tol_ek
19.01.09, 13:29
Przepraszam, że piszę w tym dziale ale chciałbym się dowiedzieć jak na to
patrzą kobiety. Więc od początku. Jest on i ona, czyli mąż i żona, mają
dziecko. Wszystko się układa, on ją kocha, ona jego. Ale przychodzi ten dzień
i pojawia się ta druga. Niby nic nadzwyczajnego, żadna miss, po prostu ma coś
w sobie. Miło im się rozmawia, miło razem pracuj, kiedy się nie widzą to
czegoś jest brak. Niby zwyczajna znajomość ale chyba nie do końca, po jakimś
czasie on stwierdza, że się zakochał... Ale nadal kocha swoją żonę. Czy to
jest normalne ? Co powinien zrobić ? Z góry zaznaczam, że nie chodzi o aspekt
fizyczny, po prostu ta druga ma coś w sobie bez czego on nie potrafi
funkcjonować, myśli ciągle tylko o niej. A ta druga ? Po prostu jest, nie wie
czy świadoma tego co się dzieje, może tak, może nie, nigdy jej pewnie o to nie
zapyta ...
Wiem, że to może głupie ale chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.