telstar
05.01.09, 02:09
a mianowcie wczoraj z kolega poszedlem do kawiarenki polskiej na
polskiej dzielnicy ,gdyz mieszkam za granica ,poszedlem tam z kolega
na prayslowiowa kawe i obsugiwala mnie dziewczyna z od ktorej
poczulem takie cieplo ,takie miala spojrzenie ze mnie
zafascynowala ,wzielismy te kawy i zaczelismy pic ..co jakis czas
zerkalem na nia i ona chyba na mnie tez... po wypicieu tej
kawy ,przed wysjciem powiedzielalem jej ze dobra kawa byla ....po
powrcie do odmu mysalem jak mam zapytac sie o jej numer
telefonu ,ona tawm nie pracuje sama tylko z czterema dizewczynami
jeszcze i wszystkie obsluguja.w koncu dzisaj wpadlem na pomysl ze
pojde do tej kawiarenki sam na ta kawe a przy placeniu za nia dam
jej kartke z moim numerem teelfonu ,i tak zrobilem ona wziela ta
karte odemnie a ja wyszedlem z ta kawa bo nie bylo miejsca gdzie
usiasc ....pytanie czy nie zachowalem sie jak 18 nasto latek i nie
wezmnie mnie za jakoiegos napalenca czy zboczenca ? jakbyscie sie
koboetki zachowaly w takiej sytuacji ?? pozdrawiam :))