Kobiety jednak na traktory

05.02.09, 23:04
Idiotki dorwały się do pieniędzy unijnych i będą siać propagandę feministyczną
już przedszkolach. Chłopcy do gotowania, dziewczynki na dachy. Kobiety na
traktory i na pierwszą linię wojny. Chłopcy którzy nie będą chcieli gotować i
dziewczynki które będą płakały do lalek zostaną zabite razem z rodzicami by
nie wprowadzać faszystowskich podziałów w społeczeństwie.
wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Czolgi-wyjezdzaja-z-polskich-przedszkoli,wid,10818276,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1773f&_ticrsn=5
    • ten.typ.tak.ma czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 21:46
      chce by ich synowie wychowani zostali na cioty, które gdy ich matki lub żony
      zostaną napadnięte, odmówią obrony i pójdą bawić się lalkami? Mężczyzna musi
      umieć być agresywny i umieć tę agresję powstrzymać. I tego się uczy w
      dzieciństwie, tak jak młode lwy uczą się polować. Co te faszystki robią ze światem?
      • kochanica-francuza Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 21:49
        I tego się uczy w
        > dzieciństwie

        To czemu nam wmawiacie, że to jest naturalne, skoro sam piszesz, że wyuczone?
        • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 21:56
          Nie jestem specjalistą, ale myślę że agresję się ma w sobie a walki trzeba się
          nauczyć. Jeśli ktoś się boi że zostanie uderzony to nie będzie się umiał bić.
          Proste doświadczenie zrobione w przedszkolu: dziewczynkom dano samochody a
          chłopcom domy i lalki. Po jakimś czasie dziewczynki niańczyły samochody a
          chłopcy bawili się w wojnę. Nawet gdy zrobiono podobny eksperyment na
          koczkodankach: dano małpiątkom do zabawy piłki i samochody – oraz pluszowe
          małpki. Samiczki natychmiast chwyciły za lalki – a samczyki zaczęły się bawić
          piłkami i samochodami...
          Uważam że zabiera się matkom czy rodzicom ich dzieci i przerabia na jakieś
          bezmyślne kukły. Dlatego większość ludzi co to wymyśla, swoje dzieci wysyła do
          prywatnych szkół
          • kochanica-francuza Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:02
            ten.typ.tak.ma napisał:

            > Nie jestem specjalistą, ale myślę że agresję się ma w sobie a walki trzeba się
            > nauczyć.

            Ach, czyli chodzi o naukę walki. Bo z twojego posta mogło wynikać, że także agresji.

            ps. część dzieci bawi się klockami, jak je sklasyfikujesz?
            • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:08
              ja nie zajmuję się dziećmi, uważam tylko że głupota i nadaktywność niektórych
              formacji idzie za daleko. Za komuny było hasło: kobiety na traktory i wmówiono
              ludziom że to jest fajne. Tera wmawiają nam inne bzdury
              Co do nauki agresji, to myślę że też tego powinno się uczyć - tzn uczyć ją
              wydobyć z siebie i, nawet bardziej, uczyć się pohamować. Bo kobiety co bawią się
              lalkami też potrafią zadźgać nożem, czy dlatego że patrzyły w przedszkolu na
              chłopców co się czołgami bawili w wojnę?
              Trener na treningach uczył nas jak powstrzymać złość, grając z nami i faulując,
              gdy ktoś protestował, mówił: ja jestem sędzią i nie odgwizdałem. Nie zdarzyło
              się by któryś z nas napastował sędziego gdy ten gwizdał niesłuszne przewinienia.
              • kochanica-francuza Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:10
                ten.typ.tak.ma napisał:

                > ja nie zajmuję się dziećmi

                Czyli nie napiszesz, co z tymi klockami?


                > ę
                > lalkami też potrafią zadźgać nożem, czy dlatego że patrzyły w przedszkolu na
                > chłopców co się czołgami bawili w wojnę?

                Nie. Dlatego, że w nas też jest agresja i gniew.
                • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:16
                  jedne się bawią klockami bo są kolorowe a inne dzieci bo można z nich coś
                  zbudować. Jedne zostaną artystami, inni budowniczymi i architektami, a te co nie
                  lubiły się bawic klockami zostaną politykami(lub pójdą do organizacji) i będą
                  wymyślać przepisy jak tym małym sk..om zabrać klocki.
                  • kochanica-francuza Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:20
                    ten.typ.tak.ma napisał:

                    > jedne się bawią klockami bo są kolorowe a inne dzieci bo można z nich coś
                    > zbudować.

                    A w kontekście płci?

                    Dziewczynki się bawią czy chłopcy?
                  • kochanica-francuza Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:21
                    architektami, a te co ni
                    > e
                    > lubiły się bawic klockami

                    Masz dowody?
                    • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:25
                      oczywiście, do polityki idą największe miernoty, ludzie co nie potrafią samemu
                      czegoś zrobić. Idą tam gdzie mogą kraść...
                      • kochanica-francuza Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:26
                        ten.typ.tak.ma napisał:

                        > oczywiście, do polityki idą największe miernoty, ludzie co nie potrafią samemu
                        > czegoś zrobić. Idą tam gdzie mogą kraść...

                        Ale to dotyczy wszystkich partii? Tej, na którą głosowałeś, też?

                        I co z tymi klockami, kto się nimi bawi?

                        • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:36
                          to dotyczy wszystkich partii które rządzą w Polsce od lat. Nie chodzę na wybory
                          bo nie ma kogo wybierać.
              • mono_stereo Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:44
                Napisałeś jedną mądrą rzecz - trener na treningach was uczył. I to jest klucz do
                rozwiązania problemu raczenia sobie z agresją i nauki walki. Agresja jest w
                człowieku, to coś naturalnego. Nie jest dobrze, gdy ktoś jest jej pozbawiony,
                niedobrze jeśli nie umie nad nią panować. Walka to cenna umiejętność.
                Ale tego powinno się uczyć przede wszystkim osoby na pewnym poziomie rozwoju,
                poza tym powinni tego uczyć profesjonaliści. Jestem jak najbardziej za
                treningami sztuk walki, gdybym miała dziecko z pewnością zapisałabym je na takie
                zajęcia, ale mniej więcej w wieku 7-8 lat.

                Ale nauka walki i kierowania swoją agresją odbywana pod kontrolą to zupełnie coś
                innego niż dawanie malutkim dzieciom zabawek do zabijania. Przede wszystkim
                trzylatek nie ma świadomości śmierci, to znaczy nie wie, że w realnym życiu
                takim pistoletem można zabić. Że to, w co się bawi, gdyby wydarzyło się naprawdę
                mogłoby pozbawić go rodziców. Fascynacja bronią połączona z brakiem świadomości
                śmierci i oglądaniem filmów, w których zabity natychmiast wstaje jest szkodliwa.
                Mądre uczenie walki jest dobre.
                Poza tym z tego co czytałam chodzi o usunięcie militarnych zabawek z
                przedszkoli, a nie odebranie ich chłopcom i przekazanie dziewczynkom. Z jakiegoś
                powodu nie dajemy np dzieciom miniaturowych, zabawkowych obozów zagłady, nie
                kupujemy im zestawów "mały kat".
                • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:51
                  wreszcie coś mądrego napisałem. Argumenty rozumiem(nie neguję ich bo się nie
                  znam), ale mi chodzi o to by rodzice decydowali o dzieciach a nie rząd.
                  • mono_stereo Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 23:02
                    Ale to wszystko o czym pisałeś nijak się ma do kwestii decydowania o dzieciach.
                    To doprawdy żadna różnica, czy ktoś decyduje za rodziców,że dziecko zetknie się
                    w przedszkolu z zabawkami militarnymi czy też, że się nie zetknie. Zasada
                    pozostaje taka sama.
                    Poza tym jest wiele typów przedszkoli, także prywatne i rodzice mają wybór.
                    • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 23:28
                      argumentację rozumiem ale niekoniecznie się zgadzam.
                      Co do przedszkoli to biedni czy mniej zamożni ludzie nie mają wyboru.
                      Różnimy się cały czas w jednym: ja uważam że to rodzice mają decydować jak się
                      będą bawić dzieci a nie rząd czy kuratorium. Dopóki żyjemy w systemie w którym
                      panuje edukacyjny zamordyzm i przymus, będzie tak jak w artykule. W prywatnych
                      przedszkolach i szkołach będą dzieci zamożnych ludzi i polityków którzy tę nędzę
                      powodują.
                      • mono_stereo Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 23:30
                        Nie różnimy się, bo ja uważam tak samo:)
                        Tylko wyjaśnij mi na czym polega różnica:kuratorium decyduje, że w przedszkolach
                        będą militarne zabawki - kuratorium decyduje,że w przedszkolach nie będzie
                        militarnych zabawek. Rodzice są tak samo pozbawieni możliwości decydowania.
                        Dlatego, w kontekście twoich przekonań nie rozumiem oburzenia pomysłem wycofania
                        konkretnych zabawek. Meritum się nie zmienia.
                        • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 23:44
                          tą drogą dojdziemy do moich przekonań politycznych - nie powinno być kuratorium
                          czy równie zbędnego ministerstwa oświaty - ale wtedy wejdziemy w rejony
                          przeogromne.
                          Nie jestem w stanie wyżywać się na wszystkie tematy - dlatego podjąłem jeden:)
          • dotyk_wiatru Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:31
            Czy aby przypadkiem to wszystko nie jest powielaniem stereotypów że
            dziewczynki bawią się lalkami, uczą gotowania, a chłopcy biją się,
            bawią samochodzikami...? A co jeśli niektóre dziewczynki wolą
            samochody, a chłopcy gotowanie?
            • ten.typ.tak.ma Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:35
              mogą mieć wybór i powinny mieć wybór. Jeśli nauczymy wszystkich chłopców bawić
              się lalkami w mamusię i zabronimy strzelać i bić się, to kto będzie w wojsku? W
              policji? W straży pożarnej? W służbach specjalnych? Kto obroni kobiety gdy
              przyjdzie armia ze wschodu gdzie takich bredni nie ma nawet w myślach tamtych ludzi?
              • dotyk_wiatru Re: czy rzeczywiście większość kobiet 06.02.09, 22:59
                ten.typ.tak.ma napisał:

                > mogą mieć wybór i powinny mieć wybór. Jeśli nauczymy wszystkich
                chłopców bawić
                > się lalkami w mamusię i zabronimy strzelać i bić się, to kto
                będzie w wojsku? W
                > policji? W straży pożarnej? W służbach specjalnych? Kto obroni
                kobiety gdy
                > przyjdzie armia ze wschodu gdzie takich bredni nie ma nawet w
                myślach tamtych l
                > udzi?

                Ok :)
                Nie powinno być tak, że tłamsi się naturalne odruchy, które wynikają
                chociażby z płci...Zdarzają się wyjątki i wśród chłopców i
                dziewczynek, ale to raczej niewielki odsetek...A co do
                agresji...Każdy ją ma w sobie, ale jeśli nauczy się nad nią panować,
                nad emocjami, będzie dobrze...

                Mądrze prawisz...Przyznaję Tobie rację :)

                Na szczęście daleko mi do feministek...
    • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:24
      jaaaaaasne
      moje dziecko chodzi do tradycyjnego żłobka i lubi się bawić w gotowanie :) na
      przemian z walką na gwiezdne miecze :)

      masz jakieś pojecie o psychologii rozwojowej?
      • kochanica-francuza Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:25
        lacido napisała:

        > jaaaaaasne
        > moje dziecko chodzi do tradycyjnego żłobka i lubi się bawić w gotowanie :) na
        > przemian z walką na gwiezdne miecze :)

        Lacido, przyznaj się - te miecze mu wciskasz siłą i podstępem ;-) albo te
        garnki,zależnie od płci ;-)


        >
        > masz jakieś pojecie o psychologii rozwojowej?
        • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:29
          miecz mu się spodobał na wielkiej orkiestrze, co prawda nie lubię zabawek
          militarnych, no ale rycerze Jedi walczyli w słusznej sprawie <lol> co do
          gotowania to dostał zabawkową kuchenkę i gotuj na niej zupę z plastikowych
          robaków i sztućców używa w podobnym celu jak gwiezdnego miecza ;)))
          • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:33
            przeciwnicy Jedi też mieli takie miecze :))
            czy pozwalając mu bawić sie w gotowanie nie dajesz szansę by następny szowinista
            napisał kiedyś na FK że mężczyźni lepiej gotują?
            • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:40
              i wszyscy mieli niebieskie?? obalasz moja ideologię ;)

              mój syn nie będzie szowinistą ;) a grzebać w garach lubi i tyle :) aa ostatnio
              dokręcił śrubki od hulajnogi wiec jego przyszłość nie jest przesądzona ;)
              • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:43
                ok, to zrobimy dzieciom niebieskie czołgi:)
                Moja mama też mówiła że ja nie będę szowinistą a popatrz co się stało, a
                kucharzem też jestem świetnym.
                • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:47

                  sama wychowuje dziecko więc na szowinistę nie wyrośnie, co najwyżej na feministę
                  - żart

                  no co takiego się stało?

                  znaczy mama nie podołała swym szczytnym założeniom, ciekawe gdzie popełniła błąd? ;)
                  • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:52
                    wiem ale nie powiem
                    • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:53
                      ej no nie bądź taki

                      uchronisz mnie przed porażką wychowawczą :)
                      • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:55
                        tobie się uda, nie masz obok złego przykładu w mężu, moja matka miała.
                        • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:56
                          znaczy Ty w tatę taki zapatrzony byłeś?

                          zły przykład zawsze się może napatoczyć ;/
                          • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:58
                            nie trzeba być wpatrzonym, dziecko i tak zbiera co może od rodziców.
                            • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:00
                              jasne
                              tylko wychowanie polega na tym, żeby brało to co dobre, niewłaściwe trzeba
                              korygować ;) itd itd
              • jan_hus_na_stosie Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:43
                lacido napisała:

                a ostatnio
                > dokręcił śrubki od hulajnogi

                dobrze, że dokręcił a nie odkręcił ;)
                • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:48
                  literówka
                  właśnie odkręcił, na szczęście przyniósł mi ją a ja w szoku, bo nie wiedziałam
                  gdzie tę śrubkę trzeba wkręcić ;/ w ogóle nie myślałam że w hulajnodze są takie
                  śrubki ;)
                • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:48
                  daj mu dorosnąć gdy zrozumie ile radości daje spadający z hulajnogi kolega:)
    • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:47
      tak jakby wzorce przekazywane od xxxxxxx pokolen byly zle? :] facet to facet,
      baba to baba. dzis dorabiamy sie trzeciej a nawet czwartej plci i jest to niby
      tym wlasciwym bleeeeeeeeee
      • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:50
        jasne po co to zmieniać, zabrać kobietom prawa wyborcze i wykopać je ze szkół
        cywilizacja sie rozwija i zmienia to normalne
        • ten.typ.tak.ma Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 22:57
          tu się z tobą zgadzam:)
          Kobiety są za dobre i nie powinny głosować. A jeszcze do tego głosują na takich
          ładnych i przystojnych
          • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:01
            ten.typ.tak.ma napisał:

            > tu się z tobą zgadzam:)
            > Kobiety są za dobre i nie powinny głosować. A jeszcze do tego głosują na takich
            > ładnych i przystojnych

            czyli że w ogóle nie chodzą na wybory ;./
            nie wiem gdzie Ty tych przystojnych widziałeś ;/
        • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:06
          powiedz mi tak szczerze czy nie bylabys za takim modelem:
          - facet utrzymuje rodzine, zarabia tyle ze kobieta nie musi pracowac. moze ale
          nie musi. moze rozwijac swoje zainteresowania, bawic sie w pomoc w jakichs
          fundacjach itd.
          - macie rowne prawa, nie tylko wyborcze. prawo naklada na was takie same
          obowiazki jak i daje identyczne prawa.
          - nauka i ksztalcenie jest dla wszystkich. kobiety sa lepsze w pewnych naukach,
          faceci w innych. dlaczego tego nie wykorzystac? ;)

          dodalbym jeszcze kilka rzeczy ale po co. dla kobiet taki model to ciemiezenie,
          partnerstwo tez zle. to ja juz nie wiem czego chcecie :D
          • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:08
            A nie ma takiego modelu? Kto chce, może się na to zdecydować.
            Niejaka Aleksandra Dochnal zdaje się,ze tak żyła.Poszukaj wywiadów to
            zobaczysz,jak na tym wyszła.
          • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:09
            A tak poza tym, to dlaczego nie byłbyś za takim modelem:

            kobieta utrzymuje rodzine, zarabia tyle ze kobieta nie musi pracowac. moze ale
            nie musi. moze rozwijac swoje zainteresowania, bawic sie w pomoc w jakichs
            fundacjach itd.
            macie rowne prawa, nie tylko wyborcze. prawo naklada na was takie same
            obowiazki jak i daje identyczne prawa.
            - nauka i ksztalcenie jest dla wszystkich. kobiety sa lepsze w pewnych naukach,
            faceci w innych. dlaczego tego nie wykorzystac? ;)
            • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:16
              mono_stereo napisała:

              > A tak poza tym, to dlaczego nie byłbyś za takim modelem:
              >
              > kobieta utrzymuje rodzine, zarabia tyle ze kobieta nie musi pracowac.

              bo byloby to niewykonalne. to jakies chyba perpetum mobile :] kobieta utrzymuje
              rodzine, zarabia ale nie musi pracowac lol

              rozumiem ze to blad... wiec odpowiem, byloby to nienaturalne gdyby tak sie
              stalo. co nie znaczy ze by mi to strasznie przeszkadzalo gdyby to kobieta
              pracowala a ja bym zajmowal sie domem. przynajmiej przez jakis czas, czemu
              nie?:] jesli by wiecej zarabiala, a domem wiadomo ze trzeba sie zajac.
              • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:18
                Nie błąd, chciałam ci zwrócić uwagę na kategorię naturalności. Są też związki
                tworzone przez 2 kobiety, są tworzone przez 2 mężczyzn. Różne są modele życia i
                możemy wybierać to, co nam najbardziej odpowiada. Ja akurat bym modelu
                zaprezentowanego przez ciebie nie wybrała. Ale na tym właśnie polega wolność.
                • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:21
                  jesli dla ciebie model 2k/2m jest modelem naturalnym to wole zakonczyc dyskusje.
                  jestem przeciwnikiem takich dziwactw :]

                  ludzie dziwnie potrzegaja wolnosc, czasem myla z samowolka :]
                  • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:23
                    samowolka to by była gdym się wprowadziła do ciebie i kazała się utrzymywać:)
                    A jak ja i moja przyjaciółka postanowimy wspólnie żyć to będzie to wolność.

                    Nie wiem jak rozumiesz słowo "naturalny".
                    • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:29
                      naturalny? bardzo prosto- K+M=B jedyny matematyczny dowod na to co jest
                      naturalne dla ssakow.
                      • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:31
                        ja znam formułkę K+M+B raczej:)
                        co to ma być to B?
                        • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:43
                          bobas :P wpisz d i bedzie dziecko ;)

                          twoja formulka nie jest rownaniem matematycznym wiec nic z niego nie wynika :D
                    • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:30
                      ps. to by juz bylo wymuszenie, najscie, zawlaszczenie a moze nawet gwalt :]
          • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:12
            to teraz tylko przekonaj mężczyzn, że kobiecie wystarczy praca na jeden etat-w
            domu, i przekonaj rządzących że taka kobieta powinna mieć prawo do emerytury
            • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:19
              czemu to nazywac etatem? zona to zona. facet pracuje, zarabia pieniadze. odklada
              na emeryture w jakis sposob. zona i rodzina utrzymywane sa przez meza tak samo
              w czasie kiedy jest aktywny zawodowo jak i gdy jest na emeryturze. gdy juz
              umrze- wczesniej niz zona- kobietka dostaje emerytuke dalej. nawet dzis przecie
              dziedziczy ja po mezu. chyba tak jest, nie mam zony wiec mnie to nie interesuje
              specjalnie a skleroze mam wiec moge sie mylic ;)
              • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:20
                to nie sleroza, to naiwność.
                Twój model sprawdza się pod jednym warunkiem - odejście od żony będzie karane
                śmiercią;)
                • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:23
                  kiedy juz jakims cudem ten model pracowal. kobieta byla zabezpieczana :]

                  rozumiem ze karane smiercia zony- aby sie nie musiala meczyc lol
                  • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:24
                    rozwody nie istniały od zawsze ;/
                    • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:42
                      kiedys rozwody zalatwiala maczuga, pozniej lesniczy, dzis prawnicy ;) cena
                      postepu lol
                      • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:47
                        czyli były to męskie decyzje ehhhhhh
                        • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:53
                          tez mialyscie sposoby na rozwiedzenie. niby zbyt slona zupa a tu juz grabarza
                          trzeba bylo wolac. albo 'rycerzu na bialym rumaku uratuj mnie z wiezy przed
                          czarnym rycerzem' i glowy sie toczyly rowno ;)
                          • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:55
                            bajek się naczytaleś ;)
                  • mono_stereo Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:24
                    Gdyby rzeczywiście funkcjonował to ludzie by nie szukali nowych rozwiązań.
                    Kiedyś też funkcjonowały wyłącznie wozy konne, dziś są samochody. Czy to jest
                    naturalne?
                    • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:38
                      uwazasz ze komunizm albo demokracja to takie cudowne twory? komunizm z racji iz
                      garstka ludzi, najczesciej glupich i rzadnych wladzy robila z ludzmi co chciala-
                      to takie dobre? demokracja to fizycznie rzady ludu. ludu ktory jest glupi, ktory
                      prostej isntruckcji obslugi nie potrafi przeczytac ze zrozumiem. to rzady
                      cwaniakow ktorzy potrafia tych idioto przekonac aby ich wybrano i aby oni
                      ustanawiali prawa wg ktorych maja ich wyborcy zyc. to taki dobry system?

                      teraz popatrz na dawne dzieje ludzkosci. tylko monarchia sie sprawdzala. wielkie
                      imperia, wielkie odkrycia, cywilizacyjny rozwoj wielu idei... roznorodnosc
                      kultur. to sa dane wzorce. takie byly zle?
                      dzis ludzkosc wymyslila te twory ludowe. czy ludzkosc skladajaca sie z idiotow
                      ktorzy owych instrukcji obslugi przeczytac nie potrafia moze sie mylic? czy nie
                      uznaje sie ze wiekszosc ma racje? wiekszosc to przepraszam ale wlasnie ci idioci
                      a mniejszosc to ludzie rozumni:] wiekszosc tworzy dzis modele i wzorce. jedno
                      wielkie chore blink blink :]
              • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:22
                czyli uważasz ze sprzątaczka, kucharka to nie są zawody, za które należy się
                emerytura? A co taka kobieta będzie mieć po rozwodzie? brak doświadczenia
                zawodowego i 40ke na karku

                mąż daje kasę żona swoją pracę w domu, do tego trzeba by zatrudnić kucharkę i
                sprzątaczkę, gdyby kobieta chciała pracować i obowiązki miałaby być równo
                rozdzielone.
                • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:27
                  nie uwazam aby bylo konieczne wpisywanie 'zona' w rubryke zawod wykonywany. to
                  raczej zaszczytna funkcja.

                  a co jesli to zona by zaczela puszczac sie i chciala zmienic faceta albo
                  zostawic meza? :] a moze ten model, takiej symbiozy placowo utrzymaniowej [brzmi
                  dziwnie] bylby jakims bodzcem aby jednak malenstwa wytrzymywaly znacznie dluzej?
                  nie tak jak dzis ze nawet ulga na cos decyduje o tym czy ludzie sa malzenstwem
                  czy nie ;)
                  • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:33
                    co nie zmienia faktu, że kobieta wykonuje czynności charakterystyczne dla
                    innych, płatnych zawodów i z tego może nie mieć nic, więc ryzykuje
                    • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:41
                      dlatego wracamy do tematu- kto, w jakim celu sie wiaze i ile jest w stanie
                      poswiecic dla szczescia rodziny ;) nie ma wielkiego ryzyka tam gdzie istnieje
                      bezinteresownosc w milosci w obie strony, tak uwazam ;)
                      • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:46
                        a co w takim razie poświęca mężczyzna???
                        • masher Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:51
                          xx lat zycia z jedna i ta sama potwora :D i tak sprawiacie ze zyjemy krocej,
                          malo? :P
                          • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 06.02.09, 23:54
                            tylko który facet decyduje się na życie z potworą?
                            • masher Re: Kobiety jednak na traktory 07.02.09, 00:32
                              sa i tacy masochisci- faceci i kobiety ;)
                              • lacido Re: Kobiety jednak na traktory 07.02.09, 00:38
                                i są rozwody :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja