miłość, seks, kobiety i mężczyźni

10.11.03, 16:00
Natknąłem się na coś takiego. Nie pochyliłbym się dłużej nad tym, gdyby nie
fakt, że w zasadzie się z tym zgadzam.

"Jestem zdegustowana...

Czytam dzisiejsze wypowiedzi, na temat seksu z miłośći i seksu w ogóle.
Słucham, co mają na ten temat do powiedzenia moi znajomi, Ci bliżsi i dalsi.
Podejście kobiet i mężczyzn do problemu związków w ogóle... i wiecie co?
EMPATIA - nie widzę w tym wszystkim choćby odrobiny empatii, próby
współodczuwania, spojrzenia nie tylko z punktu swojego egoistycznego JA..
wydętego do granic możliwości. Najczęstsza postawa, to.. "jeśli mi jest
dobrze, to jest ok - byle się nie wydało".
Zaliczanie kolejnych numerków, z kolejnymi partnerami.. niekończąca się orgia
zmysłów (nie chcę użyć dosadniejszego określenia) - obrzydliwość!
Wkrótce nie będzie już miejsca na, wrażliwość, delikatność, czułość,
tkliwość - "miłość zostanie wyklęta" jako coś nieprzydatnego, a nawet
szkodliwego - oby nie.
Pozdrawiam.
Pomimo wszystko, życzę, szczerej miłości i rzeczywistej bliskości, kogoś
ukochanego i kochającego.


(~zdegustowana, 2003-11-10 00:46:34) "

kiosk.onet.pl/charaktery/1,65,8,3586566,10730306,774789,forum.html
    • photoart moda na sex? 10.11.03, 16:18
      Mam znajomych w różnym wieku. Widzę, że młodzi często "zaliczają" kolejnych
      partnerów. Wyścig? Po jakją nagrodę? gdzieś gubi się wrażliwość, romantyzm,
      nieśmiałość?
      Ibisz zapewnia niekontrolowane emocje w "Barze", no i biedactwa faktycznie
      kręcą się we własnym sosie... Nawiasem, które z nich pełni rolę "agenta"? Nie
      pomyliłem widowisk, po prostu wydaje mi się, że niektórzy nieźle mącą robiąc
      frekfencję Polsatowi...
    • Gość: Lena Re: miłość, seks, kobiety i mężczyźni IP: 80.48.96.* 10.11.03, 16:58
      Mam znajomych w różnym wieku i obserwując ich widzę dobroć, wrażliwość,
      delikatność, czułość, zrozumienie, otwarcie na drugiego człowieka, widzę
      pomocną rękę. Widzę, że ludzie są tacy dla innych i potrzebują tego samego.
      Nie wierzę w telewizyjny świat dlatego w TV oglądam prawie wyłącznie programy
      publicystyczne bo one tylko recenzują mi rzeczywistość. Nie do końca wierzę w
      anonimowe forumowe wypowiedzi.
      Kiedyś w TV usłyszałam jak plastikowa lala reklamując się mówi: "żyję tak by
      wykorzystać swoje 5 minut". Które 5 minut - pomyślałam - jak ona pozna czy ono
      jest właściwe, że to właśnie to 5 minut i co zrobi z resztą czasu.
      • Gość: mark Re: miłość, seks, kobiety i mężczyźni IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 17:21
        zgadzam się w pełni. prawdopodobnie oglądaliśmy ten sam program lub tyle
        plastikowych lal powtarza sparciałą, przyjętą za swoją filozofię.
        • zdzichu-nr1 Re: miłość, seks, kobiety i mężczyźni 10.11.03, 17:41
          potem będzie powtarzać że ma "piękne wspomnienia", a jak jeszcze uda się
          wyszarpać kasę z jakiegoś jelenia, no to już będzie po prostu pysznie
    • drzazga1 Re: miłość, seks, kobiety i mężczyźni 10.11.03, 17:42
      matrek napisał:

      > EMPATIA - nie widzę w tym wszystkim choćby odrobiny empatii, próby
      > współodczuwania, spojrzenia nie tylko z punktu swojego egoistycznego JA..
      > wydętego do granic możliwości. Najczęstsza postawa, to.. "jeśli mi jest
      > dobrze, to jest ok - byle się nie wydało".

      Traktowanie innych jak rzeczy - mają służyć do sprawiania przyjemności, a kiedy
      przestaną spełniac tę funkcję - won na śmietnik, be ztrudu znajdzie sie
      następna zabawka...


      > Wkrótce nie będzie już miejsca na, wrażliwość, delikatność, czułość,
      > tkliwość - "miłość zostanie wyklęta" jako coś nieprzydatnego, a nawet
      > szkodliwego - oby nie.

      Cóż, zawsze strona bardziej zaangażowana, ta która inwestuje więcej emocji,
      jest stroną słabszą i najprawdopodobniej będzie cierpiała.

      Smutne, ale prawdziwe.
      • mickey.mouse Re: miłość, seks, kobiety i mężczyźni 10.11.03, 18:00
        drzazga1 napisała:

        >
        > Cóż, zawsze strona bardziej zaangażowana, ta która inwestuje więcej emocji,
        > jest stroną słabszą i najprawdopodobniej będzie cierpiała.
        >

        No tak, to niby jasne i oczywiste, tylko skad to sie bierze ?

Pełna wersja