Chorobliwie zazdrosny mężczyzna

03.01.09, 15:13
Kilka lat temu bylam w związku z takim facetem. Koszmar:( Nie
zauwazalam pierwszych niepokojących objawów, zakochałam sie i byla
zaślepiona..

Jakie są pierwsze sygnały swiadczące o tym,ze mężczyzna nowopoznany
taki wlasnie będzie? np obrażanie sie ?
    • jan_hus_na_stosie Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:21
      Gdy facet Ci nie ufa, ciągle próbuje Cię kontrolować i ograniczyć Twoje życie
      towarzyskie tylko do jego własnej osoby. Takich facetów unikaj.
      • netty2 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:25
        Zazdrosc wynika z braku pewnosci siebie, niestety.
        Nie ma nic gorszego niz zakompleksiony facet :)


        • jan_hus_na_stosie Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:30
          Zgadza się :) Zakompleksiony facet jest nawet gorszy od zakompleksionej kobiety.
    • czarodziejka44 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:24
      > Kilka lat temu bylam w związku z takim facetem. Koszmar:(

      i

      > Jakie są pierwsze sygnały swiadczące o tym,ze mężczyzna nowopoznany
      > taki wlasnie będzie? np obrażanie sie ?

      A sama masz jakieś wnioski z życia?
    • horpyna4 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:30
      Czasami nadopiekuńczość świadczy o chęci zawłaszczenia drugiej osoby.
      Niestety, dziewczyny się zwykle nabierają, bo odbierają to jako cechę
      pozytywną. I jak dziewczyna jest typem bluszczu, to początkowo cieszy
      się, że znalazła oparcie w "silnym mężczyźnie". Potem ma nieźle
      przechlapane.
      • weronikass Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:32
        Typowe symptomy znam. Wiem ze tacy mężczyzni ograniczają,nie ufają..

        Ale jakie są symptomy takiego zachowania na początku związku..zeby
        mozna bylo wycofac sie w porę...i rozpoznac go zanim sie
        zaangazujemy. ???
        • jan_hus_na_stosie Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:35
          Wystarczy nie angażować się zaledwie po dwóch randkach...
        • kitek_maly Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:35

          O Jezu, przecież sama byłaś w takim związku (jak twierdzisz), to rusz głową i
          przeanalizuj to co było.
          • jan_hus_na_stosie Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:44
            Oj tam, czepiasz się... Dziewczyna chce sobie pogadać na forum a Ty każesz jej
            myśleć ;p
            • kitek_maly Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:45

              Nooo, zwłaszcza, że nie pierwszy raz taki topik zakłada. :-)
          • weronikass Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:59
            TAk byłam. Ale u niego nastąpilo to nagle, wybuchnał z agresją,ze
            rozmawiam z kims za dlugo....I do tego sie zaczelo, ale ja juz bylam
            zakochana:(
    • czarodziejka44 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:39
      pierwszy podstawowy symptom który ja widziałam to:
      - miał mi za złe ze rozmawiam z facetami (wcale nie misterami, zwyczajnymi)
      mądrował sie pożniej.
      -sprawdzał gdzie biegnie mój wzrok no i czy sie zcasem nie uśmiecham

      Potarfił się obrazać i niestety ale długo mu nie przechodziło.I ta przebogata
      wyobraznia.

      le jak człowiek zakochany, to raczej przymyka na to oko.
      • jan_hus_na_stosie Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 15:49
        czarodziejka44 napisała:
        > le jak człowiek zakochany, to raczej przymyka na to oko.

        Kwintesencja całej prawdy o kobietach. Wszystkie na forum "się mądrzą" jaki
        facet powinien być, jak powinien traktować kobietę etc. ale jak się zakochają to
        wszystko co same wcześniej mówiły okazuje się nic nie warte. Pojawiają się
        klapki na oczach, tak więc złe cechy u facetów które wcześniej krytykowały nagle
        ignorują lub przymykają na nie oczy u swojego obiektu zakochania.
        • czarodziejka44 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 17:15
          to dotyczy też zakochanych facetów, moze mniej ale jednak też :))
      • weronikass Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 16:00
        i jak to sie zakonczylo??Zerwalas?
        • czarodziejka44 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 17:15
          Nie, bo to miłośc życia.:))Sama też mam wady.
          Postanowiłam swoje robić i nie dac się wciągnąć. Zrozumiał.

          Wiesz są typy ludzi (bo kobiety też) których być moze rodzice niezbyt kochali i
          oni ZAWSZE bedą zazdrosni. Ale chodzi o to aby to było stłumione.
      • emergency4 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 18:05
        to chyba te symptomyy..
    • tlustakrowa Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 03.01.09, 21:27
      Jakie są pierwsze sygnały swiadczące o tym,ze mężczyzna nowopoznany
      taki wlasnie będzie? np obrażanie sie ?

      1) szczegółowe zbieranie o Tobie informacji, ograniczanie kontaktów towarzyskich
      2) zazdrość o wszystkich mężczyzn w Twoim otoczeniu ( nieważne, czy to osoba
      poznana na niwie prywatnej, czy zawodowej ), każdy może być Twoim potencjalnym
      kochankiem
      3) śledzenie, podsłuchiwanie ( wie, że zdradzasz, tylko jeszcze nie wie z kim )
      - niezależnie od tego jak długo się znacie i ile razy spotykaliście
      4) wypytuje Twoich znajomych z pracy i nie tylko o Twoje kontakty z mężczyznami
      = psuje Ci opinie
      5) sam się nakręca, analizuje wszystko, każdy grymas twarzy, każde słowo, ogląda
      ubrania, przegląda brudną bieliznę


      • tlustakrowa Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 21:45
        Podejrzewana zaczyna sama ograniczać kontakty z mężczyznami na niwie prywatne,
        jednak cały czas pozostają koledzy z pracy. Z nimi trzeba rozmawiać. W związku z
        tym jeden z nich zostaje przez zazdrośnika wytypowany na najprawdopodobniejszego
        kochanka.
        Po serii awantur rezygnujesz z pracy w miejscu, przenosisz się do innego działu,
        cokolwiek.Problem zostaje rozwiązany.
        Zazdrośnik do końca życia międli w sobie poczucie krzywdy i szuka kolejnego
        podejrzanego.
        • emergency4 Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 21:59
          ale to są juz cechy. A autorce chodzilo o symptomy swiadczace o
          tym,ze nalezy nie kontynuowac dalszej znajomosci.
          Tez jestem ciekawa, i to bardzo:(
          • tlustakrowa Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:08
            Przechwałki co do ilości kobiet, które się miało.
            • emergency4 Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:18
              a inne symptomy??Bo ja zauwazylam u siebie ze on przyląda sie gdzie
              wodze wzrokiem, na ktorego faceta....nie podoba mu sie to widac///
              I tez sie chwalil, zdobyczą kobiety...
              • tlustakrowa Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:26
                > I tez sie chwalil, zdobyczą kobiety...
                Nie do końca rozumiem drugą część zdania.
                Jesteś pewna, że właściwie odmieniłaś słowo kobieta?
                • emergency4 Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:28
                  zdobyciem pewnej kobiety, ktora byla bardzo ladna i kazdy ją chcial
                  miec. chwalil sie ze "byla cała jego" ...Ale cos nie chce mi siew
                  to wierzyc, sam mocno zakompleksiony...a zdobyl taką pieknosc....

                  ale cos w tym jest...widze jak ona na niego patrzy czasem (znam ją),
                  moze nadal cos do niego czuje..
                  • tlustakrowa Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:32
                    > to wierzyc, sam mocno zakompleksiony...a zdobyl taką pieknosc....

                    Jakoś trzeba leczyć te kompleksy, okład z ładnego ciała jest pewnie bardzo dobry.
                    • emergency4 Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:35
                      heheh dobre:) no ale mogł ściemniac
                • tlustakrowa Albo mam lepszy pomysł zamień rzeczownik zdobyczą 03.01.09, 22:28
                  czasownik : zdobyciem.
                  Wtedy to będzie miało ręce i nogi.
                • jfk3 Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:30
                  moze się wtrącam ale moze chodziło o to że zazdrosnicy aby zaimponować
                  przechwalają się lub podrywają dziewczyny bo chcą spowodować zazdrosć u
                  zainteresowanej?
                  • tlustakrowa Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:37
                    Nie, raczej w ramach leczenia kompleksów radośnie posuwają wszystko co się rusza
                    i nie ucieka na drzewo, również będąc w związkach ( formalnych i nieformalnych ).
                    Logicznie rozumując zdradzają swoje partnerki z tych związków.
                    Odreagowują chorobliwą zazdrością.
                    • tlustakrowa Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 22:38
                      > Nie, raczej w ramach leczenia kompleksów radośnie posuwają wszystko co się rusz
                      > a
                      > i nie ucieka na drzewo, również będąc w związkach ( formalnych i nieformalnych
                      > ).
                      > Logicznie rozumując zdradzają swoje partnerki z tych związków.
                      Następnie odreagowują chorobliwą zazdrością.

                      Tak miało być
                      • envi Re: Najlepszy jednak jest finał 03.01.09, 23:52
                        mi sie zdarzylo byc z facetem zazdrosnym o to ze robie cos innego
                        niz spedzanie czasu z nim - ze mam przyjaciol (wlasnych), ze mam
                        hobby, ze czyms sie innym niz on interesuje...o facetow nie byl
                        jakos specjalnie zazrosny, tylko o moje wlasne prywatne zycie.
                      • emergency4 Re: Najlepszy jednak jest finał 04.01.09, 10:03
                        ok a taki symptom jak obrazanie sie i pokazywnaie focha jesli na
                        czas nie odpisze sie smsa, albo cos innego, ?
                        Znam takiego faceta, ktory w realu jest ok, ale w smsach tak jakby
                        wychodzi z niego agresja, jest odwazniejszy i pisze to co mysli i
                        jaki jest rzeczywiscie.
                        tzn to tez jest symptom?
                        • teklana Re: Najlepszy jednak jest finał 04.01.09, 11:12
                          dostrzegam tu pewne niepokojące sygnały z tego co
                          piszesz.Mozliwe ,że facet jest zaborczy,egoityczny i o agresywnym
                          usposobieniu,humorzasty-tak czy inaczej uciekać.Ale czy napewno?To
                          tylko mój komentarz odnośnie Twoich odczuć.
                          • emergency4 Re: Najlepszy jednak jest finał 05.01.09, 16:42
                            być może...
                        • tlustakrowa Re: Najlepszy jednak jest finał 04.01.09, 15:54
                          Porozmawiaj z nim na ten temat, chyba że jesteś nieśmiała.
      • kri.sta Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 04.01.09, 15:57
        > a
        > ubrania, przegląda brudną bieliznę


        w skali obleśności pełna okrągła dziesiąteczka ( skala 10/10 )
        przeglądanie cudzych brudnych gaci
        ( a jeśli miała wtedy biegunkę np. )
        • kri.sta Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 04.01.09, 16:03
          w skali dążenia do stanu własnej aseksualności

          również nota wysoka
    • frying.pan Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 04.01.09, 00:34
      Ja znam takiego, dla ktorego jego dziewczyna byla zawsze puszczalska, chociaz
      byla najswietsza kobieta na świecie. Zawsze wmawiał jej, że ma kochanka, że na
      tamtego się patrzy, a do innego uśmiecha itp. Był chorobliwie zazdrosny, a sam
      mówił jej, jaka jest brzydka i że nikt by się za nią nie obejrzał. A ona po mału
      zaczynala w to wierzyć, że może jest taką zlą i nieatrakcyjną kobietą, że tylko
      ten jej facet jest w stanie z nią wytrzymać. Pewnego pięknego dnia chciała być
      dla niego nieco bardziej atrakcyjna, więc kupiła nową sukienkę, wymalowała się,
      poszła do fryzjera. A gdy jej facet wrócił z pracy... stwierdził, że na pewno
      wystroiła się tak dla swojego kochanka i żeby czym prędzej powiedziała mu, kim
      on jest. To się nazywa chorobliwa zazdrość i jej symptomy.
      • envi Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 04.01.09, 00:45
        aha, przypomnialam tez sobie ze kiedys mialam sytuacje podobna -
        koles non stop mial wata a to o to ze mi bluzka przeswituje i sie
        wszyscy gapia, a to ze jak siade w spodnicy to mi majtki widac...a
        raz mi zrobil awanture ze przy moim dobrym przyjacielu z ktorym znam
        sie kupe lat (wspolne wypady i spanie w 1 namiocie) chodzilam w
        pizamie - taka chyba metoda malych kroczkow, czulam sie
        okropnie...ale potem jednak doszlam do wniosku ze facet jest
        dodatkowo jakims erotomanem i wszystko mu sie kojarzy z seksem...
        i wiem ze juz nigdy zadnego takiego popierd.... typa nie chce znac.
    • oliwwia82 Re: Chorobliwie zazdrosny mężczyzna 10.01.09, 15:13
      humorki ???
Pełna wersja