phoebe2
04.01.09, 02:24
Rodziny się nie wybiera, a na pewno każdy z was ma chociaż jedną taką osobę w
rodzinie, która mu delikatnie mówiąc działa na nerwy:)
To ja zaczynam:
Babcia (a raczej matka mojego ojca, bo na to pierwsze określenie trzeba sobie
choć odrobinę zasłużyć..) przyjeżdża w odwiedziny, widzi mnie pierwszy raz od
roku albo i dwóch i tak oto mnie wita:
" I co??!! nie żałujesz?..hhmm? nie żałujesz, że na tę stomatologię poszłaś?
ja to bym w śmierdzących zębach grzebać komuś nie mogła.."
chciałam odpowiedzieć coś w rodzaju"w Twoich na pewno nie będę", ale się
powstrzymałam i odpowiedziałam
"tak babciu, ja też się cieszę, że Cię widzę i że dostałam sie na takie dobre
studia..2 lata temu...":)