(b?) jak nie sezon ogorkowy

06.11.03, 14:38
to przesilenie jesienne.
zycze przyjemnego snu zimowego.
do uslyszenia wiosna.
    • muszek0 Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:06
      ten problem jest znany od dawna.
      nie martw się kwiku, nawet nie wiesz kiedy szybko minie zima zła i jeszcze
      bedziemy razem topić marzene
      • amor_latino Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:15
        nie popieram topienia marzanny ale jesli ktos chccialby sie przylaczyc do
        topienia pewnej renaty b. to chetnie udostepnie osobista wanne.

        muszek0 napisał:

        > ten problem jest znany od dawna.
        > nie martw się kwiku, nawet nie wiesz kiedy szybko minie zima zła i jeszcze
        > bedziemy razem topić marzene
        • kwik Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:18
          dla kazdego cos odpowiedniego, muszek topi marzene, amor renate, dla mnie
          pozostal leszek :(

          • ydorius Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:20

            to ja se ide potopić smutki.

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
          • amor_latino Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:21
            co, nie podoba ci sie lesiu? on podobno taki meski jest (mowila anastazja pe).
            moze wolalabys opalonego andrzejka?

            kwik napisała:

            > dla kazdego cos odpowiedniego, muszek topi marzene, amor renate, dla mnie
            > pozostal leszek :(
            >
            • kwik Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:22
              skoro taki meski to se go wez. nawet do wanny. o!

              • amor_latino Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:24
                hehe, pewnie chcialabys go dac za moja renatke. renatki nie oddam, moja ci ona
                i juz!

                kwik napisała:

                > skoro taki meski to se go wez. nawet do wanny. o!
                >
                • kwik Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 16:34
                  horoskop dla amora na najblizsze miesiace (z zaprzyjaznionej redakcji):
                  pieniadze: czekaja cie wydatki zwiazane z przebudowa urzadzen sanitarnych.
                  zycie towarzyskie: twoje notowania rosna. wielu znakomitych gosci z pierwszych
                  stron gazet.
                  seks: czyzby orgia w wannie?
                • wasia amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t> 06.11.03, 16:35
                  amor_latino napisał:

                  > hehe, pewnie chcialabys go dac za moja renatke. renatki nie oddam, moja ci
                  ona
                  > i juz!
                  >
                  > kwik napisała:
                  >
                  > > skoro taki meski to se go wez. nawet do wanny. o!
                  > >
                  • amor_latino Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:36
                    to nie ja ja wytrzasnalem. ja sie tylko zauroczylem w tych oczach...

                    wasia napisała:

                    > amor_latino napisał:
                    >
                    > > hehe, pewnie chcialabys go dac za moja renatke. renatki nie oddam, moja ci
                    >
                    > ona
                    > > i juz!
                    > >
                    > > kwik napisała:
                    > >
                    > > > skoro taki meski to se go wez. nawet do wanny. o!
                    > > >
                    >
                    >
                    • wasia Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:42
                      Kwik mi doniósł, że w posłance się zadurzyłeś. Nie za wysokie progi? ;P

                      w.a
                      • amor_latino Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:44
                        jak krasc, to miliony. jak kochac, to ksiezniczki:P
                        milosc nie wybiera, choc mogla tez trafic na wucepickera (z tej samej komisyi)

                        wasia napisała:

                        > Kwik mi doniósł, że w posłance się zadurzyłeś. Nie za wysokie progi? ;P
                        >
                        > w.a
                        >
                        • wasia Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:47
                          właśnie, amor, teraz to wszyscy się w renatce kochają; mógłbyś być bardziej
                          oryginalny i wybrać jana maryję, albo chociaż towarzyszkę jakubowską :)

                          w.a
                          • amor_latino Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:49
                            maryja jan nieladnego ma r... yyyyyyy niewazne.

                            wasia napisała:

                            > właśnie, amor, teraz to wszyscy się w renatce kochają; mógłbyś być bardziej
                            > oryginalny i wybrać jana maryję, albo chociaż towarzyszkę jakubowską :)
                            >
                            > w.a
                            >
                            • wasia Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:50
                              za to towarzyszka dorodna ;P

                              w.a
                              • amor_latino Re: amor, skąd Renatkę wytrzasnąłeś? :) <n/t& & #35 06.11.03, 16:53
                                fakt. ma niezle konczyny dolne. podziwialem je juz w 1991. ale... uroda
                                przemija, a "to cos" w oczach nigdy:P

                                musze juz uciekac aby w ciszy pograzyc sie w maslanych rozmyslaniach o
                                renatkowych migdalach.

                                do uslyszenia panstwu,
                                gustavo


                                wasia napisała:

                                > za to towarzyszka dorodna ;P
                                >
                                > w.a
                                >
    • aguszak Przecieram oczy, bo nie wierzę... 06.11.03, 16:27
      ... przetrłam jeszcze raz i... (b) zobaczyłam :)))
      Jak miło... trochę sentymentalnie :)))
      Buziaki dla Kwikusia za odkurzenie wspomnień o "starej" dobrej Kobiecie :)))
      • ydorius no... 06.11.03, 16:36

        jak stara i dobra, a w dodatku jeszcze kobieta, to może z szacunkiem, co? :-)))

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • kwik Re: no... 06.11.03, 16:37
          szacuneczek, caluje raczki.
          • ydorius Re: no... 06.11.03, 16:39

            Kwik, opanuj się.
            Nikt mnie nigdy nie całował w rączki i jeśli będę miał coś do powiedzenia na
            ten temat, to nadal nie będzie tego robił :-)

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • kwik Re: no... 06.11.03, 16:44
              nie bierz tego sobie do serca :)
              • ydorius Re: no... 06.11.03, 16:46

                dobra. w ogóle sobie tego nie wezmę :-)

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
        • wasia Re: kobiety... 06.11.03, 16:39
          Gdzie? Skąd? Kto? Ja też chcę (kobietę :)

          btw, ydorius, nie odczuwasz jeszcze konieczności zmiany cytatu w sygnaturce?
          Mój Hamlet trochę już zwietrzał, co z twoim Bloomem?

          pydr, w.a
          • ydorius Waś... 06.11.03, 16:42

            Henryk Kwiatek wiecznie zieloy... żywy znaczy... bo to żywa zieleń jest...
            eee...

            Dziś sobie myślałem o zmianach w sygnaturce, bo wpadło mi do głowy:
            "nic nie sądzę, bo nie chcę być sądzony". Ale za cienkie jest. Jeszcze
            pomyślę :-)

            m,
            .y.

            P.S. Jak będziecie brać to i mi weźcie jakąś fajną.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • wasia Re: Yd 06.11.03, 16:44
              ydorius napisał:

              > P.S. Jak będziecie brać to i mi weźcie jakąś fajną.

              Jak na sklep rzucą, to kupię i ydoriusowi :)

              btw, leopold, nie henio ;p
              • ydorius Waś 06.11.03, 16:49

                Dobra, liczę na Ciebie (I count on you).

                Leopold B. aka Henry F.
                czy mi się wszystko pomieszało?

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • wasia Re: Yd 06.11.03, 16:52
                  ydorius napisał:

                  > Leopold B. aka Henry F.
                  > czy mi się wszystko pomieszało?

                  nope, to jestem zapominalska i o korespondencji zapomniałam :)

                  w.a
                  • ydorius Waś 06.11.03, 16:54

                    a korespondencja czasem ważniejsza od świata realnego :-)

                    m,
                    .y.

                    P.S. A weź no przypomnij proszę z łaski swojej i z szacuneczkiem, o czym miała
                    być Twoja sygnaturka? Coś z seksem i przemocą? :-)

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • wasia Re: Yd 06.11.03, 16:56
                      przemoc zawsze, seks czasami :)

                      w.a
                      • ydorius Waś 06.11.03, 16:58

                        no patrz, to zupełnie odwrotnie niż u mnie :-P

                        m,
                        .y.

                        ----------------------------------
                        What is home without Plumtree's Potted Meat?
                        Incomplete.
        • aguszak Re: no... 06.11.03, 16:47
          ydorius napisał:

          >
          > jak stara i dobra, a w dodatku jeszcze kobieta, to może z szacunkiem, co? :-
          )))

          Oczywiście... grubą i z wózkiem przepuszczę przez chodnik w najwęższym
          miejscu ;)))
          • kwik Re: no... 06.11.03, 16:55
            i pomachaj na pozegnanie :P
            • ydorius Re: no... 06.11.03, 16:57

              a czym?

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
    • ydorius uśpienie. 06.11.03, 17:00

      Jak widać bagno czuwa.
      Ale tylko czuwa.
      Dopki się go w tyłek nie kopnie,
      to będzie tak drzemać i drzemać...

      ech.

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • muszek0 Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 17:13
      jest takie forum, 'pisarze i poeci amatorzy' się nazywa. i tam chciałbym
      przesłac wierszyk, który wymysliłem. jednak się wstydzę, na prawdę. oni tam na
      serio się przykładają i piszą coraz bardziej niezrozumiale więc ze swoim
      wierszykiem może na buraka bym wyszedł ?, na człowieka mało wrażliwego?,
      tandeciarza?
      oceńcie to prosze drodzy forumowicze i prosze tylko o pochwały, bo włożyłem w
      ten wiersz całą duszę swą, całe swoje jestestwo, po prostu samego siebie.
      oto on:

      ____

      <czas na odchrząknięcie - ok 2s.>
      <przełknięcie śliny>
      <dobra, jedziemy>



      słoneczny ranek, chmurka i ciepły deszcz
      ja kąpię się w rosie, boso, jak dziecko
      i mógłbym tak w tej trawie na wieki stać
      bo przyszła wiosna a zima poszła się jebać.
      • muszek0 do ydorisa 06.11.03, 17:16
        bierz stary mój wiersz na sygnaturkę.
        jest bardzo ładny.
        a nalezność to później, może być ryczałtem z zaległą ratą za hibernację
        ;)
      • ydorius Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 06.11.03, 17:29

        no, za to jebać, to Cię zaraz chyba ktoś wytnie, uważaj więc, poeto :-)

        A za sygnaturkę dziękuję.
        muszę wymyśleć coś zupełnie niezrozumiałego, by dbać o ten, no, imidż.

        m,
        .y.

        P.S. Czy to znaczy, drogi Muszku, iż już nie istniejesz i na wiekiś pogrzebanym
        w wierszu? :-)

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
      • gero1 Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 09:50

        > słoneczny ranek, chmurka i ciepły deszcz
        > ja kąpię się w rosie, boso, jak dziecko
        > i mógłbym tak w tej trawie na wieki stać
        > bo przyszła wiosna a zima poszła się jebać.

        Szkoda ze tak mało jest wierszy o tak pogodnym nastroju.
        • amor_latino Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 10:21
          zgadzam sie z przedmowca. az zyc sie chce po lekturze tak optymistycznych
          strof. precz z ponuractwem w poezji!

          ze swej strony dodam zwrotke druga:

          czerwony kwiatuszek zapyla pscolka
          rosa paruje, testosteron buzuje
          zaraz zapale jakies ziolka
          i niech spadaja te wszystkie ch...

          gero1 napisał:

          >
          > > słoneczny ranek, chmurka i ciepły deszcz
          > > ja kąpię się w rosie, boso, jak dziecko
          > > i mógłbym tak w tej trawie na wieki stać
          > > bo przyszła wiosna a zima poszła się jebać.
          >
          > Szkoda ze tak mało jest wierszy o tak pogodnym nastroju.
          • muszek0 Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 11:02
            wrzućmy kolejne dwie zwrotki:


            _____________________________

            ptaszku, ptaszku malutki
            latasz wysoko nad moją głową
            tam są me cierpienie i smutki
            nie do opisania ludzką mową


            tam wysoko jest też coś innego
            jest nadzieja, są marzenia
            spierdalaj ptico, nasrałaś,
            znów płaszczyk muszę dać do czyszczenia

    • niedzwiedziczka Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 10:46
      Bagno to ma odwrotnie, jak niedzwiedzie, budzi się na zimę:/
      No, to moze po szklanecznce calvadosu za te, no, jak im
      tam, w oczach posłanki renatki?
      • kwik Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 10:50
        za prątki nasze i wasze.
      • amor_latino Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 10:54
        jejku. widzialem ja wczoraj w telewizji tak sie ladnie rumienianca z
        zawstydzenia spowodowanego ordynarnym zachowaniem tego gbura nalecza. jak ona
        ladnie te pytania zadawala, tak spokojnie cedzila slowa i takiego pieknego w
        swej prostocie jezyka uzywala. wypijmy za kurwiki na gorze.
        g

        niedzwiedziczka napisała:

        > Bagno to ma odwrotnie, jak niedzwiedzie, budzi się na zimę:/
        > No, to moze po szklanecznce calvadosu za te, no, jak im
        > tam, w oczach posłanki renatki?
    • kwik Re: (b?) jak nie sezon ogorkowy 07.11.03, 13:53
      nic nie napisze bo nie i juz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja