Miłość bez zaufania (?)

05.02.09, 18:52
Czy można kogoś kochać i kompletnie mu nie ufać?
    • teklana Re: Miłość bez zaufania (?) 05.02.09, 18:55
      Tak
    • obrotowy Re: Miłość bez zaufania (?) 05.02.09, 18:55
      mozna byc w kims takim zakochanym
      - chociaz to niedokladnie to samo, co kochac.
    • iwona334 Re: Miłość bez zaufania (?) 05.02.09, 19:08
      tak
      • netmenka29 Re: Miłość bez zaufania (?) 05.02.09, 19:10
        Jeśli kompletnie - to bez sensu w ogóle bawić się w jakieś amory.
        Proszę o wyjaśnienie różnicy między KOCHAĆ a ZAKOCHAĆ.
        pZDR
    • idasierpniowa28 Re: Miłość bez zaufania (?) 05.02.09, 19:11
      Ja bym chyba nie umiała. Ale, podobno można.
      • apolonia45 Re: Miłość bez zaufania (?) 05.02.09, 19:49
        można.jednak jak najprędzej trzeba się z tą osobą rozstać.taki
        związek nie ma sensu.doświdczyłam tego na własnej skórze.to meczarnia
        • focus35 Re: nie mozna - n/t 05.02.09, 19:57
    • figgin1 Nie! 05.02.09, 23:35
      Ale bez przeszkód można na kogoś lecie nie ufając mu.
    • kajda28 Nie 06.02.09, 00:15
      Nie, dla mnie zaufanie jest ważniejsze od miłości, jak komuś nie
      ufam to się w nim nie zakochuje, nie traktuje poważnie. A jak już
      kocham i tracę zaufanie to... się zamykam w sobie, zamykam na tą
      drugą osobę. I jest już tylko gorzej :( więc po prostu lepiej
      odejść.
      • gocha033 tak :) 06.02.09, 08:59
        kajda28 napisała:

        > Nie, dla mnie zaufanie jest ważniejsze od miłości,

        - dla Ciebie. dla innych odwrotnie

        jak komuś nie ufam to się w nim nie zakochuje, nie traktuje
        poważnie.

        - madra racjonalna postawa. nielicznym dana.

        A jak już kocham i tracę zaufanie to... się zamykam w sobie,
        zamykam na tą drugą osobę.

        - jak wyzej. znaczy sie masz proste i latwe zycie?
        gratulujemy.
        • kajda28 Re: tak :) 06.02.09, 09:36
          > - jak wyzej. znaczy sie masz proste i latwe zycie?
          > gratulujemy.

          uważam że tak, że mam proste i szczęśliwe życie. Chociaż są chwile
          kiedy jestem nieszczęśliwa, kiedy po prostu , nie patrząc na nic
          chciałabym się zakochać i wszystko zwalić na ślepą miłość, albo po
          prostu nic nie widzieć, okłamywać sama siebie.
          Ale rozumiem że każdy jest inny, że inaczej odczuwa, nie neguje
          tego. Odpowiedziałam na pytanie czy umiem kochać bez zaufania, ja
          nie umiem, i nigdy nie chciałabym się tego nauczyć ani doświadczyć.
    • agatracz1978 Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 10:07
      gracillis napisała:

      > Czy można kogoś kochać i kompletnie mu nie ufać?
      A co to za sens kochać taką osobę? po co komuś taka miłość? co daje takie
      uczucie? nie wiem jak można komuś nie ufać i mówić o miłości?
    • menk.a Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 10:15
      Tak. Wtedy jest to obsesja. :P
    • tarantinka Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 10:46
      hm mysle ze zeby się zakochać i pokochac to trzeba ufac, po stracie
      zaufania można dalej kochać ale rozstanie jest kwestią czasu
      (wysiłku włożonego w to żeby uniezależnić się psychocznie od
      partnera) Ogromny trud ale inaczej taki związek cię zniszczy.
    • nonoa Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 15:02
      Niestety można:((
      Doświadczyłam i wiem jakie to straszne. Nigdy wcześniej nie mogłam sobie tego
      wyobrazić ale już umiem. Miłość bez zaufania to ciągłe podejrzenia, 5- min
      spóźnienie to przegniatające wodospad myśli że znowu...
      Trzeba sobie zadań pytanie czy tak naprawdę tego się pragnie? Czy to jest
      miłość czy już tylko przywiązanie...
      • focus35 Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 21:36

        to bardziej przypomina zazdrosc a podstawa jej nie jest milosc, a
        potrzeba kontroli nad partnerem (a kontrola nic wspolnego z miloscia
        nie ma) - a galopada mysli, jak ktos sie 5 minut spoznia to jest
        obnizone poczucie wartosci siebie jako partnera - ktos pewny, ze
        jest kochany po 5 minutach nie bedzie mial galopady mysli...

        nonoa napisała:

        > Niestety można:((
        > Doświadczyłam i wiem jakie to straszne. Nigdy wcześniej nie
        mogłam sobie tego
        > wyobrazić ale już umiem. Miłość bez zaufania to ciągłe
        podejrzenia, 5- min
        > spóźnienie to przegniatające wodospad myśli że znowu...
        > Trzeba sobie zadań pytanie czy tak naprawdę tego się pragnie? Czy
        to jest
        > miłość czy już tylko przywiązanie...
        • cus27 Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 21:50
          To jest brak zaufania!
          • afterglow Re: Miłość bez zaufania (?) 06.02.09, 23:13
            Tak jak już ktoś napisał - taki związek nie wróży dobrze.

            Tylko musisz wyjaśnić - czy ten brak zaufania jest w jakiś sposób uzasadniony?
            Czy wcześniej Twój partner zdradził Cię, czy masz jakieś informację o jego
            "drugiej twarzy" prezentowanej za Twoimi plecami itp.?

            Bo jeśli nie, to diagnozuję niskie poczucie wartości u Ciebie. Brak zaufania
            wynika z niepewności swojej pozycji i trzeba nad tym pracować. Choć wydaje mi
            się, że do tego dochodzi się latami i niekoniecznie przy obecnym partnerze...

            Też byłam kiedyś w takiej sytuacji. Problem z niskim poczuciem wartości w
            związku jest o tyle trudny, że druga strona zawsze wyczuwa go i często powoduje
            to, że traci zainteresowanie, przez co nasze poczucie wartości jeszcze bardziej
            spada.

            W końcu nie zniosłam takiej sytuacji i odeszłam. Teraz widzę że była to
            najlepsza decyzja mojego życia.

            Spotkałam potem cudownego człowieka, który zaakceptował wszystkie moje wady,
            wręcz uczynił z nich zalety, czuję się kochana, uwielbiana, jest między nami
            stuprocentowe zaufanie. Nigdy nawet przez sekundę nie zwątpiłam w niego.

            Dzięki zaufaniu dajemy sobie sporo wolności. Nie robimy sobie problemów, jeśli
            ja spotkam się z jakimś swoim kolegą, a on z koleżanką.

            Nie sądziłam wcześniej że coś takiego jest możliwe, bo myślałam, że ja mam
            problem z tym zaufaniem, ale teraz widzę, że po prostu byliśmy źle dobrani.

        • nonoa Re: Miłość bez zaufania (?) 10.02.09, 13:15
          NO macie racje. Informacja o zdradzie czy niepewności uczuć do mnie przez
          partnera...byla moim doświadczeniem. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja