Od dziś chudnę. Kto ze mną?

17.01.09, 12:03
nie od jutra (choc sniadanie bylo nie takie jak trzeba), nie od poniedzialku,
nie od przyszłego roku. Od teraz. Zero chleba, zero makaronu, zero słodyczy i
takich tam. Zadnych stu pompek i żadnych drastycznych ruchów. Zamiast
buszowania w lodówce forum plus ewentualne jęczenie (jesli będzie to konieczne).
Mam co zrzucic, sporo tego. I wiem jak cudownie przeciągnąc się i czuc, ze ma
się talię - jeszcze paiętam:) Ktoś dołączy?
    • c_n Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:13
      jeżeli wyeliminujesz chleb, ciasta i wszystko, co zawiera sporo mąki pszennej,
      to na pewno schudniesz, na słodycze od czasu do czasu możesz sobie pozwolić (
      łatwiej ci będzie w tym postanowieniu wytrwać)
      Powodzenia.
      • marzeka1 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:19
        "to na pewno schudniesz, "- a jak nagle odchudzanie się znudzi, to efekt jojo
        murowany +5 kg. Najskuteczniejsze jest MŻ (mniej żreć), jem wszystko, ale z
        umiarem,nie mam problemów z nadwagą. Gdy jadłam bez umiaru, dużo, więcej niż
        potrzebowałam, tyłam.
    • agata.tonarska Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:16
      Oj chciałabym,robiłam przymiarki do diety od grudnia ale kompletnie nie wiem, co mam jeść:D Mogę zacząć od 0 słodyczy, choć dziś mam doła i zjadłam pół czekolady. To będzie w Twoim przypadku jakaś konkretna dieta???? Powiem, że nigdy nie stosowałam żadnej, niestety w ciąży przytyłam i mam 12 kg do przodu:( Przed ciążą 175 cm i 59 kg (90-65-88)(proporcjonalna sylwetka), po ciąży (od 3 lat) 71 kg i niestety spory brzuch:(((((( w sumie reszta w miarę. Jak zacząć? - jakoś się przygotowałaś?
      • kitek_maly Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:24

        Mogę zacząć od 0 słodyczy, choć dziś mam doła i zjadłam pół czekol
        > ady.

        A co to za problem? Zjeść słodycz a następnie go spalić ćwicząc...
    • sadosia75 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:18
      W planach mam diete. Ale te plany wiecznie sie zmieniaja. nawet szukalam w
      znajomych chetnego albo chetnej na wspolne chudniecie. ale kazdy ma taki plan
      jak ja czyli od wiecznego jutra.
      • marypickford Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:47
        agata i sadosia - moze dołączycie? jesli nie chcecie tu, publicznie jęczec,
        sluze adresem mailowym:)
        nic specjalnego nie zaierzam robic, zaierzam nato9miast
        - na jakies 2 tygodnie odswtawic WSZELKIE weglowodany i słodycze
        - a w kazdym razie nie jesc byle czego i bezmyslnie
        - robic sobie rożne przyjemnosci, bo znam siebie i wiem, ze moge sie katowac
        - jesc tyle mięcha i warzyw, zeby nie czuc glodu
        - pic pic pic. ciagle o tym zapominam.
        • sadosia75 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:56
          Dolaczyc? Hmm a zniesiesz moje jeczenie? :) jesli jestes gotowa na jeki glodowe
          to chetnie dolacze :)
          • marypickford Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 13:10
            sadosia, to zapraszam:)
            Jelsi wolisz jęczec mniej publicznie, wyslij mi maila na adres
            marypickford@gazeta.pl
    • jj1978 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:45
      zapisuj dokladnie co jesz codziennie razem z iloscia kalorii, jak ci sie zdarzy
      pare wysokokalorycznych dni to sie zaczniesz pilnowac zeby nie patrzec na swoja
      porazke utrwalona na papierze:))))
      • marypickford Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 12:50
        marzeka - o efekcie jojo moge ksiazke napisac ;-) wszystkie nadprogranowe
        kilogramy mu zawdzieczam
        teraz chce inaczej, spokojnie, bez katowania. chce sie odzwyczaic od zapychaczy
        i nie glodowac
        2 tygodnie bez weglowodanow, potem stopnuiowo jakies tam, ale malo i powiedzmy
        ciemny chleb a nie chałka. czyli zmiana na zawsze hmmm
        no latwe to nie jest, ale bardzo lubie swoją talię i chcę ją wydobyc spod tego,
        co się niepostrzezenie znalazlo:)))
        mam do zrzucenia jakes 16 kilo, ale nie chce sie tego pozbyc w tydzien. zakladam
        dlugi dystans, dlatego szukam wspolniczek:)
        • panna.cotta Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 14:14
          Ja sie do Waszych jekow chetnie dolacze, zwlaszcza jak moj chlopak
          bedzie jadl 4 kolacje ;)
          U mnie do juz 2 tydzien leci, porzadne sniadanie-muesli z jogurtem
          naturalnym, obiad w mysl zasady MŻ, kolacja cos lekkiego np. salatka
          owocowa, do tego raz w tyg kurs tanca 3-4 razy rowerek
          stacjonarny ;) Wagi nie mam, wiem tylko mniej wiecej ile wazylam
          przed...
          podrawiam
          panna cotta
    • gazetowy.mail Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 14:53
      Chudne o 1 grudnia, zdrowo i bez jojo a co najwazniejsze nie glodze
      sie. Ktos tu polecal www.vitalia.pl - zjrzalam poczytalami sie
      przekonalam. Może to wam pomoże?
    • joanna182-0 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 17.01.09, 15:10
      ja niestety odpadam, bo podadłabym w anoreksję. Życze mimo wszystko
      powodzenia
    • marypickford Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 18.01.09, 13:43
      wczoraj bylo niezle, az do wieczora, kiedy nawrtanzalalam się jak baran. ech
      • mocne_zwarcie Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 18.01.09, 15:34
        Kiedy zaczynasz sobie wszystkiego odmawiać, to potem nadchodzą takie momenty, że
        zaczynasz wpieprz.ć, co tylko w ręce Ci wpadnie.
        Może zacznij po prostu od mniejszych porcji, zamiast niejedzenia chleba,
        makaronów, słodyczy itp., bo bez tego w dłuższym okresie ciężko wytrzymać.

        Choć muszę przyznać, że kiedyś udało mi się schudnąć dość skutecznie, kiedy
        jadłam tylko warzywa (bez ziemniaków), chude mięso, owoce, orzechy i od czasu do
        czasu słodycze :) Ale wytrzymałam tylko około 3 miesięcy.
      • monikatra Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 18.01.09, 20:54
        HAHA, a to dopiero pierwszy dzień. Wczoraj taka pewna byłas, że
        chudniesz "od teraz". Ja na pewno nie chcę sie z Toba odchudzać, bo
        nie jesteś wiarygodna ;-) Zamiast wspierać sie w postanowieniu,
        łatwiej jest przecież razem pobłażliwie pośmiać się ze swojej talii.
        Widać nie masz poważnych powodów, by schudnąc:)
    • sierpien21 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 18.01.09, 19:38
      Zainteresuj się dietą Dr Ewy Dąbrowskiej znanej też pod nazwą owocowo-warzywnej. Chudnie się bardzo ładnie a można najadac się do syta, oczywiście dozwolonymi produktami. Optymalnie trwa 6 tyg, ja wytrzymałam tylko 2 bo znudziły mi się te wszystkie jabłka, grejfruty i warzywka. Ale musze powiedzieć, że schudłam 4 kg i przestałam rzucać się na żarcie wieczorami i w ogóle nie myśle obessyjnie o jedzeniu. Wcześniej nonstop podjadałam w ciągu dnia, a teraz pomiędzy posiłkami po prostu zapominam o jedzeniu.

      OPis diety i wrażeń dziewczyn, które ją przechodziły są do znalezienia w wyszukiwarce na forum Dziecko/Mama Cud
      • marypickford Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 19.01.09, 10:40
        Dzięki, sprawdzę:) POrazka porażką, ale jade dalej. Zobaczymy
        • jane-bond007 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 19.01.09, 19:45
          a dlaczego odchudzasz sie wlasnie teraz? przeciez zima jemy wiecej i
          cieższe potrawy a ze wzgledu na krotki dzien jestesmy mniej
          aktywni - uwazam ze utrudniasz sobie tylko ;)

          nie lepiej w zaczac od kwietnia/maja?
          • sierpien21 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 19.01.09, 21:40
            w kwietniu, maju trzeba zaczac zrzucac ciuszki, na kilogramy może juz być za poźno
    • palya Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 19.01.09, 22:26
      ok, ja się przyłączam..
      jednak mam troche inną strategię:
      dziś zaczęłam od godziny intensywnego kraula na basienie
      jutro trening samoobrony
      w środę sobie odpocznę
      w czwartek tyż trening
      w piątek basen i sauna..
      po sesji: jazda konna
      na wiosne: to co wcześniej + rower
      a do tego normalne jedzenie w ilościach lekko zmniejszonych, za to
      więcej warzyw, owoców i orzechów (sesja idzie i nie mozna się
      zagłodzić)..
      moze dodaj do swojej diety trochę ruchu..
      • smutas13 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 20.01.09, 07:30
        Dołączam :)

        Muszę kupić nową wagę.
        Zaczęłam od niesłodzenia kawy i herbaty. Moja siostra stosowała
        dietę, w której je się dużo mięsa, warzyw, owoców...coś dla mnie ;)
        Odwiedzę Ją w celu zapoznania się (i stosowania ;)) z tą dietą.
    • nawrotka1 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 20.01.09, 08:36

      Nie odchudzam się, bo nie muszę, ale sporo o tym słucham.
      Mam ciągły kontakt ze specami w tej dziedzinie, bo chodzę regularnie do klubu
      fitness. I serdecznie radzę - jesli nie możecie z jakichs powodów korzystac z
      porad dobrego dietetyka, to poczytajcie przynajmniej na ten temat w internecie.
      Bo odchudzac się trzeba albo sensownie albo wcale - inaczej więcej z tego szkody
      niz pozytku.
      Głownym celem powinno byc nie szybkie spalanie, ale takie przeregulowanie
      metabolizmu, aby organizm przestał "gromadzić".
      A to oznacza, że nie mozna dopuścic do pojawienia się głodu - musi byc 5 małych
      posiłków dziennie.
      Naturalnie mają to być posiłki niskokaloryczne i rozsądnie zbilansowane.
      Takie "przestrojenie" organizmu zajmuje około pół roku, potem utrzymanie wagi
      jest juz łatwiejsze,.
      Nie wolno oczywiście zapominać, że nalezy więcej spalać, niż się zjada.
      Powodzenia )


      ------
      zmieniłam nick - nawrocona5 :)
    • zloty.strzal Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 20.01.09, 08:42
      Też się przyłączam, tylko nie mam jeszcze planu działania.
    • karka831 Re: Od dziś chudnę. Kto ze mną? 20.01.09, 08:58
      Za bardzo lubię jeść, dlatego wszelkie diety, byłyby dla mnie zbyt dużym
      wyrzeczeniem/obciązeniem (psychicznym). :P Prowadzę za to, nieco inny tryb
      odżywiania. PO pierwsze - nie jadam po 18. Myślałam, że ciężko mi to przyjdzie,
      gdyż z natury byłam nocnym podjadaczem. Trzymam się tej zasady już ponad miesiąc
      i szczerze mówiąc od tego czasu, moze raz czy dwa, czułam wieczorny głód.
      Z bułek, przerzuciłam się na ciemne pieczywo, co nie oznacza, że raz na jakiś
      czas, nie zjem jakiejś bagietki. Makarony, ziemniaki - jem, ale w mniejszych
      ilościach. Na talerz nakładam sobie małą porcję i nie robię dokładki.
      Odstawiłam też słodycze, ale to akurat z powodów zdrowotnych. Od czasu do czasu
      zjem jednak coś bez czekolady - cukierki, wafelki czy żelki. :P
      No i ćwiczenia aerobowe - 2 razy w tygodniu. Od wiosny - wsiadam na rower. :)
      Nie jest źle. A widać efekty. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja