Zdrada :(

01.01.09, 16:07
chlopak mnie zdradzil, dowiedzialam sie o tym w sylwestra dzieki jego pijanemu
koledze. na poczatku nie wierzylam ale czasami mialam watpliwosci co do
roznych zachowan czy wypowiedzi mojego chlopaka wiec dzis rano po nieodespanym
sylwestrze bo cala noc myslalam zapytalam wprost, i sie w koncu przyznal. po
pijaku, pare miesiecy temu, z byla dziewczyna. i swiat mi sie zawalil. i pisze
bo zlamal mi serce i nie wiem jak sobie z tym poradze :( jestesmy, a raczej
bylismy razem poltora roku. i chcac nie chcac poza praca i studiami - w tym
roku koncze, byl cholernie wazna i ogromna czescia mojego zycia. i zajeciami
typu czytanie ksiazek lub zapisanie sie na aerobik - jak nie ktory radza w
takich sytuacjach- sobie tego nie wypelnie. tak mi zle :((((
    • aroden faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 16:12
      Przyznawac sie na podstawie jedynie pomowien kolegi i to po paru
      miesiacach.

      Dorosly mezczyzna, gdy nie pozostaly zadne dowody - mowi, ze to
      nieprawda, ktos mu chcial celowo "podlozyc swinie" i sprawe zamyka.
      • katarzynka_mala Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 16:35
        ma 23 lata, wiec wydawaloby sie ze juz dzieckiem nie jest. kolega zreszta nie
        lepszy, swoja panienke tez robi w bambuko... ku..a jakie to jest beznadziejne.
        uslyszec: no zradzilem cie. no!! jakby to bylo no zapomnialem kupic ci gazete.
        no przepraszam, no zdarzylo mi sie, no pijany bylem. No to jest bardzo
        pocieszajace :(
        • facettt Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 17:20
          katarzynka_mala napisała:

          > ma 23 lata, wiec wydawaloby sie ze juz dzieckiem nie jest. kolega
          zreszta nie lepszy, swoja panienke tez robi w bambuko... ku..a
          jakie to jest beznadziejne.

          fakt , samemu postepowac podobnie i "sypac" kolege...
          zawisc, czy dziecinada?
          • tygrysio_misio Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 17:24
            skoro autorka watku wie, to znaczy,ze sie wydalo

            wiec kolega, albo sam zostal wsypany...albo moze ma uraz,ze on dostal po dupie,
            a inni dymaja bez konsekwencji
          • cytrynka_ltd Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 17:37
            właśnie. i jeszcze na kolegę zwala, że go wrobił z zawiści.
            jaką trzeba być męską świnią, aby zdradzać, kłamać w żywe oczy i zwalać na
            własnego kolegę.
            • facettt dobre sobie :))) 01.01.09, 17:42
              zwowu odwieczn problem "tkzw meskich swin" :)))


              cytrynka_ltd napisała:

              jaką trzeba być męską świnią, aby zdradzać, kłamać w żywe oczy
              i zwalać na własnego kolegę.

              Taka, jak 80 % zdradzajacych, ktorzy nigdy sie nie przyznaja,
              jezeli nie zlapie sie ich przy tym za reke - bo i po co mieliby?
        • amuga Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 20:45
          katarzynka_mala napisała:

          > ma 23 lata, wiec wydawaloby sie ze juz dzieckiem nie jest. kolega
          zreszta nie
          > lepszy, swoja panienke tez robi w bambuko... ku..a jakie to jest
          beznadziejne.
          > uslyszec: no zradzilem cie. no!! jakby to bylo no zapomnialem
          kupic ci gazete.
          > no przepraszam, no zdarzylo mi sie, no pijany bylem. No to jest
          bardzo
          > pocieszajace :(

          Niby kazdemu zdaza sie zrobic blad w zyciu ale wazniejsze jest jak
          sie do tego podchodzi. To co napisalas jest bardziej przerazajace ze
          on nie widzi wielkiego problemu i najlepiej jakby sie przeszlo z tym
          do porzadku dziennego. Nie przejdzie sie bo w tym momencie on jest
          dla ciebie juz kims innym niz byl wczoraj i tego sie juz nie zmieni.
          Pamietaj ze dostalas ostrzezenie od losu a co z tym zrobisz to twoja
          sprawa.
          Przypuszczalnie obecnie nie bedziesz mogla mu wierzyc bo odzyskuje
          sie zaufanie dlugo a traci szybko.
      • cytrynka_ltd Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 17:32
        śmieszne.
        i jak wierzyć "dorosłym" mężczyznom, kiedy kłamią w żywe oczy.
        to on okazał się bardziej dojrzały, bo nie bał przyznać się do błędu.
        takiemu można raz wybaczyć.
        oczywiście po zadość uczynieniu.
        jak przyjdzie mu za łatwo, to nie doceni tego i powtórzy swój błąd.
        dzięki temu może nauczy się czegoś i dorośnie do związku z drugą osobą.
        tak jak dziecko uczy się samemu naprawiać swoje błędy i jak ich później nie
        popełniać.

        ciebie mamusia musiała wyręczać we wszystkim.
        • aroden Re: faktycznie jakis dzieciuch. 01.01.09, 17:38
          cytrynka_ltd napisała:

          > śmieszne.
          > i jak wierzyć "dorosłym" mężczyznom, kiedy kłamią w żywe oczy.

