k.kasprzak
10.01.09, 20:03
Witajcie ;)
Dziewczyny (i chłopaki oczywiście), co sądzicie na temat tak powszechnego w
Polsce ustalenia, że miejsca uprzywilejowane dla małych dzieci zawsze
oznaczone są również dla matek, nigdy dla ojców. Przykład (przewijający się w
innym wątku na tym forum;) - przedział w pociągu dla MATKI z dzieckiem, a nie
dla RODZICA, kasa w hipermarkecie dla MATKI z dzieckiem, nigdy dla OJCA, nawet
grafika przedstawiająca rodzica z dzieckiem umieszczana w uprzywilejowanym
miejscu autobusu komunikacji ma znamiona, iż owym rodzicem jest kobieta.
Chodzi mi głównie o to, że w Polsce funkcjonuje wszechobecny schemat matki z
dzieckiem, matki przewijającej, karmiącej, wychowującej, a facet z dzieckiem?
Mam wrażenie, że jest jakoś dziwnie postrzegany ;)
Temat przewrotny, specjalnie umieszczam na tym forum, proszę o konstruktywny
dialog ;) Proszę jednocześnie moje zaprzyjaźnione forumowiczki o
nieprzypisywanie mi problemów emocjonalnych w związku z tym wątkiem ;)