mikro_ekonomia
15.01.09, 20:08
Otworzyłem komórkę mojej dziewczyny (niechcący) i przeczytałem jedną
konwersacje mocno zboczoną. Wciągnęło mnie i przeczytałem wszystko,
kilkaset wiadomości .... dyskusji o robieniu loda z byłym, sexie,
dużo o mnie, jaki jestem, jakiego mam - wszystko. I teraz co jest
gorsze
1) to że takie dyskusje były (wina dziewczyny)
2) to że przeczytałem jej prywatną pocztą (wina moja)
Dla uszczypliwych faktu zdrady rzeczywistej nie było.