mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego

23.01.09, 11:26
Po krotce postaram sie opisac o co tak naprawde jest grane.
Otoz od pewnego czasu spotykam sie z pewnym chlopakiem, ktory jest
we mnie wpatrzony po uszy. Bardzo go lubie, wybieramy sie razem
czesto na miasto spedzamy wspolnie czas. Lecz sek w tym ze to dla
mnie tylko kolega, moze nawet nie bo traktuje go jak brata. Trapi
mnie fakt ze ja mam slabosc do jego nalepszego przyjaciela, przy
któreym drzy mi glos a serce bije z predkoscia swiatla....Czy to
wogóle ma jakis sens? Nie wiem jak mu postawic kawe na lawe, bo
naprawde chlopak zlote serce....I czy sens mialoby sprobowac z jego
przyjacielem?
    • wanilinowa Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 11:29
      z przyjacielem.
      następna proszę!
      • gosiasadowska77 Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 11:35
        Czytałam właśnie, że z powodu nadmiaru chorych lekarze mają max 6
        minut na pacjenta :D
        Ty jestes przodownikiem :D
    • butterflymk Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 11:49
      można spróbować ponieważ nalezy walczyć i próbować swojego szczęścia,
      pod warunkiem ze tamten chłopak wykazuje zainteresowanie tobą -
      macie szanse ;D
      Twój przyjaciel nie może Cię zmusic do uczucia do niego.
      Niestety, wasza przyjaźń może ucieroieć na tym, lecz nie musi...
      • grzanka666 Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 12:01
        niebawem wszyscy razem wybieramy sie na urodziny do klubu. I tam
        znow go spotkam. Nie wiem w jaki sposob go podejsc, bo on mysli ze
        pomiedzy mna a kolega cos jest. A on juz jest o mnie strasznie
        zazdrosny niestety. Ratunku szukam dobrego wyjscia i patentu aby go
        nie zranic.
        • jan_hus_na_stosie Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 12:08
          grzanka666 napisała:
          > Ratunku szukam dobrego wyjscia i patentu aby go
          > nie zranic.

          Nie da się. Jedyne co możesz zrobić to powiedzieć u prawdę.
        • butterflymk Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 12:37
          najgorsze są niedopowiedzenia.
          nie warto wprowadzać rzeczywiscie jakichś super powaznych tematów,
          bo skończy sie tak że obydwaj od Ciebie zwieją.
          A jakim sposobem Twój przyjaciel sobie nadał prawa zazdrości,
          własności do Twojej osoby?
          Słuchaj, na imprezach najłatwiej będzie zaczepic tego chłopaka, czy
          to pijąc toasty, czy w tańcu... i wtedy zobaczysz czy wogóle on jest
          Toba zainteresowany...
          A Twój przyjaciel zobaczy że raczej jego zachowanie nie koniecznie
          sensowne...
    • jan_hus_na_stosie Re: mam slabosc do przyjaciela mojego znajomego 23.01.09, 12:04
      grzanka666 napisała:
      > Otoz od pewnego czasu spotykam sie z pewnym chlopakiem, ktory jest
      > we mnie wpatrzony po uszy. Bardzo go lubie, wybieramy sie razem
      > czesto na miasto spedzamy wspolnie czas. Lecz sek w tym ze to dla
      > mnie tylko kolega, moze nawet nie bo traktuje go jak brata.

      Czyli wiesz, że on jest w Tobie zakochany i dajesz mu złudną nadzieje, że może
      coś z tego wyjdzie.

      > Nie wiem jak mu postawic kawe na lawe, bo
      > naprawde chlopak zlote serce....

      I co z tego? Teraz będzie chłopak złote i złamane serce. Ale od tego się nie umiera.

      > I czy sens mialoby sprobowac z jego
      > przyjacielem?

      A próbuj. W najgorszym wypadku nie będziesz miała ani jednego ani drugiego, ale
      od tego też się nie umiera.
    • arbuzunia wpatrzony po uszy 23.01.09, 12:22
      ale jak ty sobie to wobrażasz? Że ten koleś który ci się podoba będzie się
      umawiać z dziewczyną w którą jest "wpatrzony po uszy" jego najlepszy przyjaciel?!

      kochana, prawdziwi przyjaciele tak nie robią więc zapomnij.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja