kredka_kredka_kredka
24.01.09, 23:40
Cóż...
ostatnio sporo czasu spędziłam na czytaniu w Intranecie wypowiedzi kobiet na
temat ich domowych sposobów na walkę z tłuszczykiem, cellulitem i zbędnymi
kilogramami. Olejki, masaże, bańki...Pozazdrościłam nie chcąc być gorsza.
Wiedząc, że najważniejsze jest pobudzenie krążenia...nasmarowałam się oliwką i
pochwyciłam odkurzacz! Tak, drogie Panie! Niemiłosiernie bolało, skórę
wciągało, odkurzacz zatykając się głośno buczo-syczał, a ja...podekscytowana
przyszłymi efektami z zaciśniętymi zębami smarowałam, smarowałam...
Nagle coś głośno trzasnęło, w powietrzu uniósł się dym, zapachniało spalenizną.
Ale to jeszcze nic! Najpiękniejsza jest skóra na nogach, zwłaszcza udach.
Myślę, że mogłabym posłużyć jako model jakiegoś poparzenia chemicznego czy
pogryzienia przez rekina...
Dobrze, że zima i w kieckach nie chodzę...No nic.
Musiałam się tym z Wami podzielić.
Sprytna jestem?:P
Historia powinna być zat :o tym jak kredka odkurzacz zepsuła:P"