Dziecko innego koloru skory niz matka

07.01.09, 11:39
Moja kolezanka urodzila niedawno dziecko, ktore jest bardzo ciemne - ojciec
jest mulatem. Patrze sobie na jej zdjecie na naszej-klasie i zastanawiam sie,
czy to jest jakis problem dla matki miec dziecko, ktore jest w ogole ani
troche do niej niepodobne. Matka ma jasne wlosy i oczy i jest szczupla i w
ogole drobna, dziecko jest bardzo ciemne, ma czarne wlosy, czarne oczy,
dodatkowo jest dosyc potezne.

Tak sobie na to patrze i mysle, ze chcialabym, zeby moje dziecko bylo podobne
do mnie i zebym mogla sie jakos z nim identyfikowac. Wiadomo, ze bym je
kochala jakiekolwiek by nie bylo, ale jak tak patrze na te zdjecia to dochodze
do wniosku, ze nie chcialabym, zeby ojcem mojego dziecka byl ktos innego
koloru skory. Oczywiscie jesli tak sie stanie, to na pewno nie byloby zadnej
roznicy, poza tym, ze moze czasem bym sobie wlasnie cos takiego pomyslala.

Czy dla was to bylby jakis problem, czy nie mialybyscie zadnych oporow, zeby
miec dziecko innego koloru skory?
    • rachela25 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 12:37
      Nie , nie mielibyśmy oporów .
    • sabriel Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 12:45
      Problem to jest dla nietolerancyjnego otoczenia,a nie dla matki.
      Podobają mi się takie ciemne dzieci.Są śliczne.
    • kitek_maly Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 13:02

      Gdybym gustowała w ciemniejszych panach, to pewnie nie miałabym z tym żadnego
      problemu. W końcu dziecię jest (powinno być) owocem miłości. I w sumie
      najważniejsze, żeby było zdrowe.
      • izabella1991 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 13:17
        Ja zas mialabym opory...i to olbrzymie!
        Powiem szczerze-nie chcialabym za nic miec dzieca
        czarnego,ciemnoskorego,skosnookiego,nie i juz!Dlaczego? Bo podobaja
        mi sie dzieci jasnowlose,niebieskookie(ew.zielone czy szare oczy tez
        wchodza w gre).Nie wmawiajcie we mnie rasizmu...po prostu mam takie
        a nie inne upodobania!
        P.S.Sama jestem zielonooka blondynka,moj syn jest podobny do
        mnie,jak nie wiem co:-)))
        A co do matek dzieci czarno/ciemnoskorych coz ,nie maja w Polsce
        lekko.W Anglii(wbrew pozorom) zreszta tez..
        • angazetka Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 13:02
          > Powiem szczerze-nie chcialabym za nic miec dzieca
          > czarnego,ciemnoskorego,skosnookiego,nie i juz!Dlaczego? Bo
          podobaja mi sie dzieci jasnowlose,niebieskookie(ew.zielone czy
          szare oczy tez wchodza w gre).

          Hilfe! Czyli co, jak urodzisz brązowookie, czarnowłose dziecko, to
          oddasz do adopcji, bo Twoich wyśrubowanych norm nie spełnia?
          Jak ktoś się wiąże z partnerem o określonym wyglądzie, to się chyba
          liczy z tym, że ich dziecko może odziedziczyć urodę partnera. Gdzie
          tu problem?
        • posh_emka ???? 26.04.09, 14:46
          "A co do matek dzieci czarno/ciemnoskorych coz ,nie maja w Polsce
          > lekko.W Anglii(wbrew pozorom) zreszta tez.."

