matrek
10.11.03, 16:00
Natknąłem się na coś takiego. Nie pochyliłbym się dłużej nad tym, gdyby nie
fakt, że w zasadzie się z tym zgadzam.
"Jestem zdegustowana...
Czytam dzisiejsze wypowiedzi, na temat seksu z miłośći i seksu w ogóle.
Słucham, co mają na ten temat do powiedzenia moi znajomi, Ci bliżsi i dalsi.
Podejście kobiet i mężczyzn do problemu związków w ogóle... i wiecie co?
EMPATIA - nie widzę w tym wszystkim choćby odrobiny empatii, próby
współodczuwania, spojrzenia nie tylko z punktu swojego egoistycznego JA..
wydętego do granic możliwości. Najczęstsza postawa, to.. "jeśli mi jest
dobrze, to jest ok - byle się nie wydało".
Zaliczanie kolejnych numerków, z kolejnymi partnerami.. niekończąca się orgia
zmysłów (nie chcę użyć dosadniejszego określenia) - obrzydliwość!
Wkrótce nie będzie już miejsca na, wrażliwość, delikatność, czułość,
tkliwość - "miłość zostanie wyklęta" jako coś nieprzydatnego, a nawet
szkodliwego - oby nie.
Pozdrawiam.
Pomimo wszystko, życzę, szczerej miłości i rzeczywistej bliskości, kogoś
ukochanego i kochającego.
(~zdegustowana, 2003-11-10 00:46:34) "
kiosk.onet.pl/charaktery/1,65,8,3586566,10730306,774789,forum.html