czy nadal szukacie mimo ze macie?

11.11.03, 00:32
jestem z kimś,ale wiem,że potrzebuje czegos innego.spotykam sie z innymi,a
on o tym nie wie.jak to jest z wami?ile z was mialo przynajmniej kilka
skoków w bok?
    • Gość: skok w bok O i to jest przyklad..... IP: *.dialsprint.net 11.11.03, 00:36
      ze kobiety tez takie same, a ktos pisal ze faceci sa nieuczciwi.
      • waleryj Re: O i to jest przyklad..... 11.11.03, 07:02
        ze 1.jestes nieuczciwa bo szukasz
        2.jestes zwykla tania k..wa
        • Gość: tania k..wa Re: O i to jest przyklad..... IP: *.4web.pl 11.11.03, 14:25
          wal sie na ryj WALERYJU
    • Gość: wania Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 07:24
      Co za chamskie wypowiedzie-te dwie poprzednie!!
      To chyba naturalne, że jeżeli jest się z kimś, ale czuje się że nie jest to
      dokładnie to czego się szuka to szuka się dalej.Czasami bywa tak, że te
      poszukiwania sprawiają, że doceniamy to co mamy i wtedy już nie chcemy tego
      stracić za wszelką cenę.Bo jeżeli byłoby wszystko super, w danym związku, to
      nie trzeba by niczego szukać, może twój obecny związek nie jest tym czego
      chcesz. Ja cię rozumiem bardzo dobrze. Szukajcie a znajdziecie!!!
    • sourcherry Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 11.11.03, 08:48
      Wiesz co, ja Cie troche rozumiem. Do niedawna wydawalo mi sie, ze zasluguje na
      kogos lepszego niz moj facet. Umowilam sie z chlopakiem poznanym na gg, bez
      zadnych zlych zamiarow, tylko na kawe. Nie zdradzilam, zreszta w ogole nie
      zamierzalam, ale i tak czulam sie nieswojo nie mowiac o tym spotkaniu mojemu
      mezczyznie.
      A ten nowo poznany... no coz. Krotko mowiac, byl BEZNADZIEJNY. Mieszka z
      rodzicami (w tym wieku dla mnie to wstyd), brzydki, nieco podpasiony (mamina
      kuchnia, wiadomo), w dodatku jakis taki zapuszczony, niezadbany, w ciuchach
      takich jakby mu mamusia kupowala na pobliskim bazarku... A co najwazniejsze,
      byl nudny okropnie i w ogole nic ciekawego nie mial do powiedzenia. Do tego
      mowil caly czas o sobie z mina taka, jakbym miala go podziwiac czy cos. Jednym
      slowem, tragedia.
      Wtedy wlasnie stwierdzilam, ze moj wlasny ukochany nie jest taki zly, ze w
      sumie to jest calkiem fajny, interesujacy, nieegoistyczny i w ogole to go
      kocham i nie zamienilabym na zadnego innego. Teraz juz nie szukam, a po tej
      historii nasze uczucie jakos tak odzylo. Teraz wiecej troszcze sie o mojego
      mezczyzne i o to, zeby w naszym zwiazku nie zagoscila nuda, a z tamtym kolesiem
      w ogole nie utrzymuje kontaktu.
      • waleryj Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 11.11.03, 09:10
        wessna to wania
      • zdzichu-nr1 Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 11.11.03, 20:15
        Sourcherry, ciekawe co byś napisała, gdyby ten facet z gg okazał się super-
        gościem, z którym szybciutko przeżyłabyś odlotowe bzykanko mające się nijak do
        umiejętności Twojego faceta?

        No i nie rozczulaj mnie, że umówiłaś się z nim "bez żadnych złych zamiarów".
        Gdyby tak było, nie byłoby rozczarowania erotycznego, któremu tutaj dałaś upust.


        • sourcherry Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 12.11.03, 23:16
          Ale ja bym z nim zadnego odlotowego bzykanka nie przezyla, bo nie sypiam z nowo
          poznanymi facetami.
          Przygladam sie za to wielu innym facetom i stwierdzam, ze moj wlasny na ich tle
          prezentuje sie calkiem, calkiem. W sumie to chyba zaden mu nie dorownuje.
          Po prostu dzieki rozgladaniu sie za innymi docenilam zalety mojego mezczyzny.
      • Gość: kreska Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 19:56
        wiesz przezyłam to samo...choc facet z którym umowiłam sie przez gg był super
        i strasznie naj....wiesz co chce powiedziec nie rozpisujac się:)...doszłam do
        wniosku,ze ten domowy choc pies ogrodnika jest sto razy lepszy.............a
        przestrzeń wyznaczana przez mojego mężczyznę i jego kobietę i te 120 km nie
        mają sensu...i choć teraz zasypiając myślę o niespełnioooooooonej przygodzie ,
        a Kraków zawsze mi się będzie kojarzył z Nim i piosenką Myslovitz o tym samym
        tytule to myślę ,że dobrze jest jak jest , a telefon kilka razy w miesiacu z
        pytaniem jak leci będzie jak nabardziej na miejscu...i niech tak
        zostanie ,,,,na wieki wiekow.....:)
    • Gość: Vanessa23 Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.adsl.xs4all.nl 11.11.03, 09:35
      Wiesz ja tez Cie troche rozumiem... sama bylam w takiej sytuacji kiedys ze
      ciagle szukalam czegos nowego.
    • fiume Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 11.11.03, 09:56
      Jeżeli wiesz że potrzebujesz czegoś innego to dlaczego jesteś z nim?..Jeżeli
      on o tym wie to pewnie się tym nie przejmuje i sam też tak
      postępuje...gratuluje związku.
      Odpowiadając na pytanie ....nie miałam "przynajmniej kilka skoków w
      bok"..odeszłabym gdybym nie kochała.
    • Gość: kika Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.4web.pl 11.11.03, 11:21
      to jest tak, że kocha się osobę z którą się jest, zna się ją bardzo dobrze,
      widzi się jej wady i najczęśćiej jest tak, że ta osoba ma psychiczną przewagę
      to że stać cie na to żeby zrobić jakiś krok w celu wyrwania się z tego związku
      to dobrze
      sama jestem z takim ktosiem
      ustawia całe moje życie, dopiero niedawno przekonałąm się jak bardzo mnie
      uwięził
      wydawało mi się, że mam swoje zdanie itd ale tak naprawde cały czas naginam
      się do niego żeby było dobrze
      doszło do tego że nie jestem w stanie odejść, nie jestem w stanie nawet za
      jego plecami szukać ratunku, cierpię, bo nie wiem dlaczego to zabrnęło tak
      daleko, boję się mojego wieku...
      to wszystko bardzo skomplikowane, więc nie oceniajcie tak głupio pisząc że
      jest tanią dziwką czy jeszcze inne
      to w pewnym sensie przygotowanie do rozstania, poszukiwanie jeakiejś pomocy
      • Gość: habitus Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 13:15
        Kika, a w jakim jesteś wieku, że się boisz?
    • evvusia Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 11.11.03, 14:15
      wessna napisała:

      > ile z was mialo przynajmniej kilka
      > skoków w bok?

      Ja w ogole nie mialam.
    • Gość: cinka Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 14:32
      ja cie rozumiem. raz nacielam sie na przedwczesne deklaracje a potem staralam
      sie juz byc z tym czlowiekiem z poczucia obowiazku.. a on zaangazowal sie
      naprawde i ciezko bylo mi to skonczyc. dodam ze wokol widzialam same lepsze
      egzemplarze od mojego ;) a pierscionek ciazyl jak kula u nogi.
      jesli potrzebujesz czegos innego po prostu sie z nim rozstan, nie mecz siebie i
      jego.
      • Gość: fox Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.zie.pg.gda.pl 11.11.03, 15:39
        Ja rozumiem wasze powody , ale trzeba byc utczciwym , wzgledem siebie i jego ,
        a ta pierwsza wypowiadajaca sie tutaj to z premedytacja postepuje jak zdzira,
        niech nie marnuje swojego czasu i przedewszystkim jego czasu.
        • Gość: cinka Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 20:08
          kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem...
    • Gość: mala nie szukam, ale to nie znaczy o tym ze sie z IP: 81.21.197.* 11.11.03, 21:53
      ludzmi nie spotykam...
      ale o moich przyjacielach facetach wie wiecej niz o dziewczynach
      nie skacze w bok, chociaz wg niego kiedys go zdradzilam, wg mnie zdrady nie bylo
    • Gość: Triss Merigold Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 22:01
      Podobno małpa nie puści jednej gałęzi dopóki nie złapie drugiej. Chyba
      niektórzy ludzie mają podobnie. Kiedy byłam duużo młodsza i w innym związku
      zdarzało mi się spotykać z innymi z różnych powodów, głównie z ciekawości, ale
      do niczego nie dochodziło.
      Teraz jestem z facetem, którego traktuję poważnie i nie spotykam się z innymi w
      celach flirtująco - łóżkowych, nie mam takiej potrzeby, nic mnie nie ciągnie na
      bok, a okazji też nie szukam.
      • awpel Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 12.11.03, 20:11
        Jako facet jestem w 100% zadowolony a moja połowa też nie nażeka miałem jakies
        7 lat temu skok w bok ale to nie to samo przeważnie wraca się do starego ja
        wrociłem po 3 miesiącach. Teraz od dwóch lat jesteśmy małzeństwem i jest nam
        dobrze ale i tak gdzies tam tkwą takie tam kuszące jak poznawanie przez
        czad....itp,itd..
    • superlaska to może jesteś nienormalna? 12.11.03, 23:20
    • Gość: kohol Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.crowley.pl 13.11.03, 09:46
      Nie szukam - i tak bym nic lepszego nie znalazła.
    • ann.k Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 13.11.03, 10:19
      Aż normalnie żal tego faceta. Mam nadzieję, że któryś z tych "lepszych modeli"
      potraktuje kiedyś Ciebie podobnie. Zastanów się chwilę nad sobą. Nikt Ci nie
      każe być z tym aktualnym, no bo jeśli to nie ten i wiesz, że to razem to nie ma
      sensy, to po ką cholerę zawracasz sobie, a zwłaszcza jemu głowę?!? Wstyd Ci
      będzie przed koleżankami, bo one kogoś mają, a Ty nie? Dziecinada.

      A w odpowiedzi na Twoje pytanie. Nie, nie szukam. I nigdy tego nie robiłam.
      Jeśli dochodziłam do wniosku, że to nie ma dalej razem sensu, po prostu
      wyjaśniałam sprawy, a później dopiero oglądałam się za innymi.
      • Gość: Sylwia Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.11.03, 10:27
        Ann.k dlaczego przypuscilas taki atak na te dziewczyne?? Ona tylko spytala,Ty
        masz taki styl zycia,a ona inny.Czy za to nalezy ja potepiac?
        Moze potrzebuje dojrzec do monogamii??
        • ann.k Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 13.11.03, 16:48
          Dlaczego? Bo może zbyt wiele razy dostałam w d*** od takich kolesi, którzy
          będąc w jednym związku szukali sobie czegoś lepszego. A ja jak idiotka się
          angażowałam i naiwnie wierzyłam, że na koniec chociaż usłyszę prawdę.

          I co to w ogóle jest dojrzewanie do monogamii? Dla mnie to tylko zwykły
          szacunek dla drugiego człowieka. Do tego się nie dojrzewa. To się wynosi z
          domu.
          • Gość: siwa Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: 217.20.201.* 13.11.03, 19:42
            popieram ann.k
            nie rozumiem, skad sie wziela moda, ze teraz to trzeba "dojrzewac do
            monogamii". albo sie kogos kocha, albo nie. jezeli jestem z kims i jest mi
            dobrze, to nie szukam czegos lepszego. jezeli stwierdzam, ze to nie to, to
            biore swoje zabawki i szukam innej piaskownicy. tak mi nakazuje zwykla ludzka
            uczciwosc. ale ona robi sie coraz bardziej niemodna.

            jestem w zwiazku z facetem, na ktorym bardzo mi zalezy i nawet do glowy mi nie
            przyszlo, zeby "sie rozgladac" za czymkolwiek. to nie znaczy, ze nie spotykam
            innych ludzi. mam przyjaciol plci meskiej, zauwazam np. przystojnych facetow
            na ulicy, ale jest mi dobrze tak, jak jest i niczego wiecej nie szukam, bo,
            moim zdaniem, bylo by to nieuczciwe wobec osoby, z ktora jestem.
            • Gość: Ru Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.chello.pl 14.11.03, 02:35
              Miło poczytać takie possty hjak ostatni i inne mowiace o uczciwosci
              LOJALNOSCI pozdrawiam:-)
          • dethy Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 14.11.03, 10:15
            ann.k napisała:

            > Dlaczego? Bo może zbyt wiele razy dostałam w d*** od takich kolesi, którzy
            > będąc w jednym związku szukali sobie czegoś lepszego. A ja jak idiotka się
            > angażowałam i naiwnie wierzyłam, że na koniec chociaż usłyszę prawdę.

            Wspolczuje Ci,ze nacierpialas sie tyle w zyciu przez facetow,ale nie musisz
            skupiac swojej nienawisci do nich na dziewczynie,ktora przeciez wcale sie nie
            przechwala,tylko normalnie pyta.
            Myslisz,ze ja nie mialam problemow przez wlasnie takie "szukajace"? Mysle
            jednak ,ze one zawsze beda ,a wiele zalezy od faceta czy bedzie wobec nas
            lojalny.I w odwrotna strone oczywiscie.
            >
            > I co to w ogóle jest dojrzewanie do monogamii? Dla mnie to tylko zwykły
            > szacunek dla drugiego człowieka. Do tego się nie dojrzewa. To się wynosi z
            > domu.
            >

            Nie,monogamii nie wynosi sie z domu.Wszyscy szukajacy przygod na boku,powinni
            miec wg tego co piszesz takich samych "szukajacych" rodzicow.Nieee to nie
            to.Bardziej sklaniam sie do tego,ze monogamii mozna sie nauczyc i dojrzec do
            niej.
            • ann.k Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? 20.11.03, 20:09
              Monogamii jako takiej nie, ale monogamia to nic innego jak szacunek dla
              drugiego człowieka i jego uczuć. Człowiek powinien być odpowiedzialny nie tylko
              za swoje uczucia, ale i za te, którymi innych darzy. Odpowiedzialność to coś,
              czego się uczymy poprzez proces wychowywania. Tego nie nabywamy. Nabyć to można
              nowy fotel w sklepie. Albo chorobę. Ale nie zasady. Bo gdyby było inaczej
              ludzie dojrzewaliby do tego, że nie wolno kraść. I że nie wolno kłamać.
          • Gość: Sylwia Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.11.03, 10:27
            Ann.wiem,ze istnieje cos takiego jak dojrzewanie do monogamii,albo mozna to
            nazwac wyszumieniem sie.Jestem 12 lat po slubie i tez zdarzylo mi sie kilka
            razy zbladzic.Od kilku lat jestem monogamiczna.Moze spowaznialam? Moj maz tez
            zawsze deklarowal ,ze mnie b.kocha,a mimo to tez mial kilka przygod.
            Moze nie darzymy siebie zbyt wielka miloscia? Nie wiem.
            Jednak jestem pewna tego,zemonogamii nie wynosi sie z domu.
            • Gość: młody Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 19:12
              z domu wynosi się zasady. jeżeli nie rozumiemy co znaczy ranić drugiego
              człowieka to wystarczy pomyśleć jak byś się czuł/czuła gdyby się okazało, że
              osoba, która wita mnie na dzień dobry namiętnym pocałunkiem, podobnym
              pocałunkiem życzyła wczoraj komuś dobrej nocy...
      • Gość: photoart Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 19:04
        brawo Ann! Jestem tego samego zdania!
        • Gość: Baska Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 19:18
          a ja zastanawiam sie jak to jest, bo mam męza ktorego b.kocham i jestem z nim
          szczesliwa ale spotkalam niedawno faceta o którym nie moge przestac myslec.
          Przyjaznimy sie i jestesmy takimi "pokrewnymi duszami" ale nic poza tym bo nic
          nie moze byc, on i ja mamy drugie połowki. A jednak łapię sie na tym, że myslę
          o nim chyba za często.
          • Gość: jolat Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 20.11.03, 19:30
            No, to Baska mamy podobny problem.Tylko,że ja znam faceta 8 miesiecy i tylko na
            necie mam z nim kontakty.Mojego faceta bardzo kocham ale cały czas myśle o
            tamtym i chyba mam ochote sie z nim spotkać.Jezeli okaze się ,ze jest do kitu
            to żaden promlem,ale jezeli okaze sie ,ze to bardzo pokrewna dusza to co??????
            • Gość: baska Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 19:53
              a ja widuje sie z nim codziennie i mam wrazenie ze on tez ma podobny problem w
              stosunku do mnie(moze sobie to dopowiadam, nie wiem. Generalnie wiem ze NA
              PEWNO nic z tego nie moze byc tylko dlaczego o nim mysle??? i jak
              przestac?? :). A w Twoim przypadku to moze lepiej sie nie spotykaj...
          • Gość: młody Re: czy nadal szukacie mimo ze macie? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 19:33
            Z doświadczenia: myślała o mnie aż się rozwiodła z mężem a po trzech latach do
            niego wróciła, bo dzieci, bo rodzina...
            Zapomnij, po co Ci to...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja