agnesep
31.01.09, 15:58
Cala rodzina skacze ze szczescia a ja mam ochote schowac sie w kacie. Mam stresa, ze cos pojdzie nie tak, ze to wszystko prysnie, ze to nie jest mozliwe bym miala az tyle szczescia choc obiektywnie mowiac zasluzylam sobie na ta prace i tez nie jest to az tak fuks bo ta prace mam dopiero po paru latach.
Mieszkam poza granicami Polski, przyjechalam tu od razu po obronie (milosc) i na poczatku nikt nie chcial uznac mojego polskiego wyksztalcenia. Dopiero ponowne studia, dodatkowe kursy, szkolenia i gratisowe staze sprawily, ze pracodawcy zaczeli sie mna interesowac. I w koncu po mozolnych poszukiwaniach i wysylaniach cv gdzie sie da dostalam telefon, ze mnie przyjmuja od zaraz. Poki nie podpisalam umowy balam sie o tym myslec. a teraz mimo, ze mam umowe i wszystko niby cacy to ogarnia mnie strach, reaguje ze stresem na kazde nie takie slowo, no zachowuje sie jakby mi hormony do glowy uderzyly. Rodzine w Polsce poinformowalam dopiero dzis rano mimo, ze o wszystkim wiem juz od tygodnia, dalsi znajomi nie wiedza wogole nic, a tutejsi domownicy (maz, tesciowie) nie potrafia zrozumiem mego zachowania.
Pomozcie mi, jak mam uwierzyc w siebie, w to, ze zasluzylam na ta prace i ze wszystko pojdzie dobrze. Przeciez osiagnelam to o co walczylam przez te cale lata. Jak wogole wy oswoiliscie sie z mysla, ze macie nowa prace i jak radziliscie sobie w pierwszych dniach?
Bede wdzieczna za wasze doswiadczenia. pozdrawiam.