marinera3
26.01.09, 11:00
Zwiazek szczery,milosc wyznawana codziennie,wszystko cacy,seks
codziennie,wszyscy zadowoleni,a ja wciaz odkrywam jak ukradkiem gapi sie w
gole dupy na necie gdy mnie nie ma.Jestem atrakcyjna ,mam powodzenie u
mezczyzn,czuje ze mu sie podobam,ale pytam go czemu jeszcze potrzebuje tego
oblesnego zwyczaju.Jest mi przykro i czuje sie przez to gorsza,mniej
atrakcyjna,ze mu nie wystarczam.Rozmawialsmy,powiedzial ze tego nie
potrzebuje,wiec przestanie ,jesli mnie to rani.Przestal.Jawnie.teraz kasuje
historie stron www ,czasem zapomni a ja przypadkiem sie na to natykam.I
zawod.Bo klamie.Po co klamie?Mam dosc oszukiwania samej siebie.Moze dla innych
to nie problem ,ale jakbym chciala zwierze w domu to bym sobie wziela
psa.Prosze o rade.Bo rozmowa widocznie nie dziala.Moze znacie jakies triki ?
Przepraszam za dretwa skladnie,wkurzylam sie.I prosze mi nie tlumaczyc ze oni
juz tak maja.bo jak ja patrze na kogos przystojnego to jest afera na caly dzien.