          Tyle czasu juz tu zyje i jakos nie zauwazywlam, chyba,ze masz na
          mysli takie co sa Polkami i niestey zyja w UK spolecznosciach
          polskich-to wcale sie nie dziwie- bo w Polsce to nadal zascianek i
          ciemnota pod tym wzgledem.
          Dzieki bogu,ze twoj syn do ciebie jest podobny bo gdyby nie byl to
          pewnie kreske bys na nim postawila.
    • trocheprawdy Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 16:18
      Po urodzeniu dziecka dotarlo do mnie ,ze to o czym piszesz mialoby
      dla mnie znaczenie. Tak, byloby mi ciezko sie identyfikowac jako
      matka dziecka,ktore nie byloby nawet do mnie podobne nawet
      kolorystycznie. Stojac z corka przed lustrem mam czasem dziwne
      odczucia ,ze ona nie jest moja,bo nie jest do mnie podobna nawet
      kolor oczu ma inny niz ja,ale to nie znaczy ze jej nie kocham.
    • croyance Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 16:41
      Alez to dziecko jest przeciez male, wiec co tam mozna sie dopatrzec
      za podobienstwa! Jak urosnie, moze okazac sie, ze proporcje sie
      zmienia.

      Moja kuzynka ma dwoje dzieci z Jordanczykiem: ona jest bardzo
      szczupla, eteryczna, baletnica - a corka byla dosc ciemna i wielka
      jak pyza :-D W glowie mi sie nie miescilo, ze to dziecko kuzynki :-)
      Ale kilka lat minelo, i dziewczynka wyglada, jakby ktos z kuzynki
      skore sciagnal - smukla, gibka, podobne oczy, usmiech, sposob
      poruszania sie.

      Takze bardzo ciezko cos powiedziec o dziecku, ktore jest bardzo male-
      i ktore zna sie tylko z fotografii.

      Zreszta, nie ma cudow - dziecko zawsze bedzie w jakis sposob podobne
      do obojga rodzicow - moze bedzie mialo, na przyklad, zupelnie taki
      sam charakter? Mnie by chyba bardziej nie odpowiadalo, gdyby dziecko
      miala zupelnie inny temperament niz ja, pal licho wyglad.
    • tylna.szyba Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 17:34
      Przeciez to nie o skore chodzi w macierzynstwie....
      • looneczka Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 18:07
        nie, nie miałabym żadnych oporów :) przecież charakter jest
        zdecydowanie ważniejszy :)
      • sapphire_tears Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 18:11
        Myślę,że dla mnie to nie byłby żaden problem.Tak naprawdę zaczynam poważnie
        zastanawiać się nad adopcją maluszka,oprócz tego,że będę miała własne
        maleństwo.I tym bardziej cieszyłabym się gdyby było np mulatkiem,nie chodzi o
        takie po prostu ot "fanaberie" ale takie coś byłoby dla mnie wielką nauką i
        pokazaniem całemu otoczeniu,że to nie jest coś "nienormalnego". Kiedyś oglądałam
        taki film z Halle Berry niestety nie pamiętam tytułu:( Związany właśnie z tym
        tematem,warto obejrzeć,spojrzałam właśnie dzięki niemu całkiem inaczej na tego
        typu sprawy...
        • wielo-kropek Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 23:31
          sapphire_tears napisała:

          .Tak naprawdę zaczynam poważnie
          > zastanawiać się nad adopcją maluszka,oprócz tego,że będę miała
          własne
          > maleństwo.I tym bardziej cieszyłabym się gdyby było np
          mulatkiem,nie chodzi o
          > takie po prostu ot "fanaberie" ale takie coś byłoby dla mnie
          wielką nauką i
          > pokazaniem całemu otoczeniu,że to nie jest coś "nienormalnego".
          Mysle ze powinnas dorosnac by adoptowac czyjekolwiek dziecko.
          Dziecka nie adoptuje sie po to by miec "wielka nauke" z tej
          racji dla siebie.Dziecko nie jest zabawka. Nie adoptuje sie tez by
          pokazywac otoczeniu co jest normalne. Otoczenie o tym samo
          doskonale wie, Ty nie musisz go uczyc czy pokazywac cokolwiek.
          Najpierw sama sie naucz spraw spolecznych bo wydaje mi sie ze
          masz z tym problemy. Tak sadze po twoim poscie.
        • c_n Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 08.01.09, 14:07
          sapphire_tears napisała:

          > Myślę,że dla mnie to nie byłby żaden problem.Tak naprawdę zaczynam poważnie
          > zastanawiać się nad adopcją maluszka,oprócz tego,że będę miała własne
          > maleństwo.I tym bardziej cieszyłabym się gdyby było np mulatkiem,nie chodzi o
          > takie po prostu ot "fanaberie" ale takie coś byłoby dla mnie wielką nauką

          jak potrzebujesz "wielkiej nauki", to zaadoptuj kilkuletnie, kilkunastoletie
          dziecko z np. patologicznej rodzi ny, po przejściach, bo zajmowanie się
          niemowlęciem to żadne wyzwanie. PFhy.
    • tiuia Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 18:49
      Zupełnie nie miałabym oporu.

      Ja miałam swego czasu inny problem: tak bardzo podobają mi się małe murzyniątka, że zastanawiałam się jak zrobić, żeby sobie takie sprawić. Tylko jakoś pociągu do ciemnoskórych mężczyzn u mnie brak...
      Więc cały plan wziął w łeb. A teraz mam standardowego słowiańskiego dwulatka i kocham go straszliwie;D

      Ogólnie myślę, że nie miałabym oporu nawet pokochać obce dziecko - jeśli kiedyś byłoby mnie stać na adopcję.
      • oldbay Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 08.01.09, 02:17
        Odechciałoby ci sie murzyniątka, gdyby się nagle okazało, że w calym
        mieście nie ma fryzjera który umiałby zająć się włosami dziewczynki
        murzyneczki. Jak się ogląda murzyniatka tylko na obrazkach to stąd
        takie pomysły. Jakby to był piesek jakiś albo kotek.
        -
        oldbay
        • tiuia Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 08.01.09, 16:26
          Mam parę znajomych Mulatek. Nie mają problemu z włosami, choć mają je mocno kręcone. Można kupić specjalne kosmetyki do takich włosów.

          Ale oczywiście jak się chce z czegoś zrobić problem, to mogą to być na przykład włosy...
        • tiuia Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 08.01.09, 16:31
          > Jak się ogląda murzyniatka tylko na obrazkach to stąd
          > takie pomysły. Jakby to był piesek jakiś albo kotek.
          > -

          Głupie porównanie. Ale coś Ci powiem: kiedyś chciałam mieć dziecko bez żadnych wyższych podtekstów: bo fajnie jest mieć dziecko, bo chciałam je ubierać, czesać i opiekować się nim, bo można z nim wyjść na sanki i przypomnieć sobie jak to było jak się było małym i samemu zjeżdżało z górki. Głupie powody co nie?
          Jednak sprawdzam się jako mama i mój syn wygląda na szczęśliwego chłopczyka. Pomimo zupełnie durnych powodów, które skłoniły mnie do bycia matką.

          Ps: Pieska i kotka też kiedyś chciałam i okazało się, że potrafię się nimi świetnie zajmować. I co ty na to? ;P
    • mmaupa Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 19:26
      Widzialabym problem natury praktycznej - jak dobrac corce-mulatce odpowiedni
      makijaz, jak zadbac o wlosy afro (wymagaja zupelnie innej pielegnacji niz wlosy
      europejskie) itd. Odpada przyjemnosc podkradania ciuchow mamusi, poniewaz w jej
      ulubionych kolorach cora wyglada okropnie. Wyobrazam sobie, ze mulatkom musi byc
      ciezko z dostaniem np. odpowiedniego podkladu i korektora w Polsce.

      Powiem szczerze, wolalabym, zeby moje dziecko bylo do mnie podobne - nie tylko z
      charakteru. Ale i tak najwazniejsze, zeby bylo zdrowe, reszta to szczegoly.
    • cytrynka_ltd twoim problemem jest dziecko, czy miłość do mężczy 07.01.09, 19:29
      zny o innym kolorze skóry?
      miłość do dziecka jest jedna niezależnie jaki ma kolor skóry.
      przecież ona wiedziała, że po ojcu może mieć ich dziecko jego kolor skóry.

    • six_a Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 21:24
      a jak się urodzi albinos, to najwyżej oddasz do przytułku. może ktoś inny się
      zidentyfikuje.
      • marguyu Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 21:35
        Czytam, czytam i widze, ze jest jednak bardzo wiele kobiet,
        ktore w zadnym wypadku nie powinny sie rozmnazac!
        I to nie z powodu skory ich dziecka tylko z powodu glupoty, ktora
        moglyby mu przekazac.
        Niektore wypowiedzi sa naprawde zalosne!
        • wielo-kropek Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 07.01.09, 23:37
          marguyu napisała:

          > Czytam, czytam i widze, ze jest jednak bardzo wiele kobiet,
          > ktore w zadnym wypadku nie powinny sie rozmnazac!
          > I to nie z powodu skory ich dziecka tylko z powodu glupoty, ktora
          > moglyby mu przekazac.
          > Niektore wypowiedzi sa naprawde zalosne!
          Wiesz, ja tez tak uwazam.
          • zonka77 dziecie mieszane są zazwyczaj śliczne :) 07.01.09, 23:55
            Ale nawet gdyby nie były śliczne - nie miałabym żadnego problemu.
            Mam dwie córki i to jak wyglądają ma znaczenie marginalne - kocham je absolutnie
            i bezwzględnie - mogłyby być jakiegokolwiek koloru :D
            • happy_me Re: dziecie mieszane są zazwyczaj śliczne :) 08.01.09, 12:43
              Nie mowie tutaj o milosci, tylko o tym, ze dla mnie dziecko to w jakis sposob
              pomniejszony obraz rodzica - wiekszosc dzieci jakie znam sa podobne do swoich
              rodzicow. Oczywiscie, ze gdybym adoptowala dziecko i gdyby bylo ciemnoskore
              bardzo bym je kochala, ale jakbym miala miec moje wlasne dziecko, to chyba wazne
              byloby jednak, zebym mogla znalezc jakies podobienstwa. Moja kolezanka na pewno
              bardzo kocha swoje dziecko, po prostu mama i dziecko wygladaj jak z zupelnie
              innej bajki.. Na pewno nie mozna w ich przypadku wykrzyknac z zachwytem: "Ale
              podobne do mamusi!!!", bo trudno uwierzyc, ze to w ogole jej dziecko.
              Jeszcze nie mam dzieci, ale czasami o nich mysle, sni mi sie, ze mam dziecko -
              zawsze jest to jasnooki blond bobas - taki podobny do mnie.
              • croyance Re: dziecie mieszane są zazwyczaj śliczne :) 08.01.09, 14:26
                Przeciez podobienstwo to nie tylko kolorystyka, ale i mimika,
                postura, sposob poruszania sie, glos, tempo reakcji, temperament,
                podobny ksztalt dloni albo nog, ksztalt czaszki etc. etc. Taki
                blondwlosy synek moglby okazac sie kims charakterologicznie obcym, a
                i ficzycznie moglby w ogole Ciebie nie przypominac (no chyba, ze
                tylko kolorem wlosow).

                Zobacz, ile jest polskich par, gdzie oboje rodzicow jest w miare
                podobnych do siebie, a dziecko jak z innej parafii, bo wdalo sie w
                ciocie Ziutke, ktora miala wielki nos, talent to grania na pianinie
                i ciemne wlosy.
    • c_n Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 08.01.09, 13:55
      gdybym chciała mieć dziecko, to z pewnością nie przeszkadzałoby mi, gdyby miało
      ciemniejszy kolor skóry. Niektórzy mulaci są bardzo seksowni i mają prześliczne
      dzieci. Poza tym gdyby to dzieko było całkowicie podobne do mojej miłości, to
      byłby to tylko powód do zachwytu.
    • alba27 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 08.01.09, 14:32
      To mam problem, bo żadne z moich dzieci nie jest podobne do mnie, ja
      mam ciemne włosy i zielone oczy a dzieciaki blond i oczy lazurowe;
      (((( O zgrozo!!!!Przestać kochać czy rodzić dalej,może któreś się do
      mnie upodobni???
    • marina111 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 09.01.09, 00:05
      Dla mnie zaden. Pomijajac fakt ze marze o czarnym dziecku to nie
      mam zadnej potrzeby propagowania własnych genów. Jak dla mnie to
      mogł by mi je urodzic ktos inny bo nie mam tez potrzeby bycia w
      ciazy. Chciała bym miec dziecko bo chciała bym je wychowywac ale
      czyje by ono było to mi w zasadzie wszystko jedno.
      • marguyu Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 09.01.09, 01:03
        Tylko wychowywac? A nie lepiej najpierw je pokochac?
    • ludziciekawa Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 09.01.09, 01:46
      gdybym była mulatką to bym chciała mieć dziecko innego koloru skóry
      niż ja, ale że nią nie jestem to wolę mieć dziecko koloru skóry
      mojego.
      • biedronka2only Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 12:14
        to kwestia genów. do kilku pokoleń może być tak że jak był murzyn w rodzinie to
        za ileś tam pokoleń może się też urodzić.

        coś podobnego jest z włosami (
        www.handsomemen.pl/Tag,Kolor%20sk%C3%B3ry.html )

        Mówi się, że mutacja w genie SLC24A4, która daje Europejczykom bardzo bladą
        skórę, pojawiła się od 6000 do 12000 lat temu. Dałoby to pierwszy imigrantom do
        Europy azjatycki, opalony kolor skóry. Jednak przynajmniej dwa warianty
        europejskiego genu dającego rude włosy mogły powstać około 80000 lat temu.

        „Zarówno dane z Afryki, jak i spoza niej sugerują, że „najmłodszy” wspólny
        przodek pojawił się około miliona lat temu i że wiek globalnego wariantu 314 to
        65000 lat. Na skali czasu wiek powstania wariantów Val60Leu, Val92Met i
        Arg163Gln rozproszonych w Eurazji to 250000-100000 lat temu. Z kolei dla cichych
        wariantów w Afryce: Leu106Leu, Cys273Cys i Phe300Phe wieki powstania to 100000 –
        40000 lat temu. Europejskie warianty genu związanego z rudymi włosami: Arg151Cys
        i Arg160Trp określa się jako powstałe ok. 80000 lat temu; dla Asp294His i
        Ser316Ser będzie to 30000 lat lub mniej” (Harding i in. 2000, str. 1357).

        Genu dla rudych włosów produkują generalnie nieco jaśniejszy ton skóry, nawet
        jeśli nie jest się jednorodnym z ich genem. Osoby rudowłose mają o wiele
        jaśniejszą skórę i nie opalają się; są podatne na oparzenia słoneczne. Co
        więcej, geny powodujące jaśniejszy kolor oczu rozjaśniają też skórę.

        Odsuwając na bok neandertalską datę tego genu, można by zaryzykować
        stwierdzenie, że pierwsi Europejczycy mieli skórę mniej więcej tego samego
        koloru, co obecni, jako że mutacje MC1R dla rudych włosów wpływają zarówno na
        kolor skóry, jak i włosów – niemal jak łagodniejsza forma albinizmu. Oznaczałoby
        to, że nie było prawdopodobnie, że pomiędzy Cro Magnon a tonem skóry obecnych
        Europejczyków nie było dużej różnicy.

        Ostatnia mutacja jasnego koloru skóry to niedawna poprawa mutacji MC1R,
        powodującego rudy kolor włosów, jako że pozwalają one skórze absorbować
        wystarczającą do syntezy witaminy D ilość światła. Jednocześnie pozwala to
        posiadaczowi genu na opalenie się w ograniczonym zakresie, dając również pewną
        ochronę przed promieniowaniem UV. Mogłoby to oznaczać, że geny rudych włosów
        MC1R są powoli zastępowane przez gen jasnej skóry, a „rudość” była
        prawdopodobnie cechą większości wczesnych Europejczyków. Mutacja rudych włosów
        jest dobra, jeśli podstawowy kolor skóry jest ciemny, azjatycki, ale w
        połączeniu z europejską bladością staje się wręcz receptą na oparzenia
        słoneczne. Możliwe więc, że częstość występowania rudych włosów zmniejsza się od
        momentu pojawienia się mutacji rozjaśniającej skórę.
    • starucha_izergiel Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 15:25
      No niestety ja jestem rasistką. Tzn nie dyskryminuję innych ras w życiu
      zawodowym czy społecznym, ale nie wpuściłaby do łóżka Murzyna czy Chińczyka.
      Może być z obojętnie jakiego kraju ale musi być biały, jeśli "wymieszany" to
      bardzo delikatnie tzn np ciemniejszy kolor skóry ale europejskie rysy.
      • nsc23 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 00:42
        A czemu masz takie poglady?
        No i czy masz na co dzien kontakt w zyciu zawodowym/spolecznym z
        Murzynami/Chinczykami?
    • 10iwonka10 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 18:27
      >>>Dlaczego? Bo podobaja
      mi sie dzieci jasnowlose,niebieskookie(ew.zielone czy szare oczy tez
      wchodza w gre).Nie wmawiajcie we mnie rasizmu...po prostu mam takie
      a nie inne upodobania! >>>>

      Hitler tez tylko lubil takie dzieci :-(((
    • 0ffka Re: Dziecko z siusiakiem.. a fuj! 28.03.09, 19:19
      Ja chcę tylko dziewczątko, bo musi być podobna do mnie abym mogla się
      zidentyfikować!
      Urodzić chłopca.. fatalnie :(
      ;P
    • tygrysio_misio Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 19:32
      mysle,ze najwyzszy czas pouczyc sie biologii

      zadne dziecko nie ma takiego zestawu cech jak rodzice... ma mieszanke...

      marudzenie,ze dziecko nie jest podobne jest skrajnym przykladem
      kretynizmu..szczegolnie w tym przypadku z innymi kolorami oczu...
      • jane-bond007 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 19:39
        mieszanke ma ale co sie ujawni to juz nie wiadomo ;)
        • tygrysio_misio Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 19:40
          ale jakie to ma znaczenie?

          gdyby mi matka powiedziala,ze nie czuje ze jestem jej corka, bo mam inny kolor
          oczu...normalnie bym sie obrazila
          • pemkad Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 28.03.09, 23:10
            dywagacje dywagacje. Mówicie o tym jakby najważniejszym faktem zycia było
            dziecko. A ojciec? Czy posiadanie dziecka nie ma początku w posiadaniu partnera
            najpierw? Przecież gdy zakochujemy się w mężczyźnie nie możemy powiedzieć "stary
            kocham cię ale dziecka z Tobą miec nie będę bo mi genetycznie nie pasujesz"
            Chore to dla mnie. Ja chciałam być matką mieć dziecko, Zakochałam się w
            mężczyźnie który jest właśnie czarnoskóry i co? Nic nie ma dla mnie znaczenia
            jakiego koloru będzie nasz maluszek, nie ma dla mnie znaczenia jakie będzie mieć
            włosy (w PL jest dużo możliwości zadbania o trudne włosy a i znaleźć fryzjera
            wśród znajomych męza też nie jest problem - nawet zwykły fryzjer sobie poradzi -
            sprawdzone) maluszek będzie NASZ i to jest najważniejsze. Takie gadaie mogłabym
            niemogła jest o kant czterech liter bo w życiu wychodzi wszystko zupełnie inaczej.
    • stinefraexeter Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 29.03.09, 01:06
      OMG, odebrało mi mowę.

      A jak twój syn będzie miał brązowe oczy, a twoje są niebieskie? Co wtedy??

      Poszukaj sobie odpowiedniego partnera, ale prześwietl też wygląd jego rodziców i
      dziadków, bo nigdy nie wiadomo jaki zagubiony gen znalazł się w jego dna. To
      samo odnosi się do twoich przodków. Wszyscy jesteście jak jeden brat
      niebieskookimi blondynami?

      Mam nadzieję, że jesteś głupiutką nastolatką, która o świecie wie znacznie mniej
      niż jej się wydaje.
    • marjanka_boss Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 29.03.09, 01:49
      > Czy dla was to bylby jakis problem, czy nie mialybyscie zadnych oporow, zeby
      > miec dziecko innego koloru skory?

      Córka jest Mulatką.
      Wygląda jak maleńka kopia swojego Ojca.
      I w życiu do głowy by mi nie przyszło pomyśleć, że to jakikolwiek problem.
      Nawet gdyby zielona się urodziła.

      Problemem to może być tylko nasze nietolerancyjne społeczeństwo, które gotowe
      zgnoić każdego, kto jest Inny.

      Na pocieszenie Syn jest podobny do mnie ;)

      m.
      • oyinnaya Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 31.03.09, 13:08

        Jestem dumna z tego ze moje dzoiecko jest mulatka-nie patrze coi
        inni mowia i wedlug mnie ciesze sie ze podobna jest do tatusia.Dla
        mnie kolor skory nie ma znaczenia:)
    • poraga Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 31.03.09, 15:25
      podejrzewam, że jakbyś już je urodziła, to dopatrzyłabyś się jakiegoś
      podobieństwa do ciebie, i tak zawsze łatwiej matce niż gdyby to biały ojciec
      musiał szukać podobieństwa do ciemnego dziecka ;) tak podświadomie
    • jack20 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 31.03.09, 15:52
      To sa wlasnie konsekwencje tego, gdy lubi sie inny kolor skory i
      efekty przeciez sa do przewidzenia.
      Chyba, zeby dziecko urodzilo sie w ...paski to daloby cos do
      przemyslenia.
    • nsc23 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 00:41
      Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na to, ze pewnego pieknego dnia zostane mama takiego wlasnie dziecka (nie, nie za 9 miesiecy ;) troche pozniej ;)).
      Kiedys przeszla mi przez glowe podobna mysl, ale potem doszlam do wniosku, ze moj brat nie wyglada w ogole jak moja mama, a jakos mama nie miala problemow z pokochaniem go. Tak samo bedzie ze mna i moimi dziecmi - w jakims stopniu na pewno beda do mnie podobne (jest kilka cech fizycznych i charakterologicznych, ktore moglyby po mnie odziedziczyc i bym sie nie obrazila ;)) - widzialam mase zdjec dzieci mieszanych z rodzicami i to podobienstwo do obu stron jest czesto uderzajace. Przeciez dokladnie tak samo moglby myslec moj partner - o, moje dziecko bedzie mialo taki jasny kolor skory, czy bede w stanie je pokochac? Przeciez roznica miedzy mna a dzieckiem i miedzy dzieckiem a jego tata bedzie praktycznie taka sama - na pewno bedzie mialo jasniejsza skore, oczy i wlosy niz tata, oraz prostsze wlosy. Ode mnie bedzie mialo skore ciemniejsza, podobnie z oczami i wlosami, ktore beda z koleji bardziej krecone niz moje.
    • andreas3233 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 01:14
      Zupelnie nie rozumiem, czemu czesc z Was chcialaby sie zadawac z
      czarnymi??!!!
      Czyzby to bylo podswiadome poszukiwanie ''dobrych genow ''???
      • nsc23 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 11:37
        Alez przeciez 'zadawanie sie' (z kontekstu rozumiem, ze masz na mysli zwiazek, a
        nie jedynie znajomosc/przyjazn, chociaz jest to dziwny sposob na okreslanie
        tego) z kimkolwiek jest wlasnie podswiadomym szukaniem dobrych genow.
        I to chyba nie jest tak, ze ktos chcialby sie 'zadawac' z czarnymi - osobiscie
        szukam sobie najlepszego partnera, jakiego moge znalezc, ktory bedzie mnie
        odpowiednio traktowal, oraz bedzie spelnial moje wymagania estetyczne. Tak
        wyszlo, ze trafilam na Murzyna, ktory ma podejscie do zycia podobne do mnie i
        oczekuje tego samego co ja od zycia.
        • andreas3233 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 11:59
          Dziwne, to wydaje sie Twe postepowanie.
          Zapewne jest ono zwiazane z pogladem: '' na bezrybiu i rak ryba ''.
          Ale: z drugiej strony swiadczy ono o Twym niemalym, mentalnym
          wysilku.
          Aby znalezc murzyna z ''dobrymi genami'' - nalezy sie dobrze
          naszukac...
          • mujer_bonita Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 14:52
            andreas3233 napisał:
            > Aby znalezc murzyna z ''dobrymi genami'' - nalezy sie dobrze
            > naszukac...

            Natomiast rasistę znaleźć bardzo łatwo :(
          • nsc23 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 15:25
            Czemu dziwne? Tak samo dziwne jak dowolnej innej osoby bedacej w zwiazku.
            Jest ono raczej zwiazane z pogladem, ze gdybym miala byc z kims dla samego bycia
            z kims, to ja juz wole byc sama - uwierz mi, nie wzielam sobie pierwszego
            lepszego faceta.
            Zeby znalezc faceta z dobrymi genami (czyli takiego, ktory nam pasuje pod kazdym
            wzgledem, zakladam, ze jednak niewiele osob sekwencjonuje genom potencjalnego
            partnera) to generalnie trzeba sie dobrze naszukac, nie tylko jezeli chodzi o
            Murzynow (tak, Murzynow pisze sie wielka litera, nie mala).
            • andreas3233 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 17:31
              nsc23 napisała:

              > Czemu dziwne? Tak samo dziwne jak dowolnej innej osoby bedacej w
              zwiazku.
              > Jest ono raczej zwiazane z pogladem, ze gdybym miala byc z kims
              dla samego byci
              > a
              > z kims, to ja juz wole byc sama - uwierz mi, nie wzielam sobie
              pierwszego
              > lepszego faceta.
              > Zeby znalezc faceta z dobrymi genami (czyli takiego, ktory nam
              pasuje pod kazdy
              > m
              > wzgledem, zakladam, ze jednak niewiele osob sekwencjonuje genom
              potencjalnego
              > partnera) to generalnie trzeba sie dobrze naszukac, nie tylko
              jezeli chodzi o
              > Murzynow (tak, Murzynow pisze sie wielka litera, nie mala).

              Nie wykluczam, ze zle wyslowilem problem:((
              Wg mnie problem / jako pytanie naukowe /, brzmi nastepujaco:
              '' Jak to jest, ze ok. 30%* bialych kobiet / Polek../, nie ma
              zadnych przeciwskazan, aby miec dziecko odmiennego koloru skory?''
              * 30% - wynika z postow niniejszego watku.
              Nie mam jasnych hipotez w tej sprawie; a i posty w watku - nie sa
              zbyt pomocne.
              Mimo to sformuluje kilka hipotez:
              a/ poszukiwanie przez kobiety - skrajnych odmiennosci,
              b/ podswiadoma niechec kobiet do reprodukcji wsobnej,
              c/ okreslone walory mezczyzn o odm. kolorze skory / walory nie
              wystepujace, lub rzadkie wsrod mezczyzn o bialym kolorze skory../,
              d/ ,, na bezrybiu i rak ryba...'',
              e/ podwyzszony stopien tolerancji kobiet,
              f/ nieuswiadomiona, a wystepujaca wsrod kobiet tendencja do
              preferowania swoiscie pojetej ''jakosci''.

              Fajnie, ze sie nie obrazasz i zycze powodzenia:)))

              • nsc23 Re: Dziecko innego koloru skory niz matka 26.04.09, 17:37
                Nie obrazam sie, poniewaz uwazam, ze wychodzisz z blednych zalozen. Mianowicie,
                ze bycie z Murzynem to jakis kompletnie inny swiat niz bycie z bialym. Prawda
                jest taka, ze to dokladnie taki sam zwiazek.
                No i bierzesz pod uwage tylko fizycznosc. Zauwaz, ze bedac z bialym mozna byc z
                kompletnym przeciwienstwem siebie, a to jakos Cie nie dziwi.
                Moim zdaniem ten watek to szukanie problemu tam, gdzie go nie ma. Niezaleznie od
                koloru skory dziecko moze byc podobne/niepodobne do swojej mamy w bardzo roznym
                stopniu.
                Poza tym to nie widze powodow, zeby traktowac zwiazki z Murzynami tak bardzo
                roznie niz zwiazki z bialymi.
                Twoje hipotezy moznaby przylozyc do zwiazku blondynki z brunetem lub do niskiej
                z wysokim, etc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja