simona1974
04.02.09, 21:56
To jakis absurd :O(.
A mnie az dusi.Bylismy ze soba tak krótko, odeszłam do jak go lepiej
poznalam to stwierdziałm, ze to Piotrus Pan, wieczny chłopiec i
egoista. Chłopak który pali nawet na spacerze ( czasami nawet
trawkę), nie stroni od alkoholu ,ba, nawet sie szczyci ile wypił na
imprezie i kiedy spadł pod stół. Typ w białej czapce z daszkiem. no
poprostu nijak pasowalismy do siebie a jednak. Teraz spotyka sie z
taka jak on - wypisz wymaluj ten sam typ a ja...... Chociaz wiem ze
ten facet jest do niczego, mało wart i raczej miałabym z nim wiecej
trosk niz radości BOLI. Niestety spotykam ich czesto bo blisko
siebie mieszkamy. Jest jakies lekarstwo na tak dziwne odczucia?