30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów

09.01.09, 14:42
Bardzo dobra koleżanka zaprosiła mnie i moją siostrę na jej 30-te
urodzinki. Zaprosiła nas bez mężów, pomimo, że wszyscy sie znamy,
była na naszych weselach, spotykamy na kawce, a moj mąż jest nawet
z nią spokrewniony. Ona nie ma męża, impreze robi na chacie, nie
wiem, czy będzie więcej osób.
Czy to w porządku, że zaprosiła nas bez mężów? Iść, nie iść, brać
męża - jeżeli w ogóle bedzie chciał pójść, skomentować, przemilczeć?
Co o tym sądzicie?
Z mężem widze sie tylko w weekendy, woałabym spedzić ten wieczór
równiez w jego towarzystwie...
    • jagoda_pl Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:02
      A nie wpadłaś na pomysł, że to może być po prostu babska impreza:)?
    • jan_hus_na_stosie Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:06
      Nie wygłupiaj się, idź na tą imprezę, a te kilka godzin bez męża wytrzymasz :)
    • wanilinowa Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:07
      ja z moją przyjaciółką nie spotkałam się "w babskim gronie" od paru lat (2 lata
      temu był ślub - przed nim i po nim są nierozłączni). nie licząc 3 godzin
      wieczoru panieńskiego. na początku takie zaproszenia kwitowała otwarcie, że ona
      bez niego nigdzie nie wychodzi. teraz takich zaproszeń nie musi odrzucać, bo
      każdy przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy. tylko czasem jej smutno kiedy
      siedzi sama w domu (jest w ciąży) a mąż na piwku z kolegami.
      • gosiasadowska77 Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:09
        No właśnie.... A potem płacz, że ja nie mam swoich znajomych... :D
      • jan_hus_na_stosie Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:13
        wanilinowa napisała:
        > na początku takie zaproszenia kwitowała otwarcie, że ona
        > bez niego nigdzie nie wychodzi

        A zakupy to czasem sama robi czy bez mężusia tez się z domu nigdzie sama nie rusza?
    • mrsnice Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:08
      koleżanka ma prawo zapraszać kobitki bez "ogonów", skoro sama
      wystąpi jako singiel. Masz oczywiście wybór: możesz nie iść. Ale
      osobiście uważam, że fajnie czasem pobawić się solo.
      • riki_i Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:13
        włosy stają dęba jakie niektóre kobity mają podejście

        jeszcze ci się mężuś zdąży stokrotnie znudzić!!!

        znam taką kretynkę co po ślubie zerwała kontakty z dokładnie wszystkimi
        przyjaciółkami, siedzi na wiosce pod Krakowem i dziuga dziecko
    • dalenne Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 15:15
      Bez przesady, świat się nie zawali jak nie pójdziecie razem.
      Ja uwielbiam takie babskie spędy i za nic z nich nie zrezygnuję,
      następny jutro :D

      Jak masz iść i mieć doła to lepiej odpuść, przynajmniej nastroju
      nikomu na imprezie nie popsujesz. No może tylko jubiatce będzie
      przykro.

      p.s. Ten wątek jest na serio?
    • iberia.pl Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 16:08
      monikatra napisała:

      >
      > Czy to w porządku, że zaprosiła nas bez mężów?

      a czemu nie? Jej impreza i zaprasza kogo chce.


      > Iść, nie iść, brać męża - jeżeli w ogóle bedzie chciał pójść,
      skomentować, przemilczeć?

      jesli isc to bez meza, przymusu nie ma mozesz nie isc na te impreze.

      > Co o tym sądzicie?
      > Z mężem widze sie tylko w weekendy, woałabym spedzić ten wieczór
      > równiez w jego towarzystwie...

      twoj wybor.
    • vandikia Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 16:11
      Wszystko zależy od sytuacji. Jezeli babskie spotkanie - to wiadomo,
      ze bez facetow :)
      Jezeli mieszana impreza - to postąpila niegrzecznie zapraszając Was
      same.
      Najlepiej zadzwon i zapytaj jaki charakter bedzie mialo to
      spotkanie. Jezeli wstydzisz sie wprost, to powiedz, ze nie wiesz jak
      sie ubrać, bo nie wiesz kto bedzie.
    • monikatra Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 17:09
      No tak, jej impreza - jej prawo zapraszac kogo chce. Ale moim
      zdaniem to niekulturalne zapraszac na urodzinowa imprezę połówki
      par. To nie pogaduchy przy kawce. Wydaję mi się, że ona- jako
      singielka, nie zdaje sobie sprawy, na czym polega związek,
      partnerstwo i popełniła zwyczajne faux pas.
      Oczywiście pójdę, bo równie niekulturalne byłoby nie uczcić 30-tych
      urodzin dobrej kolezanki.
      ...ale gdyby to kolega mojego męża zrobił tego typu impreze, to
      pomyślałabym, że po prostu nie zyczy sobie mojej obecności w jego
      domu.
      • tatiana_hegel Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 17:27
        monikatra napisała:

        > No tak, jej impreza - jej prawo zapraszac kogo chce. Ale moim
        > zdaniem to niekulturalne zapraszac na urodzinowa imprezę połówki
        > par. To nie pogaduchy przy kawce. Wydaję mi się, że ona- jako
        > singielka, nie zdaje sobie sprawy, na czym polega związek,
        > partnerstwo i popełniła zwyczajne faux pas.
        > Oczywiście pójdę, bo równie niekulturalne byłoby nie uczcić 30-
        tych
        > urodzin dobrej kolezanki.
        > ...ale gdyby to kolega mojego męża zrobił tego typu impreze, to
        > pomyślałabym, że po prostu nie zyczy sobie mojej obecności w jego
        > domu.
        może Twoj mąż dziala jej na nerw? ja mysle ,że go po prostu nie
        lubi,dlatego zaprosiła Ciebie solo!! zauważyłam że takie mężatki od
        25 do 32 lat są bardzo zarozumiałe,a czasami wredne wobec koleżanek,
        które nie posiadają męża,chłopaka. uważają sie za tzw "lepszą
        wersję" jakby Bóg wie co to było posiadanie chłopa.
      • jj1978 Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 17:34
        to ja chyba tez nie wiem na czym polega zwiazek:)
        jak chcesz spedzic weekend z mezem mozesz z nim zostac w domu, czy nie? zeby
        nie popelnic faux pas powiedz koleznace ze masz inne zobowiazania i wyslij
        kartke urodzinowa:-)
      • kitek_maly Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 17:58

        Ale moim
        > zdaniem to niekulturalne zapraszac na urodzinowa imprezę połówki
        > par. To nie pogaduchy przy kawce.

        A niby co innego? :-DD
      • riki_i Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 08:53
        monikatra napisała:

        > Wydaję mi się, że ona- jako
        > singielka, nie zdaje sobie sprawy, na czym polega związek,
        > partnerstwo i popełniła zwyczajne faux pas.

        Rozumiem, że w prawdziwym związku nawet siku do klozetu robicie wspólnie, jak
        dwa gołąbeczki.

        Moim skromnym zdaniem towarzysko jesteś czerstwa jak nieświeże bułki w piekarni.
        Chyba będzie lepiej jak zamiast pójść na tę imprezę zajmiesz się porcjowaniem
        dżemu dla swojego mężusia.
    • li_lah Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 17:53
      heheh pewnie bedzie meski striptiz :D idz i dobrze sie baw, nie dopatruj sie w
      tym od razu zlosliwosci
    • july-july Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 17:58
      > Czy to w porządku, że zaprosiła nas bez mężów?

      To bardzo nie w porządku, bo jak wiadomo mąż i żona powinni przebywać ze sobą 24
      h/d i nie spuszczać oka jedno z drugiego.:/ A impreza bez męża, no kto to widział!
    • tygrysio_misio Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 18:05
      jesli kobieta nie moze nigdzie wyjsc bez meza/narzeczonego/chlopaka... to nie
      rozni sie niczym od burej suki przypietej lancuchem do budy

      a co do wziecia ze soba meza, ktory zostala "niezaproszony" specjalna
      dyrektywa... nie zostal zaproszony, wiec ja bym go nie wpuscila na miejscu kolezanki
      • july-july Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 18:08
        A jeśli może, ale nie potrafi sobie tego wyobrazić? Częsta patologia.
    • oposka Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 18:27
      czy przypadkiem nie za mocno trzymasz swego męża na smyczce ?
      Moim zdaniem to nie kwestia tego ,że zaprosiła Ciebie bez męża
      ale tego ,że mąż pójdzie np z kumplami na piwo (?)
      Bo przeciez sam w domu nie będzie siedział i to na dodatek w sobotę . hm?

      ---
      nawet delikatny trzepot rzęs ma sens
      • monikatra Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 19:45
        będzie, będzie, z dzieckiem :-)
        • oposka Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 19:54
          małe pójdzie lulu
          a on urządzi popijawę w domciu
          Taka opcaj też wchodzi w ... grę ;-)


          ---
          nawet delikatny trzepot rzęs ma sens
    • angazetka Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 18:33
      Nigdy w życiu nie byłas na babskiej imprezie? Szczerze współczuję.
      Doszukujesz sie problemu tam, gdzie go nie ma.
      • monikatra Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 19:43
        Obrączki nie uczyniły z nas bliźniąt syjamskich, nie jesteśmy od
        siebie uzaleznieni, nie przebywamy ze sobą 24/h - lecz tylko w
        weekendy.
        Uważam, że impreza ku chwale jej 30-tki to istotne wydarzenie (sama
        koleżanka już od dawna ekscytuje sie tym dniem) , na tyle istotne,
        by nie robić z tego babskiego wieczoru, na których bywamy RAZEM z
        nią często, bo od niedzieli wieczór do soboty jestem do jej
        dyspozycji!! Wygląda to raczej tak: przychodza same baby, bo ona z
        braku faceta zrobiła swój wielki kompleks, zamiast atut. Jestem
        pewna, że jutro po kilku drinach padną jej słowa: "ja to już sobie
        nigdy faceta nie znajdę :( ". Tak jest zawsze. Wolałabym w końcu
        usłyszeć " jak mi dobrze bez garba na plecach (faceta)".

        No nic, jesli nie będzie tego męskiego striptizu, to imprezę zalicze
        do tych "jak za dawnych szkolnych lat" ;-)

        Aaa i na pewno dokupię do prezemtu MEGA sexowna bieliznę, to na te
        babskie wieczorki.
        • kitek_maly Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 19:56

          Wygląda to raczej tak: przychodza same baby, bo ona z
          > braku faceta zrobiła swój wielki kompleks, zamiast atut. Jestem
          > pewna, że jutro po kilku drinach padną jej słowa: "ja to już sobie
          > nigdy faceta nie znajdę :( ". Tak jest zawsze. Wolałabym w końcu
          > usłyszeć " jak mi dobrze bez garba na plecach (faceta)".

          Ale skoro zdajesz sobie sprawę, że dla niej jej sytuacja osobista jest
          problemem, to nie wiem czemu tak ciężko Ci zrozumieć, że nie chce chociaż w
          swoje urodziny patrzeć na mizdrzące się parki?
          • monikatra Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 20:10
            Ok, Ok, rozumiem...
            ale to tak, jakbym ja umawiala sie na basen tylko z kurpulentnymi
            koleżankami, bo mi żal d*** ściska, jak patrzę na modelki.
            • diabel.lancucki Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 20:19
              Może lepiej nie idź na tę imprezę. Po co komu taka koleżanka?
            • kitek_maly Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 20:52

              > ale to tak, jakbym ja umawiala sie na basen tylko z kurpulentnymi
              > koleżankami, bo mi żal d*** ściska, jak patrzę na modelki.

              Twoje prawo. No i super koleżanka z Ciebie. Empatią to Ty nie grzeszysz.

              Ona ma prawo zaprosić kogo chce i zorganizować czas jak chce. A Ty możesz pójść
              albo nie. :-)
            • july-july Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 21:18
              Porównujesz singlostwo do korpulentnych, a posiadanie męża do modelek?:D To ty z
              "tych".:)
        • angazetka Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 20:17
          > Uważam, że impreza ku chwale jej 30-tki to istotne wydarzenie
          (sama
          > koleżanka już od dawna ekscytuje sie tym dniem), na tyle istotne,
          > by nie robić z tego babskiego wieczoru

          Koleżanka ma chyba prawo zdecydować, jaką formę będa miały JEJ
          urodziny?

          > Wygląda to raczej tak: przychodza same baby, bo ona z
          > braku faceta zrobiła swój wielki kompleks, zamiast atut.

          Dobra, może ma kompleks, nie wiem. Ale powinnaś to uszanować, a nie
          fochy stroić.
    • sabriel Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 20:05
      Tak się zastanawiam,gdyby to facet urządzał swoje urodziny i zapraszał kolegów
      bez swoich połówek czy któryś z nich miałby takie dylematy jak ty.To chyba
      typowe jedynie dla kobiet. Bez męża/chłopaka to nigdzie taka nie pójdzie.Ja
      rozumiem, że jest para,chcą razem spędzać czas, ale trzeba też mieć swoje życie.
      Koleżanka zaprosiła tylko ciebie bo to typowo babska impreza, ponad to jej
      urodziny,ma do tego prawo.
      • mijo81 Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 21:11
        Pewnie nie miałby ale żona by mu tego nie darowała
    • obywatelka_dziopkowa Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 20:28
      nie idź
      jak pójdziesz to zmarnujesz imprezę swoim fochem i wydzwanianiem do
      misiaczka co 10 minut
      • july-july Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 09.01.09, 21:07
        Popieram.
        Albo idź. może koleżanka, patrząc na Ciebie, stwierdzi, że posiadanie faceta to
        nie zawsze takie wielkie szczęście i doceni swoje singlostwo.
    • thank_you Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 09:09
      Wy chyba nie rozumiecie "problemu". Dziewczyna zastanawia się, czy ta jubilatka
      nie zaprosiła tylko męża autorki wątku! Bo jeśli jest właśnie tak, to ja bym w
      życiu nie poszła na taką imprezę.
      A jeśli dziewczyna robi typowy babski wieczór, to nie widzę problemu. Męża do
      dziecka, a dziewczyny na miasto - po co ciągnąć drzewo do lasu? ;-)

      Nie rozumiem takiego forumowego naskakiwania. Wszystkie jesteście takie wygadane
      - pewnie, w necie, jak jest się anonimowym, to wszystkim włącza się
      "nieśmiertelność" i macie używanie z bogu ducha winnych ludzi.

      Tyle ode mnie.

      A Tobie, m., życzę udanej zabawy :-)
      • wanilinowa Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 11:03
        thank_you napisała:

        > Wy chyba nie rozumiecie "problemu". Dziewczyna zastanawia się, czy ta jubilatka
        > nie zaprosiła tylko męża autorki wątku! Bo jeśli jest właśnie tak, to ja bym w
        > życiu nie poszła na taką imprezę.

        "Bardzo dobra koleżanka zaprosiła mnie i moją siostrę na jej 30-te
        urodzinki. Zaprosiła nas bez mężów,"

        albo autorka jest wieloosobowym i poligamicznym tworem, albo wszystkie inne
        koleżanki również zostały dotknięte tym afrontem :)
        • thank_you Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 11:40
          Nie chciało mi się dodawać jej siostry, przecież to zauważyłam, nie jestem ślepa :P
    • cioccolato_bianco Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 09:52
      jesli impreza jest mieszana, a ciebie zaprosila bez meza, to bym
      zapytala dlaczego i najprawdopodobniej nie poszla.
      jesli to impreza w damskim gronie, to bym poszla i bawila sie
      dobrze :)
    • diablica.mala Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 12:20
      Czy to prowokacja?
      Kobieto! Jeśli przy samym zaproszeniu na taka babska impreze masz
      problem, to sobie ją odpuść. Spotkanie z samymi babeczkami to super
      sprawa, a Ty robisz z tego problem. Jeśli kumpela tak sobie
      wymarzyła swoją 30stke to powinnaś to uszanować, a nie zastanawiać
      się czy wziaść na nią męża. Ciekawe czy Twój mąż też by miał taki
      dylemat, gdyby został zaproszony na męską imprezę?!
      • monikatra Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 14:02
        nigdzie nie zostało powiedziane, że to babska impreza!! Gdyby tak to
        mi przedstawiła, nie miałabym pytan.
    • winomusujace Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 12:42
      Od skrajności w skrajnośc..
      Już wymyśliłyście sobie i dopowiedziałyście wszystko, robiąc z
      dziewczyny przykutą łańcuchem niewolnice.
      Czy to trudno zrozumieć że im nie chce się spędzać weekendów
      osobno ? po co od razu doszukiwać się meża na piwie etc

      Wydaje mi się że jeśli w swoim życiu zaliczyło się już x imprez, to
      naprawdę nie chodzi o to żeby wyjść z laskami na miasto, komuś mogło
      się to znudzić.
      Ja w tygodniu często pracuje, spotykam się ze swoimi znajomymi, mam
      swoje zajęcia, mój mąż tak samo, ale weekendy i są dla nas, i poza
      okazjami wiadomymi - w stylu czyjś wieczór panieński/ kawalerski nie
      spędzamy weekednowych wieczorów osobno, nie bo nie mamy swojego
      życia, zainteresowań etc - bo lubimy, bo chcemy, bo w naszym
      towarzystwie jest nam dobrze, a jak chcemy iść na imprezę to idziemy
      razem z naszymi znajomymi, bo razem bawimy się najlepiej, dlatego
      zresztą jesteśmy razem. Nie wiem jakie są intencje autorki wątku,
      ale globalne naskoczenie na dziewczyne jest dla mnie śmieszne.

      Mam też mnóstwo znajomych par które, prawie każdy weekend spędzają
      osobno i taki ich wybór, nie ma chyba przymusu w żadną stronę, a
      każdy spędza czas tak jak ma ochotę, czy jest jakiś czy nakaz ?

      Gdy ja mam w weekend do wyboru dwie imprezy, babski wieczór a
      imprezę na którą możemy pójść razem, wybieram tą na która idziemy
      razem (uprzedzając tak samo robi mój mąż), każdy może sobie na niej
      pogadać ze znajomymi osobno, a jak nas najdzie ochota potańczyć
      razem etc. W tygodniu, gdy chłop w delegacji z chęcią spotykam się z
      samymi dziewczynami, tak samo on gdy ja wyjeżdżam, a wyjeżdżamy w
      dwójkę sporo, spotyka się na swoje męskie rozrywki. Żadnej filozofi,
      przymusu, nic - po prostu wybór tak nam dobrze.
      • kitek_maly Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 14:11

        Ależ autorka ma przecież prawo wyboru. Może iść na imprezę a jak nie ma ochoty,
        bo chce ten czas spędzić z mężem, to chyba nie ma ku temu przeszkód. Mnie
        zdziwiło jedynie sugerowanie, że koleżanka źle postąpiła, bo zaprasza na swoje
        urodziny osoby, z którymi chce spędzić czas. :-)
        • winomusujace Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 10.01.09, 17:26
          Ciebie tak, ale wcześniej x osób na nią naskoczyło :)
      • iberia.pl winomusujace 10.01.09, 17:35
        pytanie nie brzmialo jaki ty masz do tego podejscie, tylko czy
        autorka ma isc czy nie isc na te impreze.
        • winomusujace Re: winomusujace 10.01.09, 17:41
          pytanie nie brzmiało też chyba, czy jestem niewolnicą ? oceńcie moje
          życie i mój związek, a jednak x osób przedemną się na ten temat
          wypowiedziało..
    • rlena Re: 30-te urodziny koleżanki - impreza bez mężów 11.01.09, 04:25
      To jest dzien twojej kolezanki, i najwaznijesze jest to, zeby ona
      byla zadowolona. Zalezy co jest dla ciebie wazniejsze wieczor z
      mezem,czy jej urodziny. Moim zdaniem, mezowie nie powinni miec
      zadnych zastrzezen, za to zyczyc Wam wspanialego babskiego wieczoru.
      Wiem, ze tak zachowalby sie moj maz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja