Partner przyjaciółki

03.01.09, 20:29
Czy chciał i próbował kiedyś partner przyjaciółki dotykać Was w
sposób raczej ponadprzyjacielski, albo uprawiać z Wami seks? Jak się
potem zachować? W stosunku do niego i do niej. Od razu piszę, że ten
pan mnie nie kręci, nie podoba mi sie, nie chcę go odbić
przyjaciółce, nie podrywałam go.
    • niebieski_lisek Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 20:32
      Gościa opie...c, przyjaciółce powiedzieć.
      • war34 Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 20:37
        Gość został od razu opieprzony, ale szczerze mówiąc nie wiem czy
        cokolwiek pamięta, bo był wstawiony. A nie chcę wyjść na okropną
        babę, która się miesza w związki, a oni są już bardzo długo ze sobą,
        i właśnie tu się zaczyna mój dylemat, że mogę trochę zepsuć taki
        długi związek
        • summerlove Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 20:49
          Lepiej jeśli powiesz jej teraz i ona zostawi tego palanta, niż żeby żyła w
          kłamstwie, wyszła za niego i była zdradzana po ślubie. Jeżeli jestes prawdziwą
          przyjaciółką to powinnaś jej o tym powiedzieć moim zdaniem.
          • jan_hus_na_stosie Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 21:41
            summerlove napisała:
            > Lepiej jeśli powiesz jej teraz i ona zostawi tego palanta, niż żeby żyła w
            > kłamstwie, wyszła za niego i była zdradzana po ślubie. Jeżeli jestes prawdziwą
            > przyjaciółką to powinnaś jej o tym powiedzieć moim zdaniem.

            A moim zdaniem jeśli jej koleżanka jest w nim naprawdę zakochana to
            zbagatelizuje całą sprawę i jeszcze oskarży ją, ze chce rozbić jej związek. Wy
            kobiety tak macie, jak się zakochacie w złym facecie, to żadne argumenty do was
            nie trafiają, dopiero jak dostaniecie od życia po dupie to niektórym rozum się
            włącza...
            • summerlove Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 21:42
              No to powiedzmy że odpowiedziałam za siebie tylko ;)) Gdyby mój facet dobierał
              się do mojej kumpeli, to wolałabym żeby powiedziała mi o tym.
        • teklana Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 21:35
          beznadziejny typ.
          Jeslipan był mocno wstawiony ibył to jednorazowy incydent ,to moze
          nie wiedział co czyni?nie tłumaczę go rzecz jasna,ale takie
          zachowanie moze sie juz nigdy do nikogo nie powtorzyc przeciez
    • artemisia_gentileschi Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 21:10
      Zdarzyla mi sie taka sytuacja, o tyle groteskowa ze w obecnosci
      przyjaciolki. Wybrnelam z tego, ale czulam sie wyjatkowo glupio.
      • madai Re: Partner przyjaciółki 03.01.09, 21:42
        ja mialam sytuacje, ze brat mojego faceta chcial cos ze mna - mowie
        cos, bo nie wiem co dokladnie, ale dawal mi sygnaly, ze jesli tylko
        jestem chetna...
    • volta2 Re: Partner przyjaciółki 04.01.09, 01:40
      cóż, mnie taka sytuacja się kiedyś przydarzyła
      dziewczyna zakochana, facet po rozwodzie, wiele lat od niej starszy
      czasem robiłam im za przyzwoitkę i zabierali mnie do knajpy, bywałam
      u niego w domu, w jej obecności oczywiście
      nie miałam do niego nabożnego stosunku, umiałam z nim rozmawiać, ale
      wydaje mi się, że sygnałów żadnych nie wysyłałam

      a on wprost mnie zapytał, czy się nie umówię?
      z zaskoczenia mnie wziął, a że ja nie zasypuję gruszek w popiele i
      błysk olśnienia miałam, to się i umówiłam.
      potem, lojalnie do psiapsióły pognałam i mówię, słuchaj, gość
      zaproponował spotkanie, tu i tu o tej i o tej. sprawdź go, bo jest
      nie wporządku, a ja nie zamierzam z nim randki żadnej mieć.

      facet przyjechał, ja się nie ujawniłam, koleżanka z ukrycia
      podglądała, musiała się przekonać, czy on przyjedzie.
      jak zobaczyła na własne oczy to i tak nie uwierzyła!!!
      kontakt zerwała ze mną(bo go na pewno podrywałam), z nim niestety
      nie.
      niestety, bo źle się dla niej ta znajomość skończyła.
      na szali była ponad 10-ltenia przyjaźń ze mną i roczny romans...
      • mijo81 Re: Partner przyjaciółki 04.01.09, 22:07
        No i dlatego faceci nie obciachują się aby takie numery robić...bo i
        tak na tym nic nie tracą...najwyżej dwie baby się pokłucą
    • uhu_an Re: Partner przyjaciółki 04.01.09, 23:29
      tak mialam taka sytuacje :/. Swinie spławic. ja tego delikwenta
      opieprzylam. powiedzialam, ze w odroznieniu od niego szanuje ja
      (jego dziewczyne) i nie mam zamiaru jej ponizac tak jak on. sytuacja
      u mnie moze byla o tyle lepsza, ze to nie przyjaciolka, a po prostu
      znajoma. Nic jej nei mowilam, bo to nie moja sprawa z kims sie jest.
      pozniej dowiedzialam sie, ze ona i tak wie o jego skokach w bok, i
      dalej z nim jest, wiec to juz kompletnie nie moja sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja