biedronkamala
23.01.09, 13:07
Bardzo kocham moją siostrę , ale czasem mam dość .Może powinnam powiedzieć jej
kiedyś co myślę ? Z drugiej str. wiem ,ze się obrazi - więc daję spokój .
Zbliżają się jej imieniny - jak co roku ( a własciwie 2 razy w roku ,
procedura powtarza się przed jej urodzinami również) z tydzień przed powtarza
,że ona nic robić nie będzie , żadnych przyjęć , że się narabiać nie będzie ,
bo ma to wszystko w d... Strasznie głupio mi tego słuchać , bo będę
potencjalnym gościem . Ostatecznie przychodzę z prezentem , kwiatkami . Na
stole 1 winko ( gości ok. 8 sztuk) i jakieś suche ciasteczka. I nie jest to
kwestia pieniędzy , a raczej ich braku. Imieniny jej męża są imprezą z
gorącymi daniami, sałatkami , itp.
Przed urodzinami jest to samo , najpierw fochy ,ze w ogóle jacyś goście się
pojawią , bo ona ma to wszystko w d... a jak jednego roku wobec takiej
zapowiedzi złożyłam życzenia telefonicznie - to się obraziła ,ze nikt o niej
nie pamięta . No i co z nią zrobić?
W sobotę byliśmy umówieni - wizyta zapowiedziana wcześniej , ponieważ ostanio
jej mąż był trochę zajęty i nie było czasu posiedzieć razem , mieliśmy zajść
do nich na drinka . Spakowaliśmy więc wódeczkę , pepsi colę i na wszelki
wypacek sernik , który upiekłam tego dnia .
Miałam raccję , bo siostra poczęstowała nas kawą i pistacjami w maleńkiej
miseczce . Gdyby nie mój sernik nie byłoby nic do tej kawy. Wypiliśmy po
jednym drinku , pogadaliśmy i do domu. Trochę było mi wstyd przed moim mężem.
Bo ja zawsze gości przyjmuję inaczej , a już szczególnie zapowiedzianych . Czy
mam rację czując się troszkę nieswojo?