Czy to jest normalne? Agresja.

13.01.09, 17:50
Potrzebuję Waszej rady. Kiedyś mój facet w trakcie klótni popchnął mnie na
ścianę, w złości. Nie była to wyłącznie jego wina, bo oboje się kłóciliśmy i
nie dawaliśmy za wygraną. Było to może rok temu. Dzisiaj wróciłam z pracy i
usiadłam mu na kolana, a on jak to ma w zwyczaju robic, stęknął. Skubnęłam go
za nogę, ale nie wydaje mi się, żebym zrobiła to jakoś mocno. On mnie za to
uderzył w plecy, całkiem mocno. Pierwsze zdarzenie miało m-ce kiedy byliśmy
tylko we dwójkę, dziś widział to nasz przyjaciel.

Czy to jest normalne? Czy to wyłącznie moja wina i sama jestem sobie winna?
    • jane-bond007 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 17:56
      no dla mnie to jest dziwne - może dostawał pasiorem po dupie i teraz
      wszelkie cielesne zagrywki traktuje bardzo serio bez zadnego
      buforu...? sprobuj jeszcze raz go uszczypnac w formie zartu i zobacz
      czy to sie powtarza i czy jest zły i nie kontroluje siły
      jesli okaze sie ze tak to masz odp
      jakby mnie chlopak popchnal itp to juz by mnie wiecej nie zobaczyl
      • sibeliuss Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:08
        jane-bond007 napisała:

        > jakby mnie chlopak popchnal itp to juz by mnie wiecej nie zobaczyl
        Może autorka wątku myślała, że to początek gry wstępnej?
        • jane-bond007 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:25
          i czeka wciaz na zdobycie drugiej bazy? ;) oby nie
    • mona817 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:04
      Teoretycznie moze byc tak, ze poprostu nikt mu nie wytumaczyl, ze
      dziewczyna to nie kumpel, ktorego mozna oklepywac, ale pewnie facet
      nie ma juz dziesieciu lat.
      Moze to jeszcze nie jest typowa agresja, ale na pewno gosc ma
      nieprawidlowe odruchy... Wyobraz sobie jak by tak "odruchowo" pacnal
      niegrzeczne dziecko, bo go nadepnelo.
      Musisz miec oczy naprawde szeroko otwarte.

      Chwilowy brak polskich literek ;)
    • sibeliuss Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:07
      Poczekaj aż Cię wychłoszcze kablem od żelazka - będzie to znaczyło,
      że Cię nie kocha.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:13
        Czy kąśliwe uwagi muszą byc w każdym wątku? :/

        Teoretycznie, zerwaliśmy ze sobą w lipcu. Studiujemy i wspólnie mieszkamy, w 4
        osoby. Nadal jednak się przyjaźnimy i właściwie niewiele uległo zmianie. Ja
        wiem, że to nie jest facet dla mnie. Ale czy to już są pierwsze symptomy jego
        agresji? Czy może ja coś wyolbrzymiam.
        • mona817 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:17
          Moze spytaj go poprostu, czy jest swiadomy tego, co robi. Skad u
          niego takie odruchy?
          • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:18
            mona817 napisała:

            > Moze spytaj go poprostu, czy jest swiadomy tego, co robi. Skad u
            > niego takie odruchy?

            Zapytam, ale pewnie powie mi, że to nic złego, że to moja wina i sama jestem
            sobie winna, bo go uszczypnęłam, czy nie dałam za wygraną wcześniej.
            • mona817 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:49
              że to nic złego, że to moja wina i sama jestem
              > sobie winna, bo go uszczypnęłam, czy nie dałam za wygraną
              wcześniej.

              Wobec powyzszego dochodze do wniosku, ze facet do najnormalniejszych
              nie nalezy. Moglabym jeszcze zrozumiec, gdyby odruchowo oddal, jak w
              meskim gronie, a tym razem poprostu sie nie zastanowil. Jednak skoro
              robi to swiadomie, a nawet z premedytacja, a do tego jest w stanie
              sie w ten sposob bronic i obwiniac Ciebie... To nie jest normalny.
              Juz sam fakt, ze sie nad tym zastanawiasz jest niepokojacy.
              Widac poznalas go juz od tej strony i wiesz, ze powinnas trzymac sie
              od niego z dala.
        • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:33

          > Teoretycznie, zerwaliśmy ze sobą w lipcu. Studiujemy i wspólnie mieszkamy, w 4
          > osoby. Nadal jednak się przyjaźnimy i właściwie niewiele uległo zmianie.

          To jesteście razem czy nie?
          • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:42
            tego to święty turecki nie wie
            • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:51

              Hm to jak facet może sobie z Tobą robić wszystko bez żadnych zobowiązań
              (słownych) to faktycznie robi wszystko... :-)
            • simply_z Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:51
              a..czyli niby jest twoim chlopakiem czy nie bo sie juz pogubilam?
              • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 18:57
                Nie jestesmy razem. Ale mieszkamy wspolnie (wygoda jego i moja, poza tym sa
                mniejsze koszta). Jemy wspolnie, czasem spimy (ale raczej wtedy, gdy ja wyrazam
                taka wole), spedzamy razem czas etc. Ale formalnie sie rozstalismy.
                • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:03

                  czasem spimy (ale raczej wtedy, gdy ja wyrazam
                  > taka wole),

                  A jak nie wyrażasz woli to wiesz jak to się nazywa?
                  Jak dla mnie to co robisz jest chore. I nad tym się najpierw zastanów.
                  • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:05
                    Jak nie wyrazam woli, to spie sama.
                    • jane-bond007 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:09
                      no i jak tak poczytalam to odechcialo mnie sie dawac Ci rady
      • marguyu Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 20:06
        "sibeliuss napisał:

        > Poczekaj aż Cię wychłoszcze kablem od żelazka - będzie to
        znaczyło, że Cię nie kocha."


        No cos ty! Jak bije to znaczy, ze kocha!
    • lew_ Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:09
      Kitek ma racje buahahahahah,ciastko ty musisz byc niezle
      szurnieta:))
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:14
        No ale co ja robię złego. Nie mam jak się wyprowadzic, zresztą czemu to niby ja
        bym miała to robic? A jesli potrzebuje faceta, to ide do niego. Mamy teraz luzne
        relacje. Tylko niepokoi mnie ta "agresja".
        • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:32

          > Nie mam jak się wyprowadzic,

          To jest jedyne mieszkanie na wynajem w tym mieście?

          > A jesli potrzebuje faceta, to ide do niego.

          No idziesz do niego i sama widzisz jak on Cię traktuje. Nie szanujesz się sama,
          to i on nie będzie Cię szanował.
    • alajna85 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:19
      Wg mnie to nie jest normalne i facet przekroczył granicę. Jeżeli o tym piszesz,
      to znaczy, że przekroczył granicę także i dla Ciebie, inaczej olałabyś to.
      Zależy, do czego kto jest przyzwyczajony, kto gdzie ma tę granicę. Dla mnie
      byłoby to jej przekroczenie. Obawiam się, że jeśli nie zareagujesz, będzie to
      sygnał dla twojego partnera (jeśli można go tak nazwać), ze może posunąć się
      dalej. Czego serdecznie nie życzę. U mnie już by zobaczył drzwi. Pozdrawiam
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:22
        Dziękuję za rozsądne rady, bardzo dziękuję.
      • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:33

        > U mnie już by zobaczył drzwi.

        Ale ona nie może mu wskazać drzwi, gdyż albowiem ponieważ nie są razem. <lol>
        • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:44
          I uważasz to za zabawne?
          • rosa_de_vratislavia Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:49
            ciasteczkowy_diabelek napisała:

            > I uważasz to za zabawne?

            Raczej kuriozalne, diabełku.
            Co byś pomyslała, gdyby Ci ktoś opowiedział taką historię?
            Gdybyś spojrzała na całą sytuację z boku?
          • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:50

            A uważasz, że w pierwszym poście jasno przedstawiłaś sytuację?
            Gdybyś napisała o tym, że to nie jest Twój facet to odpowiedzi byłyby inne.
            Wprowadzasz ludzi w błąd.
            • kitek_maly Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:53

              Po prostu robisz z ludzi głupków. Ci, którzy nie przeczytali całej dyskusji
              myślą, że to Twój facet, więc właśnie pojawia się rada dotycząca wywalenia za
              drzwi, która jest tutaj kompletnie od czapy...
    • rosa_de_vratislavia Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 19:47
      ciasteczkowy_diabelek napisała:

      > Kiedyś mój facet w trakcie klótni popchnął mnie na
      > ścianę, w złości. Nie była to wyłącznie jego wina, bo oboje się
      kłóciliśmy i nie dawaliśmy za wygraną.

      To była JEGO wina.

      > Dzisiaj wróciłam z pracy i usiadłam mu na kolana[...] Skubnęłam go
      > za nogę, On mnie za to
      > uderzył w plecy, całkiem mocno.

      Piszesz,że to nie Twój chłopak. w dodatku agresywny. Po co mu
      siadasz na kolana? Po co mieszkasz? Po co sypiasz?
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 20:09
        rosa_de_vratislavia napisała:

        > Piszesz,że to nie Twój chłopak. w dodatku agresywny. Po co mu
        > siadasz na kolana? Po co mieszkasz? Po co sypiasz?

        Bo potrzebuję czasami bliskości mężczyzny, a innego obecnie nie posiadam.
        Mieszkamy razem ze względów ekonomicznych, poza tym nasze relacje są
        przyjacielskie (poza niektórymi momentami;/).

        Może faktycznie wprowadziłam w błąd. Nie wiedziałam czy o tym w ogóle wspomina,
        bo zdaję sobie sprawę, że nasze relacje do najnormalniejszych nie należą.
        Bardziej chodziło mi o to zachowanie, które miało miejsce dzisiaj.
        • rosa_de_vratislavia Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 20:17
          ciasteczkowy_diabelek napisała:
          > potrzebuję czasami bliskości mężczyzny, a innego obecnie nie
          posiadam.

          I nie jesteś w to emocjonalnie zaangażowana?

          > bo zdaję sobie sprawę, że nasze relacje do najnormalniejszych nie
          należą.

          Są skrajnie nienormalne. Uważaj na gościa.
          > Bardziej chodziło mi o to zachowanie, które miało miejsce dzisiaj.
          • ciasteczkowy_diabelek Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 20:23
            No jestem, pewnie, że tak. Chociaż już nie czuję do niego miłości jak mi się
            kiedyś złudnie wydawało.
            • alajna85 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 13.01.09, 23:58
              Przeczytałam całą dyskusję i JUŻ WIEM;) że to nie Twój facet. Ale w sumie co to
              zmienia, w kontekście "pokazania drzwi"? Powiedzmy, że przyjaciołom pozwalamy na
              więcej, bo jest to relacja bardziej "luźna", ale... walenie po plecach, czy
              popychanie dziewczyny na ścianę to nadal "lekkie" przegięcie, nie myślicie? Ja
              przynajmniej tak myślę. Nie chciałabym takiego przyjaciela, nawet znajomego,
              nawet współlokatora. Dziewczyno ciesz się, że już nie jesteście razem. I uważaj
              na niego. Pozdrawiam
              • durneip Re: Czy to jest normalne? Agresja. 14.01.09, 03:03
                ja też przeczytałam całą dyskusję. ręce opadają.

                > nawet współlokatora. Dziewczyno ciesz się, że już nie jesteście razem.

                jak to nie są razem? razem mieszkają, spędzają czas i sypiają. kwestia
                nazewnictwa jest tu płynna i drugorzędna. za to ten akapit "czy sama sobie
                jestem winna" wyjaśnia wszystko. nie ten, to następny, będzie jej spuszczał
                regularny łomot, bo dziewczyna ewidentnie ma predyspozycje do zbierania cięgów.
                sama sobie winna, no nie mogę.
                • alajna85 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 14.01.09, 12:39
                  Chodziło mi o to, że już nie są parą (czyli) nie jest w nim ślepo zakochana mimo
                  to, co robi (czyli) ma szansę (chyba) na zmienienie tej sytuacji. To, że z nim
                  mieszka to już inna kwestia, nie wygląda na to, że koleś ją bije dla spotu ale
                  wtedy, gdy sama się o to prosi, jeśli tak można nazwać, w sensie, prowokuje go.
                  Powiedzmy, że można ze sobą mieszkać (jeśli faktycznie trudno o inne
                  rozwiązanie) i nie wchodzić sobie w drogę. A to, że dziewczyna chyba nie
                  specjalnie zabiega o zejście mu z drogi (potrzebuje mężczyzny czy jakoś tak) to
                  jeszcze inna kwestia. Generalnie nie rozumiem, dziwię się ale mimo to życzę
                  powodzenia.
                  • alajna85 Re: Czy to jest normalne? Agresja. 14.01.09, 12:43
                    Doczytałam nowe posty, z których wynika, że JAK ONA WYRAZI ZGODĘ TO BYWA, ŻE ZE
                    SOBĄ ŚPIĄ... tzn. formalnie nie są razem, ale generalnie robią to, co każda para
                    (z bonusem z postaci przepychanek). Chory układ, masakra.
    • poszerzenie-pola-walki Re: Czy to jest normalne? Agresja. 14.01.09, 03:47
      traktujesz go jak przedmiot widocznie nie
      jest już w stanie wytrzymać frustracji
    • nana-jaknowa Agresja? tak to normalne. 14.01.09, 12:50
      Agresja to normalna, codzienna emocja.
      Mnóstwo zachowań, relacji społecznych, ról zawiera elementy agresji. A na
      dodatek, z tego co mówi psychologia nie powinno się jej tłumić tylko kontrolować.
      niestety z agresją b. często wiąże się przemoc także fizyczna no i tu już Twoja
      decyzja. Czy dopuszczasz rozładowanie agresji przez przemoc skierowaną ku tobie
      Cibie. Z jaką dozą przemocy czujesz się jeszcze komfortowo a z jaką nie. Chyba
      żadna to rada :) Nie ma co panikować ale warto się poprzyglądać....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja