Rozmowa z byłym....O co chodzi?

30.01.09, 11:13
trudno go klasyfikowac do byłych bo spotykalismy sie tylko 2,5
miesiaca.Zostawił mnie dla innej..I teraz jak dowiedział się ,że spotykam sie
z 10 lat starszym bogatym facetem...coraz czesniej pisze!!nie po to by sie
spotkać nie chce wracać bo juz go setki razy prosiłam.kocham go..ale on ma
inną i napewno nic do mnie nie czuje..ale skad te dziwne zachwania??poczytajcie

ON
co sponsor juz CI wydrukowal sciagi?
Ja2 (27-01-2009 23:03)
nie mów tak..
ON (27-01-2009 23:03)
jak?
Ja2 (27-01-2009 23:04)
ten człowiek jest naprawdę wporządku.ja już będę ostrożna...Który normalny 34
letni facet jechał by rano do jakieiść smarkuli żeby jej ściagi
przywozić..Moge na nim polegać
ON (27-01-2009 23:04)
he he
doON (27-01-2009 23:04)
w najlepszym razie skonczysz jako utrzymanka
ON (27-01-2009 23:04)
w najgorszym jako cos innego
dorota (27-01-2009 23:04)
ale kazdy zawod jest potrzebny
ON (27-01-2009 23:05)
a swoja drogo to skoro on jest taki cudowny
ON(27-01-2009 23:05)
to czemu zona uciekla
ON(27-01-2009 23:05)
pamietaj
(27-01-2009 23:05)
nikt nie bije na 1 spotkaniu
(27-01-2009 23:05)
dopiero stajesz sie ofiara jak sie uzaleznisz
(27-01-2009 23:05)
ale o Tobie mozna napisac ksiazke o naiwnosci

Ja2 (27-01-2009 23:05)
nie wiem...może różnica charakterów Ty uciekłeś odemnie ale to nei znacyz że
ja jestem az taka beznadziena..Ja się jeszcze wnim nie zakochałam
Ja2 (27-01-2009 23:05)
i nic od niego nie biorę
Ja2 (27-01-2009 23:06)
chciał mnie zapisać na kursy językowe.odmówiłam
wow
ON (27-01-2009 23:06)
jaki fajny sponor
ON (27-01-2009 23:06)
he he
Ja2 (27-01-2009 23:06)
zadnych prezentów nic..nie przyjmuję..musze najpierw wyczuc grunt..Daj spokój
prostytutka by go taniej wyniosła
Ja2 (27-01-2009 23:07)
wiec nie sądze żeby miał takie zmiary..
Ja2 (27-01-2009 23:07)
a właśnie dziś mi się sniło
że przyszedłeś do mnei z bukietem czerwonych róż
Ja2 (27-01-2009 23:07)
powiedz..ale tak serio..dlaczego Ty zawsze chcesz sprawiac

ON (27-01-2009 23:07)
no to cos bierzesz
ON (27-01-2009 23:07)
jak jestes drozsza od dzi**i

ON(27-01-2009 23:08)
szczerze
ON (27-01-2009 23:08)
to mi Cie zal
ale Ty tego nie rozumiesz
ON (27-01-2009 23:08)
ty nie wiesz co Cie czeka
oj zal mi Ciebie
on (27-01-2009 23:09)
nie wiesz jacy sa faceci
ON (27-01-2009 23:09)
ja to mam sumienie i nawet mi Cie zal
on (27-01-2009 23:09)
czasami
on(27-01-2009 23:09)
ale inni nie maja tego
on(27-01-2009 23:10)
sprzedadza Cie do agencji

ide spac dobrnaoc ..//Jutro mam baaaaaaaardzo ciężki dzień
on 0:09:32
wiem
on 0:09:44
musisz sie odwdzieczyc sponsorowi
on 0:09:44
he he
    • sadosia75 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:16
      Ty go kochasz? a on toba tak pomiata? o luuudzie dziewczyno czy Ty zgubilas
      rozum? poczytaj co on tobie pisze, jak sie wyraza, jak Ciebie okresla za kogo
      Cie ma! a pozniej wez rozped i walnij glowa w sciane to moze rozumu nabierzesz!
    • suzi26 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:22
      facet jest masakrycznie zazdrosny i gada takie rzeczy zeby Ci
      sprawić przykrośc i zniechęcić do tamtego. Normalny gó...arz!!!
      Nie tłumacz mu się, bo guzik go to obchodzi jakie są układy między
      Wami. I w ogóle z nim nie gadaj przez jakiś czas, zobaczysz jak sie
      ścieknie i pewnie zacznie pisać jeszcze gorsze rzeczy, bo będzie
      bezsilny i zobaczy ze Ty się już nim nie interesujesz. A Twoje
      tłumaczenia, że bardzo Ci zależy na tamtym i że jest taki dobry,
      podkręcaja go tylko. Olej gościa i pokaż mu że zależy Ci tylko na
      tamtym.
      Powodzenia
      • noma69 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:26
        ale on już nie chce ze mną być.Swpich czasu próbowałam wszytskiego,on jest z
        inną laską wiec po co tu zazdrość?:O
        • solaris1982 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:46
          Wygląda mi na syndrom psa ogrodnika.

          A co do rozmowy przez GG.... cóż przychodzi mi na myśl tylko jedno - miejsce
          buraków jest na polu, a nie przy kobiecie.
        • poecia1 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 12:10
          noma69 napisała:

          > ale on już nie chce ze mną być.Swpich czasu próbowałam
          wszytskiego,on jest z
          > inną laską wiec po co tu zazdrość?:O

          Facet jest etatowym dupkiem, i to do kwadratu. Już wiesz po co?
          • sadosia75 Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:13
            Przeciez ona mu pozwala na takie odzywki! gdyby nie pozwala to by tak do niej
            nie mowil. nie jest dupkiem wykorzystuje jej naiwnosc i to,ze pozwala sie gnebic.
            Skoro juz dala mu wlezc sobie na glowe to on z tego korzysta.
            • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:16
              Dupek to i tak najdelikatniejsze określenie jakie mogłam tu napisać.
              A że autorka sobie na to pozwala to co innego.
              • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:22
                W porzadku ale jest dupkiem bo jest czy dlatego, ze autorka pozwala na takie
                zachowanie?
                bo facet pozwala sobie na to na co pozwala mu autorka. wiec to go nie powinni
                czynic dupkiem.
                • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:27
                  Facet jest dupkiem genetycznym i już, a po prostu trafił na podatny
                  grunt i może się w całej okazałości prezentować.
                  Myślisz, że normalny człowiek zachowywałby się w ten sposób w
                  podobnej sytuacji? Bo ja uważam, że tylko dupek może w ten sposób
                  wyrażać swoje przekonania.
                  • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:30
                    Zacznijmy od tego, ze dziewczyna ma cos nie tak z glowa. Po co jej rozmowy z
                    bylym, ktory wlazl jej na glowe i ja upokarza?
                    A facet albo ma jakies problemy z wlasnym ego ( i tak je sobie buduje ) albo
                    zostal tak a nie inaczej wychowany, albo faktycznie tym dupkiem genetycznym jest
                    i wykorzystuje to, ze moze nim byc w stosunku do autorki.
                    Problem nie lezy w tym facecie a w dziewczynie. Im szybciej to zrozumie tym
                    lepiej dla niej.
                    • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:33
                      Tu się zgodzę, dziewczyna powinna go dawno temu kopnąć w cztery
                      litery i zerwać kontakt wszelaki. A ona jeszcze mu się tłumaczy jak
                      na spowiedzi. To mi wręcz na jakiś masochizm wygląda. Zwłaszcza, że
                      gg ma cudowną opcję "zablokuj" przewidzianą, właśnie na takie
                      przypadki.
                      • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:35
                        No ale ona go koooocha :D
                        Tlumaczy sie nie wiadomo po co, wyjasnia, udaje, ze deszcz pada a przeciez on
                        jej pluje prosto w twarz. bywaja i takie przypadki.
                        zamiast zajac sie soba, praca nad wlasnym JA i praca nad soba to ona zajmuje sie
                        bylym i obecnym i jakims chorym przedstawianiem obecnego na zasadzie jest dobry.
                        jakby ich zakumplowac chciala.
                        • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:40
                          Nie wierzę, że można być aż tak ślepym i tłumaczyć miłością, to że
                          się daje mieszać z błotem.

                          Do autorki: raz jeszcze przeczytaj sama to co napisałaś, z wnikliwym
                          zrozumieniem treści i się porządnie nad sobą zastanów.
                          • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:41
                            Uwierz bo mozna. Mozna pozwalac na duzo gorsze rzeczy tlumaczac sie miloscia do
                            jakby nie bylo kata.
                            • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:43
                              No to już chyba tylko dobry psycholog może pomóc.
                              • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:44
                                Na poczatek to kubel zimnej wody i porzadny kop w tylek na rozped, zeby
                                dziewczyna nie stala wiecznie w miejscu.

                                A co to za link? do czego? co tam sie robi? :D powiedz powiedz powiedz :D
                                • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:47
                                  To gra internetowa:) Jak ktoś się zaloguje z tego linku to ja
                                  dostane wirtualną kasą:D
                                  Gra raczej dla dziewczynek, ale się jakoś wściagnęłam <wstyd>.
                                  • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:49
                                    To ja tak mialam z simsami :) ciagle im domy budowalam i do seksu zmuszalam :)
                                    • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:51
                                      W simy też zawzięcie grałam i nieślubne dzieci płodziłam:)
                                      • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:52
                                        Ja to malzenstwa chcialam rozbijac bo byl jeden fajny sasiad. pozniej splodzilam
                                        dziecko, ktore rozrabialo wiec musialam je zabic. nie chcialo umierac w ogole.
                                        chyba z 3 dni siedzial w zamknieciu. a na sam koniec jako duch wedrowal po mojej
                                        posesji.
                                        po tym wszystkim doszlam do wniosku, ze powinnam sie leczyc i odinstalowalam
                                        simsy na zawsze :)
                                        • poecia1 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:56
                                          Bo lepiej było w basenie topić, niż głodzić;)
                                          Ja paru też z dymem puściłam i jeden chyba od pioruna zszedł:D
                                          • sadosia75 Re: Dlaczego dupkiem? 30.01.09, 12:59
                                            Nie bylo mnie stac na basen :D
                                            Ehh baba w ciazy to i glupoty ma same w glowie :) teraz wzielam sie za ukladanie
                                            klockow. masz 6 klockow i ukladasz jakas figure. prawie 100 mozliwosci a ja od
                                            tygodnia mam klocki i ulozylam dopiero 3 figury :/
                                            to bezpieczniejsza zabawa :)
    • asqe Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:29
      przestan z nim rozmawiac. napisalas, ze go kochasz (i pewnie cieszy
      cie jakos tam, ze on chce z toba rozmawiac i macie jakikolwiek
      kontakt), ale przeciez on cie tylko gnoi. nie chce z toba byc,
      spotyka sie z kims innym, ale czasem faceci tak maja, ze im zaczyna
      odbijac, jak "byla" zaczyna sie z kims spotykac, szczegolnie jesli
      ten ktos ma jej wiecej do zaoferowania niz oni sami.
      zacznij ignorowac jego zaczepki, bo to wlasnie sa tylko glupie
      zaczepki.
      • idasierpniowa28 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:34
        Dziewczyno, zastanów się. Kochasz kogoś, kto się w taki sposób do
        Ciebie odnosi i jasno pokazuje, za kogo Cię ma? Mało tego, on Cię
        obraża, a Ty mu się jeszcze tłumaczysz.

        >Ja2 (27-01-2009 23:06)
        zadnych prezentów nic..nie przyjmuję..musze najpierw wyczuc
        grunt..Daj spokój
        prostytutka by go taniej wyniosła

        A tego, to przyznam że nie rozumiem...
    • premeda Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 11:59
      Daj sobie spokój z jednym i drugim, zajmij się pracą nad sobą,
      poukładaniem swojego życia, czego od niego chcesz itd. Po co w ogóle
      z byłym rozmawiasz?
    • poecia1 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 12:06
      Kobieto, po co się tłumaczysz jakiemuś dupkowi? Jego sprawa czy
      problem, nie. Zablokuj go na gg i koniec. Po co ktoś taki ma Ci psuć
      humor.
    • bugmenot2008_2 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 12:50
      olej szmaciarza, nie moze scierpiec ze ty tez znalazlas sobie kogos nowego i
      moze nawet lepiej trafilas od niego
      • 21.gazeta.pl Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 12:58
        nie miej złudzeń- facetowi na tobie nie zależy, ale chciałby mieć
        kogoś kto go wielbi-żeby podbudować swoje chore ego i może chwalić
        się kumplom, jak to go jedna taka kocha, chociaż on ją olał i jest z
        inną. Dopóki byłaś sama, to mu pasowało, pewnie myślał, że po tym
        jak cie rzucił, to wstąpisz do zakonu:)
    • jan_hus_na_stosie Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 12:57
      Bo to może taki typ psa ogrodnika, sam nie zje ale i innym nie da ;)
    • naprawdetrzezwy Chodzi o to, 30.01.09, 14:24
      że gadasz z kimś, z kim nie masz ochoty rozmawiać.

      Odpisujesz, bo niegrzecznie byłoby nie odpowiadać komuś, z kim nie
      masz ochory rozmawiać?
      • asqe Re: Chodzi o to, 30.01.09, 14:32
        problemem jest raczej to, ze ona z nim chce rozmawiac (bo go kocha).
        i jeszcze sie przed nim tlumaczy i przemyca informacje, ze z
        tym "nowym" na razie nie sypia.
        inaczej by z nim nie rozmawiala albo rozmawiala w calkiem innym
        tonie. i jestem pewna, ze ja cieszy jakiekolwiek zainteresownie z
        jego strony, bo inaczej by tego nie ciagnela i nie pozwalala sie
        traktowac w taki sposob.
    • lima .O co chodzi? 30.01.09, 14:46
      Chodzi o to, że masz b.niskie poczucie wartości. Jakiś chamski dupek "ON"
      traktuje Cię jak idiotkę i sugeruje bycie utrzymanką, a Ty nie potrafisz mu
      powiedzieć "spadaj kretynie na bambus bo tam twoje miejsce", co więcej TY SAMA
      znajdujesz masochistyczną przyjemność w prowadzeniu z nim rozmów w których cię
      poniża= pozwalasz mu i dajesz sygnały, że może cię tak traktowac.
    • stara-a-naiwna Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 30.01.09, 22:44
      Twój były to burak - niech się ciągnie, krótko mówiąć.
      Sam nie jest z Tobą ale ma problem że jets ktoś inny.

      sam zostawil Cię dla innej i niewiele go powinno obchodzić z kim się
      spotykasz.
      Gdyby był dżentelmenem nie wtracał by sie to raz, nie obrazał osoby
      której nie zna (to dwa)
      10 lat to nie jakas tragiczna róznica wieku, i jak jesteś wobec tego
      faceta w porządku (nie bierzesz od niego kasy, nie patzrysz na jego
      portwel) to wszystko jest o.k
    • enith Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 31.01.09, 17:12
      Facet, który byłą nazywa "droższą od dziwki", a jej nowego partnera "sponsorem" to kawał zazdrosnego gnoja i chama. Po takim tekście powinnaś uciąć kontakt z byłym całkowicie. Nie jego zasrany interes z kim i jak spędzasz swój czas. Na odchodnym, jeśli chcesz się odegrać (nie polecam) możesz mu podziękować, że z tobą zerwał, bo nowy partner okazuje się być fantastyczny w łóżku (doświadczenie związane z wiekiem) i wreszcie poczułaś, co to znaczy być kobietą ;) I koniec kontaktów. A niech go, cholernego psa ogrodnika, zżera zazdrość. Kawał z niego fiuta.
    • qw994 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 31.01.09, 17:17
      Twoje zachowanie jest dziwniejsze, moim skromnym zdaniem.
    • wanilinowa Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 31.01.09, 17:18
      jakie dziwne zachowania? facet Cię wyzywa od naiwnej smarkuli, utrzymanki,
      dziwki. a co Ty na to? "oj nie mów tak"

      to Twoje zachowanie jest dziwne. wiesz co by zrobiła szanująca SIEBIE kobieta?
      zablokowała delikwenta po pierwszej kwestii:
      > ON
      > co sponsor juz CI wydrukowal sciagi?

      albo przynajmniej zgasiła go ciętą ripostą zapożyczoną od wujka staszka. nie
      rozumiem Twojego zachowania
    • asiu_3 Re: Rozmowa z byłym....O co chodzi? 31.01.09, 17:25
      Czemu mu odpisujesz?
      Czemu się przed nim tłumaczysz?
      Czemu tolerujesz chamstwo i chorobliwą zazdrość tego dupka?
      Za co możesz kochać takiego czlowieka?
      Czemu pozwalasz się poniżać?
      Jesteś masochistką?
      Czemu nie jest jeszcze zablokowany na Twojej liście?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja