lutyk
13.01.09, 15:48
Zainspirowana jednym z watków tu na forum zastanawiam sie nad takimi
związkami, którym na początku nikt nie dawał szans, a jednak po
latach mozna powiedziewc, ze sie udało... Znacie takie? Mnie na mysl
przychodzi znajoma mojej mamy, która zakochała sie w księdzu.
Wszytscuy jej mówili, zeby dac sobie spokój, bo to nie ma
przyszłosci.
ksiądz zrzucił sutanne, sa razem juz kilka lat (slub cywilny), maja
dziecko i sa szczesliwi :)
Inny przypadek - moja znajoma będąc w czasie powaznego kryzysu
małzenskiego poznała pana, który tez akurat miał kryzys ( plus 16
lat małzenstwa i dwoje dzieci na koncie). Rodziny rwały włosy, oni
po wielu misiącach "bujania sie" zdecydowali, ze chcą byc razem. I
są, juz 4 lata po slubie i podobno jest cudownie :)
pozdrawiam :)