puszka_pandory1
04.01.09, 11:04
Zupełnie nie rozumiem, po jaką cholerę ktoś rozpętał całą tę burzę
wokół mareczka i jego "twórczości". Ludzie, nudzi wam się? Nie macie
większych zmartwień? Swoich spraw? Nie lepiej poświęcić więcej czasu
realnemu życiu niż pełnej sarkazmu krytyce tego, co ktoś zgodnie z
prawem wolności słowa sobie wypisuje?? Nie znam treści postów
mareczka, a tym bardziej jego bloga czy też jego samego, bo internet
ma taką cechę, że jak coś kogoś nie interesuje, to po prostu może
tego nie czytać!!! I ja korzystam z tej możliwości nie tylko w
przypadku mareczka, ale także w przypadku wielu bzdurnych,
bezwartościowych tekstów o niczym, którym internet jest przepełniony.
Ale pewnie, fajnie jest tak "wejść" na kogoś, najlepiej większym
gronem i prześcigać się w wymyślaniu coraz to nowych, ironicznych
kąśliwości, uważając się przy tym za kogoś lepszego. A już nie ma
większej zabawy, niż publiczne wyśmiewanie czyjegoś wyglądu. Płytkie
to bardzo i świadczy o autorach tej pseudokrytyki niż mareczku.
Jego "twórczość" niech będzie waszym zdaniem najbzdurniejsza na
świecie, ale on nie pisze do was, tylko do licznego grona swoich
odbiorców, więc łaskawie dajcie mu spokój, bo nikt-ani też on sam-
nie zmusza was do czytania czegokolwiek. A jak otwieracie jego posty
z nudy albo po to, aby się pośmiać, to lepiej zróbcie coś
pożytecznego wokół siebie. Bo wasza krytyka nie jest ani pożyteczna,
ani konstruktywna i przypomina mi czasy wczesnej podstawówki. I
bardzo jestem ciekawa, ilu z was odważyłoby się wyrazić swoją
krytykę (w takiej formie jak tutaj), patrząc mareczkowi prosto w
oczy.
Żenada.