kłótnia

10.01.09, 21:57
Tak tylko chciałam się pożalić.
Pokłóciłam się z chłpakiem:/ pierdołka ale mi przykro.
Teraz On siedzi sobie przy swoim kompie ja przy laptopie.
Wkurzyłam i nawet nie uczyć mi się nie chce, więc umieram z nudów:) ale
pierwsza nie podejdę bo tym razem to nie moja wina
    • averne Re: kłótnia 10.01.09, 21:59
      To tym bardziej podejdź i spróbuj załagodzić sytuację.. Duma Ci nie pozwala? Ma
      być tak jak jest?
      • hugolinka Re: kłótnia 10.01.09, 22:06
        nie to nie chodzi o dumę.
        Umówił się z kolegą. Mieliśmy iść razem. Ucieszyłam się bo już naprawdę daaawno
        nigdzie nie byliśmy. Ja dużo czasu spędzam w pracy i szkole. A dzisiaj mi
        powiedział, ze nigdzie nie idziemy bo ten kolega cos niby do mnie ma (BZDURA) -
        kilka żartów i nic więcej. Wkurza mnie ta jego zazdrość
        • averne Re: kłótnia 10.01.09, 22:15
          Odegraj się, umów się z koleżanką i idź bez niego.
          • hugolinka Re: kłótnia 10.01.09, 22:18
            Dla mnie to nie sposób. Nie lubię odgrywać sie. Zresztą my rzadko wychodzimy
            osobno, dziwne ale tak jest. Jeszcze jako "dzieciaki" sobie tak ustaliliśmy i o
            dziwo trzymamy się tego:)
            • averne Re: kłótnia 10.01.09, 22:21
              To się wybierzcie z Twoimi znajomymi, nie z jego :)
              • hugolinka Re: kłótnia 10.01.09, 22:28
                nie w tym rzecz.... Z biegiem czasu robi się coraz bardziej zazdrosny, a tak nie
                powinno być. To jest jego kolega i ani On nic do mnie ani ja do Niego. A Moje
                Kochanie się wścieka i tylko mi ciągle powtarza: XYZ kazał Cię pozdrowić,
                cieszysz się itp? Z drugiej strony On lubi moje koleżanki, One jego, a ja nie
                wpadam w panikę i nie posądzam Go że któraś z nich mu się podoba itd. Zaczął
                sprawdzać moje reakcje na różnych facetów. I to po ponad 4 latach związku?
                I w tej chwili głupie pytanie: "Przeszło Ci?" Nie!! powinien mi ufać:( i
                wiedzieć jak bardzo Go kocham bo okazuje to prawie na każdym możliwym kroku
                • averne Re: kłótnia 10.01.09, 22:32
                  Może dopiero teraz poznajesz go takiego, jaki jest w rzeczywistości? Próbowałaś
                  z nim na ten temat kiedykolwiek poważnie porozmawiać? Czy on zna taką
                  fundamentalną wartość związku jak zaufanie? Wg mnie jeśli się komuś ufa, nie
                  trzeba go sprawdzać.
                  • hugolinka Re: kłótnia 10.01.09, 22:37
                    Rozmawiałam... i nic z tego. On twierdzi, że jest tylko troszkę zazdrosny ale
                    nie lubi jak ktoś okazuje mi zainteresowanie bo czuje się gorszy i zagrożony.
                    czasem chyba zapomina, że ja tak w gruncie rzeczy to po za nim świata nie widzę.
                    Ja też nie lubie jak koło niego kręci się jakaś kobitka, ale... nie reaguję tak
                    jak On, tym bardziej, gdy idę z nim do znajomych....
                    Nie chce tego tak zostawić bo w pewnym momencie okaże się, że mam może nie złotą
                    ale brylantową klatkę w której jestem karmiona i zaspokajane są moje zachcianki
                    a reszty nie ma:(
                    • averne Re: kłótnia 10.01.09, 22:46
                      W sumie to miło ze strony jego znajomych, że okazują zainteresowanie wobec
                      Ciebie. Gdyby tak nie było, mogłabyś się czuć niekomfortowo w takim
                      towarzystwie. Jego działanie prowadzi donikąd i może być dokładnie tak jak
                      napisałaś - klatka, smycz i siedzisz ciągle w domu. Dlaczego nie chcesz pokazać
                      mu jak się czujesz i zrobić kilka razy tego samego wobec niego? Pokaż, że też
                      tak potrafisz, ale tego nie robisz. Może zrozumie, może nie. Jeżeli nie, kiepsko
                      to widzę.
    • bugmenot2008_2 Rzyyyg! 10.01.09, 22:34
      Rzyyyg!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja