cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam jej

19.01.09, 12:16
po 2 latach, znalazlam mojego kochanka na portalu, i przyokazji jego zone
(pisalam na forum : on z nia chodzil, ja z nim sypialam, ona zaciazyla, sypialam z nim jeszcze-do czasu... i wzieli slub)
przez 2 lata z nimi kontaktu nie mialam , raz ich widzialam na ulicy jak przechodzili obok mnie z wozkiem (tyle ze mnie nie poznali i nie widzieli)

i tak we mnie to siedzialo, to upokorzenie od niego, ze chcialam o tym powiedziec jej, wyobrazalam sobie rozne sytuacje jak wykrzyczalam ze on cie zdradzal.
i co postanowilam?
ogladalam sobie jego i jej zdjecia. niczym sie nie roznily : zdjecia dziecka, u niej - jego zdjecie, u niego-jej zdjecie. on pisal: na zdjeciu moja luba, tu zdjecie : nasz synek... jaki duzy juz
a u niej : kochany maz....i cos mnie tknelo.
napisalam jej wiadomosc : gdyby byl kochany to by ciebie nie zdradzal.

odpisala: co to ma znaczyc, co ty mozesz wiedziec, i kim jestes

ja : jestem.... bla bla, poznalas mnie 2 lata temu jak.... i sypialam z twoim facetem zanim bylas w ciazy i jak zaszlas w ciaze, gdy do niego nie przychodzilas wieczorami

ona: jestes gowniara, kur...zdzira, i jak widze bawia cie takie chore jazdy, ale ze mna mozesz sobie odpuscic bo nie dam sie w to wciagnac.on by sie z toba nie przespal bo jestem zdzira.

ja: mozesz zapytac sie znajomego, ale watpie by ci powiedzial, wkoncu to jego kumpel, (napisalam jej, co on mowil o niej) i ironicznie zapytalam : czy nadal lubi ostry seks

ona : on jest inny i ma inny temperament.trzeba byc sku...... zeby sie przespac z inna jak jego partnerka jest w ciazy, jemu mozna wiele zarzucic ale nie zdrade partnerki w ciazy.czy wiesz ze mozesz skrzywidzic kogos takimi slowami.myslisz ze to nie boli?

(zal mi sie jej zrobilo, ze tak slepo wierzy jemu)

ja : no to mozna byc sku..... jak to okreslilasz. myslisz ze nie mam co robic, ze szukam sobie mezatek na portalu i mowie im sypialam z ich mezami? i robie to 24 h/dobe?
szkoda ze nie powiedzialam tobie tego wczesniej.zeby bylo sprawiedliwie on tez mnie skrzywdzil i tez mnie boli

nic sie nie odezwala. nie wiem co sie u nich w malzenstwie dzieje., przynajmniej ja wyrzucilam to z siebie

czy tak zony/dziewczyny reaguja, jak sie dowiaduja o zdradzie meza/chlopaka/narzeczonego?
ze mnie wyzwala to sie nie dziwie(malo sie tym przyjelam, jak mnie wyzwala; te slowa powinna skierowac do swojego mezusia a nie do mnie)
ale ze pisze mi, ze to sa brednie, ze wymyslam sobie jakies historie o zdradach. to specjalnie napisala, czy naprawde ufa na tyle mezowi?

zeby nie bylo : zdrada byla, 2 lata temu
    • kamyk-zielony Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:22
      Liczysz się tylko Ty, co? Tylko Twoje dobre samopoczucie i potrzeby. Postąpiłaś
      okrutnie i głupio. Zareagowała agresją, bo tak reaguje się na atak.
      • sadosia75 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:24
        kamyk-zielony napisała:
        Zareagowała agresją, bo tak reaguje się na atak.


        Jak szczur :D jest atak jest agresja.
      • nawrotka1 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:25

        To się nadaje do leczenia.
        Do opisania na forum oczywiście też - nie jesteś tu jedyna, która puka w dno od
        spodu. :P


        ------
        zmieniłam nick - nawrocona5 :)
      • aniamaciej2 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:26
        w tym wypadku milczenie jest złotem.
        Mogłas to je powiedzieć wcześniej - gdy z nim sypiałaś. ALe po takim
        czasie - buzia za kłódkę.
        Po co ci to było?? Postąpiłas okrutnie.
        Wiem co mówię...
      • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 03:55
        kamyk-zielony napisała:

        > Liczysz się tylko Ty, co? Tylko Twoje dobre samopoczucie i potrzeby. Postąpiłaś
        > okrutnie i głupio. Zareagowała agresją, bo tak reaguje się na atak.

        Okrucieństwo można przypisać tylko temu mężowi jednej i kochankowi drugiej.
        Dziewczyna może mieć czyste sumienie i bardzo dobrze postąpiła wyjawiając prawdę
        nieświadomej żonie.
        • facettt Ty lepiej c_n 20.01.09, 10:02
          nie bierz sobie tego hoopa na wspollokatora, co ?
        • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 15:54
          I co ta żona ma teraz z tą prawdą zrobić? A czyste sumienie to niby skąd!? Do zdrady, jak do tanga, trzeba DWOJGA!

          No niestety, już w tym wątku dziewczyny (Croyance, July) ustaliły, że kobieca solidarność nie istnieje. Albo kochanka głupia, albo żona głupia, a facet jak ten pionek między nimi:/.
          • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 17:26
            Rozumiem, że przez kobiecą solidarność rozumiesz najeżdżanie na kochankę, na
            męża trochę mniej i stanie murem za żoną, która udaje, że nie wie? Czy może
            kobieca solidarność = brak obiektywizmu? Albo nie czytasz, że zrozumieniem -
            pisałam, że dziewczyny niesłusznie obrywają, a misio nie ma żadnych konsekwencji.
            • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 18:46
              Hm, wydaje mi się, że dobrze zrozumiałam.

              Chodziło mi m.in. o to:

              "pisałam, że dziewczyny niesłusznie obrywają, a misio nie ma żadnych konsekwencj
              > i."

              Przez kobiecą solidarność miałam na myśli ciągłe najazdy na Agiee związane z wepchnięciem się zaręczonemu facetowi do łóżka i wyzywanie od małych kurewek przede wszystkim w wykonaniu kobiet. Mało tu było reakcji na zachowanie tego jegomościa, a z tego co wyczytałam, Agiee go nie zgwałciła.
              • wanilinowa Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 19:34
                zachowanie jegomościa jest bezwzględnie obleśne - myślę że nikt nie ma co do
                tego wątpliwości, stąd brak dyskusji o nim. dyskusja jest tam gdzie są różne opinie.
                ja dyskutuje z opiniami usprawiedliwiającymi agiee, bo uważam że zachowała się
                jak szczyl. facet ją upokorzył (nie, nie zranił - upokorzył bo chciał od niej
                loda a ona go nie lubi robić. i to koniec jej przeraźliwego zranienia.
                przypisując jej wyższe uczucia zdradzacie objawy przedawkowania romansideł. ona
                przyznaje otwarcie że go nie kochała) więc ona za karę upokorzyła jego żonę,
                fajnie, nie?
              • angazetka Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 19:38
                > Mało tu było reakcji na zachowanie tego jegomościa,

                Bo nie jest ono tematem wątku.
                • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 20:06
                  Tak właściwie to tematem wątku jest informowanie zony o zdradzie przez kochankę 2 lata po fakcie... No, ale nam się wątek rozrósł;).
              • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 08:32
                OK.:)
              • vickydt Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 21:10
                jesli pisze, ze jej zachowanie jest oblesne to nie neguje np. okrucienstwa wojny
                czy glupoty Joli Rutowicz. O zachowaniu faceta nie ma tu co wspominac. Mozna sie
                bylo na nim zemscic. Ale mieszanie jego zony i sprawianie by cierpiala - fuj.
                Rzygac mi sie chce na takie osoby jak autorka watku.
          • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 21:51
            jagoda_pl napisała:

            > I co ta żona ma teraz z tą prawdą zrobić? A czyste sumienie to niby skąd!? Do z
            > drady, jak do tanga, trzeba DWOJGA!
            >
            > No niestety, już w tym wątku dziewczyny (Croyance, July) ustaliły, że kobieca s
            > olidarność nie istnieje. Albo kochanka głupia, albo żona głupia, a facet jak te
            > n pionek między nimi:/.

            ta dziewczyna przecież nikogo nie zdradziła
            • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 14:21
              Nie, ale w zdradzie wspóluczestniczyła!

              Boże, na tej zasadzie bycie kochanką żonatego faceta jest w porządku, bo się nie zdradza:/!
              • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 22:40
                jagoda_pl napisała:

                > Nie, ale w zdradzie wspóluczestniczyła!
                >
                > Boże, na tej zasadzie bycie kochanką żonatego faceta jest w porządku, bo się ni
                > e zdradza:/!

                właśnie tak
        • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 21:49
          nie wysilaj się i tak tego nie przeczytam a teraz widziałam twój nik tylko
          dlatego, ze nie zdążyłam się jeszcze zalogować.
      • ranita_08 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 11:51
        Fakt faktem żona niczemu nie winna, jednak emocje ludzkie są jakie
        są i nie atakuj teraz ty. Dziewczyna czuje się skrzywdzona przez
        faceta, więc w rewanżu chciała skrzywdzić jego. Prosty mechanizm
        choć może ostry.

        Rozumiem, że ty kamyczku jesteś spokojną, zimną i zawsze opanowaną
        istotą, wyzbytą emocji- tych złych też:->

        • kamyk-zielony Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 16:21
          Wręcz przeciwnie.
      • dzielna_traktorzystka Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 19:39
        Jeja, dziewczyno , jestes okrutna....
    • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:24
      Nie tyle ufa, co ne dopuszcza do siebie tej myśli, bo świat by się
      jej zawalił i nie wiedziałaby co zrobić. A ona zrobi wszystko żeby
      widzieć swoje życie takim, jakim chce je widzieć.

      Moja koleżanka (w piertwszym poważnym związku ze starszym i bardziej
      doświadczonym facetem) zaszokowała mnie stwierdzeniem, że ona w
      zdrady nie wierzy bo to niemożliwe tak ukrywać przed kobietą, a
      zdradzana zawsze wyczuje, że coś jest nie tak. Za taka bezgraniczną
      naiwność sie płaci. Dopóki nie przyłapie w łóżku to nie uwierzy.

      A żona, która podejrzewa męża o romans woli nie drążyc tematu. Bo
      ślub, rodzina, mieszkanie, znajomi, zycie poukładane. I wszystko by
      sie rozsypało. Więc podejrzenia trzeba stłumić.
    • kadfael Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:24
      Zastanawiam się skąd w ludziach bierze się tyle podłości...
      I jeszcze żeby się tym chwalić - chyba trzeba mieć coś z głową.
      • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:30
        A jakis czas temu w wątku "powiedzieć znajomej czy nie" wiekszosć
        była za. Wiem, że kochaka chwaląca sie romansem z meżem to trochę
        inny kaliber, ale chyba idea powinna sie liczyć - że babka wie i
        facet już nie robi z niej idiotki?
        • kamyk-zielony Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:39
          Chodzi o to, że facet obecnie nie zdradza, a przynajmniej autorka wątku nie ma
          na ten temat żadnej wiedzy. Jej pobudki są na poziomie pięciolatki "bo tak!",
          "bo żeby im nie było zbyt miło", nie ma to nic wspólnego z wyrzutami sumienia,
          czy szeroko pojętą moralnością. Jest to kolejny kaprys rozpuszczonej pannicy.
          • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:44
            Ale zdradzał. Chyba, ze co było a nie jest nie pisze sie w rejestr.
            Pobudki zupełnie normalne, nie kazdy jest współczujaca Matką Teresą,
            większosć ludzi myśli przede wszystkim o sobie, również ci co tak
            chętnie umoralniaja na forach. Nie oklamała babki, napisała jak
            było. Co w tym wrednego?
            • kamyk-zielony Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:49
              A to, że gdy ją bzykał to było jej rozkosznie i miała w nosie szanowną małżonkę,
              a kiedy dostała kopniaka w tyłek to zebrało jej się po dwóch latach na szczerość.
              Facet to oczywiście podły typ, ale nie wiemy co działo się w ciągu tych dwóch
              lat, może zrozumiał, może stał się przykładnym mężem i ojcem, może tym jednym
              głupim kaprysem rozbiła rodzinę.
              • jj1978 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:53
                ja tam dzikuje za taka rodzine z mezem ktory by ze mnie zrobil idiotke w taki
                sposob.
                • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 04:07
                  jj1978 napisała:

                  > ja tam dzikuje za taka rodzine z mezem ktory by ze mnie zrobil idiotke w taki
                  > sposob.

                  większość kobiet woli udawać, że nic nie wie. Najważniejsze jest dobro rodziny
                  - dzieci a raczej święty spokój, stabilizacja, wygoda.
                  • vickydt Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 21:39
                    a jesli nawet, to nie jest to sprawą pani, ktora robila za wycierucha. I po raz
                    kolejny to, co robi, nie robi z pobudek szlachetnych
              • tygrysio_misio Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:56
                to nie ona rozbila..ale on swym zachowaniem

                nie ma tak,ze zona jest lepsza i wazniejsza i jej nie moze sie dziac krzywda...
                rzeczywiscie glupia po 2 latach takie cos roztrzasac...

                ale ona jesttak samo wazna jak zona... tak samo nalezala sie jej uczciwosc i
                sprawiedliwe traktowanie

                inna sprawa, ze sama godzina sie na bycie druga... wiec jesli byla traktowana z
                szacunkiem za swoj wybor zgodny z jego wyborem... jesli on jej nie zrobic nic
                zlego (nie oklama,ze beda razem itpe), a przeciez sypianie z zonaty z gory
                zaklada,ze kochanka kiedys bedzie musiala odejsc z zycia meza... to powinna to
                przyjac z godnoscia

                ale jesli tylko bylo cos zlego w tym "sypianiu"... to ma jak najbardziej prawo
                do poczucia bycia skrzywdzona.. a kazdy skrzywdzony chcialby jakiejs
                rekompensaty i poczucia, ze krzywda odbije sie na krzywdzacym

                tyle,ze odbicie krzywdy powinno byc na krzywdzacym a nie niewinnej, juz
                skrzywdzonej osobie... to na jego koncie powinny byc komentarze,a nie na jej
              • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 04:04
                kamyk-zielony napisała:

                > A to, że gdy ją bzykał to było jej rozkosznie i miała w nosie szanowną małżonkę
                > ,
                > a kiedy dostała kopniaka w tyłek to zebrało jej się po dwóch latach na szczeroś
                > ć.
                > Facet to oczywiście podły typ, ale nie wiemy co działo się w ciągu tych dwóch
                > lat, może zrozumiał, może stał się przykładnym mężem i ojcem, może tym jednym
                > głupim kaprysem rozbiła rodzinę.

                nie wystarczy, że zrozumie, bo ta druga kobieta nie jest przedmiotem, a on
                powinien ponieść konsekwencje właśnie przedmiotowego traktowania ludzi, a
                najlepszą byłaby strata rodziny.
          • c_n Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 04:00
            kamyk-zielony napisała:

            > Chodzi o to, że facet obecnie nie zdradza, a przynajmniej autorka wątku nie ma
            > na ten temat żadnej wiedzy.

            JUŻ nie zdradza, więc można go wybielić a odstawiona kochanka to ta zła.
        • tygrysio_misio Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:58
          w watkach o przeszukiwaniu komorek duza czesc tez uwaza,ze to uzasadnione jesli
          kobieta jest robiona w konia... i ze zeby uzyskac dowod w sprawie rozwodowej i
          uzyskac rozwod z jego winy, wyzsze alimenty itpe... powinnatez dowod zdobyc

          jak kobieta ma zdobyc dowod kiedy nie wie o niczym?

          co nie zmienia faktu,ze usiwadamiac biedne,zdradzane zony nalezy z klasa, a nie
          dziecinnymi klotniami
        • kadfael Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 14:14
          Ale nie po dwu latach!!!!
    • arbuzunia jesteś absolutnie podła 19.01.09, 12:28
      Po co jej to mówiłaś po tak długim czasie? Bawi cie niszczenie życia innych?
      Jesteś żałosna.
      • sadosia75 Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:32
        Jesli dziewcze w nicku ma swoj rok urodzenia to ma dopiero 21 lat. Mlodziutka,
        glupiutka. Jak ja mialam 21 lat ( a bylo to wtedy kiedy dinozaury jeszcze zyly
        czyli calkiem dawno temu ) tez taka bylam. mloda, glupia, naiwna z pretensjami
        do calego swiata, ze ktos cos i krzywda sie mi dziala.
        Zle postapila to fakt. Moze zrozumie, moze sie nauczy.
        • july-july Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:42
          Ech, potwierdzacie moja tezę. Lepiej zeby żona nei wiedziała?
          Chociaz ta kobieta i tak sie okłamuje, więc co za różnica. A
          autorka - poczuła sie oszukana, wspomnienia wrócily i się wkurzyła.
          Naiwna czy nie, mnie jej reakcja nie oburza. To ta trzecia zostaje
          na lodzie, facet sobie żyje z naiwną żoną jakby nigdy nic.
          • sadosia75 Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:44
            Lepiej, zeby wiedziala. Ale dlaczego teraz jej powiedziala a nie wczesniej? ot
            tak dla radosci bo oni maja dobrze on mnie zranil to teraz ja mu sie odplace?
            • july-july Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:46
              > tak dla radosci bo oni maja dobrze on mnie zranil to teraz ja mu
              sie odplace?

              Własnie z takiego powodu. Normalna reakcja.
              Bo niby powinna szaty rozdzierać i płakać z powodu wyrzutów sumienia?
              • sadosia75 Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:48
                Takie zachowanie swiadczy o glupocie. Moze z racji wieku, moze z racji tego, ze
                wiek tu nie gra roli i po prostu dziewczyna juz tak ma.
                Skoro chciala powiedziec to dlaczego tego nie zrobila wczesniej? teraz burzyc to
                co budowali nie ma zadnego sensu. Bo po co?
                Nie powinna szat rozdzierac ani plakac. tylko to obludne troszeczke jest. widzi,
                ze sa szczesliwi to pojdzie i szpile wetknie w zad, zeby szczescie ulecialo jak
                za przeproszeniem bak po grochowce.
                • c_n Re: Nie podla a mloda i glupiutka 20.01.09, 04:11
                  sadosia75 napisała:

                  > Takie zachowanie swiadczy o glupocie. Moze z racji wieku, moze z racji tego, ze
                  > wiek tu nie gra roli i po prostu dziewczyna juz tak ma.
                  > Skoro chciala powiedziec to dlaczego tego nie zrobila wczesniej? teraz burzyc t
                  > o
                  > co budowali nie ma zadnego sensu. Bo po co?
                  > Nie powinna szat rozdzierac ani plakac. tylko to obludne troszeczke jest. widzi
                  > ,
                  > ze sa szczesliwi to pojdzie i szpile wetknie w zad, zeby szczescie ulecialo jak
                  > za przeproszeniem bak po grochowce.

                  a ten mężczyzna zasługuje na szczęście ?
              • wanilinowa Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:54
                a teraz normalną reakcją żony będzie teraz starcie uśmiechu z twarzy agiee
                podobnym incydentem, np. znajdzie jej faceta i mu nagada różnych rzeczy:) albo
                rozgłosi wśród znajomych, że zawiedziona byłą kochanka męża nawet po dwóch
                latach nie odpuściła.
                fajnie będzie :)

                no co? każdy ma prawo czuć się źle i dokopać komuś w imię tego uczucia
                • tygrysio_misio Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:01
                  a zadam Ci pytanie: jestes za kara smierci? albo za zaostrzeniem kodeksu karnego?
                • jj1978 Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:05
                  w tym wypadku tak:) biedna ta zona, ale nie da sie ukryc ze ma meza idiote, i
                  moze lepiej ze zdaje sobie z tego sprawe.
                • july-july Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:08
                  Jednak jest różnica, bo autorka nie wymyślała i nie podawała swojej
                  interpretacji zachowań, tylko napisała jak było.
                  • wanilinowa Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:12
                    wystarczy, że uraczy prawdą (o tym co zrobiła 2 lata temu i dziś) zazdrosnego
                    faceta agiee
                    • jj1978 Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:15
                      tez dobre:) kazdy kij ma dwa konce i trzeba sie z tym liczyc, zawsze!
                    • july-july Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:17
                      Niech uracza, Agiee pewnie znowu przegra, a facet wyjdzie z tego bez
                      szwanku. Bo sądzę, że facet agiee będzie mniej wyrozumiały i
                      bardziej przejmie sie tym, że jego dziewczyna nie będaca wtedy
                      jeszcze jego dziewczyną była kochanką zonatego, niż ta żałosna żona
                      przejęła sie tym, że maż walił ja po rogach gdy była w ciąży.
                      • wanilinowa Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 13:21
                        poczytaj może co agiee pisze o swoim facecie :)

                        ale żeby było jasne: nie twierdzę, że zdrady lepiej nie wyciągać na wierzch.
                        trzeba ją wyciągać! gdyby agiee była taka szlachetna 2 lata temu, to nie byłoby
                        teraz tego fałszywego małżeństwa i nieszczęśliwego dziecka. ale szanowna
                        koleżanka NA SZCZĘŚCIE odzyskała moralność i zawiedziona faktem, że kochanek jej
                        na ulicy nie rozpoznaje postanowiła poinformować żonę o całym zajściu pytając
                        "czy twój mąż nadal lubi ostry seks"
                        doprawdy, wszyscy bierzmy przykład z wielkiego serca agiee
                    • c_n Re: Nie podla a mloda i glupiutka 20.01.09, 04:16
                      wanilinowa napisała:

                      > wystarczy, że uraczy prawdą (o tym co zrobiła 2 lata temu i dziś) zazdrosnego
                      > faceta agiee
                      >
                      ona chyba nie miała wówczas wobec nikogo zobowiązań, więc czego mogłaby się
                      wstydzić ?
                • c_n Re: Nie podla a mloda i glupiutka 20.01.09, 04:13
                  wanilinowa napisała:

                  > a teraz normalną reakcją żony będzie teraz starcie uśmiechu z twarzy agiee
                  > podobnym incydentem, np. znajdzie jej faceta i mu nagada różnych rzeczy:) albo
                  > rozgłosi wśród znajomych, że zawiedziona byłą kochanka męża nawet po dwóch
                  > latach nie odpuściła.
                  > fajnie będzie :)
                  >
                  > no co? każdy ma prawo czuć się źle i dokopać komuś w imię tego uczucia

                  no jest się czym szczycić - niewierny mąż to wielki powód do dumy.
            • smooth_girl Re: Nie podla a mloda i glupiutka 20.01.09, 13:06
              > Ale dlaczego teraz jej powiedziala a nie wczesniej?

              Nie powiedziała wcześniej, bo nie było wcześniej Naszej Klasy;] A co
              do autorki wątku - nie wiemy jak było naprawdę, bo znamy tylko jej
              wersję. Ale można się domyślić, że zawinił facet i to jemu powinna
              wylewać swoje żale. Czego ona teraz oczekuje? Jeśli po dwóch latach
              ją to ciągle boli, to niech idzie do psychologa.
          • jj1978 Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:49
            podejrzewam ze zonie to na dobre wyjdzie, ale troche pozniej, i trudno od niej
            wymagac zeby docenila ta informacje w tym momencie:)
            jakbym miala nieprzyjemnosc byc zona takiego pana to jednak wolalabym sie
            dowiedzec - fool me once shame on you, fool me twice shame on me - niestety.
            ale i tak trudno pochwalic zachowanie autorki - mam nadzieje ze poczula sie
            lepiej, przynajmniej ona jedna.
        • jj1978 Re: Nie podla a mloda i glupiutka 19.01.09, 12:44
          dobrze powiedziane!
    • summerlove Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:49
      A może to lepiej że żona wie??
      Przynajmniej nie będzie naiwnie myślała że ma wspaniałego wiernego faceta.Klapki
      jej z oczu spadły i teraz będzie mogł zdecydować czy chce z nim byc po tym co
      zrobił, czy nie.
      • wanilinowa Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 12:57
        to przypisywanie dobrych intencji podłemu odegraniu się. jeśli agiee
        przyświecało dobro żony, to mogła:
        a) nie spać z facetem znajomej
        b) powiedzieć jej zanim wzięli ślub
        • jane-bond007 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 18:03
          popieram, uwazam ze przegiela - na dodatek takie kontakty przez neta
          to zalosne - skoro tak Cie sumienie gryzlo trzeba bylo zapukac do
          drzwi...
    • awe26 sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysfakcje 19.01.09, 12:58
      Przez dwa lata byc moze pieknie budowali ten zwiazek, byli
      szczesliwi, roslo ich dziecko, mieli plany na przyszlosc...
      Ale coz, jest nasza agiee, istota bezduszna, bezmyslna,
      bezrefleksyjna... co mysli d..pa i nie liczy sie z nikim.
      Ktora zamiast siasc nad ksiazka i pouczyc sie do egzaminu woli
      zniszczy (mam nadzieje, ze sie jej nie udalo) czyjes zycie...
      Do lopaty dziewczynko,bo ani na studia, ani do normalnego zwiazku
      sie nie nadajesz :-(
      • jj1978 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:07
        > Przez dwa lata byc moze pieknie budowali ten zwiazek, byli
        > szczesliwi, roslo ich dziecko, mieli plany na przyszlosc...
        zwlaszcza poczatek budowy tego zwiazku byl piekny:)
        • tygrysio_misio Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:11
          zawsze mozna powiedziec, ze jak kobieta jest w ciazy i nie moze uprawiac
          seksu...to facetowi sie nalezy "opiekunka seksualna"...tak samo jak rodzice
          pracuja, to do dziecka zatrudnia sie opiekunke;]
          jaki wniosek wychodzi z tego watku...w czasie ciazy trzeba wypinac sie;]
          • jj1978 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:12
            ja mam lepszy wniosek - trzeba lepiej wybierac ojcow swoich dzieci!
            • tygrysio_misio Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:14
              to TY nie wierz,ze to samiec wybiera?
              nie czytasz literatury fachowej?
              to samiec jest lowca... kobieta ucieka i jedyne co moze zrobic to czasem sie potknac
              • jj1978 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:16
                ooo zapomnialam! oraz nawet najbardziej beznadziejny facet jest lepszy niz brak
                faceta:)
              • sadosia75 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:17
                A pozniej wypiac, zeby kochanki na boku nie szukal :)
                • jj1978 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:20
                  och zylam w nieswiadomosci do tej pory!!! jak tylko przyjde do domu to sie
                  natychmiast wypne, moze jeszcze uda mi sie przy okazji zajsc w ciaze i wyjsc za
                  maz:) tyle szczescia naraz!!!
                  • sadosia75 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:22
                    Czlowiek to sie cale zycie uczy :))))))
                    Wykorzystuj sytuejszyn poki bidok nie wie co go czeka :))))))))
                    • jj1978 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:30
                      e tam, przytocze mu potem niedawny watek o tym ze zadne zabezpiecznie nie jest
                      pewne, a przy pigulach to trzeba jeszcze stosunek przerywany stosowac:)))
                      BTW: dzisiejszy dzien spedzam bardzo produktywnie, az jestem z siebie dumna:)
                      • sadosia75 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:32
                        A tego o przerywanym to ja nie wiedzialam :( dziwne, ze jeszcze nie zaciazylam :O

                        A ja bezproduktywnie sie obijam. a co raz na jakis czas mozna :) i tez jestem z
                        siebie dumna.
      • july-july Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:13
        Naiwniaczka i oszust pięknei budują związek. Ja dziękuję za takie
        budowanie. Jednak to prawda, że dla wielu kobiet związek jest
        najwyższą wartościa. Bez względu na jakosć tego zwiazku.
        • sadosia75 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:16
          Nie wiemy jak na dzien dzisiejszy wyglada ich zwiazek. moze facet przeszedl
          resocjalizacje i zmadrzal? co z tego, ze jest naiwna? kocha, ufa wiec dlaczego
          mialaby wierzyc komus kto pisze takie a nie inne rzeczy? Ty bys uwierzyla?
          A moze nie uwierzyla dlatego, ze ich zwiazek wg niej jest idealny? moze sie
          kochaja, moze sa szczesliwi? to on powinien jej powiedziec o romansie i to
          duuuzo wczesniej. a jesli kochanka chciala wetknac szpile to mogla to zrobic 2
          lata temu a nie teraz kiedy zobaczyla fotki a na nich szczesliwa (?) rodzine.
          • july-july Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:19
            No cóż. Dla Ciebie "co z tego, że jest naiwna", dla mnie bardzo duzo
            z tego. Kobiety, które pozwalaja robić z siebie idiotki nie powinny
            mieć pretensji, że ktoś z nich te idiotki robi.
            • sadosia75 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:21
              Nie zrozumialysmy sie.
              Nie popieram ukrywania zdrady. Nie uwazam, ze powiedzenie prawdy to zrzucenie z
              sumienia ciezaru. Ale nie rozumiem jednego : po co mowic teraz? nie mozna bylo
              powiedziec wczesniej? to mnie interesuje dlaczego po 2 latach a nie po 2
              miesiacach, 2 dniach czy 2 godzinach?
              Jaki cel miala kochanka w tym, zeby mowic to teraz?
              • wanilinowa Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:23
                > Jaki cel miala kochanka w tym, zeby mowic to teraz?

                na wskroś szlachetny - raziły ją zdjęcia rodzinki
                • sadosia75 Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:25
                  No gdyby nie Ty to ja bym do tej pory sie zastanawiala o co dziewczynie chodzilo.
                  Dzieki!! Uwolnilas mnie od myslenia teraz moge bezproduktywnie wegetowac :D
                  • july-july Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:45
                    Znam dziewczynę, której mąż mał romans pół roku temu. Tzn. bardziej
                    znam jego niz ją. Facet już nie ma romansu (z ta kobietą, nie wiem
                    jak jest z innymi). Nie wiem jakie jest ich małżeństwo, nie znam
                    dziewczyny dobrze, nie chce włazic z butami w cudze życie. Ale
                    czasami jest mi jej zwyczajnie żal. I to z egoizmu. Bo jak postawie
                    siebie w takiej sytuacji - jestem w małżeństwie, gdzie mąż walił
                    mnie po rogach, wprawdzie już przestał, ale ja nic o tym nie wiem i
                    tak żyje sobie w kłamstwie mając mylne wyobrażenie o najbliższej mi
                    osobie... Nie wiem czy nie woałabym żeby ta kochanka czy ktoś tam
                    inny po 2 latach mnie oświecił, z jakichkolwiek powodów.
          • tygrysio_misio Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 19.01.09, 13:26
            rzeczywiscie nie wiemy

            mozemy rozpatrywac kilka zunifikowanych wzorcow kobiet

            1) kobiety, ktora boi sie rozstania albo zaburzenia swojego zycia i bedzie
            bronila sie przed sygnalami o zdradzie, nawet jesli wprost powie jej to
            najlepsza przyjaciolka, z ktora usilowal przespac sie jej maz i ktora ma na to
            dowody

            2) kobieta, ktora ma poczucie misji nazywajacej sie ufaniej. Takiej, ktora
            przyjrzy sie zwiazkowi i skoro jest dobrze to uzna takie rewelacje za bzdure...
            ewentualnie dla wlasnego sumienia zapyta meza i slyszac zaprzeczenie uwierzy

            3) kobiete, ktora w takiej sytuacji zacznie bardziej sie przygladac i sama
            szukac poszlag jego wystepkow... nie znajdujac ich w obecnym zyciu poprostu
            zapomni...znajdujac zrobi to co uwaza za wlasciwe

            4) kobiety, ktora sie zalamie, bo wiernosc jest dla niej najwazniejsza w
            zwiazku....ktora bedzie przezywac straszny bol egzystancjalny

            5) kobiety, ktora wezmie sie w garzc i oleje faceta i bedzie sobie szczesliwie
            ukladac zycie z kims innym

            jak widac tylko w przypadku 4 przy zalozeniu, ze malzenstwo zyje szczesliwie od
            2 lat, zonie dzieje sie krzywda

            to tylko takie uogolnienie schematyczne... ;]
            • vickydt Re: sprawilas komus bol -cieszysz sie,masz satysf 21.01.09, 21:49
              coz za wywod. Zapomnialas "tylko" o "drobnostce" jak ujęcie statystyczne, a nie
              pociachanie torta na 5 czesci.
    • forumowicz_pospolity Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 13:25
      agiee1988 napisała:


      > czy tak zony/dziewczyny reaguja, jak sie dowiaduja o zdradzie meza/chlopaka/nar
      > zeczonego?

      moze uda ci sie to kiedys sprawdzic z autopsji?


      > ze mnie wyzwala to sie nie dziwie(malo sie tym przyjelam, jak mnie wyzwala; te
      > slowa powinna skierowac do swojego mezusia a nie do mnie)
      > ale ze pisze mi, ze to sa brednie, ze wymyslam sobie jakies historie o zdradac
      > h. to specjalnie napisala, czy naprawde ufa na tyle mezowi?
      >
      > zeby nie bylo : zdrada byla, 2 lata temu
      >
      >
      >
    • iberia.pl skąd się takie jak ty pipki biorą ????? 19.01.09, 13:35
      zapmietaj sobie dziecko jedna rzecz: NIE WLAZI sie z butami w cudze
      zycie i nie rob drugiemu co tobie niemile.
      Poczekaj a za jakis czas sama dostaniesz po doopie, ten sie smieje
      kto sie smieje ostatni.
      • tygrysio_misio Re: skąd się takie jak ty pipki biorą ????? 19.01.09, 13:37
        Iberie: forumowa skarbnica przysłów
    • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 13:44
      Po co jej to powiedziałaś? Żeby Ci ulżyło? Zazdrosna jesteś, że ktoś sobie życie fajnie ułożył i to bez Ciebie?

      Ręce opadają.

    • stedo Resocjalizacja agiee... 19.01.09, 13:44

      ... chyba jest procesem niemożliwym. Jest to osoba bez żadnych zasad moralnych,
      prymitywna i głupia. Gdy chcecie ją poznać bliżej proponuję zagłębić się w jej
      wątki na forum " na luzie". Tam rozpoczęła swoją karierę forumową opisując ze
      szczegółami swoje bujne doświadczenia seksualne z połową swojego miasta
      Częstochowy, nomen omen;)), które zaczęła pobierać dość wcześnie bo w wieku lat
      14tu.Więc nie ma jej co żałować że ją ten palant skrzywdził. Wiedziała że ma
      dziewczynę, a mimo to puszczała się z nim. Jedyne co jej nie pasowało to to że
      nie dbał o jej zadowolenie i zmuszał do seksu oralnego, którego agiee nie lubi.
      A jak to zrobić. Wejść na tamto forum, wpisać do ramki nad wątkami jej nick,
      wybrać z opcji: "w temacie, w treści, autor", autor, zafiksować "ok". Wyskoczą
      wszystkie posty, których była autorem. Wybrać te, w których jest na czerwono
      uwaga "początek wątku". Miłej lektury;)). A w tym wypadku po prostu kierowała
      nią zawiść a nie babska solidarność i chęć uświadomienia niczego nieświadomej
      małżonki. Gdyby tak było to powiedziała by wtedy gdy z nim sypiała, przed ich
      ślubem.Agiee jest jedną z 2ch zdegenerowanych najbardziej osób na forum Kobieta.
      A druga to chyba wiecie która?;))
      • tygrysio_misio Re: Resocjalizacja agiee... 19.01.09, 13:49
        ja? czy nie ja?
        • stedo Re: Resocjalizacja agiee... 19.01.09, 13:58
          Cześć tygrysiu;)). Czemu nie zaglądasz tam gdzie powinnaś? Brakuje
          Cię:))Zapraszam:))
          • tygrysio_misio Re: Resocjalizacja agiee... 19.01.09, 14:00
            a myslam,ze mnie nikt nie lubi to sobie poszlam;]
            • stedo Re: Resocjalizacja agiee... 19.01.09, 14:06
              Eee tam:)) Przesadzasz. Skąd ten brak pewności siebie i swoich racji? Pozdrawiam:))
            • justysialek Re: Resocjalizacja agiee... 20.01.09, 10:47
              bardzo lubimy się z tobą kłócić ;)
    • happy_time Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 14:13
      To co zrobiłaś było po prostu żałosne
      • panna.w.paski Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 14:52
        Moja interepretacja jest taka:
        Facet był dobry w łóżku, naobiecywał może złotych gór, a potem podkulił ogon i
        wrócił do swojej kobiety. Jego oceniać nie będę - to co zrobił (zdrada żony w
        ciąży) jest karygodne, ale możliwe, że przemyślał kwestię priorytetów w swoim
        życiu i stara się być dobrym mężem i ojcem.
        Agiee zapewne długo płakała w poduszkę, przeklinając cały męski ród, aż pojawił
        się jej książę na białym koniu. Z postów wnioskuję, że szczyl i z ciągotami do
        alkoholu, ale mnie nic do tego. O tamtym zapomniała, skupiając się na swoim
        nowym Misiu i dając temu upust
        płodząc coraz to nowsze posty na FK o tym, co Misiu
        zrobił/powiedział/powyczyniał w stanie nietrzeźwym etc. Nadeszły ciężkie czasy
        dla związku - Misiu wyjechał na zmywak, Agiee została w Polsce z ciężkimi
        studiami,których jednak nie rzuci ze względu na rentę otrzymywaną tak długo, jak
        trwa nauka.Ma początki depresji.
        Domyślam się, że w jej związku nie wiedzie się najlepiej, albo w ogóle przestał
        on istnieć. Dlatego wyładowuje frustrację na byłych kochankach i ich rodzinach,
        specjalnie wyszukując ich na portalach społecznościowych i rozdrapując stare rany.
        Nie robi tego ze szlachetnych porywów serca - tylko z najniższych
        pobudek, z czystej Schadenfreude, bo niby jakim prawem oni tacy uśmiechnięci i
        szczęśliwi, w czym ona jest lepsza ode mnie?
        I Sadosia75, nie usprawiedliwia się takich rzeczy wiekiem. To nie jest
        głupi,nieprzemyślany wyskok dwudziestolatki, której wydaje się, że jest pępkiem
        świata. To świadome niszczenie ludziom życia.
        Jestem starsza od Agiee 2 lata i nigdy nie przyszło mi do głowy podobne zachowanie.
        Brałam kiedyś autorkę wątku za głupiutką gąskę, która nie ma raczej złych
        intencji..Teraz widzę, że jest bezmyślna, zła i dumna z tego, co dokonała - a to
        już chyba najgorsza mieszanka.
    • demonii.larua Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 14:33
      O! Bo kurestwo to rzecz niewielka, jak łaskawie nam tu wyklarowała autorka :F
      • agiee1988 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:06
        jedno sprostowanie - on mi niczego nie obiecywal, na nic nie liczylam. to byl
        tylko seks ,nic wiecej.

        jesli chodzi o krzywde z jego strony, to moment jak sie upil (czego nie
        wiedzialam, zanim przyjechalam) i upokorzyl mnie w lozku. tyle
        • agiee1988 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:12
          a pozatym

          - moj facet jak sie dowiedzial ze powiedzialam tamtej o zdradzie, to tez
          powiedzial ze powinnam sie leczyc ;p wytlumaczylam mu ze to siedzialo we mnie.

          - nie powiedzialam wczesniej bo widzialam ja moze 2-3 razy.
          - do upokorzenia z jego strony doszlo na sam koniec, kiedy mialam wyjezdzac za
          granice, jak wrocilam to zajelam sie "czym innym"
          i nie mialam z nim kontaktu.
          • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:33
            No i co z tego?

            Nic Cię nie tłumaczy.
        • vickydt Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 21:49
          > jedno sprostowanie - on mi niczego nie obiecywal, na nic nie liczylam. to byl
          > tylko seks ,nic wiecej.


          pan psycholog juz stwierdzil zapewne u ciebie sklonosc do konfabulacji.
    • croyance Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:12
      No agiee, zlituj sie - chcesz, zeby babka miala wieksze zaufanie do
      Ciebie - obcej osoby z netu - niz do meza? Niewazne, ze byc moze
      zaufac mu nie mozna, ale jego zna, a Ciebie nie.

      Czy gdyby na ulicy podszedl do Ciebie obcy czlowiek, i powiedzial,
      ze Twoj brat/ojciec/syn jest morderca, to tak od razu bys w to
      uwierzyla?
      • agiee1988 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:29
        >Po co jej to powiedziałaś? Żeby Ci ulżyło? Zazdrosna jesteś, że ktoś >sobie
        życie fajnie ułożył i to bez Ciebie?

        >Ręce opadają.


        ??
        sama mam szczesliwy zwiazek i to bez wpadki i bez slubu "z litosci nad dzieckiem"

        dodam jeszcze na zakonczenie opinie jego kumpla
        - jakis czas temu o malo co niedoszlo do ich rozwodu.
        dodal jeszcze nie nie rozumie tego slubu, (wtedy gdy to mowil) obrzucali sie
        wzajemnie kto kogo zdradza, on ja a ona jego i dlatego nie rozumie jak mozna
        wziasc slub jak sie nie ufa drugiej osobie.

        tak jak powiedzialam, nie obchodzi mnie czy na zdjeciach stwarzaja pozornie?
        szczesliwa rodzinke. chodzilo mi o kontakt z ktoryms z nich (najbardziej z nia).
        bo wykasowalam jego numer,on sie wyprowadzil i chyba zamieszkal z nia odrazu po
        slubie. a ja bylam za granica w tym czasie.

        no i gdy ja widywalam nie myslalam nad tym by jej to powiedziec. , w momencie
        gdy on mnie upokorzyl bylo mi zle z tego powodu, i powiedzialam sobie : nigdy
        wiecej go nie chce spotkac..... i dopiero chcialam to powiedziec po jakims czasie.
        ale przeciez nie bede chodzic po mojej dzielnicy,na tej ich ulicy i pytac sie w
        ktorym domu mieszkaja. po jakims czasie szukalam go na portalu, widocznie moze
        niedawno zalozyl konto razem z nia i sie zaczeli chwalic zdjeciami
        • croyance Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:32
          E, to do mnie? Chyba podpielas sie przez pomylke.
          • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:52
            Chyba do mnie, ale i tak nie zrozumiałam odpowiedzi;D...
        • croyance Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:36
          Dziewczyno, zlituj sie, miedlic takie sprawy sprzed dwoch lat.
    • anaisanais Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:19
      jedno mnie zawsze zastanawia w takich historiach - uderzyc w zone,
      kochanke, ale facet zostaje jakos z tego rozgrzeszony; baby wy nawet
      jak to was krzywdzi facet uwazacie ze tak naprawde to winna jest ta
      druga
      • croyance Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:22
        Zgadza sie. Nie ma zadnej, cholera, solidarnosci. Przeciez Agiee
        najpierw te zone robila w jajo, potem zachciala jej zrobic przykrosc
        i walnela jej o zdradzie w nieprzyjemny i ironiczny sposob.

        Jestem za szczeroscia w takich sytucjach, ale Agiee nie chciala zony
        ostrzec, ani jej pomoc. Jeszcze nazywa ja naiwniaczka, bo smie miec
        wieksze zaufanie do meza, niz do anonimowego donosu z sieci.

        Wstyd.
        • agiee1988 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:35
          jak poznalam "jego" to nie wiedzialam o istnieju tamtej. a pozatym jak facet
          mowi o tym ze dziewczyna go zdradza, ze on jej nie kocha, tylko sie dobrze z nia
          rozmawia, ze sypie im sie, to co mnie to moze obchodzic, predzej czy pozniej
          rozejda sie.
          w momencie gdy powiedzial mi i swojemu wspolokatorowi o ciazy, zaczal planowac
          slub, chodzic na spotkania z tesciami, a slub mial byc juz za miesiac, poltora.

          tak jak powiedzialam, gdy mnie upokorzyl przestalam sie z nim widywac, a zeby ja
          zobaczyc, spotkac sie z nia, musialabym za prosrednictwem jego.
          • croyance Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:37
            Ale co Cie ona obchodzi? Niech sobie zyja, robia co chca, z Toba to
            juz nie ma nic wspolnego.
            • anaisanais Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 21:58
              ale co ci dalo to ze jej powiedzialas? lepiej sie czujesz - ty go nie masz, to
              tez tobie zono go obrzydze?
              zreszta to facet cie robil w balona zrozum to wreszcie, to nie jej wina byla ze
              istniala, to on bzykal was obie
              • anaisanais to do angie bylo poprzedni post 20.01.09, 21:59
      • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 17:35
        Racja. Znam historie gdzie zona udawała, ze nie wie (lub starała sie nie
        dostrzegać, nie wiem), kochanka trochę popłakała w poduszke, a misio cały, zdrów
        i zadowolony.
    • lima nieładnie 19.01.09, 15:39
      mogłas powiedziec to 2 lata temu, gdy zdradzał a nie teraz.
      teraz uderzyłaś tylko w żonę, a ona nie może mu już nic udowodnić ani zlapać na
      goracym uczynku.
      nieładnie. narobiłas tylko smrodu.
      • niepewna77 Re: nieładnie 20.01.09, 16:14
        lima napisała:

        > mogłas powiedziec to 2 lata temu, gdy zdradzał a nie teraz.
        > teraz uderzyłaś tylko w żonę, a ona nie może mu już nic udowodnić ani zlapać n
        > a
        > goracym uczynku.
        > nieładnie. narobiłas tylko smrodu.

        Przecież to typowe , dla porzuconej zawiedzionej kobiety,
        z cudownej kochanki robi sie nagle mściwa , sfrustrowana jędza !!



        >
        • cus27 Re: nieładnie 20.01.09, 16:21
          Najwazniejsze-ulzylo! (makabra)
    • kitek_maly Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 15:41

      Bosz, co za bełkot.
    • kot_z_cheshire Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 19.01.09, 21:07
      Biedna, uboga mentalnie agiee1988....
    • zloty.strzal Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 08:41
      Agiee1988 cholernie mi brakowało twoich wątków:) Gdyby było więcej takich
      pustaków jak ty, to mielibyśmy te 3 miliony mieszkań.
    • posh_emka [...] 20.01.09, 09:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 10:21
        Nie kojarzę innych wypowiedzi aagie, wiec nie znam kontekstu. Może i
        jest wredną zolzą, nie wiem. Ale halo - to maż tej pani ją zdradził!
        Aagie powiedziała żonie o tym co jej mąż ZROBIŁ. Ech, ta nienawiść
        musi zawsze skupić sie na kochankach. Zła kobieta uwiodła mi chłopa,
        zła kobieta powiedziała o zdradzie. A bardzo dobrze, nawet po 2
        latach - może kiedyś szanownej żonce otworzą sie oczy i będzie
        wiedziala kogo ma za męża. Bo wdzę, że w tej historii mamy wredną
        zołzę, oszukiwaną naiwniaczke i wiarołomnego dupka. I jak to zwykle
        w tego typu historiach bywa, ten ostatni cierpi najmniej (ba, nie
        cierpi wcale).
        • posh_emka Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 12:03
          Wybacz, ale ona wtedy nie była jego żoną. Są faceci co się zmieniają kiedy już z
          kimś się ożenią-znam takich-statkują się i szaleństwa młodości się kończą. Nawet
          takie jak sypianie z kimś na boku.
          Znam agiee -jej wypowiedzi z innych forów-jest pustą małolatą nie znającą życia
          dla której trudy dnia codziennego są obce-sama żyje w zakłamaniu więc dlaczego
          uzurpuje sobie prawo do oświecania innych?
          Chciała bym dostać namiary na jej ojca i mu powiedzieć,że bzyka się nie będąc w
          związku małżeńskim-ma założoną spiralę bądź,że żre pigułki-różne wersje
          przedstawiła w tym samym czasie także cholera ją wie-skoro bycie szczerym to jej
          cel to niech zacznie siksa od siebie, a nie wpie... się tak nagle po dwóch
          latach z buciorami w cudze życie tylko po to,żeby lepiej jej się na duszy zrobiło.
          Co to ma być święta inkwizycja?

          "...A bardzo dobrze, nawet po 2 latach..."
          Czy celem ludzkiego życia jest dopie...nie komuś na maksa bo nam się kiedyś
          przykro zrobiło? Uważasz to za dobry powód-bo ja nie.
          Ta pi... nic o swoim eks nie wie-kim teraz jest i jakie relacje łączą go z żoną.
          No, ale zapomniałam gościu popełnił błąd w przeszłości sypiając z dwoma na
          raz-ty i agiee przecież błędów nie popełniacie, a nawet jeśli się zdarzyło w
          przeszłości to całe przebaczenie spłynęło na was, a dla tego gościa już nie
          starczyło.

          A wiesz kto za to najbardziej zapłaci-żona i jeszcze bardziej dziecko.
          • posh_emka I jeszcze jedno 20.01.09, 12:08
            Skoro taka szczera do bólu-to mogła się wtedy zesr... i przed ślubem kobiecie
            powiedzieć-zanim nawet zaszła w ciążę. Skoro wie gdzie gościu mieszka to chyba
            nie trudno byłoby zaczaić się wtedy na jego ówczesną dziewczynę i ją
            poinformować skoro też do niego przychodziła.
            Coś mi się wydaję,że agiee sama ma problem w swoim związku no i na siłę szuka
            kompana w cierpieniu-daleko kompan bo daleko, ale świadomość,że komuś też nie
            wychodzi chyba jej pasuje.
            • july-july Re: I jeszcze jedno 20.01.09, 12:21
              Ale mi teraz wcale nie chodzi o osobe aagie. Tylko o to, że zona -
              po 2 latach czy po 5 - ma prawo wiedzieć kim tak naprawdę jest jej
              mąż i czy chce z kims takim być. Żona zareagowała tak jak
              zareagowała, w takim kontekście moze i gorzej, że wie. Ale jeśli
              osoba z którą jeseś blisko oszukuję Cię lub robi coś co potępiasz,
              to chyba chciałabyś o tym wiedzieć?
              • posh_emka Re: I jeszcze jedno 20.01.09, 12:40
                Jaki jest?Kobieto nie możesz kogoś oceniać na podstawie czegoś co stało się dwa
                lata temu? Co ty bredzisz! Czy do ciebie to nie dociera,że ludzie się
                zmieniają-to,że ty nie potrafisz to nie znaczy,że ktoś też.
                Jeśli jestem teraz z kimś i tworzę udany związek/małżeństwo które ma szansę na
                przyszłość to wiesz nie chcę wiedzieć co ten ktoś zrobił lata wstecz-że mnie
                zdradził-dla mnie liczy się tylko teraźniejszość i przyszłość. Nie potrzebuję
                takich życzliwych-nadgorliwych.
                • july-july Re: I jeszcze jedno 20.01.09, 13:03
                  Ok, Ty uważasz, że jeśli ktoś cos zrobił kiedys to to się nie liczy
                  bo ludzie sie zmieniają. Wolisz żyć w nieświadomości. Żona pana z
                  tego wątku też taka jest, więc podajcie sobie ręce. A ja wolałabym
                  wiedzieć i pewnie nie jestem w tym poglądzie sama.

                  > Nie potrzebuję takich życzliwych-nadgorliwych

                  A to o Tobie i Twoim mężu wątek? Nie? To czemu się tak rzucasz?
                  • posh_emka Re: I jeszcze jedno 20.01.09, 22:37
                    No to odpowiem ci pytaniem na pytanie.
                    A dlaczego ty jesteś taka głupia i nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz?
                    • july-july Re: I jeszcze jedno 21.01.09, 08:31
                      Widzę, że dyskusja z Tobą niebezpiecznie zbliza się do poziomu
                      podstawówki, więc nie będę sobie juz nia głowy zawracać.
                      • posh_emka Re: I jeszcze jedno 21.01.09, 10:03
                        Masz rację bo ta twoja podstawówka w zderzeniu z moim uniwerkiem kiepsko by na
                        tym wyszła.

                        ciao
                        • july-july :DDD 21.01.09, 10:19
                          Umarłam.:DDDDDDDD
                          • vickydt Re: :DDD 22.01.09, 12:17
                            no niestety. Twoja tępota powala.
                            • july-july Re: :DDD 22.01.09, 12:53
                              O, następna...
      • jagoda_pl Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 15:50
        Skąd się wziął Twoj nick, bo chyba nie ze styli wypowiedzi:/...?

        • envi Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 16:16
          z dwojga zlego to chyba wolalabym byc 'wredna' kochanka ktora po 2
          latach sie msci niz naiwna zona ktora nci nie wie. A moze i nawet
          sie domysla ale woli nei wiedziec. Czytajac to forum i znajac troche
          zycie mam strasznego schiza ze kiedys moje zycie mogloby wygldac
          podobnie jak zycie tej laski ktora wyszla za faceta, ktory na boku
          dymal sobie w najlepsze inna panne, podczas gdy ona zaszla w ciaze i
          mu wierzyla...ja pierd.... panei boze chron mnie!!
          • july-july Envi, podpisuję się 20.01.09, 17:30
            envi napisała:

            > z dwojga zlego to chyba wolalabym byc 'wredna' kochanka ktora po 2
            > latach sie msci niz naiwna zona ktora nci nie wie. A moze i nawet
            > sie domysla ale woli nei wiedziec. Czytajac to forum i znajac
            > troche zycie mam strasznego schiza ze kiedys moje zycie mogloby
            > wygldac podobnie jak zycie tej laski ktora wyszla za faceta,
            > zaszla w ciaze i mu wierzyla...ja pierd.... panei boze chron
            > mnie!!

            Podpisuje się pod całym Twoim postem.

            Najgorsze jest to, że tych żonatych, dzieciatych wyrywających inne babki (aaa,
            zapomniałam, ze to kobiety uwodzą tych biednych, naiwnych misiów:) jest mnóstwo.
            Chyba, że ja i moje koleżanki i znajome mamy wyjątkowego i podejrzanego pecha,
            że często sie na takich dupków natykamy, ale ja juz dawno straciłam złudzenia,
            więc raczej nie. Life is brutal.
    • galia29 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 18:55
      Pomijam ocenę moralną samej zdrady- jest oczywista.Oceniamy teraz to co zrobiła
      i czym najwyraźniej pochwaliła się autorka wątku- a tutaj bardzo ważna jest
      motywacja, a motywacją była jedynie zemsta, czysta , bezinteresowna podłość i
      okrucieństwo. Agiee -masz zdaje się jakieś 20 lat, zdajesz sobie sprawę ,że
      jesteś po prostu zła? Jesteś młodziutka, pomyśl nad sobą bo życie Ci okrutnie
      odpłaci. Co będzie dalej jeśli już teraz stać Cię na taką podłość? Nie warto- to
      co z siebie dajesz, to do Ciebie wraca...
      • sarawi cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam jej 20.01.09, 19:24
        podlosc? Podle jest wykorzystywanie mlodej dziewczyny, a
        rownoczesnie ukladanie sobie zycia z inna.
        Widocznie nigdy nie bylas w takiej sytuacji. Zal i uczucie
        pokrzywdzenia, wykorzystania, oszukania kobiety - to wszystko moze
        byc naprawde bardzo silne, zemsta jeszcze wieksza.
        • wanilinowa Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 19:43
          przedawkowałaś romansidła. agiee nie ma nic wspólnego z wielką miłością i
          wielkim zranieniem, bzykali się tylko.
        • poecia1 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 19:44
          Gdybyś uważanie czytała to nikt jej nie wykorzystał, ani nie oszukał
          sama się wepchała do łóżka dla samego seksu, a potem miała pretensje
          do całego świata.

          Aż cieżko uwierzyć, że są osoby tak bezmyślne i bezdennie puste jak
          agiee. I nie tłumaczcie tego wiekiem 20latka to nie jest już
          głupiutki podlotek.
          • sarawi cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam jej 20.01.09, 19:50
            Masz racje, przeczytalam tylko kilka pierwszych i kilka ostatnich
            postow, watek zdecydowanie za dlugi jak dla mnie, widocznie ominela
            mnie informacja, ze "milosci" w tym nie bylo.
            Niemniej jednak, uwazam, ze jesli dziewczyna jest wykorzystywana
            przez faceta, to nie jest to kwestia tylko i wylacznie jej
            naiwnosci. Niektore z dziewczat, moze nawet nieswiadomie, sa
            niedowartosciowane, czegos im w zyciu brakuje, myla zauroczenie,
            zafascynowanie, ochote na seks z miloscia. A potem nastepuje wielkie
            rozczarowanie. Ale to nikogo nie upowaznia do tego, aby taka
            dziewczyne wykorzystywac!
            Poza tym, skoro cala ta sytuacja siedzi w niej tak gleboko juz od
            dwoch lat, to przeciez facet nie mogl byc jej obojetny? Musial ja
            skrzywdzic, zranic jej dume - nie wierze, ze to zwykla zazdrosc! -
            albo ja tez jestem naiwna.
            • wanilinowa Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam 20.01.09, 19:56
              chodzi o to, że ona mu loda nie chciała zrobić, i stąd cała afera (przykro mi,
              że dobijam u Ciebie resztki naiwności).
              nie usprawiedliwiaj jej, postąpiła zdzirowato pisząc do żony maile o treści "czy
              twój mąż nadal lubi ostry seks"? i to wszystko przez to, że mieli ładne zdjęcia,
              a związek agiee się sypie.


              żeby było jasne, abstrahuję zupełnie od samej zdrady, bo tu winny jest tylko ten
              kto zdradza
            • poecia1 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam 20.01.09, 19:58
              Ale gdzie tu widzisz wykorzystanie jeśli dziewczyna godzi się na
              seks w dodatku wiedząc, że facet ma dziewczynę? Jeśli dwoje
              dorosłych ludzi idzie ze sobą do łóżka to można mieć pretensje tylko
              do siebie potem. Uważasz że 19letnia dziewczyna nie umie odpowiadać
              za swoje czyny i decyzje?
              Na mój gust niestety to tylko zazdrość, podłość i niedojrzałość bez
              żadnych głębszych intencji.
            • leexi Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam 21.01.09, 21:26
              były pewnie dwie, bzylał je radośnie i dobrze się bawił, miał zabawę
              z tego że obie są zakochane i robią wszystko,
              z jedną wpał i tyle, a druga musiała spadać

              naiwność czy fascynacja zawsze jest jakiś powód, wierzymy albo
              bardzo chcemy wierzyć a czesem zaryzykować
    • poecia1 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 20:04
      A ja mam trochę inne spostrzeżenie. Dlaczego niektórzy
      usprawiedliwiają takie zachowania młodym wiekiem? Że młodziutka,
      naiwna dała się wykorzystać i teraz tak strasznie cierpi. Przecież
      20latka to w pełni rozwinięta, dorosła kobieta, która już potrafi
      odpowiadać za siebie i swoje czyny. Bez przesady, że to takie
      nieswiadome i niewinne dziewczę. Nie można takiej głupoty i pustki
      mentalnej tłumaczyć wiekiem, bo taka osoba kiedyś dorośnie i pewnie
      będzie postępować identycznie. I jak wtedy to usprawiedliwicie?
    • artystka123 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 20:09
      Ja również uważam autorkę wątku w świetle tego co zrobiła za osobę podłą i
      obrzydliwą.

      Przyznała się wyraźnie do tego ,że wtedy, kiedy spotykała się z facetem, miała
      świadomość, że on jest w związku z inną, wiedziała również o ciąży, ba! z
      rozmowy z żoną wynika również, że nawet poznała tą dziewczynę. Bez cienia
      wahania i wyrzutów sumienia dalej rozkosznie bzykała się z facetem i jakoś wtedy
      i przez kolejne dwa lata jakoś nie przyszło jej do głowy,żeby poinformowac o tym
      zdradzaną.
      Teraz też widać, że jej motywacją nie były wyrzuty sumienia, ale bezmyślna
      zemsta, chęc upokorzenia i zranienia tej drugiej kobiety. Wiadomosc o zdradzie
      została podana w wulgarny, niedelikatny sposob, wyraznie zamierzony na zrobienie
      "zonie" jak najwiekszej przykrosci. A sprowokowane to bylo tylko zawiscia,
      wywolana ladnymi i pogodnymi zdjeciami rodziny...
      Oczywiscie jak mala, pusta smarkula autorka w. nie pomyslala ani o Bogu ducha
      winnej kobiecie z malym dzieckiem, ktorej chce rozbic zycie ani o samym dziecku,
      ktoremu chce rozbic dziecinstwo z czystej zawisci i glupoty.
      A fe... Dobrze,ze nie mam do czynienia z takimi osobami.
      • sarawi cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam jej 20.01.09, 20:14
        ok! ok! ok! Dziewczyny, ale spojrzcie na to z innej strony - a kim
        jest ON ?! - facet, ktorego kobieta spodziewa sie dziecka, a mimo
        to, bezkarnie figluje sobie w lozku z inna - bo zona ma duzy brzuch
        i nie moze? zalosne
        • wanilinowa Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 20:15
          on jest gnidą;) ale wątek nie jest o tym
          • sarawi cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam jej 20.01.09, 20:19
            OK. Juz nic nie mowie :)
            chcialam sie tylko doszukac jakiegos usprawiedliwienia dla autorki
            postu - tak! moja naiwnosc i wiara w ludzi pewnie mnie kiedys
            zabije :) - ale widze, ze rzeczywiscie, argumentow przemawiajacych
            za nia nie ma wcale :( szkoda.
        • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 08:36
          Kim jest on? Przedstawicielem większosci. Niestety.
      • july-july Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 21.01.09, 08:35
        Życie temu dziecku i kobiecie jak już coś rozbił pożal sie Boże
        tatuś i mąż.
    • 18_lipcowa1 Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 20:24
      zawsze winna jest kochanka, a nie biedny MIs
      tak latwiej
      • envi Re: cykl watkow romans z zajetym : powiedzialam j 20.01.09, 20:54
        bez nerwow damy, facet pewnie nadal rucha co popadnie na boku, wiec
        zonie moze przydal sie kubel zimnej wody. Ja nie wierze ze tacy sie
        zmieniaja bo maja nagle dziecko, jest tylko co raz gorzej.
        A co juz zrobia z tym fantem...to ich sprawa. Moze zona nie
        uwierzyla w to co napisala Agiee ale bedzie miala sie na bacznosci,
        no i wiecie, moze kondomow zacznie z mezem uzywac to w razie czego
        nei zlapie jakiejs choroby wenerycznej albo HIV...roznie to moze byc.
    • qw994 Ty wstrętna głupia krowo... 20.01.09, 22:42
      Napisałabym dosadniej, ale wtedy wytną post.

      > ona: jestes gowniara, kur...zdzira

      Ale widzę, że ktoś to zrobił za mnie. Miała rację.
      • razlemongrass Re: Ty wstrętna głupia krowo... 20.01.09, 22:59
        Agiee jak ten koleś cie upokorzyl? Zrobił cos zlego (w łożku)?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja