
    • arturprzezywacz Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 21:38
      > Przeczytałam ostatnio wątek

      No i wlasnie dlatego trzeba bylo sie wypowiadac na tamtym a nie
      zakladac nowy watek na ten sam temat i robic smietnik

      > Nie rozumiem też "pretensji"

      To nie "pretensje", tylko "krytyka"

      > Ja mam na swoim profilu 400 znajomych

      Smutne

      > Zmieniałam 3 razy liceum i
      > dlatego tyle się tych znajomych uzbierało

      Alez oczywiscie, i zapewne potrafisz wymienic wszystkie z imienia i
      nazwiska. Pomyslmy - srednio wypada 133.3 osob (lub 100 - wyrazasz
      sie nieprecyzyjnie) na liceum, liczac srednio 25 osob na klase w
      kazdym liceum ZNALAS wszystkie osoby z 4-5 klas. Sama w to nie
      wierzysz, dziecino, albo nie rozumiesz znaczenia slowa "znajomy".

      Przestan sie glupio usprawiedliwiac, bo nikt tych twoich tlumaczen
      (o ktore zreszta nikt nie prosil) nie kupuje. Zreszta po co to
      wlasciwie robisz?

      > Chcę się wszystkim chwalić,ale nie tym,że mam
      > pieniądze,czy może jestem bogata

      Nie chcesz, czy raczej nie masz do tego podstaw?

      > Tyle i nie widzę w tym nic złego.

      Proponuje, abys sie teraz solidnie poplakala.
      • w_miare_normalna Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 21:52
        Wątki zakładam kiedy mam ochotę i jakie mam ochotę.Nikt Cię chyba tu
        siłą nie przyprowadził?To nie pretensja,tylko krytyka.Bo jak już
        mówiłeś było na ten temat dość wątków by czuć jaka nienawiść z nich
        płynie.Pretensją ostatnio jest też to,że NK w ogóle istnieje.Sami
        sobie robicie problemy ludzie.Dałam przykład,że jest to możliwe,żeby
        znała wszystkich z równoległych klas.Co w tym dziwnego?Ja to się
        dzisiaj dowiaduje,że jakaś lubiana byłam.Oczywiście rozumiem słowo
        znajomy.Ale widocznie ty nie masz ich wcale skoro wg.Ciebie musze
        wszystko o ich wiedzieć.Wystarczy,że ich znam-tyle.Nie musze
        wiedzieć kiedy srają.Nie usprawiedliwiam się,po prostu odpowiadam:)
        Mam podstawy,ale nie lubie tego robić.Wystarczy,że chwalę się
        dzieckiem.Popłacze,ale nie nad sobą,ale nad Twym "dziwacznym"
        myśleniem.
        • arturprzezywacz Re: Nie czaję..NK 02.01.09, 09:16
          > Wątki zakładam kiedy mam ochotę i jakie mam ochotę

          Och jej, jaka ty jestes niezalezna

          > Sami sobie robicie problemy ludzie

          Odezwala sie ta, co sobie nie robi. Przednie.

          > Dałam przykład

          Trzeba bylo dac przyklad w istniejacym watku

          > Popłacze,ale nie nad sobą

          Wszystko jedno. Idz juz beczec i nie truj.

          > ale nad Twym "dziwacznym"
          > myśleniem.

          Dziecko, "dziwaczne" myslenie to ty akurat przejawiasz: "widocznie
          ty nie masz ich"
    • lily-ofthevalley Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 22:03
      Są osoby (większość), które kolekcjonują znajomych bo jak się ma kilkuset to się
      jest takim fajnym, lubianym i popularnym.:) I są osoby (zdecydowana mniejszość),
      które prowadzą takie życie, ze rzeczywiście dużo osób znają. Znają, nie że
      otarły się o nie na korytarzu. A fotki typu "ja, mój Misio i nasz Mercedes" czy
      milion zdjęć dziecka "moja śliczna córeczka na huśtawce", no dla mnie jest to
      nieco żenujące, ale co kto lubi.

