Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana

02.02.09, 23:27
od kiedy pamiętam nigdy nie ufałam do końca. wyszłam na tym dobrze. Żaden
facet mnie nie oszukał. Wszystko kontroluje.On nie zawsze o tym wie. Ale
jestem zawsze gotowa do "niespodzianek'.Pewnie oberwę,ale jest mi z tym dobrze.
Dziewczyny, nie dajcie się oszukać.
    • otaliaa Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 02.02.09, 23:32
      a jak się niby przejawia ten Twój brak zaufania?
      Pełna kontrola drugiej strony, czy też Twój brak zaangażowania.

      Ciekawe, co też znaczy gotowość do niespodzianek?
    • e1982 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 02.02.09, 23:32
      po którejś-tam porażce - mam to samo..więc rozumiem
      • zxxxz Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 02.02.09, 23:38
        Ale to wcale nie jest takie dobre wyjście. Wyobraźmy sobie, wszyscy
        ludzie zaczną podchodzić w taki sposób do drugiego człowieka!
        Wystarczy odrobina dystansu i jeszcze trochę więcej wyobraźni ;)
    • wanilinowa Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 02.02.09, 23:38
      doktorczas napisała:

      > od kiedy pamiętam nigdy nie ufałam do końca. wyszłam na tym dobrze. Żaden
      > facet mnie nie oszukał. Wszystko kontroluje.On nie zawsze o tym wie. Ale
      > jestem zawsze gotowa do "niespodzianek'.

      trzymasz w szafie spakowaną walizkę? współczuję takiego życia.
      • e1982 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 02.02.09, 23:40
        nie wiem,co ma autorka wątku na myśli..ja mam to, że ufam partnerowi w np.99,9% ale mam świadomość, ze to 0,01 % może być czymś niemiłym..czyli pewna doza zdrowego rozsądku niż rózowych okularów..ale to moje zdanie..
        • wanilinowa Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 02.02.09, 23:44
          takie podejście jest jak najbardziej racjonalne. ale taki rozsądek nie ma nic
          wspólnego z tym co opisuje autorka. "wszystko kontroluję" brzmi nieco
          psychopatycznie..
    • jan_hus_na_stosie Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:41
      Czasem warto zaufać. Jeśli miałbym nikomu na tym świecie nie ufać to życie
      byłoby do dupy... Większość razy się na tym przejechałem, ale jak widać nie
      zabiło mnie to :) Budowanie jakiegokolwiek związku bez zaufania nie ma sensu.

      Do pełnego zaufania potrzeba czasu. Nie darzy się drugiego człowieka pełnym
      zaufaniem po pierwszej randce. Ale w miarę jak poznajemy druga osobę, jej
      zachowania w różnych sytuacjach, jej poglądy to łatwiej nam podjąć decyzję czy
      warto temu komuś zaufać czy nie.

      Zawsze wydawało mi się głupota iść do łóżka z osobą, której nie ufam. A jak
      można zaufać komuś po jednej czy dwóch randkach? Wiem, wiem... straszna konserwa
      jestem... Już wiele Pań na tym forum wylało na mnie pomyje z tego powodu :)

      Tak czy inaczej moja konkluzja jest taka, warto ufać ludziom :)
      • teklana Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:46
        Nie chowam urazy janie,Twoja konkluzja jest właściwa;-)
        Trzeba ufać ludziom;-)Nie ślepo,jak we wszystkim należy zachować
        umiar.Ufać jednak,zdecydowanie ufać;-)
      • e1982 Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:46
        w ogóle nie ufać = jaki to związek?
        to też w sumie skrajność
        a pierwsza skrajność - ślepo ufać..
        • doktorczas Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:52
          czasem warto zaufać żeby czasem oberwać
          • otaliaa Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:54
            ale rzucasz sloganami. chyba jeszcze dużo przed Tobą (oby jak najmniej złego) ;)
            • e1982 Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:56
              kto?:)
              • otaliaa Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:58
                odnosiłam się do wypowiedzi autorki wątku :)
                • e1982 Re: Czasem warto zaufać :) 02.02.09, 23:59
                  aaaaahaaa :)
      • cus27 Re: Czasem warto zaufać :) 03.02.09, 07:20
        Janie,..."straszna konserwa jestem...",Dla mnie Jestes osoba z
        zasadami i bardzo,bardzo zyciowa!-I bardzo, bardzo lubie czytac
        Twoje wypowiedzi,ktore sa przemyslane i"glebokie"!!!Przyjemnego dnia!
    • tytus_flawiusz Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 00:01
      > od kiedy pamiętam nigdy nie ufałam do końca. wyszłam na tym dobrze. Żaden
      > facet mnie nie oszukał. Wszystko kontroluje.On nie zawsze o tym wie. Ale
      > jestem zawsze gotowa do "niespodzianek'.Pewnie oberwę,ale jest mi z tym dobrze.
      > Dziewczyny, nie dajcie się oszukać.

      no i czemu ma służyć ten autopmaflet ? Patrzcie jaka jestem mądra, przebiegła,
      silna, zwarta, gotowa.
      A ten cały samozachwyt ma mi zaleczyć dyskomfort chronicznego niedopchnięcia i
      nocny skowyt żalu z samotności.

      -------------------------
      ludzkimi kośćmi użyźniamy łan.
      Acht Pferde oder achtundvierzieg Mann
    • cus27 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 07:12
      doktorczas napisała:

      > od kiedy pamiętam nigdy nie ufałam do końca. wyszłam na tym
      dobrze. Żaden
      > facet mnie nie oszukał. Wszystko kontroluje.On nie zawsze o tym
      wie. Ale
      > jestem zawsze gotowa do "niespodzianek'.Pewnie oberwę,ale jest mi
      z tym dobrze.
      > Dziewczyny, nie dajcie się oszukać.
      Smutna Jestes!
    • figgin1 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 07:21
      Pewnie dobrze wiesz, ze nie jesteś warta wierności żadnego faceta. Współczuję.
      Życzę nabrania pewności siebie, może wtedy uda ci sie stworzyć normalny związek.
    • nawrotka1 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 08:01
      >Pewnie oberwę,ale jest mi z tym dobrze.
      >Dziewczyny, nie dajcie się oszukać.

      Skoro ci dobrze, to nie ma sprawy.
      Ale to marna zachęta do naśladownictwa :DDD


    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 09:49
      Czemu kobiety mają skłonność do popadania w skrajności?
      Albo mamy do czynienia dozgonną miłością do chodzącego ideału, której nic nie
      przeszkodzi, albo też kontrola wszystkiego bez wiedzy partnera.
      Zaufanie w związkach jest absolutnie konieczne i niezbędne, ale powinno rozwijać
      się stopniowo, z dnia na dzień. Jeżeli na początku zostanie zniszczone kłamstwem
      bądź oszustwem to strata będzie niewielka, a jeśli się uda to z czasem zniknie
      strach, zniknie chęć kontroli, i tylko gdzieś w głębi pozostanie rozsądek który
      nie pozwoli zignorować oczywistych sygnałów oszustwa(bo nigdy nie wiadomo).
      Wystarczy pamiętać że czyjeś prawdziwe zaufanie trudno zdobyć i bardzo łatwo
      stracić.
      • bugmenot2008_2 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 10:13
        jednoczesnie wymagaja bezwarunkowego zaufania do wlasnej osoby, inaczej sio od
        lozka! fochy i boczenie sie :P:P:P
    • july-july Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 11:24
      > Żaden facet mnie nie oszukał.

      :DDD
      to prawie tak samo jak "WIEM, że niegdy mnie nie zdradził".:)
      Niestety choćbyś sie zes... to nigdy wszystkiego nie skontrolujesz i
      nie będziesz w 100% pewna, wiec lepiej wyluzować i mieć zdrowe
      podejscie (bez skrajności, tak jak juz napisano - albo histeryczka
      podejrzewajaca zdradę na każdym kroku, albo frajerka ślepo wpatrzona
      w misia).
    • jj1978 Re: Nie ufaj a NIGDY nie będziesz oszukana 03.02.09, 13:54
      nie da sie kontrolowac wszystkiego - sama chec takiej kontroli to ewidentne OCD.
      ale jesli ci z tym dobrze to czemu nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja