hotally 02.01.09, 19:50 Przyznać się, kto klaszcze, że wylądował?:D Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
vickydt Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 19:51 jak nie ma opoznienia, w miare nie telepało i mam dobry nastroj, to klaszcze, a co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 19:55 haha tez o tym myslalem kilka dni temu :) i doszedlem do wniosku, ze CI ktorzy sie mega stresowali ladowaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 20:02 A Mi sie dzis smiac chcialo, bo wrocałam od rodzinki i obok Mnie siedziała jakaś Polka, samolot wylądował, zaczeła klaskać i wołać "jeeeeee", ale po 2ch sekundach zorientowała się, że jest jedyna w samolocie, więc powoli zamilkła :) P.S. KILKA RAZY KLASKALAM jak lecialam ze znajomymi na wakacje i bylismy w stanie alkoholowym i robilismy sobie jaja, że Polacy lecą :))) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 20:29 > robilismy sobie jaja, że Polacy lecą :))) A ty niby jakiej narodowości jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 21:33 Polką- patriotką. Ale klaskanie przede wszystkim kojarzy Mi się z Polakami na pokładzie. Inne nacje raczej tego nie robią (spotkalam to jeszcze tylko u Włochów i Hiszpanów, ale to raczej było podziękowaniem za cudowne ladowanie- lecielismy nad Barceloną w nocy, bezchmurne niebo, pieknie oswietlone miasto, pilot krążył nad miastem i puscił nam Ode do Radości :) ). Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 21:45 dorabiasz teorię, u jednych tradycją jest klaskanie, u innych może nie, tak jak u innych jest tradycją rozstawianie namiotu w domu podczas radosnego święta, a inni nie wiedzą po co się to robi i w życiu nie przyszłoby im to do głowy. Polska patriotka śmiejąca się z Polaków.. dobre :) Naprawdę ten wątek daje do myślenia, czemu tak często wyśmiewa się uprzejmość, uprzejme zachowania, a akceptuje głupotę i wulgarność - na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:03 Dla Mnie to śmieszny zwyczaj- klaskanie "bo wylądowaliśmy, udało się...:D". Zazwyczaj zaczynam sie śmiać ;] Jak ktoś pisał niżej- wychodząc dziekuje i się żegnam. Bycie patriotą to nie ślepa miłość :) A akceptowanie głupoty i wulgarności zależy od kultury człowieka. Nie wiem czy pijesz w tym momencie do Mnie, czy tak sobie palnęłaś. Ja nie akceptuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:15 Nie palnęłam, widzę co się dzieje w świecie. Nie pije do Ciebie, wątek nie ma tytułu "porozmawiajmy o Ally" :] Kończąc już wynurzenia, bo nie z każdym się trzeba zgadzać i nie wszyscy muszą się porozumieć... dziękujesz pilotowi za lot? Bo zwykle zanim pilot wyjdzie z kabiny pasażerowie są już na zewnątrz i wychodzi się przy stewardach/stewardessach. Jakaś dziewczyna - stewardessa napisala zreszta w tym watku, ze odbiera klaskanie pasazerow jako cos milego i mimo ze pilotem nie jestem, to mysle ze jest takiemu czlowiekowi milo w momencie gdy inni dziekują za bezpieczny lot, a nie ze jest zażenowany sytuacją. Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:28 A myślisz, że pilot to słyszy w swojej kabinie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:32 Nie słyszy, ale np ja zawsze chłopakom przekazuje, jak któryś z pax prosi, żeby pogratulować lądowania Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:37 Polacy i Rosjanie są najlepszymi pilotami wg Mnie :)) lądują gładko i równo... dzis wracałam lufthansą i pilot niemiec jak wyladowałam to sie 3 razy odbiliśmy od ziemi.... niemcy dopiero powinni dziękować za przezycie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:50 Hahaha ;). Na lądowanie ma wpływ wiele czynników i nawet największym asom zdarzają się kangurki przy ladowaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
vesperdrink Re: hot ally klaszcze :P 03.01.09, 00:59 kicia a w jakich liniach latasz ? chyba nie umnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: hot ally klaszcze :P 03.01.09, 10:07 Po pierwsze nie kicha, a po drugie w narodowym przewoźniku :) Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 22:03 ja ostatnio nie klaskalam, jak lot byl opozniony o 2 godziny. Ale niektorzy klaskali. Tez sie zastanawialam za co ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: hot ally klaszcze :P 02.01.09, 20:46 no wlasnie Ally, a Ty kim jesteś - zdaje się Polką, więc OCB? poza tym klaskanie to podziękowanie pilotowi za szcześliwe lądowanie, nie widzę w tym nic śmiesznego Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: hot ally klaszcze :P 03.01.09, 00:48 hotally napisała i bylismy w > stanie alkoholowym i robilismy sobie jaja, że Polacy lecą :))) zdecydowanie lepiej klaskac niz byc pijanym latam dosc czesto na trasie Niemcy-Polska i nie jest to prawda, ze glownie Polacy klaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
mia.walles Re: hot ally klaszcze :P 03.01.09, 20:09 hotally napisała: > P.S. KILKA RAZY KLASKALAM jak lecialam ze znajomymi na wakacje i bylismy w > stanie alkoholowym i robilismy sobie jaja, że Polacy lecą :))) Inaczej nie potrafisz swojej narodowości pokazać? Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:02 Italiano i Espaniole tez klaszczą :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
delecta Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:08 Zawsze mnie dziwi, ze czasem ludzie kalszczą w momencie, gdy koła dotkną ziemi, a czasem dopiero wtedy gdy samolot sie zatrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:10 mi sie to kojarzy z wakacjami. Na lotach krajowych nie klaszcza. Mysle, ze to takie zagrzewanie do wakacyjnego boju i wzbudzanie w sobie ducha wakacji. Cos jak taniec godowy. Mnie to smieszy ale w tym czasem uczestnicze. Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:12 Oj klaszczą klaszczą na lotach krajowych, zwłaszcza na Rzeszowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:15 Ja krajowymi lecialam tylko raz z Gdanska do Wawy i klaskali ;] Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:17 Ja latam prawie codziennie - jestem stewardessą :). Odpowiedz Link Zgłoś
lilaa Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:17 ja klaszcze bo sie ciesze ze juz koniec lotu:)))) baaardzo sie boje latac! Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:25 Ja sie raz bałam- jak wracałam z Kazachstanu to piorun walnal w samolot... zatrzeslo, zrobilo sie czerwono dookoła, zasmierdzialo siarką, piekłem... mielismy miedzylądowanie i jak pilot schodzil to przed samą płytą lotniska poderwal samolot do góry, aby sprawdzic czy komputery dobrze działają, zrobil koleczko i wylądował jeszcze raz. To były emocje... Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:30 Wykonał "go arround" ;). Czyli miałaś rejs z przygodami. Ja zawsze się uśmiecham jak pax klaszczą. Uważam, że jest to bardzo miłe podziękowanie za rejs :) Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 00:54 po takim czyms to pewnie oklaski byly uzasadnione:-) dla mnie gorsze jest to wstawanie i grzebanie w schowku na podreczny gdy tylko samolot wyladuje i powoli koluje na stanowisko. ludzie chyba mysla, ze jak beda juz stac z bagazem w reku to wysiada szybciej.. tak samo odpinanie pasow w sekundzie gdy samolot kolami dotknie plyty lotniska. pisalam kiedys na forum latanie - podczas jednego z lotow samolot ostro hamowal, ci juz odpieci odczuli to, no ale na wlasne zyczenie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally co jest jeszcze "polskie" 03.01.09, 13:09 Wiesniackie na maxa: Jak gasnie komunikat "zapiac pasy" po starcie, słychać jeden wielki KLIK odpinania :D No i jak samolot nie zatrzyma sie do konca- odpinanie pasów, wstawanie i grzebanie w schowku... Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:48 Ty weź, bo ja miałam schiże ostatnio, nie dość że goście siedzący za mną cały lot gadali na zmianę o urządzeniu kuchni jednego z nich i katastrofach lotniczych, to po zetknięciu kół z lądem jak ludzie zaczęli klaskać jeden powiedział "no teraz to dopiero się możemy rozwalić".. eh nie był to mój pierwszy lot, ale te 30 sekund zanim samolot się nie zatrzymał przeyżyłam z duszą na ramieniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:30 A Ja zawsze opowiadam kawał: Leci samolot, pilot jąkała, nie jaka się tylko jak śpiewa. Wszystkie silniki pech strzelił, katastrofa nadciąga, pilot musi poinformowac pasazerów. Wychodzi do pasazerów pierwszej klasy, tam impreza, szampan sie leje, wszyscy sie bawią i pilot spiewa: - silnik sie pali wszyscy: SIALALALALA - naprawde sie pali -SIAAAAAALALALALALALA :D Odpowiedz Link Zgłoś
beata-12345 A co w tym śmiesznego? 02.01.09, 20:18 Klaszczę w uznaniu dla pilota, który bezpiecznie wylądował. Na wsi się chowaliście czy co... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: A co w tym śmiesznego? 02.01.09, 20:59 > Klaszczę w uznaniu dla pilota, który bezpiecznie wylądował. Na wsi > się chowaliście czy co... miastowa dziewucho jak wychodzisz z autobusu to tez klaszczesz w uznaniu dla kierowcy ze cie bezpiecznie dowiozl ??? Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: A co w tym śmiesznego? 02.01.09, 22:12 kierowca autobusu, a pilot to chyba dwie różne bajki Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:37 nigdy nie klaszczę i uważam to raczej za obciach. Ale rozumiem zestresowanych pasażerów bojących się latać, którzy w ten sposób rozładowują napięcie po locie. Myślę, że gdyby spotkało mnie to co hotally (z piorunem) to chyba też bym klaskała, mimo to wolałabym się nie przekonywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 20:50 hm podziękowanie uważasz za obiach? fajnie... Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:19 Nie klaszczę,też uważam to za obciach. W sumie to nawet nie rozumiem powodu tych gromkich braw. Ciekawa jestem czy ci co klaszczą robią to też w innych środkach lokomocji,a jak nie to dlaczego samolot jest tak "wyróżniony". Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:19 Wychodząc z samolotu mówię obsłudze dziękuję i do widzenia. Być może wychodząc z tramwaju, ty mówisz dziękuję motorniczemu, ja traktuję to tak, że kupuję bilet i płacę tym za pewną usługę, nie mam potrzeby jakoś dodatkowo dziękować pilotowi, to w końcu jego praca i on nie robi mi jakiejś specjalnej przysługi, że mnie bezpiecznie dowozi na miejsce. Fakt, latanie samolotem nie musi wszystkim się dobrze kojarzyć i jest na pewno większym przeżyciem niż codzienna przejażdżka autobusem do pracy czy czasem taksówką, ale w takim razie dlaczego klaskanie nie jest jakimś ogólnym światowym zwyczajem? Ci co nie klaszczą to zblazowani pasażerowie, dla których latane to rutyna? A może zwykłe buraki co nie umieją podziękować ? :D Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:22 W różnych częściah świata ludzie klaszczą. Klaszcze się przy różnych okazjach, idąc do teatru kupujesz bilet i płacisz za "usługę".. klaszczesz po przedstawieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:24 vandikia napisała: > W różnych częściah świata ludzie klaszczą. > Klaszcze się przy różnych okazjach, idąc do teatru kupujesz bilet i > płacisz za "usługę".. klaszczesz po przedstawieniu? owszem, napisałam nawet o tym niżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:26 więc skoro piszesz o biletach i usługacg powinnas byc konsekwentna :) to tak jakbym mówiła pani Malinowskiej dzien dobry w poniedzialki i środy, a w piątki juz nie. Mozna klaskac, mozna nie - jak ktos bardzo nie chce. Chodzi mi glownie o postrzeganie klaskania jako obciach, naprawde nie wiem jak mozna taki napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:32 vandikia napisała: > więc skoro piszesz o biletach i usługacg powinnas byc konsekwentna :) > to tak jakbym mówiła pani Malinowskiej dzien dobry w poniedzialki i > środy, a w piątki juz nie. > > Mozna klaskac, mozna nie - jak ktos bardzo nie chce. Chodzi mi > glownie o postrzeganie klaskania jako obciach, naprawde nie wiem jak > mozna taki napisac. > jestem konsekwentna, nie klaszczę w środkach transportu, nie klaszczę jak coś od kogoś kupuję, klaszczę na widowiskach artystycznych, bo odbieram sztukę, bo taki jest przyjęty zwyczaj, bez wyjątków ( no chyba że komuś się nie podoba i chce artystę wygwizdać), dziękuję zawsze. Nie zauważyłam klaskania w różnych częściach świata, zresztą całego przecież nie obleciałam :) pierwszy raz się z tym zetknęłam jak do Polski weszły tanie linie, w tym i polska, jednak nie tylko Polacy klaszczą i w życiu nie powiedziałabym, że nasza nacja jest taka i owaka bo coś tam robi, a inni nie, bo tacy światowi. Zauważyłam natomiast mnóstwo kompleksów z tego powodu, np. Polak czuje się gorszy, bo jego krajan gdzieś tam się w dany sposób zachował. I to jest niezbyt fajne.. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:43 ja tylko pytalam dlaczego klaskanie - które jest w tym przypadku formą wdzięczności uwazasz za obciach? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 22:27 vandikia napisała: > ja tylko pytalam dlaczego klaskanie - które jest w tym przypadku > formą wdzięczności uwazasz za obciach? :) bo można swoją wdzięczność wyrazić w mniej hałaśliwy i ostentacyjny sposób. Dobrze, że ludzie nie ustawiają się w kolejce przed wyjściem, żeby zrobić sobie zdjęcie z pilotem :) I też nie wydaje mi się, że jest to zawsze forma wdzięczności. Może wiele osób klaszcze bo to przejęli od innych. BTW, widziałaś kiedyś pasażerów pociągu klaszczących na końcowej stacji? Odpowiedz Link Zgłoś
winomusujace Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 11:50 zgadzam się. Ja też nie klaszczę. Najwięcej klaskania jest i tak podczas lotów czarterowych. Nie klaszczę ani w taksówce, ani w poiągu nie klaszcze też w samolocie, nie uważam żeby samolot to był jakiś "latający ptak" a dolecenie gdzieś czymś magicznym co wymagałoby nadzwyczajnego podziękowania, biorąc pod uwagę statystyki nadzwyczajnym osiągnięciem jest dojechać samochodem z gdańska do krakowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
rraaddeekk Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 20:01 Nie chcę wyjśc na bufona, ale... zdecydowanie częściej latam niż korzystam z autobusu lub pociągu. W mieście lub na krótkich trasach zedcydowanie wolę samochód od komunikacji zbiorowej. Dlatego lot nie jest jakimś specjalnym przeżyciem. Natomiast jazda pociągiem lub autobusem jest dla mnie przezyciem i to niestety bardzo przykrym. Za wszystkie sposoby komunikacji płacę i to ja oczekuję podziękowania za to, że wybrałem te linie. Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:18 "nigdy nie klaszczę i uważam to raczej za obciach." Obciach to jest wtedy gdy ma sie do czynienia z nowa rasa polskich pseudoswiatowcow. Ich pogarda dla zwyklej uprzejmosci, ich samozadowolenie i przekonanie o wyzszosci nad calym siwatem i tymi tam... uprzejmymi naiwniakami, ktorzy klaszcza. To zadecie, to nadecie, to wydecie - to dopiero jest obciach !