          - Proste. Nie wierzyc. Nie majac jednak dowodow - cicho siedziec. :)

          > to on okazał się bardziej dojrzały, bo nie bał przyznać się do
          błędu.

          Nie sadze, by tego zalowal. Najczesciej tak nie jest... :)
          Te rzekome "zale" - to tylko proba zalagodzenia wpadki.

          Okazal sie jednak przede wszystkim glupi, przyznajac sie do czegos,
          czego najpewniej nie zalowal i tracac kobiete, na ktorej najpewniej
          mu zalezalo.
    • winomusujace Re: Zdrada :( 01.01.09, 16:36
      trzymaj się.
      i wd mnie uciekaj daleko, bo jak facet Cię zdradza ledwie po 1,5
      roku bycia z Tobą to wd mnie nie rokuje to dobrze..
      • katarzynka_mala Re: Zdrada :( 01.01.09, 16:40
        on to zrobil pare miesiecy temu. czyli wtedy bylismy ze soba okolo roku. wydaje
        mi sie ze po takim czasie juz sie zna czlowieka na tyle ze widzi sie wady i
        zalety kogos i wie czy warto byc razem czy nie ma to sensu. a skoro mnie
        zdradzil to znaczy ze w ogole nie myslal o mnie pod katem bycia razem na dluzej
        - i ze cos bylo nie tak. tylko po co ze mna byl skoro tak bylo. mogl zerwac i
        potem sobie posuwac kogo chce i kiedy chce :(
        • nawrocona5 Re: Zdrada :( 01.01.09, 16:54
          >a skoro mnie
          zdradzil to znaczy ze w ogole nie myslal o mnie pod katem bycia razem na dluzej
          - i ze cos bylo nie tak.

          Fałszywe wnioski. Zdradził to zdradził - jeśli dla Ciebie wierność jest
          absolutnym priorytetem, to masz prawo uznać to za niewybaczalne.
          Ale nie fantazjuj na temat motywacji albo przyczyn - jednorazowa zdrada po
          pijaku, w dodatku z "byłą" - to incydent bez żadnego psychologicznego uzasadnienia:)
          • facettt poprawie :) 01.01.09, 17:06
            nawrocona5 napisała:
            - jednorazowa zdrada po> pijaku, w dodatku z "byłą"
            - to incydent bez żadnego psychologicznego uzasadnienia:)

            Poprawie:) - To incydent bez POTRZEBY zadnego uzasadnienia :)

            Cos - jak przejazd wieczorem tramwajem do domu bez biletu,
            bo czlekowi sie spieszylo, a biletu nie bylo gdzie kupic :)))

            • nawrocona5 można pójść pieszo:) 01.01.09, 17:18
              A jazda na gapę jest niebezpieczna - jak się raz skosztuje, można w tym zasmakować:)
              • facettt Ale nie przy mrozie - ponizej 10 ° C :) 01.01.09, 17:22
                Bo mozna sobie uszy odmrozic :)

                nawrocona5 napisała:

                > A jazda na gapę jest niebezpieczna - jak się raz skosztuje,
                można w tym zasmakować:)

                Niby tak, ale praktyka pokazuje, ze najdalej za 10-tym razem
                Takiej JAZDY Cie zlapia :)
                • nawrocona5 złoczyńcy są optymistami:) 01.01.09, 17:28
                  > Niby tak, ale praktyka pokazuje, ze najdalej za 10-tym razem
                  > Takiej JAZDY Cie zlapia :)

                  Każdy liczy na to, że jemu się uda.
                  Albo, że w razie wpadki wymiga się od mandatu:)

                  • facettt Złoczyńcy są optymistami - ale tylko niektorzy :) 01.01.09, 17:33
                    nawrocona5 napisała:
                    > Każdy liczy na to, że jemu się uda.
                    > Albo, że w razie wpadki wymiga się od mandatu:)


                    Nieprawda. Optymistami sa tylko Ci najsprytniejsi
                    i najbardziej zaprawieni w boju :)

                    - wiekszosc sredniakow - po pierwszej, a najdalej druiej wpadce
                    - poddaje sie :)
                    • tlustakrowa Re: Złoczyńcy są optymistami - ale tylko niektorz 02.01.09, 14:01
                      > - wiekszosc sredniakow - po pierwszej, a najdalej druiej wpadce
                      > - poddaje sie :)

                      Już wiemy, że Ty się nie poddajesz.
                      ( Innymi słowy dajesz na lewo i prawo.
                      Ale nie płacisz za to uściślę, bo ostatnim razem taka sugestia stała się powodem
                      do małej awanturki forumowej. )

                      Na koniec powinno być sakramentalne:
                      Nie potrafisz nie pchaj się na afisz.
                  • mruff Re: złoczyńcy są optymistami:) 01.01.09, 22:00
                    Plusem jakim tu widzę jest fakt,że facet się przyznał i nie masz
                    żadnych wątpliwości czy zdradził, czy nie. Czarne na białym.
                    Zapomnij o tym dupku, będzie bolało ale po co Ci taki facet?

                    Poza tym faceci zdradzają od tak sobie-dla seksu, bo okazja, bo
                    dawna sympatia, bo deszcz za oknem pada...i tyle.

                    Głowa do góry. Czas jest sprzymierzeńcem bólu.
          • audrey_kathleen Re: Zdrada :( 01.01.09, 21:14
            Też byś tak wytłumaczyła wyskok swojego faceta? A może regularnie
            sobie tak sobie jego wyskoki tłumaczysz?
    • green_land Re: Zdrada :( 01.01.09, 17:01
      Znam kilka par, gdzie facetowi zdarzyło/-ało się zdradzić dziewczynę
      a teraz tworzą /nie z kochanką:)/ wspaniały związek już ładnych parę
      lat i o skoku w bok nie ma mowy:)

      Czasami warto wybaczyć i zapomnieć.
      • staryigruby Re: Zdrada :( 01.01.09, 20:32
        tez mysle, ze mozna sprobowac wybaczyc...
    • vandikia Re: Zdrada :( 01.01.09, 19:14
      z byłą to nie zdrada
    • envi Re: Zdrada :( 01.01.09, 21:12
      ja mysle ze skoro zrobil to po rocznym zwiazku z Toba to zanczy ze
      macie zupelnie w d....Moze taki typ?
      Jakby to zrobil ze swoja byla jakos na poczatku waszej znajomosci no
      to jeszcze mozna przymknac oko i wybaczyc, ale skoro znaliscie sie i
      byliscie rok czasu para i zrobil to ze swoja byla to moim zdaniem ma
      w d... ciebie i wasz zwiazek, a zrobil to z byla bo pewnie akurat
      ona mu sie nawinela pod reke.
    • katarzynka_mala Re: Zdrada :( 02.01.09, 13:51
      najsmieszniejsze jest to ze sama fizyczna zdrade po pijaku moze moglabym
      wybaczyc, o wiele bardziej mnie zabolala nieszczerosc, falsz i cale to
      zaklamanie. i to ze w zasadzie wyszlo na to ze mial i ma mnie gdzies przez caly
      czas. i co mnie jeszcze wku...a to to ze ja sie bede po tym leczyc przez baardzo
      dlugi czas a on pewnie w ciagu miesiaca znajdzie sobie moje zastepstwo
      • ursz-ulka Re: Zdrada :( 08.01.09, 17:50
        no niestety takie życie... :(
    • premeda Re: Zdrada :( 09.01.09, 10:28
      Dlatego jestem zwolenniczką ucinania wszelkich kontaktów z eks (żeby
      nie było zarówno z jednej jak i drugiej strony). Nie potrzebuję żeby
      ktoś taki plątał mi się po życiorysie. Na Twoim miejscu facet też od
      razu stał by si takim eks.
    • grassant Re: Zdrada :( 09.01.09, 10:35
      kolega już wyeliminowany? :)
    • katarzynka_mala Re: Zdrada :( 09.01.09, 10:54
      dajcie spokoj... po paru dniach gniewu i zastanawiania sie jakim cudem nie
      zauwazylam, nie wyczulam i w ogole czym na to zasluzylam przyszedl zal i
      poczucie ze musze byc chyba beznadziejna skoro stalo sie jak sie stalo. i
      dalabym teraz wszystko zeby cofnac czas i sie nie dowiedziec. i na dobra sprawe
      nadal jestesmy razem bo na jego pytanie czy to koniec czy jest jakas szansa
      jeszcze, odpowiedzialam: nie wiem, i to bylo tydzien temu... no zalosna jestem,
      teraz nie boli mnie jego zdrada tylko poczucie ze zostalam calkowicie sama i
      moge sobie o tym popisac na forum... swoja droga dobrze ze jest bo inaczej by mi
      zostalo gadanie do psa
      • parawan77 zdradzi-cie.pl 09.01.09, 12:55
        jesli tez tak uwazacie to pomozcie zdradzonym !!!

        zdradzi-cie.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja