wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec?

10.01.09, 20:03
Witajcie ;)
Dziewczyny (i chłopaki oczywiście), co sądzicie na temat tak powszechnego w
Polsce ustalenia, że miejsca uprzywilejowane dla małych dzieci zawsze
oznaczone są również dla matek, nigdy dla ojców. Przykład (przewijający się w
innym wątku na tym forum;) - przedział w pociągu dla MATKI z dzieckiem, a nie
dla RODZICA, kasa w hipermarkecie dla MATKI z dzieckiem, nigdy dla OJCA, nawet
grafika przedstawiająca rodzica z dzieckiem umieszczana w uprzywilejowanym
miejscu autobusu komunikacji ma znamiona, iż owym rodzicem jest kobieta.
Chodzi mi głównie o to, że w Polsce funkcjonuje wszechobecny schemat matki z
dzieckiem, matki przewijającej, karmiącej, wychowującej, a facet z dzieckiem?
Mam wrażenie, że jest jakoś dziwnie postrzegany ;)
Temat przewrotny, specjalnie umieszczam na tym forum, proszę o konstruktywny
dialog ;) Proszę jednocześnie moje zaprzyjaźnione forumowiczki o
nieprzypisywanie mi problemów emocjonalnych w związku z tym wątkiem ;)
    • sanvitalia Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:08
      Chyba sam wiesz dlaczego tak jest. To najczęściej matki biorą urlop macierzyński
      żeby być z dzieckiem przez kilka pierwszych miesięcy i dlatego wszystko odnosi
      się do nich. Przecież nikt nie zrobi szumu gdy do kasy podejdzie ojciec z
      dzieckiem czy gdy to ojciec wsiądzie do przedziału dla matki z dzieckiem. Taka
      niepisana umowa, że to matka na początku w większości przypadków jest bliższa
      dziecku niż ojciec.
      • diabel.lancucki Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 11.01.09, 08:57
        sanvitalia napisała:

        > Chyba sam wiesz dlaczego tak jest. To najczęściej matki biorą urlop macierzyńsk
        > i
        > żeby być z dzieckiem przez kilka pierwszych miesięcy i


        Nie tyle nawet, że biorą. Urlop macierzyński jest obligatoryjny (ok. 20 tyg.) i
        nie ma znaczenia czy kobieta woli pracować, czy być z dzieckiem w domu. Zdaniem
        ustawodawcy kobieta jest zobligowana do wychowania dzieci i stąd te wszystkie
        rzeczy o który pisał autor wątku.
    • nawrotka1 Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:28

      Problemów emocjonalnych nie widzę w Twoim wątku, a temat jest dobry. :)
      Niezaleznie od przyczyn opisywanego stanu rzeczy -które wyłuszczyła juz moja
      przedmówczyni - jest to szkodliwy relikt przeszłości i należałoby z tym walczyć.:)
      Skoro chcemy zmieniac podejście ludzi i zachęcac ojców aktywniejszego do
      włączania sie w opiekę nad małymi dziecmi, to nie nalezy utrwalac streotypów.
      ------
      zmieniłam nick - nawrocona5 :)
      • obrotowy to bez znaczenia - to tylko obyczaje :) 10.01.09, 20:39
        w sensie PRAWNYM jest to miejsce dla rodzica z dzieckiem.

        Ojciec z dzieckiem bedzie mial tam takie same prawa :)
        • nawrotka1 Re: to bez znaczenia - to tylko obyczaje :) 10.01.09, 20:50

          Oczywiście, że ma :)
          Ale duch praworządności może go powstrzymywac przed zajęciem miejsca.
          I wiara w słowo pisane :)
          ------
          zmieniłam nick - nawrocona5 :)
    • menk.a Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:32
      Jeśli tatusiowie będą równie często zajmować się swoimi dziećmi co matki,
      grafika, przkazy i cała reszta również sie zmieni.
      Apeluj do tatusiów, a nie zastanawiaj się dlaczego przekazy są kierowane do
      matek. Nadawcy zwracają się do swoich głównych, dominujących odbiorców
      komunikatów, aby był czytelny. Skoro w przytłaczającej większości to matki są
      opiekunkami dzieci ... nie powinnaś mieć wątpliwości czemu się tak dzieje.;)
      • k.kasprzak Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:18
        menk.a napisała:

        nie powinnaś mieć wątpliwości czemu się tak dzieje.;)

        jestem facetem ;)
    • kitek_maly Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:35

      schemat matki (...)
      > karmiącej,

      No ciężko mi sobie wyobrazić ojca karmiącego, w znaczeniu takim jak się mówi o
      karmiącej matce. ;-P

      A sam problem, faktycznie istotny, bo nie tylko chodzi o dyskryminację ojców,
      ale przywiązywanie dzieci do matek właśnie a nie obojga rodziców.

      PS. Na pewno fajny tata jest i będzie z Ciebie. :-)
      • k.kasprzak Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:41
        dzięki, staram się ;)
        • kitek_maly Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:45

          No widzę, widzę. :-)
          Chociaż nie wiem czy nie za dużo czasu spędzasz na forum. ;-)) Co w tym czasie
          robi Twoje dziecko? ;-P
          • k.kasprzak Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:46
            kitek_maly napisała:

            >
            > No widzę, widzę. :-)
            > Chociaż nie wiem czy nie za dużo czasu spędzasz na forum. ;-)) Co w tym czasie
            > robi Twoje dziecko? ;-P
            >
            jest 20:46 ;) zasypia
    • maladalila Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:40
      Jak zaczniemy widywać pod znaczkiem "dla matki z dzieckiem" siedzących ojców z
      dziećmi, to przyjdzie czas na zmianę oznakowań. Na razie nie widujemy, więc o co
      chodzi?
      • k.kasprzak Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:42
        maladalila napisała:

        > Jak zaczniemy widywać pod znaczkiem "dla matki z dzieckiem" siedzących ojców z
        > dziećmi, to przyjdzie czas na zmianę oznakowań. Na razie nie widujemy, więc o c
        > o
        > chodzi?

        może nie chcemy widzieć albo słabo się rozglądamy? :)
        • sanvitalia Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 20:46
          no jasne, że widuje się ojców z dziećmi, ja przynajmniej widuję ;) i rozumiem,
          że możesz czuć się nieswojo pod takim znaczkiem - tak mniej więcej ja się czuję
          gdy jadę do mechanika z samochodem:P
    • winomusujace Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:11
      sztuczny problem, przecież nikt nie wyrzuci faceta z dzieckiem z
      takiego miejsca, ani nie zwróci mu uwagi.
      • nawrotka1 Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:20
        winomusujace napisała:

        > sztuczny problem, przecież nikt nie wyrzuci faceta z dzieckiem z
        > takiego miejsca, ani nie zwróci mu uwagi.

        Gdyby było napisane "dla ojca z dzieckiem" - matek tez nikt by nie wyrzucał :)

        Ale po co pisać tak, żeby trzeba było domyslac się prawdziwego znaczenia? :)
        ------
        zmieniłam nick - nawrocona5 :)
        • winomusujace Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:33
          Żyjemy w kraju patriarchalnym więc dlaczego tak jest napisane trzeba
          zapytać mężczyzn, którzy pewno tak uradzili, postanowili i tak się
          stało itp itd :D

          Tak jak prawo o urlopach macierzyńskich i innych tworzą =mężczyźni,
          których przecież większość w sejmie i senacie, i w administracjach
          wszelakich na stanowiskach kierowniczych :)
    • joana.mz Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:22
      co sądzicie na temat tak powszechnego w
      > Polsce ustalenia, że miejsca uprzywilejowane dla małych dzieci
      zawsze
      > oznaczone są również dla matek, nigdy dla ojców

      nie podoba mi się to, ale jeszcze bardziej irytuje to mojego męża.
      Jeszcze gorsze od tych oznakowań jest np imiejscowienie przewijaka
      przy toalecie damskiej - np w Ikea w Poznaniu przewijak jest właśnie
      w damskiej toalecie.
    • jak-kania-dzdzu Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:31
      Bo tak to u nas rzeczywistość, że w większosci przypadków, to matka
      zajmuje się dziećmi gdzieś tak aż do osiągnięcia przez dziecko wieku
      szkolnego.
      Weźmy choćby program "Superniania" przecież tam właśnie w 90%
      przypadków ojcowie byli zupełnie nieobecni w wychowywaniu dzieci,
      często z tego powodu brały się problemy wychowawcze. A nawet jak D.
      Zawadzka próbowała tych ojców jakoś włączyć w proces wychowywania
      dzieci, to z marnym skutkiem.
      Wiadomo, że to tylko program telewizyjny i nie pokazuje całej
      prawdy, no ale taka mentalność większości społeczeństwa, że matka
      wychowuje (lub "hoduje"), ojciej utrzymuje.
    • masher Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 21:33
      bo widzisz, to przejawia sie w calej rozciaglosci:

      - sady rodzinne- facet to swinia i matce damy prawa a ojcu ograniczymy i niech
      dodatkowo placi na nich alimenty. gdziezby kobieta byla tym gorszym rodzicem i
      miala sama miec ograniczone prawa albo jeszcze placic alimenty... idealem by
      bylo gdyby jednak kazdy mial takie same prawa ale gdziez tam, poconaco ...

      - facet nie moze sie zajmowac dzieckiem bo nie bedzie facetem- w oczach kobiet
      facet ktory jest z dzieckiem na placyku zabaw jest albo nierobem [bo nie podbija
      w zakladzie karty...] albo jakims perwersem ktory molestuje dzieci...

      - ojciec nie jest od zabawy- ojciec ma wychowywac, najlepiej byc
      przeciwstawnoscia matki o nazwie 'zabawa i dobre serce'

      - urlopy maciezyskie... taciezynskie? lol gdzie mozliwosc wyboru ktore z
      rodzicow ma zostac z dzieckiem? moze to akurat matka lepiej zarabia, moze teraz
      ona by popracowac chciala a maz dziecmi sie zajal...

      i tak mozna wymieniac i wymieniac... rownosc mezczyzn i kobiet nie istnieje!!!
      popatrzcie na to ile praw maja zapisane kobiety. mezczyzni? praktycznie same
      obowiazki i zadnych praw. konczac, spojrzmy nawet na wiek emerytalny- kobiety
      mimo ze zyja o tych 5-10 lat dluzej [statystycznie] od facetow o wiele wczesniej
      ida na emerytury. ilosc zawalow u facetow i kobiet tez na niekozysc facetow
      wychodzi. padamy jak muchy bo kobiety traktuja nas az do zajechania jak woly
      robocze miast same tez wziac swe szlachetne litery do pracy i pomocy. oczywiscie
      sa i porzadne kobiety, ale w ilosci skrajnie niewystarczajacej aby obdzielic
      kazdego normalnego faceta ich pelnowartosciowym modelem :]

      aaaaaa bym zapomial- powiedz cos o tym co napisalem to z miejsca ci jakas
      mlotkowa odpowie ze jakas kobieta cie skrzywdzila lol bo przecie jak mozna
      prawde napisac hhehehehhe
    • six_a Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 10.01.09, 22:10
      a ojciec wybrał warkę...
    • green_land Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 11.01.09, 10:37
      Nie ma się czego czepiać, tylko zabrać do zmieniania rzeczywistości.
      WIdziałes kiedyś /nawet 20 lat temu/ faceta karmiącego butelką
      dziecko? Przewijającego je? Nie, bo kiedyś te obowiązki "należały"
      do kobiet. Teraz się to zmienia, ale oznaczenia dalej pozostają -
      nie ida z duchem czasu:)
      Inna sprawa ta taka, że kobieta w chyba 90% przypadków zajmuje się
      dzieckiem, więc wszystkie te znaczki uwzględniają właśnie ją, a nie
      babcię, niańkę czy ojca.
    • nudny83 Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 12.01.09, 10:03
      Pozwolę sobie nadmienić również na temat wszechobecnego kultu rodziny "1+1" w
      reklamach. Nigdy jeszcze nie zaobserwowałem, aby w reklamie ojciec zajmował się
      dzieckiem sam lub z matką. Najczęściej jest to zaś teściowa + matka lub sama matka ?
      • k.kasprzak Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 12.01.09, 19:02
        nudny83 napisał:

        > Pozwolę sobie nadmienić również na temat wszechobecnego kultu rodziny "1+1" w
        > reklamach. Nigdy jeszcze nie zaobserwowałem, aby w reklamie ojciec zajmował się
        > dzieckiem sam lub z matką. Najczęściej jest to zaś teściowa + matka lub sama ma
        > tka ?

        nie no kolego, faceci są obecni w reklamach, ale tylko w obecności pełnej
        rodziny ;) co reklamują: a to środek na katar, gdzie smarka się przez 30 sekund
        trwania reklamy, albo biega z psem po deszczu, a to skode, gdzie ojciec jest
        kierowcą a dziecko-potworek śpiewa bodaj Sinatrę i wiele, wiele innych ;-)

        pozdrawiam
        • nudny83 Re: wszędzie "matka z dzieckiem", a ojciec? 12.01.09, 20:10
          Taaak - przyjacielu. Nigdy jednak mężczyzna nie jest przedstawiany w roli ojca i
          męża. Zdecydowanie jest to osoba zapewniająca utrzymanie, kupująca auto lub - w
          najlepszym wypadku kosząca trawnik. Nigdy jednak nie istnieje rola ojca. Nawet w
          przypadku reklamy Rutinoscorbin'u rola ojca jest marginalizowana przez
          "genialność" i nieomylność matki.
Pełna wersja