aginotaku
29.01.09, 13:12
Niedługo kończę 29 lat. W wieku 24 lat wyszłam za mąż, po 2.5 roku
rozwiedliśmy się (bezdzietnie). Byliśmy razem 8.5 roku. Ja teraz mam
nowy związek (od 1.5 roku), jednakże mój obecny facet (młodszy ode
mnie o 2 lata) wprost powiedział że małżeństwo i dzieci to dla niego
póki co odległa perspektywa. Zastanawiam się zatem obecnie co chcę w
życiu osiągnąć i coraz bardziej czuję presję czasu. Ta rozmowa
właśnie uświadomiła mi że on jako facet nie musi się spieszyć,
natomiast ja w wieku 29 lat mam 10, maksymalnie 15 lat na założenie
rodziny i urodzenie dziecka. Bardzo chciałabym tego, jednakże
nauczona nieudanym małżeństwem chciałabym tym razem podjąć dobrą
decyzję. Równie ważne dla mnie jest posiadanie dzieci jak i
posiadanie ich z właściwą osobą.
Dziewczyny, czy wy również macie takie odczucia? Czy w wieku około
trzydziestki ogarnia was taka panika? Próbuję obecnie zdecydować czy
pozostać w tym związku (w którym jestem bardzo szczęśliwa obecnie,
natomiast perspektywa przyszłości jest niepewna). Nie jestem pewna
czy dam radę na dłuższą metę rezygnować z moich potrzeb bądź
odkładać je na bliżej nieokreślone później. Jednakże równie bardzo
jak na dzieciach zależy mi na dobrej codziennej, partnerskiej
relacji którą z moim obecnym facetem mam (oprócz kwestii
małżeństwa/dzieci zgadzamy się bardzo). Ale co jeśli ja będę czekać
te kilka lat na niego żeby dojrzał do decyzji o założeniu rodziny a
on zmieni zdanie albo mnie zostawi? Budowanie związku trwa kilka
lat, czy jeśli zdecyduję się odejść, uda mi się znaleźć nową bratnią
duszę (skorą do założenia rodziny) zanim skończy się mój czas na
posiadanie dzieci?...
Nie proszę o poradę typu “zerwać z nim czy nie”, jedynie chciałabym
wiedzieć czy inne dziewczyny mają podobne odczucia i obawy, lub
miały w przeszłości a teraz już ich życie posunęło się do przodu.
Dzięki za pomoc. Obecnie nie umiem sobie sama jakoś poukładać
priorytetów, mam nadzieję że wasze wypowiedzi pomogą mi wpaść z
powrotem na właściwe tory.