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 02.01.09, 21:23 marguyu napisała: > "nigdy nie klaszczę i uważam to raczej za obciach." > > Obciach to jest wtedy gdy ma sie do czynienia z nowa rasa polskich > pseudoswiatowcow. Ich pogarda dla zwyklej uprzejmosci, ich > samozadowolenie i przekonanie o wyzszosci nad calym siwatem i tymi > tam... uprzejmymi naiwniakami, ktorzy klaszcza. > To zadecie, to nadecie, to wydecie - to dopiero jest obciach !!! > a czemu z góry zakładasz że jestem nadęta zadęta i wydęta? :) Nie podoba mi się klaskanie w samolotach i tyle. Fakt, latam sporo i nie jest to dla mnie jakieś szczególne wydarzenie, podziękować nigdy nie omieszkam wychodząc z samolotu, ale uwaga, teraz cię zaskoczę: klaszczę na koncertach :D Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 01:13 gaonek, nie zartuj! Na koncertach? Zaraz po uverturze czy jeszcze przed? Czesto latasz? No popatrz! Gdyby nie ty zamkneliby lotniska, bo inni pewnie zamiast latac, czolgaja sie. Czy ty naprawde sadzisz, ze jestes jedyna na swiecie, ktora "sporo lata", ktora gdzies tam byla, cos tam widziala? Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 10:53 marguyu napisała: > gaonek, > nie zartuj! Na koncertach? Zaraz po uverturze czy jeszcze przed? > Czesto latasz? No popatrz! Gdyby nie ty zamkneliby lotniska, bo inni > pewnie zamiast latac, czolgaja sie. > > Czy ty naprawde sadzisz, ze jestes jedyna na swiecie, ktora "sporo > lata", ktora gdzies tam byla, cos tam widziala? > oczywiście, że tak. poza tym specjalnie dla mnie uruchamiają niektóre połączenia kiedy np. chcę z przyjaciółkami polecieć na koncert ze stolycy do Buenos Aires, bo mamy ochotę sobie na nim poklaskać. Po uwerturze i po wszystkich częściach. Odpowiedz Link Zgłoś
melody_maker heh, w Ryanair to fanfary puszczaja 02.01.09, 21:27 tacy wszyscy szczesliwi, łącznie z pilotem, że wylądowali Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: heh, w Ryanair to fanfary puszczaja 02.01.09, 21:33 Ryanair to w ogóle jak wesoły autobus :) i do tego punktualny Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 19:25 gamonek napisała: > nigdy nie klaszczę i uważam to raczej za obciach. Ale rozumiem > zestresowanych pasażerów bojących się latać, którzy w ten sposób > rozładowują napięcie po locie. Myślę, że gdyby spotkało mnie to co > hotally (z piorunem) to chyba też bym klaskała, mimo to wolałabym > się nie przekonywać :) Ja dosc niebezpieczna sytuacje mialam przy ladowaniu w Tokyo. Byl wtedy taki wiatr, ze po dotknieciu plyty lotniska samolot znioslo jak plastikowa zabawke. Mimo to, nikt z pasazerow nie klaskal. Jesli ludzie chca klaskac, niech klaszcza. Wydaje mi sie, ze zwyczaj taki spowodowany jest roznica w dostepnosci latania w poszczegolnych krajach. W Polsce dopiero od niedawna ludzie maja okazje podrozowac w ten sposob i byc moze bardziej doceniaja umiejetnosci pilota niz ci, dla ktorych latanie nie jest juz niczym nadzwyczajnym. Po wyladowaniu klaskalam tylko raz wiele, wiele lat temu. Czarterowy lot na Krete, pierwsza podroz samolotem. Ludzie klaskali, wiec ja tez - pomyslalam, ze to taki zwyczaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 00:29 nigdy nie klaszczę. to jest ich praca. mam znajomych pilotów i sama mam prawko na coś latającego - miękkopłat, ale jednak - więc wiem, że lądowanie jest z całej zabawy najtrudniejsze, ale mimo wszystko nie. zawsze mówię z uśmiechem 'do widzenia' i tyle. może zacznę klaskać, gdy pasażerowie sobie uświadomią, że jak samolot dotyka kołami pasa, to ma ponad 200 km/h na liczniku i naprawdę nie jest najlepszym pomysłem rzucanie się wtedy do wysiadania... Odpowiedz Link Zgłoś
vesperdrink Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 00:32 hotally napisała: > Przyznać się, kto klaszcze, że wylądował?:D > ja średnio 200 razy w roku i myslę sobie: qrwa, znowu mi się udało po h... zostałem pilotem Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 00:58 vesperdrink napisał: > i myslę sobie: > > qrwa, znowu mi się udało > > po h... zostałem pilotem ha mam nadzieje, ze klaszczesz gdy juz samolot bezpiecznie stoi:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 01:23 ja nie mam okazji,bo mam lek wysokosci i lecialam ze dwa razy. ale nie klaskalam i nie klaskalabym. Z tego,co mi mowili obcokrajowcy, to dosc smieszne, jesli nie zenujace. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 01:33 Klaszcze po koncercie, wzglednie w teatrze. W samolocie - IMHO obciach. Ale kazdemu wedle potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
tylna.szyba Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 13:27 A czemu obciach? Co jest w tym zlego? Dla pilota start i ladowanie sa wydaje mi sie deczko stresujace niz zatrzymanie autobusu na przystanku autobusowym. Pilot ma o wiele wieksza odpowiedzialnosc. Uwazam klaskanie za mily gest - znam pare osob, pochodzacych z krajow "nie klaszczacych" i byly one milo zaskoczone klaskaniem pod koniec lotu. Ale moze rzczywiscie, w obawie przed obciachem, lepiej nie spogladac na sasiada, nie usmiechac sie i sztywno patrzyc przed siebie, kiwajac sie w rytm podmuchow wiatru. Odpowiedz Link Zgłoś
anaisanais Re: klaskanie w samolocie :)))) 03.01.09, 11:41 juz byl taki post; ktos napisal ze oczywiscie klaszcze tez jak sie autobus zatrzyma na przystanku, ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
pani.misiowa 2 razy mi sie zdazylo 03.01.09, 11:55 1- gdy pilotka podchodzila do ladowania w bardzo trudnych warunkach, plyta byla oblodzona i dopiero za 3 razem sie udalo :) 2- gdy zaciely sie lotki i samolot mial najpierw problem z utrzymaniem linii i caly czas nas przeginalo na jedno skrzydlo a pozniej nie wiadomo bylo, czy po wyladowaniu zatrzymamy sie na pasie, czy wjedziemy w las Odpowiedz Link Zgłoś
pustynna_roza Re: 2 razy mi sie zdazylo 03.01.09, 13:18 Zaskoczyliscie mnie strasznie, ja bardzo czesto latam LOTem, SN Brussels, Lufthansa czy Air France....i nie zauwazylam zeby tam ktos klaskal, no moze czasem jakas osoba sie wyrwie i wszyscy sie dziwnie patrza....w lecie natomiast pierwszy raz lecialam Aeroflotem (przyznam ze bylam zaskoczona jaki wypasiony samolot, jedzenie i jaka mila obsluga) i tam rzeczywiscie ludzie klaskali bardzo glosno i porzadnie, no ale w samolocie bylo 99 % Rosjan.... Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: 2 razy mi sie zdazylo 03.01.09, 13:30 :D Tez mialam okazje leciec aeroflotem z Moskwy do Baku :))) samolot wyglądał jak bus z pscina dolnego do bialegostoku, tyle, ze mial skrzydła :D Przedzielony na pol kotarą, w pierwszej części siedzieli Polacy i Rosjanie, w drugiej Azerowie- brakowało tylko kóz i kur na pokładzie :) Stewardesa mowi "Pażałsta zastjegnuc pojasa".... kolega: "u mienia niet pasow!" stewardesa "to niech zapna Ci co mają" :D Generalnie cyrk: wszyscy pili wlasny alkohol, obsluga roznosila tylko lód do drinów, na koncu przy kiblu za Azerami chodzili palić... ale... pilot leciał tym gniotem jak jaskółka, ani jednego zatrząśnięcia, miękknie plynne lądowanie :) szacuneczek! Odpowiedz Link Zgłoś
pustynna_roza Re: 2 razy mi sie zdazylo 03.01.09, 18:56 hotally napisała: > :D > > Tez mialam okazje leciec aeroflotem z Moskwy do Baku :))) samolot wyglądał jak > bus z pscina dolnego do bialegostoku, tyle, ze mial skrzydła :D Przedzielony na > pol kotarą, w pierwszej części siedzieli Polacy i Rosjanie, w drugiej Azerowie- > brakowało tylko kóz i kur na pokładzie :) Stewardesa mowi "Pażałsta zastjegnuc > pojasa".... kolega: "u mienia niet pasow!" stewardesa "to niech zapna Ci co maj > ą" :D to mialas pecha,wspolczuje, slyszalam ze roznie mozna trafic, ja lecialam lepszym samolotem niz do US ;-) Odpowiedz Link Zgłoś