      Nie mam konta na NK i nie zamierzam mieć. Może fajnie byłoby się spotkać po
      latach i dowiedzieć się co słychać u innych. Ale gdy patrzę na ludzi z mojej
      niegdyś bardzo podzielonej na grupki klasy licealnej (zajrzałam, a jak,
      ciekawość silniejsza), którzy rozmawiają ze sobą na zasadzie "ti ti ti", osoby,
      które się nie lubiły lub przez cztery lata zamieniły ze sobą 3 zdania mają
      siebie nawzajem wśród znajomych i wszyscy przez rok próbują umówić się na
      spotkanie i nie mogą, chociaż 90% mieszka w tym samym mieście, to mi się
      odechciewa, lans ot co. A kogo lubię (i lubiłam) z tym utrzymuję kontakt do dziś.
      • varna771 Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 22:35
        lily-ofthevalley napisała:


        > Nie mam konta na NK i nie zamierzam mieć. Może fajnie byłoby się
        spotkać po
        > latach i dowiedzieć się co słychać u innych. Ale gdy patrzę na
        ludzi z mojej
        > niegdyś bardzo podzielonej na grupki klasy licealnej (zajrzałam, a
        jak,
        > ciekawość silniejsza), którzy rozmawiają ze sobą na zasadzie "ti
        ti ti", osoby,
        > które się nie lubiły lub przez cztery lata zamieniły ze sobą 3
        zdania mają
        > siebie nawzajem wśród znajomych i wszyscy przez rok próbują umówić
        się na
        > spotkanie i nie mogą, chociaż 90% mieszka w tym samym mieście, to
        mi się
        > odechciewa, lans ot co. A kogo lubię (i lubiłam) z tym utrzymuję
        kontakt do dzi
        > ś.

        piszesz ,że nie masz konta i nie zamierzasz miec! jednak na to
        wychodzi ,że fikcyjne masz!! albo wchodzisz lukac z kogos innego-
        tez taka opcja istnieje! bo skoro zaglądasz do swoich znajomych i
        orientujesz sie w ich sprawach (to co na forum klasowym jest
        napisane) to konto musi być aktywowane, inaczej nie mogłabyć czytac!

        (...)"Myślany od strony bytu, jest on bardziej bytujący niż sam
        byt"(...)
        • lily-ofthevalley Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 22:36
          Weszłam przez konto koleżanki i zobaczyłam co słychać na starych śmieciach.
          Ciekawska jestem strasznie.
      • brzydula_betty Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 22:42
        Jak to cudownie wykreować swoje drugie życie, mercedes sąsiada, wakacje w
        Egipcie raz na 10 lat i akurat z tego wypadu fotki, 1000 znajomych(ach jacy
        jesteśmy popularni!)żenujące komenty pod zdjęciami. A ze zdjęciami dzieci jest
        tak że niestety ludzie pokazują na NK co mają do pokazania najlepsze, kariera
        nie wyszła, mercedesa nie ma-są dzieci. I to nie jest zarzut do matek bo już
        wolę oglądać dzieci niż foty pt."moja bryka". Posiadanie 400 znajomych i
        zamknięty profil mija się z celem. A to że autorka wątku jak sama napisała
        dodaje co dwa dni zdjęcie dziecka...myśli, że komuś chce się oglądać wszystkie
        nudne zdjęcia dziecka?
    • saninka Re: Nie czaję..NK 01.01.09, 22:36
      obnażanie swej prywatności to brak odpowiedzialności, odarcie życia z
      intymności, żenada i wiocha, kto chce mieć z nami kontakt to ma i dba o to a
      większość jest powierzchowna i polewa z innych na NK i obgaduje...tandeta,
      odradzam ten portal.
    • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Nie czaję..NK 02.01.09, 23:08
      > Tak!Chcę się wszystkim chwalić,ale nie tym,że mam pieniądze

      Jak można pochwalić się na zdjęciu że ma sie pieniadze? Zrobić sobie zdjęcie w skarbcu?
    • qw994 Re: Nie czaję..NK 05.01.09, 06:44
      NK zaczyna być pedofilskim rajem. Umieszczaj nadal zdjęcia dziecka...
      • des4 400 znajomych??? tylko po co??? 05.01.09, 09:30
        jak by policzyć osoby ktore spotkałem przy roznych okazjach
        prywatnych i sluzbowych, z ktorymi zamieniłem parę słów, których mam
        wizytówki, to zebraloby się parę tysięcy...co za problem zaprosić
        ich na NK...

        tylko co z tego skoro tak naprawdę tych znajomych/przyjaciół, z
        ktorymi utrzymuje blizszy lub jaki taki kotakt jest może 50
        osób...po co robić sobke i zapraszać do grona znajomych kogoś kogo
        widzialo się raz/dwa razy w życiu i z kim nic mnie tak naprawdę nie
        łaczy...

        autorka watku nabijając sobie licznik, niech jednocześnie napisze, z
        iloma z tch ludzi tak naprawdę się zna i utrzymuje kontakt...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja